Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Długodystansowiec. Opowieść o Emilu Zatopku

Tłumaczenie: Anna Michalska
Wydawnictwo: Noir sur Blanc
6,5 (18 ocen i 3 opinie) Zobacz oceny
10
0
9
1
8
3
7
4
6
8
5
1
4
0
3
1
2
0
1
0
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Le courir
data wydania
ISBN
978-83-7392-334-8
liczba stron
112
słowa kluczowe
sport, czechy, sportowiec
język
polski
dodała
Dorota_1988

Jest to opowieść o Emilu, skromnym czeskim chłopcu, którego życiową pasją jest bieganie. Historia Emila jest nierozdzielnie związana z historią jego kraju, którą jak klamry spinają dwie daty: 1938 i 1968 – zajęcie Czech i Moraw przez Niemcy i interwencja zbrojna wojsk Układu Warszawskiego. Emil Zatopek, bo o nim tu mowa, legenda stadionów, najszybszy długodystansowiec lat pięćdziesiątych XX...

Jest to opowieść o Emilu, skromnym czeskim chłopcu, którego życiową pasją jest bieganie. Historia Emila jest nierozdzielnie związana z historią jego kraju, którą jak klamry spinają dwie daty: 1938 i 1968 – zajęcie Czech i Moraw przez Niemcy i interwencja zbrojna wojsk Układu Warszawskiego. Emil Zatopek, bo o nim tu mowa, legenda stadionów, najszybszy długodystansowiec lat pięćdziesiątych XX wieku, to skromny, łagodny człowiek o promiennym uśmiechu. Droga do rekordów prowadzi przez katorżniczy trening, przez nieustanne przesuwanie granic własnej wytrzymałości. Echenoza interesuje wysiłek i sens, jaki nadaje mu Zatopek, unika przy tym wszelkiej idealizacji swojego bohatera. Trud jest prozaiczny, ból rzeczywisty, medale okupione cierpieniem, którego sportowiec nie jest w stanie ukryć. Na bieżni grymas udręki wykrzywia mu twarz, biegnie dziwnie, niestylowo, a przecież zostawia rywali daleko w tyle. Po latach sukcesów czas na pierwsze porażki i nieuchronny schyłek kariery, co Zatopek przyjmuje z pokorą, podobnie jak i innego rodzaju próby, na które wystawia go życie.

 

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 459
orzech | 2015-12-27

Mała książeczka, która nie przyciągnęłaby mojej uwagi gdyby nie tytuł. Na bibliotecznej półce kilkanaście pozycji francuskiego pisarza, z którym miałam zamiar się zaznajomić, wybór nie był zbyt trudny. Bieganie, nawet jeśli ostatnio zeszło na dalszy plan, ciągle jest mi bliskie. Emil Zatopek, nazwisko znanego biegacza było mi znane ale na tym moja wiedza się kończyła.

Bardzo interesująca krótka powieść biograficzna o najszybszym biegaczu lat 50 tych, ktorą połknęłam w jeden dzień. Kariera długodystansowca zaczęła się wraz z okupacją niemiecką a zakończyła po zajęciu Pragi przez wojska Układu Warszawskiego, gdy po skrytykowaniu interwencji, dawny narodowy bohater został zmuszony do pracy w kopalni uranu.

Pochodzący z bardzo skromnej rodziny, pracujący w fabryce butów jednocześnie studiując, przyszły rekordzista nie miał ze sportem nic wspólnego i początkowo z niechęcią brał udział w organizowanych przez okupanta biegach. Tak się zaczęło, Emil zaczął wygrywać, bić rekordy aż w końcu uslyszał o nim cały świat gdy zdobył trzy złote medale na Igrzyskach Olimpijskich w Helsinkach. Nie lada wyczyn w czasach, gdy nic nie przychodziło łatwo, gdy każdy gest i słowo były skrupulatnie kontrolowane przez komunistyczny reżim, gdy nie było jeszcze super butów biegowych, zegarków z GPSem czy innych gadżetów.

Jest to swoisty hołd autora dla wielkiego sportowca, książka napisana w przyjemnym stylu, nie tylko dla amatorów sportu, którą czyta się jednym tchem.

http://edytalectures.blogspot.fr/2015/12/courir-jean-echenoz.html

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Historia Tracy Beaker

"Była sobie kiedyś mała dziewczynka, która nazywała się Tracy Beaker. Ale głupio to brzmi, jak początek jakiejś ckliwej bajki. Nie znoszę bajek....

zgłoś błąd zgłoś błąd