Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Nekromeron

Tłumaczenie: Eugeniusz Dębski
Wydawnictwo: Fabryka Słów
6,13 (88 ocen i 9 opinii) Zobacz oceny
10
7
9
3
8
6
7
27
6
14
5
14
4
6
3
7
2
2
1
2
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Некромерон
data wydania
ISBN
978-83-60505-76-2
liczba stron
536
słowa kluczowe
Fabryka Słów
język
polski
dodał
Marcin

No nie! Jak w ogóle można pisać takie książki...Na każdej stronie umierasz ze śmiechu. W czasoprzestrzeni „Nekromeronu” z nadciągającym złem zmagają się: nekromanta-pacyfista, szkielet-patriota, golem z manierami angielskiego majordomusa, nietoperz cierpiący na bezsenność, minotaur do rany przyłóż zbrojny w topór i nauki mamusi oraz gigantyczny pająk - ludojad zawodu, romantyk z usposobienia....

No nie! Jak w ogóle można pisać takie książki...Na każdej stronie umierasz ze śmiechu.
W czasoprzestrzeni „Nekromeronu” z nadciągającym złem zmagają się: nekromanta-pacyfista, szkielet-patriota, golem z manierami angielskiego majordomusa, nietoperz cierpiący na bezsenność, minotaur do rany przyłóż zbrojny w topór i nauki mamusi oraz gigantyczny pająk - ludojad zawodu, romantyk z usposobienia. Ich nie można nie lubić.
Kto pomoże nieumarłym w walce o niezależność? Kto uratuje zamek czarnoksiężników przed ludzką chciwością? Niestety wojna z ludźmi nie jest najgorszym złem, jakie spaść może na ojczyznę nekromantów. Straszliwe tajemnice czarodziejów przyciągają starożytne zło. Nadchodzi król zaświatów!
„Nekromeron” to książka-święto, błyszcząca i radosna jak Boże Narodzenie, przybrana sentencjami, błyszcząca humorem. Wszystko jest w niej nieco postawione na głowie, ale kto powiedział, że nekromanci i chodzące szkielety muszą być tymi złymi…

 

źródło okładki: www.fabryka.pl

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
    Obecnie jeszcze nie ma dyskusji powiązanych z tą książką.
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (190)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 1847
limonkaie | 2013-05-21
Na półkach: Rok 2013, Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 05 maja 2013

Książka, która okazała się bardzo miłym zaskoczeniem. Muszę zaznaczyć, że stwierdzenia typu "będziesz umierać ze śmiechu na każdej stronie" działają na mnie raczej odstraszająco niż zachęcająco, to w tym wypadku, jeśli nawet nie umarłam ze śmiechu, to bawiłam się naprawdę dobrze. Bohaterowie "Nekromeronu" wzbudzają sympatię i tworzą kolorową zgraję dziwolągów co w moim odczuciu jest dużym plusem. Poza tym Kassaria ma w sobie jakiś bajkowy czar, że sama miałam ochotę choć na chwilę przenieść się do rodowej twierdzy da Kassarów :).
Jedyne czego żałuję, to o ile dobrze mi się wydaje, "Nekromeron" jest pierwszą częścią większego cyklu i raczej nie ma szans aby Fabryka Słów wydała kolejne tomy.

książek: 761
dansty Styś_Daniel | 2014-02-18
Na półkach: Przeczytane, Ulubione
Przeczytana: 18 lutego 2014

Po setnej stronie zaczyna być ciekawie.
Po dwusetnej wszystko staje na głowie.
Po trzechsetnej akcja zaczyna pędzić.
Po czterechsetnej wszystko robi się zabawne tak naprawdę (chociaż już wcześniej książka miała swoje momenty).
Żeby być szczerym nie napiszę, że polecam tę książkę każdemu. Sam miałem problemy z początkiem, jednakże kiedy historia wciągnęła mnie na dobre, nie mogłem powiedzieć o niej nic złego (zwłaszcza, że co kilka stron wybuchałem śmiechem - naprawdę).
Szkoda tylko, że Fabryka Słów nie wydała kontynuacji. Miło byłoby poznać zakończenie przygód naszej wesołej gromady.

