Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Syrena

Tłumaczenie: Anna Kloczkowska
Cykl: Syrena (tom 1)
Wydawnictwo: Wydawnictwo Dolnośląskie
7,12 (1544 ocen i 250 opinii) Zobacz oceny
10
137
9
180
8
281
7
428
6
305
5
132
4
44
3
22
2
9
1
6
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Siren
data wydania
ISBN
9788324589890
liczba stron
360
język
polski
dodała
Ag2S

Dla Vanessy i Justine Sands miały to być zwyczajne wakacje w miasteczku Winter Harbor, w towarzystwie braci Carmichaelów. Jednak kiedy Justine wybiera się nad urwisko, by skakać do wody, a nazajutrz fale wyrzucają jej ciało na brzeg, Vanessa nie ma wątpliwości, że to coś więcej niż wypadek. Całe nadbrzeżne miasteczko wpada w popłoch, kiedy następuje seria ponurych zdarzeń – fale wyrzucają na...

Dla Vanessy i Justine Sands miały to być zwyczajne wakacje w miasteczku Winter Harbor, w towarzystwie braci Carmichaelów.
Jednak kiedy Justine wybiera się nad urwisko, by skakać do wody, a nazajutrz fale wyrzucają jej ciało na brzeg, Vanessa nie ma wątpliwości, że to coś więcej niż wypadek.
Całe nadbrzeżne miasteczko wpada w popłoch, kiedy następuje seria ponurych zdarzeń – fale wyrzucają na brzeg ciała mężczyzn z twarzami zastygłymi w uśmiechu… Vanessa i Simon próbują ustalić, czy te wypadki mają cokolwiek wspólnego z Justine i Calebem. Ale to, co odkryje Vanessa, może oznaczać koniec jej wakacyjnej miłości, a może nawet życia…

 

źródło opisu: Wydawca

źródło okładki: Wydawca

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 1592
Blair | 2012-06-22
Na półkach: Przeczytane, *2012*
Przeczytana: 22 czerwca 2012

"Uwodzicielski śpiew"

„Syrena” była w moim wypadku jedną z tych powieści, o których wiele razy słyszałam, ale nigdy nie przeszło mi przez myśl, aby pochwycić ją w swoje rączki. Zawsze było coś innego, ważniejszego. Niedawno odwiedziłam wspaniałą świątynię książek, jaką jest biblioteka. Przechadzając się między półkami, w dziale dla dorosłych zauważyłam pierwszą część trylogii pani Rayburn. Wzbudziło to we mnie nie tylko zdziwienie, ale także zainteresowanie. Poprzednio uważałam ją bowiem tylko za zwykłą młodzieżówkę, po którą pragnie sięgnąć każda trzynastolatka. Czy „Syrena” potrafiła zaprzeć dech w piersi czytelnika? Przestraszyć go? Czy był to tylko błąd w katalogowaniu nowej pozycji? Postanowiłam przekonać się o tym sama.


Tricia Rayburn napisała pierwszą książkę jako nastolatka. Teraz jest uznaną autorką powieści dla młodzieży. Syrena to pierwsza część jej wspaniale zapowiadającej się romantycznej serii z wątkiem kryminalnym. Pomimo strachu przed stworzeniami z głębin, Tricia wciąż uwielbia wodę, dlatego zamieszkała w uroczej nadmorskiej miejscowości na wschodnim wybrzeżu Long Island.

Vanessa i Justine Sands są nie tylko siostrami, ale i najlepszymi przyjaciółkami. Wiedzą o sobie wszystko. Wspierają drugą osobę, gdy ta tego potrzebuje. Nie ma pomiędzy nimi różnic, sekretów… Albo tylko tak sądzą.
Jak co roku spędzają wakacje w Winter Harbor. Spokojnym mieście, które zwykle kojarzą ze starymi znajomościami oraz powolnym mijaniem czasu. Wszystko kończy się, gdy dzień po młodzieńczych zabawach nad urwiskiem, ciało Justine zostaje wyrzucone na brzeg. Wszyscy są pewni, że dziewczyna popełniła samobójstwo, ale czy na pewno?
Całe miasteczko wpada w popłoch, kiedy zaczyna dochodzić do coraz to większej ilości zabójstw mężczyzn. Vanessa wraz ze swoim przyjacielem, Simonem, stara się ustalić, czy ma to jakikolwiek związek ze sprawą jej siostry.
Dziewczyna nie wie tylko, że tajemnica, która się pod tym kryje, może nie tylko zakończyć jej rodzącą się miłość do kolegi, ale także i jej życie…


Jak wspomniałam wcześniej, nie oczekiwałam wiele po tej powieści. Z resztą osoba, która od czasu do czasu przeczyta moją recenzję na temat jakiejkolwiek książki młodzieżowej, powinna wiedzieć, że zwykle gdy trzymam w ręku powieść tego rodzaju, w moim sercu nie rodzi się żadna nadzieja na odkrycie bestsellera. Czasami wydaje mi się, że katalogowanie co poniektórych pozycji staje się łatwiejsze, ponieważ autorzy pisząc daną historię, boją się wyjść poza schematy. Mamy paranormal romance? Po co nam w takim razie porządnie rozpisany wątek kryminalny albo sensacyjny? Wystarczy przecież, że jedna rzecz będzie dopracowana! Olać resztę!

