Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Delirium

Tłumaczenie: Monika Bukowska
Cykl: Delirium (tom 1)
Wydawnictwo: Otwarte
7,86 (6934 ocen i 980 opinii) Zobacz oceny
10
1 353
9
1 243
8
1 689
7
1 337
6
757
5
303
4
141
3
76
2
21
1
14
Darmowe dodatki Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Delirium
data wydania
ISBN
9788375151565
liczba stron
360
słowa kluczowe
miłość, dystopia
język
polski
dodała
adela

Inne wydania

„Mówili, że bez miłości będę szczęśliwa. Mówili, że lekarstwo na miłość sprawi, że będę bezpieczna. I zawsze im wierzyłam. Do dziś. Teraz wszystko się zmieniło. Teraz wolę zachorować i kochać choćby przez ułamek sekundy, niż żyć setki lat w kłamstwie”. Dawniej wierzono, że miłość jest najważniejszą rzeczą pod słońcem. W imię miłości ludzie byli w stanie zrobić wszystko, nawet zabić. Potem...

„Mówili, że bez miłości będę szczęśliwa.
Mówili, że lekarstwo na miłość sprawi, że będę bezpieczna.
I zawsze im wierzyłam.
Do dziś.
Teraz wszystko się zmieniło.
Teraz wolę zachorować i kochać choćby przez ułamek sekundy, niż żyć setki lat w kłamstwie”.


Dawniej wierzono, że miłość jest najważniejszą rzeczą pod słońcem.
W imię miłości ludzie byli w stanie zrobić wszystko, nawet zabić.
Potem wynaleziono lekarstwo na miłość.

Czy gdyby miłość była chorobą, chciałbyś się wyleczyć?

 

źródło opisu: Otwarte, 2012

źródło okładki: otwarte.eu

pokaż więcej

książek: 235
Marcia | 2013-08-03
Na półkach: Przeczytane, Ulubione
Przeczytana: 12 lipca 2013

Przyznaję – okładka mi się spodobała. Jest estetyczna, łagodna i przyjemna dla oka. I chociaż z jednej strony powala tandetą – ostatnio ciągle widzę okładki z tajemniczym wizerunkiem dziewczyny – to z drugiej strony jednak jest w niej coś intrygującego. A nawet logo – które nie raz psuje wizerunek książki – umieścili w dobrym miejscu. Nie rzuca się w oczy, ale je widać – a o to chyba chodzi?

„Czy gdyby miłość była chorobą, chciałabyś się wyleczyć?” – to pytanie zaraz na okładce mnie zaciekawiło. Rzadko się zdarza żebym już po ujrzeniu okładki wiedziała, że chcę kupić tą książkę. Spójrzmy na opis.

Opis

Mówili, że bez [miłości] będę szczęśliwa.
Mówili, że będę bezpieczna.
I zawsze im wierzyłam. Do dziś.
Teraz wszystko się zmieniło.
Teraz wolę zachorować i kochać choćby przez
ułamek sekundy, niż żyć setki lat w kłamstwie.

Dawniej wierzono, że [miłość] jest
najważniejszą rzeczą pod słońcem.
W imię [miłości] ludzie byli w stanie
zrobić wszystko, nawet zabić.

Potem wynaleziono lekarstwo na [miłość]…

Opis intryguje jeszcze bardziej od okładki. I chociaż zalatuje romansidłem, to jednak nie. Podoba mi się struktura opisu, który odwzorowałam – czyli nie jeden długi tekst, a pisany w kolumnie. Pisanie o miłości w sposób następujący – [miłość] (z naciskiem na kwadratowy nawias) kazało mi myśleć, że ów uczucie w książce będzie traktowane w sposób przedmiotowy. Czy się pomyliłam? Zajrzyjmy w fabułę…

Fabuła

Nie, nie pomyliłam się. A przynajmniej nie całkiem. [Miłość] przedstawiona została jako śmiertelna choroba. Ludzie zakochiwali się i byli w stanie chociażby skoczyć z dachu przez nieodwzajemnioną miłość. Ile mamy takich przypadków? No właśnie. Ale czy ktokolwiek w strachu przed skoczeniem z dachu (:p) wziąłby lekarstwo? Lekarstwo, po którym nic by nie czuł? Po którym postępowałby według systemu niczym robot? Sami sobie odpowiedzcie na to pytanie.

Nie jest to typowe romansidło, żaden harlequin, a naprawdę dobrej klasy lektura. I chociaż wątek miłosny jest tutaj kluczowy, to książka każe się zastanawiać po co wynaleziono lekarstwo. Nie odbiorę wam przyjemności wyciągania własnych wniosków, bo to jest dla mnie najcenniejsze po przeczytaniu dobrej książki. Szczególnie TAK DOBREJ książki.

A na końcu – pierwszy raz w życiu podczas czytania książki – popłakałam się. Nie jestem wrażliwa, a tu się rozpłakałam. Jak nigdy.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Ćwiek

Opinie czytelników


O książce:
Gry dla samotnych

Książeczka, która ubarwiła mi dzieciństwo :) Kiedy rodzice byli w pracy, rodzeństwo miało swoje sprawy, a nikogo znajomego nie było w pobliżu, mogłem...

zgłoś błąd zgłoś błąd