Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Zima mej duszy

Seria: Asy Polskiej Fantastyki
Wydawnictwo: Fabryka Słów
5,82 (112 ocen i 16 opinii) Zobacz oceny
10
3
9
8
8
9
7
22
6
20
5
26
4
10
3
10
2
0
1
4
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788375743647
liczba stron
328
słowa kluczowe
powieść polska
język
polski
dodał
Casthaluth

Ulitował się tedy Pan i tak do nich rzekł: „Ześlę mego syna, który odkupi grzechy wybranego ludu”. Tak też się stało. *** Zbuntował się jednak syn, odwracając do Stwórcy plecami i złorzecząc Mu, nie chcąc wypełnić woli Ojca. Na co Pan przeklął go po trzykroć i znów rzekł: „Wyrzekam się ciebie tedy i przeklinam, byś nigdy spokoju nie zaznał. Bramy mego królestwa na zawsze pozostaną dla...

Ulitował się tedy Pan i tak do nich rzekł: „Ześlę mego syna, który odkupi grzechy wybranego ludu”. Tak też się stało.

***

Zbuntował się jednak syn, odwracając do Stwórcy plecami i złorzecząc Mu, nie chcąc wypełnić woli Ojca. Na co Pan przeklął go po trzykroć i znów rzekł: „Wyrzekam się ciebie tedy i przeklinam, byś nigdy spokoju nie zaznał. Bramy mego królestwa na zawsze pozostaną dla ciebie zamknięte. Tułaczem i zbiegiem będziesz po wsze czasy na ziemi!”
Aedoneickie Pismo Święte (pełna, nieocenzurowana wersja).

Znam twoją tajemnicę. Od dawna żeś zbiegiem w różnych krainach. Twoje dzieje przyrównać można tylko do historii całych rodów. Pamięcią sięgasz wstecz już całe wieki. Wędrowałeś przez Stulecia, ja zaś podążam cierpliwie za tobą, niby cień...

 

źródło opisu: Wydawnictwo Fabryka Słów, 2011

źródło okładki: http://fabrykaslow.com.pl

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
pokaż wszystkie
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (274)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 937
aspolski | 2014-02-02
Na półkach: Przeczytane

Zima mej duszy to książka ewidentnie wzorowana na klasycznych dziełach polskiego fantasy z domieszką ludowych wierzeń i chrześcijaństwa. Ciekawa, ale w bibliotekach nie brak stert bardziej interesujących.

książek: 270
Karo | 2014-02-18
Na półkach: Przeczytane, 2014

Gąsiorek miodu z Trzech Dębów i opowiadania pana Pągowskiego. To nic, że już czytałam. Czy komuś wyszło na złe, żeby delektować się książką po raz wtóry?

Jestem mile zaskoczona ową pozycją, która wbrew woli pochłonie czytelnika, lub wcale nie przypadnie mu do gustu. Składa się ona z trzech opowiadań, które przenosząc nas w czasie nadal są spójne. Autor osadza nas w realiach książki zwięźle, a za razem wyczerpująco częstując nas szczegółami - od krajobrazu, architektury, wnętrza domostw aż po barwne opisy postaci, które w naszej wyobraźni są żywe i pełne detali - no, powiedzmy, że przynajmniej przez jakiś czas. :)

Grzechem byłoby nie wspomnieć o akcji, jej zwrotach, czy opisie walk - dostatecznie krwawych, nie zagmatwanych, "czytelnych" a przede wszystkim w miarę "realnych" - nieprzesadzonych.

W skrócie... Mało mi, Panie Pągowski. :)

książek: 454
Arson | 2014-02-15

Do przeczytania "Zimy mej duszy" nie musiałem się specjalnie nastrajać czy przekonywać w żaden sposób. Jest to nieco dziwne w przypadku sięgnięcia po powieść nieznanego mi wcześniej autora, a co dopiero, jeśli jest to debiut - jak wiadomo, z tymi różnie bywa. Do samego zabrania się za tę lekturę zachęciły mnie w głównej mierze: tytuł i okładka, w mniejszej - cena (jedyne 10 zł).
Ale do rzeczy. Powieść Marcina Pągowskiego już na samym początku wprowadza czytelnika w niepowtarzalny klimat średniowiecznej zimy i wypełnionej po brzegi (jadłem oraz gośćmi) gospody. Przyznam szczerze, że momentami czułem się, jakbym siedział między podróżnikami i zasłuchiwał w ich opowieści. Język, jakim operuje autor, sprawia, że całość pochłania się w mgnieniu oka i jednocześnie traci kontakt z rzeczywistością. To ogromny plus, gdyż we wszelakich powieściach fantasy uwielbiam taką stylistykę językową, a jeśli jest to staropolska, to tym większy plus.
Następna sprawa to bohaterowie. I chociaż...

