Syrena

Okładka książki Syrena
Tricia Rayburn Wydawnictwo: Wydawnictwo Dolnośląskie Cykl: Syrena (tom 1) fantasy, science fiction
360 str. 6 godz. 0 min.
Kategoria:
fantasy, science fiction
Cykl:
Syrena (tom 1)
Tytuł oryginału:
Siren
Wydawnictwo:
Wydawnictwo Dolnośląskie
Data wydania:
2011-05-18
Data 1. wyd. pol.:
2011-05-18
Data 1. wydania:
2010-07-13
Liczba stron:
360
Czas czytania
6 godz. 0 min.
Język:
polski
ISBN:
9788324589890
Tłumacz:
Anna Kloczkowska
Dodaj do pakietu
Dodaj do pakietu

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki

Porównaj ceny

i
Porównywarka z zawsze aktualnymi cenami
W naszej porównywarce znajdziesz książki, audiobooki i e-booki, ze wszystkich najpopularniejszych księgarni internetowych i stacjonarnych, zawsze w najlepszej cenie. Wszystkie pozycje zawierają aktualne ceny sprzedaży. Nasze księgarnie partnerskie oferują wygodne formy dostawy takie jak: dostawę do paczkomatu, przesyłkę kurierską lub odebranie przesyłki w wybranym punkcie odbioru. Darmowa dostawa jest możliwa po przekroczeniu odpowiedniej kwoty za zamówienie lub dla stałych klientów i beneficjentów usług premium zgodnie z regulaminem wybranej księgarni.
Za zamówienie u naszych partnerów zapłacisz w najwygodniejszej dla Ciebie formie:
• online
• przelewem
• kartą płatniczą
• Blikiem
• podczas odbioru
W zależności od wybranej księgarni możliwa jest także wysyłka za granicę. Ceny widoczne na liście uwzględniają rabaty i promocje dotyczące danego tytułu, dzięki czemu zawsze możesz szybko porównać najkorzystniejszą ofertę.
Reklama
Reklama

Książki autora

Podobne książki

Reklama

Oceny

Średnia ocen
7,1 / 10
1705 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE

Sortuj:
avatar
63
6

Na półkach:

Po zachęcającym opisie spodziewałam się czegoś znacznie lepszego. Fabuła bardzo mozolna, wątki ciągnęły się przez setki stron tylko po to, by zapoznać czytelnika ze światem przedstawionym i skupić go na relacjach głównej bohaterki z jej przyjaciółmi i wrogami. Męczyłam się z tą książką przez półtora miesiąca, a mimo to i tak jakoś szczególnie mnie nie zachwyciła. Ocena wysoka ze względu na dość ciekawy sekret, który Vanessa odkryła dopiero pod koniec powieści.

Po zachęcającym opisie spodziewałam się czegoś znacznie lepszego. Fabuła bardzo mozolna, wątki ciągnęły się przez setki stron tylko po to, by zapoznać czytelnika ze światem przedstawionym i skupić go na relacjach głównej bohaterki z jej przyjaciółmi i wrogami. Męczyłam się z tą książką przez półtora miesiąca, a mimo to i tak jakoś szczególnie mnie nie zachwyciła. Ocena...

więcej Pokaż mimo to

avatar
638
608

Na półkach: ,

Książka przeleżała na mojej półce parę lat, a dostałam ją w prezencie jako żart z powodu mojej obsesji na punkcie anatomicznie poprawnej syreny(nie pytajcie). Sam opis prezentuje się ciekawie, a ponieważ mamy wakacje, a ja wpadłam w wir książek z tematyką morską(możecie coś polecić?) to w końcu wzięłam się do czytania.
Główna bohaterka nie jest osobą, którą zazwyczaj spotykamy w powieści. Vanessa boi się DOSŁOWNIE wszystkiego, jest nieporadna i czasem mam wrażenie, że nie ma własnego zdania. Dość trudno ją polubić, nieustannie się waha, w kontaktach Simonem zachowuje się bardzo irracjonalnie i strasznie irytowało mnie to, że zamiast powiedzieć mu prawdę uparcie wszystko ukrywa, tworząc niepotrzebną dramę. Jednak są momenty, gdy Vanessa pomimo wszystkich swoich lęków próbuje walczyć i to jest w sumie fajne w tej postaci. Walczy ze swoimi słabościami, stara się jak może.
Oprócz tego sam motyw syren jest dosyć ciekawy, chociaż nie dowiadujemy się o nich zbyt wiele to te szczątki informacji były interesujące i dosyć nowatorskie. Ogólnie nie spodziewajcie się w tej książce dużej ilości syren, bo jest ich zatrważająco mało i rzadko mają większe interakcje z bohaterami.
Fabuła jest strasznie mozolna. Niby jakieś tam zgony są, jakieś poszukiwania też, ale kompletnie nie czułam fajerwerków i niepowstrzymanej chęci dalszego czytania. Sięgnięcie po kolejne tomy będzie wymagało ode mnie trochę zaparcia, ale kiedyś to zrobię. Raczej w bliższej przyszłości niż w dalszej ale nic nie obiecuję ;).
~Idris

