Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Od Benka Kwiaciarza do Księcia Nocy

Wydawnictwo: Wydawnictwo Literackie
7,13 (8 ocen i 1 opinia) Zobacz oceny
10
1
9
0
8
2
7
2
6
2
5
1
4
0
3
0
2
0
1
0
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
8308025900
liczba stron
228
słowa kluczowe
opowiadanie
język
polski
dodał
hunter

Bohaterowie opowiadań Marka Nowakowskiego (ur. 1935) wywodzą się ze środowisk wielkomiejskich. Są to ludzie bytujący na marginesie życia społecznego - złodzieje, paserzy, prostytutki - pozostający w konflikcie z ustalonym porządkiem, a zarazem tworzący własny kodeks moralny, w którym jest miejsce na solidarność i honor. W tomie znalazły się utwory ze zbiorów Benek Kwiaciarz, Ten stary...

Bohaterowie opowiadań Marka Nowakowskiego (ur. 1935) wywodzą się ze środowisk wielkomiejskich. Są to ludzie bytujący na marginesie życia społecznego - złodzieje, paserzy, prostytutki - pozostający w konflikcie z ustalonym porządkiem, a zarazem tworzący własny kodeks moralny, w którym jest miejsce na solidarność i honor. W tomie znalazły się utwory ze zbiorów Benek Kwiaciarz, Ten stary złodziej, Silna gorączka, Książę nocy.

 

źródło opisu: nota wydawcy

źródło okładki: zdjęcie autorskie

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 298
CubeX | 2012-06-12
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 11 czerwca 2012

Prawie dwadzieścia lat temu po trosze za sprawą twórczości Marka Nowakowskiego właśnie zacieśniłem więzy towarzyskie z moim dzisiejszym przyjacielem Sławkiem. Obu nam bardzo spodobał się ten barwny świat warszawskich melin, więziennych cel, w którym rozgrywały się miłosne dramaty, dramatyczne kryminalne przygody, czy libacje bez limitów jakichkolwiek. Przez przypadek ten wspólny mianownik związał nas w luźnej rozmowie w czasie, kiedy dopiero kolegami zaczynaliśmy się nazywać. Sporo wody w Wiśle upłynęło i prawie tyle samo innych płynów przez gardła nasze, przestaliśmy się wstydzić mówić otwarcie o naszej męskiej przyjaźni, a tu niespodzianie Nowakowski znów, niczym refren powrócił w tę relację naszą wyjątkową. Wzięliśmy udział w spotkaniu autorskim z pisarzem, ale to było niczym w konfrontacji z faktami, które miały miejsce tuż potem. Godziny spędzone przy jednym stoliku w przydworcowej kafejce z kumplem najlepszym, pisarzem genialnym i przedstawicielami folkloru dzielnicy uważanej powszechnie za niebezpieczną – sceny z książek na wlały się strumieniem szerokim w codzienność moją szarą. Taka literatura z obrazkami. Barwna, wspaniała, itp., itd. Ten zbiorek to „the best off” okresu, w którym Nowakowski prawie wyłącznie o tzw. „marginesie” pisał. Osobiście ten właśnie etap jego pisarstwa lubię najbardziej. Skoro więc mamy to co najlepsze z najlepszego, nie może być inaczej – polecam serdecznie. Folklor trzeba szanować.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Święte krowy na kółkach

Jacek Fedorowicz, postać niezwykła, jako 15 latek zdał maturę i zaraz potem został studentem. Z wykształcenia artysta malarz, uporczywie podejmujący p...

zgłoś błąd zgłoś błąd