książek: 414
TheTrack | 2013-10-17
Przeczytana: 01 listopada 2013

Czytam głównie fantastykę, bo „ona” najlepiej mi wchodzi. Bywają jednak takie przypadki, że męczę się niemiłosiernie czytając książki, której w żaden sposób nie potrafię polubić (nawet te z gatunku fantasy/sf). Przeważnie odrzucam takie pozycje w kąt i nie wracam do nich wcale albo dopiero po naprawdę długim okresie czasu. Bardzo długim.
W przypadku „Zima mej duszy” Marcina Pągowskiego dawno bym przestała czytać, ale zawzięłam się i stwierdziłam: „Skoro zaczęłam czytać, to już skończę”. Zapytacie czy było warto? Odpowiedź brzmi: nie! nie. nie, nie, nie!
Rozumiem, że to debiutancka powieść i bardzo ładnie skonstruowana, ale… No właśnie ALE! Pągowski ma bardzo ładny styl pisania, ale wrzuca czytelnika na bardzo głęboką wodę, gdzie czytelnik gubi się w „czasie”. Autor miesza tak epokami, że ciężko połapać się co, jak, gdzie, kiedy.

Ulitował się tedy Pan i tak do nich rzekł: „Ześlę mego syna, który odkupi grzechy wybranego ludu”. Tak też się stało.

Powieść Pągowskiego to zbiór...

książek: 503
rosacanina | 2012-05-30
Na półkach: Przeczytane

„Zima mej duszy” jest debiutancką powieścią Marcina Pągowskiego, a jak to powszechnie wiadomo z debiutami różnie bywa, wiążą się one z pewnym ryzykiem dla czytelnika, który nijak nie może przewidzieć co może na niego czekać po otwarciu książki.
W połowie pierwszego rozdziału muszę przyznać, że byłam książką zachwycona. Akcja powoli się zawiązywała, poznawaliśmy kolejne damy zainteresowane z różnych względów głównym bohaterem, tajemniczym i walecznym Hedaardem. Pierwsze wersy przypominały mi nieco początek Wiedźmina (jest to daleko uogólnione porównanie oczywiście), jest wędrowiec, przybywa do miasta, znajduje schronienie w gospodzie. W tym wypadku wybór gospody nie był ani trochę przypadkowy, ważną rolę w pierwszym opowiadaniu odgrywa bowiem jej piękna właścicielka. Wątki zaczynają się rozbudowywać, na jawy wychodzą tajemnice z przeszłości Hedaarda, zarówno tej bliskiej, jak i nieco odleglejszej. Autor nie szczędzi nam szczegółowych opisów pięknych kobiet, zręcznie przechodząc od...

książek: 308
Mateusz | 2016-05-11
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 10 maja 2016

Prawdę mówiąc nie wiem jak ocenić tę książkę. Pierwsze "opowiadanie" bardzo mi się spodobało, ale im dalej tym niestety gorzej. Niby wszystko jest tak jak powinno. Niezły warsztat, umiejętne zabawy językiem, wszystko się trzyma przysłowiowej kupy. Ale niestety to wszystko już było. Zdaję sobie sprawę, że nie jest łatwo wymyślić coś nowego i oryginalnego, ale - może to moje wrażenie - w pewnym momencie czułem się jakbym czytał przygody Mordimera Madderdina. Nie wiem czy pan Marcin świadomie czy nieświadomie inspirował się książkami Jacka Piekary, ale takie miałem odczucie.
No i prawdę mówiąc spodziewałem się zupełnie czegoś innego po zapoznaniu się z zajawką. Miałem nadzieję, że będzie dużo więcej akcji, że będzie znacznie więcej nawiązań do mitologii słowiańskiej. A tak niestety wszystko wyszło takie jakieś miałkie. Na pewno nie można odmówić talentu autorowi, ale to nie jest książka, która sprawiła mi frajdę w czytaniu. Po prostu książka do przeczytania i niestety nic...

książek: 5
ElectricWizard | 2013-10-25
Na półkach: Przeczytane, Ulubione, Posiadam
Przeczytana: 23 października 2013

Recenzja nie moja, pochodzi z poltera i napisala ja Najaa:

Ostatniego czasu na polskim rynku księgarskim pojawiło się kilka interesujących debiutów, głównie pisarzy anglosaskich. Natomiast wśród polskich autorów nie znalazłam żadnej pozycji, która zachwyciłaby mnie, jak książki wspomnianych powyżej autorów. Jednak w końcu się doczekałam. Tą książką była właśnie Zima mej duszy autorstwa Marcina Pągowskiego.