Książka przeleżała na mojej półce parę lat, a dostałam ją w prezencie jako żart z powodu mojej obsesji na punkcie anatomicznie poprawnej syreny(nie pytajcie). Sam opis prezentuje się ciekawie, a ponieważ mamy wakacje, a ja wpadłam w wir książek z tematyką morską(możecie coś polecić?) to w końcu wzięłam się do czytania.
Główna bohaterka nie jest osobą, którą zazwyczaj...

więcej Pokaż mimo to

avatar
389
181

Na półkach: ,

Zanim zaczniemy recenzję właściwą szybka odpowiedź na ważne pytanie: Nie, nie jest to historia o Syrenach z rybimi ogonami.

Literatura młodzieżowa to prawdopodobnie największy śmietnik literatury jaki widziałem. Choć jestem świadomy, że w innych kategoriach również pojawiają się gnioty to literatura młodzieżowa najwyraźniej postanowiła wyspecjalizować się w tej dziedzinie i przekuć to na profit.

Taki wstęp powinien dać wam dobrą wskazówkę gdzie to zmierza, ale do rzeczy. Wziąłem „Syrenę” jako książkę dzięki której odpocznę trochę od mojego ukochanego wampiryzmu. I choć lubię syreny to problemem naszego języka jest to, że nie rozróżniamy syren (mermaids) z rybimi ogonami a syren (siren) z greckiej mitologii. Nie zawsze jest to problem, ponieważ czasami łączy się je w jeden byt, jednak będąc osoba zainteresowaną w tych pierwszych czasami uprawiam hazard wybierając film/książkę. Tym razem nie trafiłem.

To jest jeden z tych rzadkich przypadków kiedy nie potrafię przyczepić jakiejś łatki, która pozwoli mi na określenie czym ta książka jest. Głównie dlatego, że chyba autorka nie mogła się zdecydować, bądź zrobiła to tak nieudolnie. Jeśli miałbym zgadywać to postawiłbym na tajemnicę. Są jednak dwa problemy:
1) Momentalnie odgadujemy kto jest syreną.
2) Biorąc pod uwagę oczywistą odpowiedź na zagadkę założyłem dwie opcje które są możliwe:
- kiepska tajemnica z oczywistą odpowiedzią
- autorka spróbuje być „ambitna” i oczywista odpowiedź będzie zmyłką
I się nie pomyliłem w swoich założeniach. I uwierzcie mi to nie jest spojler. Jeśli przeczytało się kilka książek dojdzie się szybko do takich samych wniosków.
Bogu dzięki, że książka nie skupia się na tradycyjnym młodzieżowym romansie ani trójkąciku miłosnym.

Kolejnym problemem książki jest to, że właściwie nic nam nie tłumaczy. Do tej pory nie wiem czemu główna bohaterka słyszy własną martwą siostrę! Nie wiem jak wy, ale wydaje mi się, że umiejętność słyszenia martwych osób zasługuje chyba na przynajmniej odrobinę wyjaśnień…

Autorka nie opanowała również sztuki „pokaż, nie mów” ponieważ pisze, że bohaterce jest smutno i mamy to zaakceptować.

Bohaterowie w tej książce są cholernie dziwni. Właściwie to nikt nie zachowuje się tutaj jak człowiek. Rodzicie głównej bohaterki po śmieci córki przechodzą do codzienności jakby to była niedogodność tygodnia. Jej chłopak po jej śmierci zaginął a jego rodzice od tak sobie wyjeżdżają do znajomych, co tam, że nasz synek może mieć skłonności samobójcze – jedziemy!
Główna bohaterka jest pusta, miota się nie robiąc właściwie nic i mamy wrażenie, że wpadła na główną fabułę przypadkiem. W połowie książki zaczyna być sceptyczna co do istnienia syren, chociaż przy jednej osobie zaczyna ją boleć głowa gdy tylko jest w jej pobliżu. Nie wiem jak wy, ale gdyby mi się to przytrafiało to po 2/3 razie prawdopodobnie zacząłbym coś podejrzewać. No i wisienka na torcie, najwyraźniej nasza bohaterka nie patrzyła przez 17 lat do lustra by odkryć, że jej oczy mają odcień srebra… (poważnie, takie wyjaśnienie zostało nam przedstawione)
Simon to typowe przedstawienie „nerda” pomnożone przez trzy. Interesuje się meteorologią i jest gotów olać poszukiwania brata i szalejący żywioł bo on musi zrobić pomiary.
Paige prawdopodobnie powinna zgarnąć nagrodę najgłupszej bohaterki roku w którym została wydana ta książka. Nie kwestionuje, że jej mamusia nimfomanka prawdopodobnie uprawia seks z jej chłopakiem (a przynajmniej go obłapia) ani nie kwestionuje faktu, że po 5 tygodniach bycia w ciąży wygląda jakby była w piątym miesiącu!