książek: 311
Stagerlee | 2013-11-30
Przeczytana: 2012 rok

Grube, zabawne dzieło. Zaskakujące i trafiające w mój wybredny gust. Książka napisana z polotem i wyobraźnią. Świetna na poprawę humoru. Postaci ujęte nietuzinkowo, łamiące wszystkie możliwe kanony. Zdecydowanie polecam.

książek: 0
| 2013-07-23
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 17 lipca 2013

Brnąc przez pierwsze rozdziały, szykowałem w myślach miażdżącą opinię na ,,lubimyczytać". Miała zaczynać się od: ,,kolejni myśleli, że uda im się napisać komedię fantasy" i skrytykowania tyłu okładki. Bez drugiego się nie obejdzie. Dlaczego czytając teksty z tyłu okładek większości książek można się pokusić o wrażenie, że każdy czytelnik napisałby to lepiej? Nie, nie będziecie umierać ze śmiechu na każdej stronie. Nawiasem mówiąc, przód okładki też został zmarnowany - jeśli już coś musiało zasłaniać Kassarię, to mógłby być to choćby fragment czerepułku ,,Wielka Tiakusenia". Ale po kolei.

W ,,Nekromeron" trzeba wejść. Ukazywany z poczuciem humoru, ale wcale niekoniecznie z przymrużeniem oka świat powieści jest bardzo rozległy. Sprawiają to przede wszystkim szeregi dat, miejsc i postaci wspominanych w dialogach i narracji. Po ziemiach świata ,,Nekromeronu" chodzi mnóstwo różnorodnych istot, ale szybko można się przekonać, że nie zostały one wrzucone przypadkiem lub bez...

książek: 485
Lucy | 2013-07-23
Na półkach: Przeczytane

Miałam trzy podejścia do tej książki, zanim pozbyłam się jej z mojej biblioteczki. Nigdy nie przebrnęłam dalej niż pięćdziesiąt stron, a i to poczyniłam w wielkim bólu. Być może to kwestia gustu: do mojego ten tytuł nie przypadł w ogóle, obiecane na okładce poczucie humoru nie trafiło do mnie ani razu.

książek: 341
Carla | 2011-09-04
Na półkach: Przeczytane

Muszę przyznać, że mam mieszane uczucia, głównie przez przesadnie pochwalne recenzje z tyłu. Obietnica śmierci ze śmiechu na każdej stronie nie jest czymś, w co należy wierzyć. O ile w tym gronie w ogóle jest jeszcze ktoś, kto sugeruje się tego typu reklamami z tylnej okładki o.O



Pierwsze kilka rozdziałów (czy raczej rozdzialików, biorąc pod uwagę ich przeraźliwą krótkość) to - przynajmniej w moim odbiorze - kompletny chaos: zadzierzgnięcie na raz kilku wątków, które później będą się krzyżować, przeplatać, wybiegać w przyszłość, cofać się... Z pstrej zbiórki wynurza się z tego całkiem przyjemna plątanina, nieraz dająca czytelnikowi domyślić się tego czy owego. Oczywiście, jeżeli nie oczekuje się niczego szczególnie ambitnego. I pozwala przyzwyczaić się do stylu autorów. "Nekromeron" chyba w założeniu miał być lekturą łatwą, lekką i przyjemną. Właściwie, słowem, które określa ją najlepiej, jest "sympatyczna".



Pomysł nawet zachęcający. W kraju rządzonym przez rozrzutnego króla...

książek: 169
Adrian | 2011-10-08

Ciekawa książka poza jedną wadą- autorzy wpadli na genialny pomysł wymyślania nowych nazw potraw, sportów i innych podobnych rzeczy. Powoduje to że w połowie książki człowiek się zastanawia o czym oni w tym momencie mówią- o jedzeniu czy o walce. Jeżeli to wam nie przeszkadza to jest to książka warta przeczytania.

książek: 174
godka | 2013-09-05
Na półkach: Przeczytane

Jedna z tych książek, które wymagają specyficznego rodzaju czytelnika ;)

książek: 0
| 2013-03-31
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 28 marca 2013

Książka rewelacyjna, pełna humoru i dowcipu.
a Cytaty wprost genialne :D

książek: 323
Mauro666 | 2016-10-01
Na półkach: Przeczytane
zobacz kolejne z 180 
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
zgłoś błąd zgłoś błąd