W zasadzie nie mamy tu do czynienia z powieścią, tylko zbiorem opowiadań. Zbiór tworzą dwie mikropowieści i jedno krótsze opowiadanie. Świat wykreowany przez bohatera jest spójny. Tworząc go autor niewątpliwie czerpał dużo z realiów niektórych epok historycznych. Trudno jednak napisać coś więcej, gdyż to dopiero pierwsza książka autora i nie ma pewności, czy zdecyduje on napisać ciąg dalszy.

Motywem wiążącym poszczególne utwory jest postać głównego bohatera Hedaarda z Aumalle. Tym razem przemieszczamy się z bohaterem nie tylko w przestrzeni, ale i w czasie, bowiem...

książek: 136
Linoskoczek | 2014-03-30
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 30 marca 2014

Nie podoba mi się tytuł, taki ckliwo-płaczliwy.
Nie pasuje przy tym do kreacji głównego bohatera, bo on płaczliwy nie jest, a w stany ckliwości nie popada. To raczej nie rozczulający się cynik, choć jak cynika, to o cynizmie nieco za wiele gada.
Nie podobają mi się błędy językowe. Kilka takowych znalazłem. Redakcja ich nie wyłapała.
Uważam także, że mieszanie archaizacji z terminologią nowoczesną dobrze nie wygląda. Gryzie. Niestety, to kolejna wtopa redakcji, bo ktoś Autorowi powinien to wytknąć. Wiele tego nie ma, ale się znajduje, a poprzez pomieszanie: archaizacja – nowoczesność, bije to po oczach.
Nie podoba mi się zacietrzewienie antykościelno - ateistyczne w duchu, że religia to opium dla ludu... nie gminu! Takie przejaskrawienie widoczne w przemyśleniach głównego bohatera.

Książka to trzy opowiastki, plus dodatek. Dodatek ma być zabawny.
Miejscami jest.
Trzy opowiastki to refleksje głównego bohatera i o głównym bohaterze. Jak napisałem powyżej to typ innego rodzaju, tu...

książek: 1272
Shariana | 2015-01-04
Przeczytana: 03 stycznia 2015

Zimna moja dusza była, jak to czytała.
Nie zrozumcie mnie źle - styl jest w porządku. A świat przedstawiony nawet bardzo! Mnóstwo elementów zaczerpniętych ze słowiańskiej kultury - dla wprawnego oka te smaczki będą gratką samą w sobie.
Rzecz w tym, że w tym bardzo fajnym świecie znaleźli się bohaterowie... zwyczajnie przeciętni, w tym protagonista, który jest zwyczajnie irytujący. Miałam wrażenie, że po pierwsze autor starał się nieco zainspirować Wiedźminem, a po drugie, tworzył z niego coś na kształt swojego alter ego. Wiecie, że skutek tego nie może być dobry.

Podsumowując, książka... zadowalająca. Ni chłodzi, ni grzeje, jak przyszła, tak pójdzie.

książek: 607
Rafał | 2012-02-06
Przeczytana: 03 lutego 2012

W książkach fantastycznych dość często można znaleźć mniej lub bardziej dosłowne nawiązanie do Biblii. Czy to u Tolkiena, Lewisa, czy też u pisarzy bardziej współczesnych. Coraz częściej jednak nawiązania te są wykorzystywane do stworzenia alternatywnej historii w alternatywnych rzeczywistościach. Tak też jest w przypadku „Zimy mej duszy”.
Jest to zbiór trzech opowiadań, których głównym bohaterem jest niejaki Hedaard, nieśmiertelny mesjasz, który odwrócił się od swego stwórcy i wybrał własną drogę. W każdym z poznajemy mniejszy lub większy fragment historii jego życia. Dowiadujemy się jak postanowił nie dać się ukrzyżować, jak odwiódł od roli mesjaszki swoją siostrę i jak to później kościół wszystko zmienił w księgach dla swej wygody. Dowiadujemy się również, że nasz bohater jest dość kochliwy i w przeciągu swojego długiego życia złamał niejedno niewieście serce. A wszystko to opisane z ironią i humorem.
Zacznę jednak po kolei. Po pierwsze język. Jest prosty choć bogaty w archaizmy...

zobacz kolejne z 264 
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
zgłoś błąd zgłoś błąd