Co do samych syren, autorka podeszła do tego po najmniejszej linii oporu. Ot normalne kobiety które pływają pod wodą i wabią mężczyzn do wody by ich utopić. Nie podobne do pierwowzoru ptakopodobnych stworzeń. Najwyraźniej zbyt trudno było jej napisać o kobietach z rybimi ogonami.

O fabule nie wspominam ponieważ nie ma o czym mówić. Nawet nie wiem czy takowa istnieje przez 2/3 książki! Najzabawniejsze jest to, że gdy pojawia się matka głównej bohaterki, którą książka stara się chyba przedstawić w lekko negatywnym świetle zadaje pytanie „Co ty tutaj robisz?” – i jest to pytanie, które najprawdopodobniej zadało całkiem spore grono czytelników.

Cóż mogę powiedzieć? Okładka jest ciekawa to pozytyw. Cała reszta jest kiepska. Autorce brakuje warsztatu technicznego. Końcowe rozwiązanie jest tak chaotycznie napisane, że właściwie sam do końca nie wiem co się stało, bohaterowie są niewiarygodni, tajemnica jest zwyczajnie kiepska a fabuła gdzieś po drodze zginęła by pojawiać się gdzieś pod koniec i sprintem dobiec do końca. Unikać.

P.S.
Największą ironią jest to, że historia martwej siostry jest ciekawsza niż to co jest w książce.

Zanim zaczniemy recenzję właściwą szybka odpowiedź na ważne pytanie: Nie, nie jest to historia o Syrenach z rybimi ogonami.

Literatura młodzieżowa to prawdopodobnie największy śmietnik literatury jaki widziałem. Choć jestem świadomy, że w innych kategoriach również pojawiają się gnioty to literatura młodzieżowa najwyraźniej postanowiła wyspecjalizować się w tej dziedzinie...

więcej Pokaż mimo to

Reklama
avatar
747
382

Na półkach: ,

Dla Vanessy i Justine miały to być zwykłe wakacje. Niestety gdy Justine udaje się na nadbrzeże żeby poskakać do wody, a na drugi woda wyrzuca jej ciało na brzeg, Vanessa wie, że nie był to zwykły wypadek.
Całe miasteczko dodatkowo popada w panikę gdy dochodzi do tajemniczych utonięć i to samych mężczyzn. Vanessa razem ze swoim kolegą Simonem postanawia odkryć prawdę. Niestety to co przyjdzie jej odkryć, przerośnie jej najśmielsze przypuszczenia.
Przyznam szczerze, że polubiłam główną bohaterkę od samego początku i razem z nią przeżywałam jej emocje. Powieść sama w sobie jest bardzo mroczna ale niestety jakoś specjalnie nie zaskakuje. Czytając książkę bardzo wyraźnie dało się odczuć, że jest to literatura młodzieżowa. Zastanawia mnie tylko dlaczego syreny są przedstawiane jako wspaniałe stworzenia skoro doprowadzały do śmierci innych ludzi...
Lektura fajna ale myślę, że po kolejne dwie części z tej serii już nie sięgnę.

Dla Vanessy i Justine miały to być zwykłe wakacje. Niestety gdy Justine udaje się na nadbrzeże żeby poskakać do wody, a na drugi woda wyrzuca jej ciało na brzeg, Vanessa wie, że nie był to zwykły wypadek.
Całe miasteczko dodatkowo popada w panikę gdy dochodzi do tajemniczych utonięć i to samych mężczyzn. Vanessa razem ze swoim kolegą Simonem postanawia odkryć prawdę....

więcej Pokaż mimo to

avatar
55
38

Na półkach:

Wciągająca historia, lecz nie jest to książka, którą czyta się z zapartym tchem. Raczej typowa fantastyka dla osób, które lubią ten gatunek. Nie mówię tutaj jednak, że jest to słaba książka bo pomimo tego, że nie jest ona zbytnio wybitna i wymagająca to przeczytałam ją do końca i podobała mi się.

Wciągająca historia, lecz nie jest to książka, którą czyta się z zapartym tchem. Raczej typowa fantastyka dla osób, które lubią ten gatunek. Nie mówię tutaj jednak, że jest to słaba książka bo pomimo tego, że nie jest ona zbytnio wybitna i wymagająca to przeczytałam ją do końca i podobała mi się.

