Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.
7,76 (49 ocen i 11 opinii) Zobacz oceny
10
7
9
9
8
13
7
11
6
7
5
0
4
1
3
0
2
1
1
0
szczegółowe informacje
data wydania
liczba stron
433
język
polski

W swym głośnym dziele "Brązownicy", Tadeusz Boy-Żeleński podjął zdecydowaną kampanię przeciw tym, którzy chcieliby przedstawić nieprawdziwy, przykrojony do potrzeb dydaktycznych obraz historii.

 

źródło opisu: opis autorski

źródło okładki: zdjęcie własne

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
    Obecnie jeszcze nie ma dyskusji powiązanych z tą książką.
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (149)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 1296
vandenesse | 2013-01-31
Przeczytana: 31 stycznia 2013

W życiu Mickiewicza było mnóstwo rozmytych okresów, które starano się zacierać, nie mówić o nich a broń Boże nie pisać, żeby potomność zachowała wizerunek poety jak najczystszy. Okresy te to m.in. moment powstania listopadowego, którego opis w niektórych monografiach, zajmuje mniej miejsca niż rozbiór wierszyka "Powrót taty"; okres towianizmu; Trybuny Ludów, gdzie wyłania się postać Mickiewicza "czerwonego", jawnego socjalisty; tajemnicza postać Xawery Deybel i w końcu śmierć wieszcza - cholera czy otrucie?
Większość tego co wiemy o Mickiewiczu zawdzięczamy jego synowi Władysławowi - ale jak tu pogodzić stanowisko syna z naukową obiektywnością badacza? Jest to niemożliwe. Władysław ukrywał, niszczył, PRZERABIAŁ nawet wszelkie dokumenty, przez które mogła pojawić się rysa na nieskalanym obliczu Mickiewicza. A przecież istotą historii literatury jest dyskutować, wyjaśniać, godzić sprzeczności, a nie wstydliwie ignorować to, co jest własnością publiczną.
O tym wszystkim Boy pisze w...

książek: 1373
Wojciech Gołębiewski | 2015-06-04
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 04 czerwca 2015

CHCECIE SIĘ BOBRZE BAWIĆ, TO SIĘGNIJCIE PO "BRĄZOWNIKÓW" NA "WOLNYCH LEKTURACH". GWARANTUJĘ UBAW PO PACHY !!
Warto to przeczytać dzisiaj, gdy modna jest "polityka historyczna" czyli fałszowanie historii dla celów propagandowych. Boy walczy z trendem utrzymywania "postaci z brązu", a więc podtrzymywania wyidealizowanego wizerunku znanych postaci historycznych dla celów dydaktycznych (czytaj propagandowych), Odbrązawianie uważane jest bowiem za zdradę narodową. Tymczasem wg Boya:
"Jeżeli nauka bada wydzielanie gruczołów trawiennych u pchły, jakże można zabronić ludziom, aby się interesowali wszystkim, co oświetla życie psychiczne ich geniuszów? Czy to geniuszom coś ujmuje? Przenigdy. Nigdy nie było tak silnego pędu jak dziś do poznawania życia wielkich ludzi. Zrozumiano, że te żywoty to najciekawsza powieść, najwspanialszy dramat — dramat ducha — ale na to trzeba dotrzeć do istoty tego dramatu, nie zaś przyrządzać z niego...

książek: 371
wicher_Lab | 2013-08-07
Na półkach: Przeczytane

Piękne są boje Boya o człowieka i - pośrednio - o literaturę. Tutaj ratuje Mickiewicza, którego zamieniono w pozbawiony życia oraz cech ludzkich posąg z brązu. Książka zawiera obszerne cytaty listów, jakie krążyły wokół wieszcza, a także całe strony pamiętników ludzi tamtych czasów.
Żeleńskiemu udało się wytworzyć niezwykłą atmosferę, dzięki której aż palę się do czytania "Dziadów". Właśnie dzieki przybliżeniu postaci poety, całemu temu tajemniczemu kontekstowi, jakim był towianizm, udała się ta sztuka. Boy powinien się pojawiać w każdej epoce.

