Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Łotr

Tłumaczenie: Izabella Mazurek
Cykl: Trylogia Zdrajcy (tom 2)
Wydawnictwo: Galeria Książki
7,36 (3581 ocen i 170 opinii) Zobacz oceny
10
340
9
426
8
787
7
1 118
6
597
5
220
4
48
3
31
2
8
1
6
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
The Rogue
data wydania
ISBN
9788362170166
liczba stron
576
język
polski
dodała
Eo-

Inne wydania

Żyjąc wśród sachakańskich buntowników, Lorkin stara się dowiedzieć o nich i ich wyjątkowej magii jak najwięcej. Zdrajcy nie są jednak chętni, by podzielić się nią w zamian za wiedzę uzdrowicielską, którą tak desperacko pragną poznać. Choć Lorkin przypuszcza, że obawiają się ujawnić przed światem swoje istnienie, pojawiają się pewne przesłanki, że ich plany są bardziej ambitne. Sonea szuka...

Żyjąc wśród sachakańskich buntowników, Lorkin stara się dowiedzieć o nich i ich wyjątkowej magii jak najwięcej. Zdrajcy nie są jednak chętni, by podzielić się nią w zamian za wiedzę uzdrowicielską, którą tak desperacko pragną poznać. Choć Lorkin przypuszcza, że obawiają się ujawnić przed światem swoje istnienie, pojawiają się pewne przesłanki, że ich plany są bardziej ambitne.
Sonea szuka dzikiego maga, mając świadomość, że Cery nie może w nieskończoność uciekać przed zamachami na swoje życie, mag jednak ma znacznie większy wpływ na półświatek, niż się obawiała. Jego jedynym słabym punktem jest więziona w Strażnicy matka.
W Sachace Dannyl utracił poważanie wśród elity, po tym jak pozwolił Lorkinowi dołączyć do Zdrajców. Uwaga ashakich natomiast skupia się na nowym Ambasadorze Elyne, którego Dannyl zna aż za dobrze.
Tymczasem na Uniwersytecie dwie nowicjuszki przypominają magom Gildii, że czasami największy wróg kryje się wśród nich samych.

 

źródło opisu: Galeria Książki, 2011.

źródło okładki: http://www.galeriaksiazki.pl/

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
pokaż wszystkie
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (7931)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 874
mclena | 2015-10-25
Przeczytana: 24 października 2015

Opinia zaznaczona jako spoiler. Pokaż ją.

"Chyba żadnego z nas nie można winić za to, co wyrosło z naszych synów(...) Na pewnie rzeczy rodzice nie mają wpływu."

Po opiniach czytelników na prawde chciałabym napisać, że książka mi się nie podobała, że nudy, że za długie, że akcja sie wlecze... ale nie mogę. Po prostu nie mogę. Uwielbiam pióro Trudi Canavan i "Łotr" to potwierdził. Absolutnie nie moge sie przyczepić do fabuły, bo każdy rozdział niósł ze soba kolejne pytania, kolejne zaskakujące wydarzenia i choc chciałam sobie zrobić przerwę jakąś inną książką to myslami wciąż wracałam do Lorkina, Dannyla i Sonei. Nie mogłam sie oderwać, nawet na moment, bo za chwile wiedziałam, że może znaleźć sie kolejny przełom. Pobyt Lorkina u Zdrajców, jego perypetie, to czego sie dowiedział od Królowej, pytania o to kim ona jest, co ukrywa, co obiecała Akkarinowi i co on jej obiecał, czy sojusz Gildii ze Zdrajcami okaże się bardziej korzystny niż z plemieniem Duna, dlaczego Zdrajcy pozbawili plemienia kamieni, czy Ceremu uda się...

książek: 959
Shimik | 2015-07-05
Na półkach: Przeczytane

Pomimo sympatii jaką darzę Soneę nie dotrwałem do końca i coś mi się wydaję, że trylogię zdrajcy zakończę właśnie w tym miejscu czyli na około dwusetnej stronie Łotra.

książek: 5928
Kalissa | 2016-01-24
Przeczytana: styczeń 2016

Opinia zaznaczona jako spoiler. Pokaż ją.

Z czystym sumieniem mogę napisać – że w tomie II trylogii, absolutnie nic ważnego się nie wydarzyło. Czytałam spokojnie i zastanawiałam się:
- kiedy Lorkin „dorwie”:) Tyvarę,
- kiedy Achati „dorwie”:) Dannyla
- kiedy Soneę „dorwie”:) – ktokolwiek, byle nie Dorrien:).

