Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Żmijowa harfa

Cykl: Saga o zbóju Twardokęsku (tom 2)
Wydawnictwo: Agencja Wydawnicza RUNA
7,05 (257 ocen i 10 opinii) Zobacz oceny
10
14
9
29
8
45
7
91
6
46
5
19
4
6
3
5
2
1
1
1
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788389595317
liczba stron
528
język
polski
dodała
EagleV

Inne wydania

W Spichrzy, najpiękniejszym mieście Krain Wewnętrznego Morza, nadchodzi czas karnawału. Zbójca Twardokęsek, sterany po włóczędze przez Góry Żmijowe i starciu ze szczurakami, liczy, że wreszcie wypocznie, posili się na koszt księcia i nażłopie wina, którym wypełniono tego dnia miejskie sadzawki. Niestety, także tutaj doszła wieść o łajdactwach herszta z Przełęczy Zdechłej Krowy i książę nałożył...

W Spichrzy, najpiękniejszym mieście Krain Wewnętrznego Morza, nadchodzi czas karnawału. Zbójca Twardokęsek, sterany po włóczędze przez Góry Żmijowe i starciu ze szczurakami, liczy, że wreszcie wypocznie, posili się na koszt księcia i nażłopie wina, którym wypełniono tego dnia miejskie sadzawki. Niestety, także tutaj doszła wieść o łajdactwach herszta z Przełęczy Zdechłej Krowy i książę nałożył na jego głowę sowitą nagrodę. Zbójca wraz z jaśminową wiedźmą trafia w ręce Powroźników, osławionych spichrzańskich katów i sam władca zamierza zadbać, aby jak najszybciej wyprawić Twardokęska na szubienicę.

Tymczasem Szarka, niepomna na los kompana, ugania się po mieście w poszukiwaniu Koźlarza, a na ulicach i w zaułkach Spichrzy narasta świąteczny zamęt. Mieszkańcy, przerażeni wieściami o rzezi, zgotowanej przez szczuraków okolicznym miasteczkom, topią strach w winie i zabawa staje się coraz bardziej rozbuchana. Tumult wkrótce przeradza się w krwawą ludową rewoltę, która może zagrozić losom miasta. Co gorsza w wieży Śniącego Zarzyczka wypowiada życzenie, budząc przepowiednię i bezpowrotnie zmieniając losy Szarki, Koźlarza, jaśminowej wiedźmy i zbójcy Twardokęska.

 

źródło opisu: Agencja Wydawcza Runa, 2007

źródło okładki: http://runa.pl

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (525)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 87
sai | 2014-04-13
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 13 kwietnia 2014

Nierówna cholernie nie równa książka. Są momenty naprawdę wciągające akcja zasuwa do przodu i nagle zwalnia i znowu zaczynają się obszerne opisy, przeniesienia z miejsca na miejsce. Zapowiadało się kolorowo wyszło średnio. Ciężko mi się czasami Żmijową harfę czyta, są momenty gdzie wszystko jest strasznie zakręcone i zastanawiam się po co to miało być. No ale nic cykl na pewno dokończę bo bądź co bądź może być jeszcze ciekawiej. Znowu to samo, mimo nazwy cyklu Twardokęska jest jak na lekarstwo i to raczej Szarka odgrywa tutaj główną rolę. Zobaczymy co będzie dalej, ja zabieram się za kolejne tomiszcze.

książek: 878
Michał | 2010-06-07
Na półkach: 2010, Przeczytane
Przeczytana: kwiecień 2010

Druga część sagi o zbóju Twardokęsku.
Po przeczytaniu pierwszej części ciężko mi było nie sięgnąć po kontynuację. Jest ona warta polecenia, choć zaczynam mieć wrażenie, że autorka zanadto komplikuje pewne wątki. Jednak fani pewnego herszta właściwie nie mają wyboru.

książek: 683
cranberry | 2015-09-07
Przeczytana: 04 września 2015

Z poprzedniej wersji pamiętam bardzo mało, głównie spichrzański karnawał, więc podobnie jak przy pierwszym tomie nie mam porównania miedzy wydaniami.

Zostało mi przez tych 15 lat wrażenie malowniczego i o dziwo nierażącego splecenia konwencji klasycznej fantasy (bogowie i boginie, magia, wojowniczka z mieczami) z elementami swojsko-sarmackimi (te wszystkie parafie, klasztorki, opaci i pas szlachecki haftowany). Natomiast chyba dopiero teraz zobaczyłam ten głębszy poziom, na którym rozważania stają się zaskakująco bliskie: kraj pod obcym zaborem, skłóceni swoi przeciw "obcym", powstania, kwestia kolaboracji i zdrady, sytuacje z pogranicza komedii i tragedii (Bogoria i jego powinowaty) właśnie w kontekście okupacyjno-buntowniczym. I nawet akurat bogini nad tym krajem panuje. Poniekąd znamiennie bogini, choć jej kwiatem jest kwiat jabłoni(też swojski), a nie biała lilia.