Ze wstępu:

"Zwykle piszę o czymś artykuł, a potem zaciekawiony przedmiotem rozczytuję się w dokumentach, monografiach i sprawdzam, czy jest tak, jak ja pisałem. Dość często mam tę pociechę, aby stwierdzić, że właśnie jest tak samo." (T. Żeleński)

Właśnie tak, na intuicji, najwyższej instancji rzetelności, opierają się najlepsi badacze.

książek: 871
Lenkaite | 2013-01-22
Na półkach: Przeczytane, Ulubione
Przeczytana: kwiecień 2012

Co tu dużo mówić - Boy jest moim mistrzem, nie tyle jeśli chodzi o filozofię życia, co o szlachetną prostotę i bezkonkurencyjną finezję języka, odważny, a jednocześnie fachowy i elokwentny sposób przedstawiania myśli oraz jedyne w swoim rodzaju podejście do literatury.

książek: 3352
żabot | 2014-06-25
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 25 czerwca 2014

Książka zaskoczyła mnie zupełnie. Miałem już okazję poznać felietony Boya Żeleńskiego i jego cięty a jednocześnie konsekwentnie logiczny język, więc od strony literackiej spodziewałem się ciekawej lektury. Ale tematyka książki leży baaaardzo daleko od moich zainteresowań. Powiem więcej: historia literatury mnie nudzi, epoka romantyczna również nie jest moim konikiem a do tego Mickiewicz mi obrzydł dokumentnie w szkole. Gdybym „Brązowników” wziął do ręki w bibliotece, zapewne dość szybko odłożyłbym na półkę. Przecież fascynujących lektur nie brakuje. Tymczasem wpadł mi do rąk audiobook w w wykonaniu Michała Maciejewskiego czytającego wydanie Fundacji „Klucz” z 2012 roku na podstawie oryginalnego wydania „Roju” z 1930 roku. Słucha się doskonale, lektor świetnie wczuwa się w polemiczne zacięcie Boya. I dzięki temu zapewne bez problemu nie tylko dotrwałem do końca książki, ale wysłuchałem jej też z niemałym zainteresowaniem.
Rzecz jest generalnie o Towiańskim i towianizmie w kontekście...

książek: 1218
bellaizka | 2015-06-26
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 26 czerwca 2015

Musze przyznać, że Żeleński świetnie odkrywa nasze cechy narodowościowe. Tak bardzo chcemy mieć bohaterów, że w razie czego sobie ich "dorabiamy". A już w ogóle mówienie źle o autorytetach jest u nas karygodne, zupełnie bez znaczenia jest oczywiście fakt, że ci "bohaterowie" byli zwykłymi ludźmi z wadami....

książek: 261
scarpeta | 2014-11-02
Na półkach: Przeczytane

inteligencja plus dowcip - połączenie doskonałe!
Wspaniały sposób prowadzenia wywodu, czytający wsiąka bez reszty

książek: 357
fragola | 2014-11-17
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 17 listopada 2014

"Faktem jest, że czy to wskutek naszych narodowych właściwości, czy bardziej jeszcze wskutek wiekowego pijarsko-jezuickiego wychowania, czy wskutek tragicznego zagmatwania naszych kolei dziejowych, stosunek nasz do naszych pisarzy stał się odmienny niż gdzie indziej. Wszystko pod kątem krzepienia serc, zbudowania narodu, młodzieży… Socjaliści odziedziczyli to po „konserwie”. I szczęście to prawdziwe dla nas, że los dał nam pisarzów dosyć bogobojnych; inaczej nie nastarczylibyśmy z załgiwaniem. Niedawno odezwały się głosy, że czas skończyć z legendą, jakoby Przybyszewski pijał kiedy wódkę! Cóż za szczęście, że nas Opatrzność nie pokarała takim poetą jak Villon! Świeżo miałem w ręku nową literaturę Villonowską: La psychose de Villon itd. Czy był degeneratem, czy tylko zwykłym opryszkiem — oto pytania, jakie padają dokoła jednego z największych poetów Francji. I ileż straciłaby jego słynna Ballada wisielców, gdybyśmy nie wiedzieli, że była napisana przez storturowanego na śledztwie...

książek: 221
Pumba | 2015-08-08
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 2013 rok

Musi to wyglądać dosyć nieadekwatnie i obłąkańczo, ale zawsze, bezwiednie, uśmiecham się przechodząc obok pomnika wieszcza na Rynku Głównym. Adaś Zboczuszek...

książek: 527
Krzysztof Frątczak | 2010-11-02
Na półkach: Przeczytane

Dość szokująca lektura dla tych, co romantyczną legendę okresu Romantyzmu biora na serio.

zobacz kolejne z 139 
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
zgłoś błąd zgłoś błąd