Zdziwiło mnie, że Regin prawie zniknął, choć jego kłopoty rodzinne, chyba jasno wskazują, że pewnie będzie miał swoje szanse:).

Nie mogę zrozumieć – gdzie się podział główny zły tej trylogii? W II tomie, tytułowy Łotr, w ogóle, nie występuje. Chyba, że nie domyśliłam się, kto jest Łotrem:).

Ach – i autorka dodała jeszcze maga Lilkę – wyjątkowo zabawna dziewczyna. Dopiero w połowie tomu – zaskoczyłam, że staje się jedną z głównych bohaterek. Na początku myślałam, że będzie jedną z ofiar nilu:). A tu proszę – okazało się, że czarnej magii może nauczyć się z książki, głupiutka uczennica:).

Przyznaję także, że brakowało mi magii. Częściej miałam wrażenie, że czytam powieść obyczajową, z lekką nutą telenoweli...

książek: 329
Canis | 2012-12-12
Przeczytana: 11 grudnia 2012

Wczoraj skończyłam czytać Łotra.
Jakie mam teraz odczucia? Hmmm... bardzo mieszane. Zacznijmy po kolei:

Co mnie irytowało?
- Lilia była tak naiwna, że w pewnych momentach byłam niemal zupełnie pewna, że to dziesięciolatka.
- Jak zawsze podobały mi się badania Dannyla, teraz byłam wręcz znudzona.
- Mam dość tych poszukiwań dzikich magów.
- Jak to jest, że w Kyralii, gdzie wszyscy są tak nietolerancyjni, co druga osoba jest homoseksualistą!? Tak, wątki z Dannylem były oryginalne i to mi się podobało, ale z góry było wiadomo, że tak samo jest z Ashakim, Naki i Lilią, a gdy zaczęłam czytać jak Anyi kłóciła się ze swoją byłą kochanką, normalnie skręciło mnie w żołądku. Kolejna osoba... za niedługo się okaże, że Cery kocha Gola - już dzisiaj nic mnie nie zdziwi.

Co mi się spodobało? Po tej ostrej krytyce...
- Podobał mi się wątek z Dorrienem i Soneą - nareszcie!
- Przygody Lorkina wśród zdrajców także były ciekawe.
- Jak zwykle styl pisania autorki stoi na wysokim poziomie, a okładka...

książek: 172
Paklpy | 2016-01-26
Przeczytana: 25 stycznia 2016

Opinia zaznaczona jako spoiler. Pokaż ją.

Książka jest o wiele lepsza niż pierwsza część. Jest wciągająca i szybko ją się czyta.

Jednakże irytuje mnie nieco fakt, że w jej powieściach pojawia się tyle związków homoseksualnych. Nie jestem jakaś uprzedzona (a može jestem, skoro mnie to irytuje?) ale wydaje mi się, że osoby homo stanowią niewielką część społeczności. A w książkach Trudi co drugi główny bohater jest homo, a najciekawsze jest to, że z zaskakującą łatwością znajduje osoby podobne do siebie. Nie wiem czy bardziej bawi mnie wątek Dannyla, do którego zarywali dwaj mężczyźni, czy wątek Lilii, która najpierw romansowała z Naki, a potem poznała Anyi i to w niej się zakochała. Związki hetero nie są tak nakreślane. Związek Tyvary i Lorkina jest dość nudy i sztuczny. Inne związki hetero są tylko wspomniane (Dorrien&Alina, Regin i jego żona), lecz w tych związkach występują jakieś konflikty. Czy to jakaś sugestia?

książek: 364
cordiale | 2014-04-24
Na półkach: Przeczytane, EBOOK
Przeczytana: 25 marca 2014

Drugi tom trylogii, zatytułowany „Łotr” to kontynuacja losów bohaterów z poprzedniej książki. Autorka wprowadza również całkiem nowe postaci dwójki Nowicjuszek a co za tym idzie nowy wątek.
Canavan próbuje wprowadzić do gatunku coś nowego, coś z czego byłaby rozpoznawalna i wyjątkowa. „Padło” na homoseksualizm. Stara się tak jak w poprzednich częściach tak i w „Łotrze” pokazać uczucia i problemy takich ludzi. Moim zdaniem poniosła porażkę. Opisy związków homoseksualnych w jej wykonaniu sią infantylne. Zamiast budzić sympatie i zrozumienie raczej budzą politowanie i śmieszność.
Cała Gildia Magów przypomina raczej bandę uprzejmych, nieporadnych idiotów a nie potężnych ludzi. Boją się sprawdzać myśli niebezpiecznej „Dzikiej” aby przypadkiem „nie obrazić” jej ludu. No na litość boską!
Tymczasem Mistrz Dannyl bada historię. W przypadku magii starożytne, zapomniane wynalazki mogą mieć olbrzymią moc. Dziwię się, że Sachakanie tolerują szperającego historyka. Przecież to co on robi...

