Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Męka kartoflana

Seria: ...archipelagi...
Wydawnictwo: W.A.B.
7,02 (61 ocen i 9 opinii) Zobacz oceny
10
5
9
11
8
9
7
15
6
9
5
6
4
2
3
3
2
0
1
1
Darmowe dodatki Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
978-83-7414-897-9
liczba stron
398
słowa kluczowe
opowiadania, felietony
kategoria
Literatura piękna
język
polski
dodała
Pistacia

Nowe, zmienione wydanie Męki kartoflanej Janusza Rudnickiego to okazja do prześledzenia drogi twórczej jednego z najoryginalniejszych dziś polskich pisarzy. Najlepsze opowiadania Rudnickiego z lat 80. i 90. w jednym tomie! Jest Czesiu, co zawsze ustawiany na czujce, przepadł bez wieści. Jest Janusz Rudnicki, nad którym mieszka hamburska alkoholiczka Uschi. I ten Janusz Rudnicki, którego...

Nowe, zmienione wydanie Męki kartoflanej Janusza Rudnickiego to okazja do prześledzenia drogi twórczej jednego z najoryginalniejszych dziś polskich pisarzy. Najlepsze opowiadania Rudnickiego z lat 80. i 90. w jednym tomie!
Jest Czesiu, co zawsze ustawiany na czujce, przepadł bez wieści.
Jest Janusz Rudnicki, nad którym mieszka hamburska alkoholiczka Uschi.
I ten Janusz Rudnicki, którego odwiedza w Hamburga matka wraz z Panemstanisławem.
I wreszcie ten Rudnicki, który, nadaremnie pożądając placków ziemniaczanych, funduje sobie nie mąkę, ale mękę kartoflaną podczas wielkiej podróży w czasie i przestrzeni.
Wszyscy ci bohaterowie mają rys wspólny. Jest nim polskość - szczególna, czasem karykaturalna, czasem heroiczna, niejednoznaczna i wymykająca się słowom i uczynkom. Ale zawsze żywa, bolesna i zwłaszcza na niemieckiej ulicy widoczna na pierwszy rzut oka; nieważne, czy przed 1989 rokiem, czy po nim.
Cały Rudnicki - sowizdrzał, kpiarz i patriota. Pół człowiek, pół Polak.


Muzyk tak jak wyszedł, tak się rozpłakał, od razu, na miejscu.
- Popatrzcie na tę chałupę, to polska chałupa! Popatrzcie na ten płot, polski! Na te kury popatrzcie, polskie kury! Na tego koguta, jak on chodzi! Widzieliście, żeby tak chodził kogut w Hamburgu?
Fakt, nie widzieliśmy.
(fragment)

Opowieści Rudnickiego są porażająco (!) zabawne, melancholijne i mądre. Migocą polszczyzną dawnych mistrzów: Białoszewskiego, Gombrowicza i Hłaski. Pewną kreską rysuje autor zawijasy absurdu istnienia, pewnym tonem rzuca mięchem i pogwizduje romantyczne frazy.
Kazimiera Szczuka

 

źródło opisu: Wydawnictwo W.A.B., 2011

źródło okładki: http://www.wab.com.pl/?ECProduct=1086

pokaż więcej

książek: 262
Zzyciaksiazek | 2015-07-30
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: maj 2011

"Męka kartoflana" Janusza Rudnickiego jest wznowieniem wydanego przed laty zbioru opowiadań.

Stanowi opis życia na emigracji. Próbę poszukiwania siebie i własnej tożsamości na obczyźnie. Bywa to trudne, tak jak poszukiwanie w Hamburgu mąki ziemniaczanej na ulubione placki ziemniaczane. Poszukiwania stają się „męką”, podobnie jak chwile spędzone poza ojczyzną.

Lektura twórczości Rudnickiego nie należy do łatwych. W opowiadaniach nie ma lekkości seriali emitowanych w telewizji w najlepszym czasie antenowym, czy prostej fabuły powieści o miłości nad rzeką lub stawem. To proza oryginalna, posiadająca swój ciężar gatunkowy. Jest niczym podróż przez podświadomość autora. Książka jest mapą prezentującą jego spojrzenie na rzeczywistość emigranta, osoby zawieszonej, poszukującej miejsca w świecie.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Tysiąc spokojnych miast

Moje pierwsze spotkanie z Jerzym Pilchem, obawiam się, że ostatnie. Fabuła nudna, nie wciąga, jedyny ciekawy wątek, wątek miłosnych rozterek narrat...

zgłoś błąd zgłoś błąd