Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.
Zgłosuj na książki roku 2017

Kościół a faszyzm. Anatomia kolaboracji

Wydawnictwo: Racjonalista.pl
7,68 (19 ocen i 8 opinii) Zobacz oceny
10
1
9
3
8
6
7
7
6
2
5
0
4
0
3
0
2
0
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
978-83-924370-8-6
liczba stron
344
kategoria
historia
język
polski
dodał
Maciek87

"Sprawą przyszłej historii będzie napisanie gorzkiego rozdziału o tym, jak nie sprawdziły się Kościoły" (o. Alfred Delp, jezuita stracony przez nazistów w 1945 r.) Autor wypełniając testament ojca Delpa, prezentuje efekt kilkuletniej pracy, będący ukoronowaniem studiów nad historią Kościoła. Opisuje nie tylko dwa najbardziej znane faszyzmy: nazizm Hitlera i faszyzm Mussoliniego, ale i całą...

"Sprawą przyszłej historii będzie napisanie gorzkiego rozdziału o tym, jak nie sprawdziły się Kościoły" (o. Alfred Delp, jezuita stracony przez nazistów w 1945 r.)

Autor wypełniając testament ojca Delpa, prezentuje efekt kilkuletniej pracy, będący ukoronowaniem studiów nad historią Kościoła. Opisuje nie tylko dwa najbardziej znane faszyzmy: nazizm Hitlera i faszyzm Mussoliniego, ale i całą ich światową panoramę XX w., ukazując także te, które chrześcijaństwo i katolicyzm wpisywały do swoich programów. Bardzo ważnym elementem publikacji jest ponad 170 unikalnych zdjęć archiwalnych dokumentujących opisywane fakty.

Jest to pierwsza tego rodzaju publikacja w Polsce, gdzie w tak szerokim zakresie ukazano religijno-kościelne aspekty reżimów faszystowskich. Faszyzm okazał się być zjawiskiem antychrześcijańskim nie dlatego, jakoby prześladował chrześcijaństwo jako religię, ale dlatego, że skompromitował je moralnie. Najbardziej znany reżim nazistowski jako oficjalną religię promował tzw. pozytywne chrześcijaństwo antysemickie, a wobec którego faszyści hiszpańscy narzekali, iż jest to faszyzm "zbyt protestancki", i tworzyli własne, katolickie odmiany faszyzmów, by obok hiszpańskiej Falangi wymienić austrofaszyzm Dollfusa, błękitne koszule w Irlandii, zielone koszule w Brazylii, strzałokrzyżowców węgierskich, reksistów belgijskich, reżim księdza Tiso na Słowacji, reżim biskupa Rožmana na Słowenii czy przede wszystkim szaleństwa ustaszów, gdzie katolicy wespół z muzułmanami realizowali ostateczne rozwiązanie kwestii prawosławia i żydostwa.

Autor podejmuje też kwestię milczenia Piusa XII, chrześcijańskich korzeni hitlerowskiego antysemizymu, korporacjonizmu - papiesko-faszystowskiego ustroju społeczno-gospodarczego, by zakończyć opisem reżimu katolickiej junty w Argentynie. W okresie kiedy w krajach komunistycznych Kościół kreował się na obrońcę wolności, jednocześnie w Ameryce Łacińskiej księża budowali dyktatury prawicowe.

Osobną część książki stanowią rozdziały poświęcone innym religiom i wyznaniom i ich współpracy z faszyzmami: luteranizmowi, metodystom, prawosławiu (Legion św. Michała w Rumunii), islamowi i okultyzmowi. Książkę kończy wątek wolnomyślicieli i wolnomularzy.

Książka całkowicie zmienia perspektywę winy i odpowiedzialności za totalitaryzmy pierwszej połowy XX wieku, pokazując rzeczy i wydarzenia o których żaden polski historyk ani komentator nie mówi i nie pisze.

Czy wiesz że:

* Istniały katolickie obozy koncentracyjne;
* mentorem Hitlera był gorliwy chrześcijanin, któremu Adolf zadedykował Mein Kampf;
* Hitler jako malarz tworzył ckliwe obrazy religijne, m.in. Maryję z (aryjskim) Dzieciątkiem;
* pierwsza komisja śledcza w II RP powstała by badać próbę zamachu stanu przez ugrupowanie faszystowskie powstałe w kościele?
* W jaki sposób Kościół, przy pomocy Caritasu, pomagał w ucieczce zbrodniarzy wojennych do Ameryki Łacińskiej i na Bliski Wschód?
* Dlaczego architekt Holocaustu nawrócił się na katolicyzm?

Uzupełnieniem książki jest ponad 600 przypisów bibliograficznych, ułatwiających dalsze poszukiwania.

 

źródło opisu: http://www.racjonalista.pl/ks.php/k,1888

źródło okładki: http://www.redakcja.newsweek.pl/Tekst/Polityka-Pol...»

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 87
keres1372 | 2016-01-28
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 28 stycznia 2016

Na początku nie chciałem pisać recenzji, ale w zmieniłem zdanie. Autor jest właścicielem portalu ,,Racjonalista" który słynie że atakuje religie, a szczególnie KK. Dostałem tego, czego się spodziewałem, czyli antyklerykalne coś, co da się obalić, po przeczytaniu kilku książek.
Sam wstęp zdradza nam że autor poszedł po najmniejszej linii oporu. Zacznijmy od księdza Tiso, jest to postać kontrowersyjna, w Słowacji są książki które oczyszczają go za wysyłki żydów inne nie. Ale tak czy owak pewne jest że zarówno Biskupi interweniowali w jego sprawie u papieża, jak i on sam starał się na Tiso wpływać. Kolejny ból to Franko, postać jak dla mnie 100% pozytywna. Oczywiście tutaj jest to faszysta bez serca. Dollfus przez lata bronił Austrii przed Hitlerem, dopiero po jego śmierci Hitler ją zaanektował, dlatego jak dla mnie to postać też pozytywna
Oczywiście też Ustasze zostali potraktowani po omacku, wystarczy podać przykład Stepniaca, który chociaż był zwolennikiem Chorwacji, to zawsze bronił żydów i prawosławnych. Podobnie papiestwo starało się reagować.
Jeśli ktoś jest lewicowcem, co Pinocheta ma za (cenzura) podobnie jak Franko, to mu się to spodoba. Jednak ten co trochę czytał zauważy że praca to po prostu interpretacja autora.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Chudszy

Z racji prenumeraty, przeczytałem po latach kolejny raz i cóż....jest to książka tylko na jeden raz. Kiedyś, poza zakończeniem, podobała mi się bardzo...

zgłoś błąd zgłoś błąd