Pokaż mimo to

avatar
513
285

Na półkach:

Tom 1. Można czytać bez kontynuacji.
Syreny nie są miłymi, słodkimi stworzeniami.

Tom 1. Można czytać bez kontynuacji.
Syreny nie są miłymi, słodkimi stworzeniami.

Pokaż mimo to

avatar
249
238

Na półkach:

Od zawsze fascynowały mnie opowieści o syrenach, więc widząc w księgarni książkę “Syrena” Tricii Rayburn nie mogłam się jej oprzeć. Już po przeczytaniu mogę stwierdzić, że była to naprawdę świetna opowieść, przy której miło spędziłam czas. Niestety jednak nie jest to książka doskonała.

Dla Vanessy Sands spędzającej wakacje w miasteczku Winter Harbor miał to być wspaniały czas pełen przygód i ekscytacji. Ale wszystko legło w gruzach, kiedy martwa Justine - siostra Vanessy – zostaje wyrzucona przez fale na brzeg. Vanessa jest przekonana, że nie był to zwykły wypadek, a jej wątpliwości potwierdzają się, kiedy zostają odnalezione kolejne ciała, tym razem mężczyzn z twarzami zastygłymi w uśmiechu. Dziewczyna postanawia odkryć tajemnice przerażających śmierci i dowiedzieć się co tak naprawdę przydarzyło się jej ukochanej siostrze.

Przede wszystkim w “Syrenie” spodobał mi się pomysł autorki na fabułę, która była wciągająca i naprawdę ciekawa. Miasteczko Winter Harbor było idealnie stworzonym miejscem na poprowadzenie tego typu fabuły, a bohaterowie może nie dali się kochać, ale zdecydowanie dali się lubić. Pomysł na wątek fantastyczny podobał mi się najbardziej, pomimo tego, że pojawił się wyraźnie dopiero pod koniec książki. Również okładka jest dla mnie bardzo przyjemna w odbiorze i pasuje do całości opowieści.

Co do wad - nie mam ich wiele, bo tylko jedną, ale za to dobitnie przeszkadzającą w czytaniu. Mam tu na myśli niesamowitą przewidywalność wydarzeń. Chyba żaden moment książki mnie nie zaskoczył, bo byłam w stanie na bieżąco wszystkiego się domyślić. Gdy dochodzi do zbrodni na mężczyznach od razu wiadomo kto za tym stoi, co było dla mnie dużym zawodem - wolałabym sama do tego dojść zamiast mieć to podane na tacy. Na szczęście wątek fantastyczny syren jest na tyle ciekawy, że odwraca uwagę od niedociągnięć książki. Wiem jednak, że gdyby autorka od czasu do czasu zdołała mnie zaskoczyć jakimś zwrotem akcji, nie miałabym do "Syreny" żadnego zarzutu.

Finalnie pierwszy tom serii o syrenach Tricii Rayburn jest książką, którą polecam, ale nie tym, dla których efekt zaskoczenia jest jedną z ważniejszych części lektury. Jeśli macie ochotę poznać więcej opowieści o tych groźnych morskich istotach to zachęcam do sięgnięcia po "Syrenę”! :)

Od zawsze fascynowały mnie opowieści o syrenach, więc widząc w księgarni książkę “Syrena” Tricii Rayburn nie mogłam się jej oprzeć. Już po przeczytaniu mogę stwierdzić, że była to naprawdę świetna opowieść, przy której miło spędziłam czas. Niestety jednak nie jest to książka doskonała.

Dla Vanessy Sands spędzającej wakacje w miasteczku Winter Harbor miał to być wspaniały...

więcej Pokaż mimo to

avatar
526
438

Na półkach: , ,

Ciekawy pomysł (aczkolwiek banalny) - fabuła bez szału.

Ciekawy pomysł (aczkolwiek banalny) - fabuła bez szału.

Pokaż mimo to

avatar
1374
258

Na półkach:

Szybko się czyta pomysł na treść książki nawet dobry ,kto zabija uśmiechniętych panów czemu siostra vanessy skoczyla z urwiska ...

Szybko się czyta pomysł na treść książki nawet dobry ,kto zabija uśmiechniętych panów czemu siostra vanessy skoczyla z urwiska ...

Pokaż mimo to

avatar
303
188

Na półkach:

Ta książka całkowicie mnie pochłonęła, teochę wolno się rokręcała ale za to wydarzenia w niej opisane zapierały dech! Gorąco polecam 😀

Ta książka całkowicie mnie pochłonęła, teochę wolno się rokręcała ale za to wydarzenia w niej opisane zapierały dech! Gorąco polecam 😀

Pokaż mimo to


Cytaty

Więcej
Tricia Rayburn Syrena Zobacz więcej
Tricia Rayburn Syrena Zobacz więcej
Tricia Rayburn Syrena Zobacz więcej
Więcej
Reklama
zgłoś błąd