Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Dziewice Konsystorskie

Autor:
szczegółowe informacje
data wydania
liczba stron
60
język
polski
typ
papier
7,43 (68 ocen i 12 opinii)

Opis książki

Zbiór bezkompromisowych felietonów Boya. Wyśmiewa w nich zakłamanie i dewocję polskiego społeczeństwa. Teksty, uznane za antyklerykalne, były (i są wciąż jeszcze), atakowane przez bardziej konserwatywnych czytelników.

 

Gdzie kupić?
Sklep
Format
Cena
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.

Inne wydania

Polecamy

Gdzie wypożyczyć?
Znajdź książkę w najbliższej bibliotece MAK+
Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
    Obecnie jeszcze nie ma dyskusji powiązanych z tą książką.
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników
książek: 778
Wojciech | 2014-06-26
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 26 czerwca 2014

Aktualność słów napisanych OSIEMDZIESIĄT PIĘĆ lat temu, potwiedza słuszność poglądu, że POLSKA CIEMNOGRODEM JEST. Sama lektura stwarza niebezpieczeństwo paroksyzmów śmiechu, ale przyjemności płynącej z tego nie śmiem Państwa pozbawiać, zacytuję więc za Boyem, analizę procesu niemożebnego wzrostu znaczenia „czarnych” w polskim grajdole, dokonaną przez „głęboko wierzącą” pisarkę Narcyzę Żmichowską:
„…między grozą schizmy rosyjskiej a protestantyzmu niemieckiego, duchowieństwo katolickie znalazło grunt wybornie przygotowany pod siejbę swych życzeń i zamiarów; — wszystko, co polskie, przedzierzgnęli na katolickie, wszystko, co katolickie, udali za szczeropolskie, i tak dziś tymi dwuznacznikami zręcznie szermierzą, że odrobili już prawie wszystko, co od początku XVIII w. w sumieniu ogólnym ludzkości uczeni i bohaterowie, rozumni i poczciwi, kosztem krwi, życia i ciężkiej pracy, wypracowali na koniec…”

Trafność końcowego ...

książek: 678
almos | 2014-08-08
Przeczytana: 27 lipca 2014

HISTORIA KOŁEM...

W dawnych czasach myślałem sobie że historia ludzkości to dzieje postępu: rośnie wiedza, racjonalizm, zamożność, zanikają zabobony, masowe choroby itp.. Jak głęboko się myliłem przekonałem się w ostatnich latach, latach regresu, powrotu ciemnogrodu, przesądów, fundamentalizmu. Kolejnym dowodem na to książeczka felietonów Boya, pisanych w latach dwudziestych ubiegłego wieku, a opowiadających o problemach z rozwodami a raczej ich brakiem w II Rzeczypospolitej. Pisze Boy, że aby się rozwieść i zawrzeć nowy związek, należało albo zmienić wyznanie, albo uzyskać kościelne unieważnienie związku. Prowadziło to do wielu patologii: olbrzymiej hipokryzji kleru, otwartego kłamania i łamania sumień, krzyczących niesprawiedliwości, bałaganu prawnego. Pisze Boy o konieczności zmiany tego patologicznego stanu rzeczy, i oczywiście zderza się z murem fundamentalizmu katolickiego. Nie pozwolimy na żadne zmiany! Nie ruszymy się ani o krok!

Najbardziej przerażająca jest w tym...

książek: 773
Zuba | 2014-05-24
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 24 maja 2014

Jestem w szoku jak aktualny jest ten zbiór felietonów jeszcze dzisiaj, po tylu latach. Boy-Żeleński wziął na tapetę kwestię prawa małżeńskiego, a w tym możliwości wzięcia rozwodu. Po zakończeniu rozbiorów polskie ustawodawstwo było niejednolite, w Poznańskiem śluby cywilne były jak najbardziej uznawane, podobnie było z rozwodami. W byłej Galicji i Kongresówce liczyły się tylko śluby kościelne, zatem nie istniały rozwody, bo w kościele nie ma rozwodów. Z drugiej strony rozkwitł proceder produkcji 'dziewic konsystorskich' czyli stwierdzania nieważności małżeństw katolickich. Możliwość otrzymania takiego rozwodu kościelnego kosztowała niemałe pieniądze, co oburzało Boya-Żeleńskiego. Nic dziwnego zresztą, bo uczciwości w tych procesach unieważniających nie było za grosz.