W przypadku „Syreny” było inaczej. Nie chcę, abyście źle mnie zrozumieli. Ta książka na pewno nie jest żadnym literackim fenomenem, wzgardzonym przez krytyków. Mogę założyć się nawet, że nie zachwyci połowy osób, które w większości wypadków zgadzają się z moimi opiniami na temat literatury. Jest to po prostu dobrze napisana powieść młodzieżowa, która chociaż nie posiada żadnych poważniejszych treści, trącających o trudne prawdy życiowe, potrafi wciągnąć. Przeczytałam ją tego samego dnia, którego zaczęłam, a najbardziej zachwyciło mnie lekkie uczucie grozy, umiejętnie stopniowane przez autorkę.

Bohaterzy zostali przedstawieni ciekawie, jednak bez większych ekscesów. Pisarka w kompetentny sposób stworzyła postaci, jednocześnie pozwalając czytelnikowi, przez całą lekturę książki, ich poznawać. Charakterystyka nie jest zbyt barwna. Sądzę, że pani Tricia starała się powołać do życia osoby zwykłe, przeciętne wręcz, które w przyszłości będą w stanie ewoluować. Treść jest przedstawiona w sposób pamiętnikarski czyli narracją pierwszoosobową. Ostatnio taki zabieg ze strony autorów powieści popularnych, jest bardzo często wykorzystywany. Tym razem pisarka dzięki niemu bardziej podkreśliła zażyłość, która łączyła obydwie siostry. Vanessa jako główna bohaterka pozwala „wejść” czytelnikowi do swojej głowy. Znamy jej emocje i pragnienia. Nie jest to zbyt duża gama uczuć, ale jednak pomaga przy głębszym zrozumieniu postępowania danej postaci.

Z jednej strony jest to romantyczna historia pewnej nastolatki, która musi zmagać się z pewnymi problemami. Z drugiej, posiadający napięcie thriller, który ma szansę wywołać w czytelniku poczucie grozy. Akcja nie stoi w miejscu. Momentami punkt główny fabuły, czyli dojście do prawdy, w sprawie śmierci Justine, jest przeplatany z innymi wątkami, które mają na celu pokazanie, że życie Vanessy toczy się nadal. Dziewczyna zdobywa nowe znajomości i uświadamia sobie kilka rzeczy, które wcześniej były na wyciągnięcie ręki.

Jednym z mankamentów, godnych osobnego akapitu, jest na pewno tytuł książki. Prawdę powiedziawszy po przeczytaniu opisu od wydawcy i pierwszych kilku rozdziałów, nie miałam szansy uświadomić sobie, że powieść będzie pertraktować o mitologicznych stworzeniach. Tytuł sam narzucił mi taką myśl. Uważam, że cała historia na tym cierpi. Gdyby czytelnik dochodził do prawdy wraz z bohaterami, książka przynosiłaby więcej zadowolenia i ekscytacji. Jaka to radość znać zakończenie zagadki, zanim tak naprawdę ktokolwiek nam ją zadał?

„Syrena” to powieść średnia, jeszcze nie najlepsza, ale posiadająca fabułę, która ma spory potencjał. Autorka odważnie przedstawiła swoją reinterpretację mitu, jednak nie podając zbyt wielu szczegółów, których moje serce, w takich wypadkach, bardzo łaknie. Po przeczytaniu pierwszej części tej trylogii, w mojej głowie powstało bardzo wiele pytań pod tytułem: Dlaczego?, Jak? Po co? Tajemnicą nie jest, że chciałabym poznać na nie odpowiedzi już w następnym tomie. Czy będzie mi dane w „Głębi” odnaleźć więcej informacji na temat „Syreny”?

Ocena: 6/10

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Chłopiec z latawcem

10/10 . Jedna z najpiękniejszych książek w moim życiu. Czytałam w wersji na e-booka, ale po skończeniu (jak już złapałam oddech i otrząsnęłam się z sz...

zgłoś błąd zgłoś błąd