A przy tym Żalniki to absolutnie nie jest Polska - i to podoba mi się najbardziej: że nie ma tępego walenia...

książek: 957
Grzegorz | 2011-07-14
Na półkach: Przeczytane, Fantasy
Przeczytana: 2009 rok

Zetknąłem się kiedyś z recenzją tej książki, w której recenzent stwierdzał zbyt dużą ilość wątków i postaci, co dla niego było czynnikiem dyskwalifikującym książkę. Wydaje mi się, że w ostatnim czasie jest taka ogólna tendencja do upraszczania, zubażania wszystkiego. Jedne wątek, jedna linia akcji, żadnych zawirowań i komplikacji, bo biedny czytelnik jest mało inteligentny i się pogubi. Może właśnie trzeba podnosić poprzeczkę i komplikować fabułę? A nie, jak w filmie choćby "Adrenalina" - zasadniczo nie ma fabuły, jest akcja, akcja i jeszcze raz- akcja. Podciągać wrażliwość w górę, czy równać w dół? Choćby na takim "prostym i łatwym" gatunku jak fantasy.

książek: 296
milenaj | 2012-03-12
Na półkach: Przeczytane

Na "Sagę o zbóju Twardokęsku" natrafiłam zupełnym przypadkiem. Bardzo lubiłam serię Sapkowskiego o Wiedźminie. Tolkiena znałam bardzo powierzchownie, zresztą nadal moja wiedza w tym zakresie nie jest imponująca. Było lato, pierwszy tydzień po zakończeniu roku akademickiego i pełnej nauki sesji. Miałam serdecznie dość wszelkich lektur i w bibliotece szukałam jedynie czegoś lekkiego, przy czym nie musiałabym za bardzo mysleć. Mój wzrok przyciągły dwie ksiązki wydane przez wydawnictowo SuperNOVA. Pierwsze skojarzenie to oczywiście Sapkowski. Niewiele myśląc wzięłąm.


Pierwszy tom nosił wtedy tytuł "Zbójecki gościniec". Dopiero potem Anna Brzezińska zmieniła go na "Plewy na wietrze". Druga wersja jest też znacznie rozszerzona.


Twardokęsek jest przywódcą szajki zbójeckiej, grasującej w Żmijowych Górach. Pewnego dnia uświadamia sobie, że ma już dosyć takiego życia. Absolutnie nie ciągnie go do uczciwego zarobku, ale chce sobie jeszcze bezpiecznie i w dostatku pożyć, a wiadomo, że...

książek: 10
Adorosa | 2012-04-11
Na półkach: Przeczytane, Ulubione, Posiadam
Przeczytana: marzec 2012

zakochałam się w twórczości Anny Brzezińskiej. Ostatnio skończyłam Sagę o Zbóju Twardokęsku. Objętościowo jest to naprawdę sporo godzin czytania. Książki mają średnio po 500-600 stron. Dlatego też trochę mi to zajęło.
Jednak po przeczytaniu poczułam ogromną, nie dającą się niczym zapełnić pustkę. Do dzisiaj się łapię na tym, że odruchowo myślę "Hmmm... co tam dalej się dzieje? Ah tak... już się skończyło".

Jeżeli chodzi o samą autorkę, nie będę powtarzać wikipedii. Jednak Anna Brzezińska jest wg mnie niesamowita. Na pewno jej wykształcenie (mediwistka) jest widoczne w treści i stylu pisania.

Saga składa się z czterech części:
Plewy na wietrze
Żmijowa Harfa
Letni deszcz. Kielich
Letni deszcz. Sztylet

Szczerze mówiąc po czasie ciężko mi już określić co dokładnie działo się w której części, ponieważ są one bardzo obszerne, a akcja na tyle wartka, że czasem ciężko wręcz nadążyć. Nie ma żadnych zastojów akcji. Nie można się nudzić.

Okładka ostatniej części :)
Język jest trudny....

książek: 25
Michał Malec | 2015-11-24
Na półkach: Przeczytane, Posiadam

Słabsza i mniej ciekawą niż poprzednią część. niektóre opisy sztucznie wydłużone. znacznie lepszą byłaby skrócona o 30% jej aktualnej wielkości.

książek: 872
Alannada | 2011-04-11
Na półkach: Przeczytane

Super książka, godna kontynuacja Zbójeckiego gościńca. Polecam gorąco

książek: 2093
bythewoods | 2010-08-21
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 21 sierpnia 2010

Ciężko było mi przebrnąć przez tą książkę, przyznaję od razu. Już pierwsza część nie wciągnęła mnie zbytnio, ale kontynuowałam lekturę zachęcona opiniami znajomych, licząc na to, że w końcu się wciągnę. Niestety nie udało się, może dlatego, że świat stworzony przez autorkę, mimo że ciekawy, zdaje się zawierać zbyt wiele elementów i postaci, by się w nich wszystkich połapać. Jednocześnie autorka wcale tego czytelnikowi nie ułatwia - książka nie zawiera wcale opisów owego świata, cały jego obraz musiałam budować sama na podstawie wypowiedzi bohaterów, strzępków ich wspomnień i bieżącej akcji, co przy mnogości postaci nie było łatwe, ani nawet specjalnie przyjemne. Po lekturze mam wrażenie chaosu, nie potrafiłabym tej książki streścić, nie jestem nawet pewna, czy wiem o co w niej chodzi: do czego dążą bohaterowie, jak chciałabym by się skończyła... Żaden z bohaterów nie wzbudził we mnie specjalnej sympatii, z żadnym nie zaczęłam się identyfikować, miałam wrażenie, że książka jest zbyt...

książek: 759
Tomasz Krzepiński | 2014-05-06
Na półkach: Przeczytane

Stanowczo lepsza niż pierwsza część (czytałem "edycje rozszerzoną"), ale i tak jest mało wciągająca. I to nie tak, że mam coś do stylu autorki -Wilżyńską Dolinę fajnie się czytało. Po prostu dla mnie ta seria jest mało interesująca. Ale i tak zamierzam przeczytać resztę. Jak coś się zaczęło, wypadałoby to zakończyć.

zobacz kolejne z 515 
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
Inne książki autora
więcej książek tego autora
zgłoś błąd zgłoś błąd