książek: 1426
patusia_dorota | 2014-07-12
Na półkach: Przeczytane, Ulubione, 2014
Przeczytana: 08 lipca 2014

Trudi Canavan to autorka, która zyskała dużą sławę wśród współczesnych twórców fantasy, jej serie, bo ma ich już na koncie trzy(w całości) weszły już na stałe do świata fantasy. Za mną jest już pierwszy cykl autorki, Trylogia Czarnego Maga. Jednak na tym nie zakończyłam mojej przygody z twórczością pani Canavan. Tym razem zapraszam na recenzje "Łotra", czyli drugiej części Trylogii Zdrajcy.

Wyjątkowo nie zacznę od przedstawienia wydarzeń, jakie mają miejsce w książce, bo byłoby to dość trudne zadanie. Autorka przedstawiała nam wydarzenia z punktu widzenia czterech postaci, również narratorów. Skupię się więc na każdym z nich osobno i wtedy postaram się przytoczyć zdarzenia, jakie miały miejsce u poszczególnych postaci.

"Wśród buntowników także są buntownicy"

Zacznę od przebywającego w dobrze ukrytej kryjówce Zdrajców, gdzieś w górach w Sachace Lorkina. Syn Sonei dobrowolnie udał się do miejsca ich pobytu, by uratować Tyvarę oraz poznać sekret wykorzystania kamienii. Zdrajcy...

książek: 1575
Krzysztof Baliński | 2011-07-10
Na półkach: Przeczytane, Kcnk
Przeczytana: 10 lipca 2011

"Łotr" jest to niezwykle ciekawy dalszy ciąg "Trylogii zdrajcy ".

Zacznijmy rozpracowywać sprawę od tego, że wraz z Lorkinem nieco poznajemy zdrajczynie, sachakańską buntowniczą społeczność, prócz tego, że wiodącą rolę odgrywają tam kobiety, to w przeciwieństwie do Sachaki buntowniczki nie tolerują niewolnictwa.
W gildii magów pojawiają się dwie nowe nowe bohaterki, nowicjuszki, Lilia, i Naki. Obydwie nieźle narozrabiały, okazuje, że przekonały się empirycznie, że można czarnej magii nauczyć się z książki i wcale nie jest to takie skomplikowane. Z tego wynikło niezłe zamieszanie.
Ambasardor Dannyl kontynuuję swoją misję, polityczną i zbierania wiedzy historycznej. Wraz z Tayendem, ambasadorem Elyne w Sachace z jednym z sachakańskich przyjaciół Dannyla podróżują do krainy Duna. Ambasadora gildii w Sachace interesują pewne sprawy związane z magią i historią magii.

Tak, mamy rozważania, dotyczące historii, że wiedza historyczna jest bardzo ważna, i jej nie można jej...

książek: 222
Lei_Libros | 2014-11-20
Przeczytana: 14 listopada 2014

Hmm...chyba coś mi umknęło. Kim, u licha, jest tytułowy „Łotr”?!

Lorkin kierując się imperatywem moralnym... no i po trosze podążając za pragnieniem własnych lędźwi [dla romantyków – za głosem serca], zgadza się przyjąć wyrok, być może dożywotniego, pobytu pośród Zdrajców. Społeczność owa, wziąwszy swój początek w sprzeciwie wobec sachakańskiego niewolnictwa, funkcjonuje bez mała rewolucyjnie jak na czasy, w których przystało buntownikom żyć. Głoszą bowiem równość wszystkich. Rządzić jednak ktoś musi, zatem buława władzy należy do tych a priori sprawiedliwszych i rozumniejszych, czyli do kobiet (ha!). Niemniej egalitie i matriarchat jak każde ideały nie mają łatwo ani w realnym ani w książkowym świecie. Lorkin podejmuje się tymczasem wymyślonej przez siebie misji dziejowej i próbuje przetrzeć szlaki ku nawiązaniu politycznych stosunków pomiędzy Gildią a Zdrajcami.

Tak oto z grubsza przedstawia się meritum kolejnej części trylogii. Obok tegoż toczą się wątki niemniej ważne bowiem...

książek: 184
Michał Nosorowski | 2014-01-06
Przeczytana: 2012 rok

Dobrze się czyta, pomijając dosyć oporny styl pisania Canavan.

zobacz kolejne z 7921 
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
zgłoś błąd zgłoś błąd