Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Niebo jest wszędzie

Tłumaczenie: Agata Kowalczyk
Wydawnictwo: Amber
7,69 (2531 ocen i 399 opinii) Zobacz oceny
10
456
9
406
8
545
7
572
6
305
5
145
4
46
3
32
2
17
1
7
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
The Sky is Everywhere
data wydania
ISBN
9788324139101
liczba stron
368
język
polski
dodała
Rose

Inne wydania

Siedemnastoletnia Lennie jest załamana po niespodziewanej śmierci starszej siostry. Jedyną osobą, przy której czuje mniejszy ból, jest chłopak siostry, Toby, który cierpi tak samo jak ona. Są ze sobą coraz częściej, coraz bliżej. Nic nie mogą na to poradzić – ani na potworne wyrzuty sumienia. Wszystko staje się jeszcze bardziej trudne, gdy w szkole zjawia się nowy chłopak, Joe. A Lennie z...

Siedemnastoletnia Lennie jest załamana po niespodziewanej śmierci starszej siostry. Jedyną osobą, przy której czuje mniejszy ból, jest chłopak siostry, Toby, który cierpi tak samo jak ona. Są ze sobą coraz częściej, coraz bliżej. Nic nie mogą na to poradzić – ani na potworne wyrzuty sumienia.
Wszystko staje się jeszcze bardziej trudne, gdy w szkole zjawia się nowy chłopak, Joe. A Lennie z przerażeniem odkrywa, że nie może przestać myśleć o jego czarnych oczach i miękkich ustach...

Czy można przeżywać żałobę i myśleć o chłopaku? Rozpaczać i równocześnie być tak szczęśliwą?
A może miłość jest właśnie po to, by nie dać się prześladować temu, co przepadło, i tylko trwać w zachwycie nad tym, co było...

 

źródło opisu: Amber, 2011

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 648
zaczytanabella | 2016-06-05
Na półkach: Przeczytane, Zblogowane

Lennie była na samym początku rozumiana przeze mnie. Nie wiedziała czego chce, ale po tak wielkiej stracie to chyba nikt nie wie, co zrobić ze sobą. Szukała miłości - okej. Ale jak już się zdecydowała na tę miłość to dlaczego nie była w pełni wierna swojemu wybrankowi serca. Dlaczego szukała nowych przygód?
Zapomniała, że nie tylko ona kogoś straciła. Zapomniała o babci, wujku, ale udało jej się pamiętać o narzeczonym siostry. Szukała w nim swojej siostry, wydawało się je ze tylko ona go rozumie, a on to odwzajemnia. Joe został natomiast najbardziej poszkodowany. Przeżył już swoją nieszczęśliwą miłość i teraz szukał takiej prawdziwej, która go nie zawiedzie i nie zrani. Jednak Lennie raniła, wszystkich na około, nie zwracając na to uwagi. Dopiero babcia Gram powiedziała jej co tym myśli.

Ta książka była eksplozją koloru niebieskiego. Nie wydaje mi się żeby Niebo było tylko niebieskie. Uważam, że tam są wszystkie kolory, ale to nie o tym. Niebieska, jasna okładka nawet mi się spodobała, ale jak zobaczyłam, że przed każdym rozdziałem jest niebieska storna wypełniona rysunkiem chmur, a czcionka też jest niebieska. To stwierdziłam, że tego niebieskiego jest za dużo. Niebieski nigdy nie był jednym z moich ulubionych kolorów, jakoś żyłam sobie obok niego, albo on obok mnie. Ale jak można zmieścić tyle odcieni jednego koloru w prawie 400 stronach. Co za dużo to niezdrowo!

Lennie pisała liściki i wierszyki na różnych rzeczach użytku codziennego. Papierek po cukierku, okładka książki, kubek styropianowy żaden z tych przedmiotów nie był jej straszny. Jednak nie zachowywała swoich przemyśleń dla siebie, lecz porzucała je od razu po zapisaniu. Przed niektórymi rozdziałami były przedstawione te teksty oraz opisane miejsce, gdzie je znaleziono. Przedstawiały rozmowę z siostrą z zaświatów, żal, skargę, a czasami nawet był to cytat warty zapamiętania. Jak dla mnie idealny dodatek do historii opisanej w tej książce. Nieliczne z rozdziałów czytałam tylko po to, żeby jak najszybciej dojść do następnego liściku.

"Niebo jest wszędzie" to debiut Jandy Nelson i szczerze mówiąc bardziej przypadł mi do gustu niż "Oddam Ci słońce". Wydawało mi się, że ta książka nie jest opowiedziana tak dokładnie (pod względem odczuć bohaterów) jak opowieść o Jude i Noahu, przez co można ją czytać szybciej. Nie ma potrzeby żeby zastanawiać się nad tym co czują postacie i czy jest to adekwatne do danej sytuacji. Jednak "Oddam Ci słonce" jest bardziej dojrzalsze i pełniejsze.
Obie te książki na pewno zostaną na długo w mojej pamięci.
http://pozeram-ksiazki-jak-ciasteczka.blogspot.com/2016/06/recenzja-niebo-jest-wszedzie.html

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Serce ze szkła

Ksiazka pelna emocjii. To moje pierwsze spykanie z ta autorka. Jestem pozytywnie zaskoczona stylem pisarki. Pieknie napisana historia milosci Kacey i...

zgłoś błąd zgłoś błąd