Innym zjawiskiem powszechnym w tamtym okresie były zmiany wyznania po to, by móc wziąć rozwód i następny ślub zawrzeć w innej wierze. O tym, że były to najczęściej fikcyjne ruchy świadczył fakt, że wśród aktywnych...

książek: 364
Luis | 2014-06-29
Na półkach: Przeczytane

Felietony Boya czytałam z rosnącym zdumieniem, że chociaż datowane na okres sprzed prawie 100 lat, są tak nieprawdopodobnie aktualne. Oto bowiem autor, w okresie międzywojnia dzieli się z czytelnikami swoimi spostrzeżeniami dotyczącymi problemów natury społecznej. I tu okazuje się, że prawie wszystkie omawiane przez niego zagadnienia są aktualne.
Boy pisze o wszechwładnej, szkodliwej i niemoralnej działalności kościoła katolickiego, nieludzkim traktowaniu kobiet przez prawo i społeczeństwo oraz wspomniany kościół katolicki, obłudzie elit, zakłamaniu obyczajowym. Pokazuje jak bardzo naród polski jest uwsteczniony poprzez fałszywie rozumiany patriotyzm, jakim piętnem odcisnął się fakt, że w Polsce nigdy nie rozwinęła się prawdziwa myśl oświeceniowa, jak dalece odeszliśmy od podstaw humanizmu, oraz wiele innych aspektów, które żyją do dziś. Wszystko okraszone przykładami, które, gdyby nie język, nie zdradzałyby swoją treścią, że nie pochodzą z dzisiejszych rozmów na ulicy, ze...

książek: 1104
ira | 2014-01-05
Przeczytana: 05 stycznia 2014

"...nie każdy ma szczęście być córką papieskiego gwardzisty."
Prawda, która nic nie straciła na aktualności, a wypełniona tymi prawdami jest cała seria felietonów Boya, napisanych prawie 85 lat temu.
Ciekawe, czy Boy, patrząc na nas dzisiaj, śmiałby się, czy płakał. Mam nadzieję, że by się śmiał, bo gorzki byłby to szloch.

książek: 539
Natalia | 2013-10-26
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 05 listopada 2013

To niesamowite, jak felietony Boya zgrabnie wpisują się w znaną nam teraźniejszość, pokazując, że tak właściwie nic się nie zmienia w Kościele. Co zabawne o tym też można znaleźć ustęp w Dziewicach konsystorskich. Boy-Żeleński zadziwia mnie, fascynuje każdym kolejnym przeczytanym jego tekstem.

książek: 650
Grzybek | 2013-08-22
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 22 sierpnia 2013

Zmieniły się czasy, zmienił się kraj, a pewne problemy i sposoby ich rozwiązania pozostały bez zmian. Najgorsze też, że pewne typy ludzkie także się nie zmieniły.

książek: 231
GrzegorzDe | 2011-10-19
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 18 października 2011

Tadeusz Boy-Żeleński na łamach prasy w swoich felietonach publikowanych na przełomie lat dwudziestych i trzydziestych ubiegłego wieku inteligentnie wykpiwa i sytuuje w świetle dziennym zakłamanie wyższych warstw polskiego społeczeństwa oraz kleru, który z jednej strony zażarcie broni świętości ludzkiego życia i nierozerwalności małżeństwa, a z drugiej w ogóle nie troszczy się o dzieci już narodzone i dla wartw wyższych gotowy udzielać fikcyjnych rozwodów, doradzający bogatym kobietom - oczywiście nie za darmo - jak zostać dziewicą mając dzieci czy lesbijką. W tamtych czasach istniała hegemonia ślubów kościelnych, a dopiero trwały prace Komisji Kodyfikacyjnej nad ustawą zapewniającą śluby cywilne jako niezależne od tych przyznawanych przez Kościół katolicki. Boy umiejętnie argumentuje na rzecz tego, by jak najszybciej wprowadzić niezależność w tej kwestii państwa, bowiem ofiarami ówczesnego zakłamania padają najczęściej kobiety, które z jednej strony muszą się użerać z mężem w tkwić...

książek: 802
Lenkaite | 2013-02-06
Przeczytana: listopad 2009

Dziewice konsystorskie, czyli jak wpływowa śmietanka towarzyska '20-lecia uzyskiwała unieważnienia małżeństw, piekło kobiet dla kontrastu - o tym jak biedota, a szczególnie jej żeńska część, była poniżana, narażona na utratę życia, chamskie kpiny "specjalistów", traktowana jak niższa kategoria ludzka i zdana na łaskę konowałów...Tak na marginesie: czytając Boy'a zastanawia mnie zawsze dlaczego ateiści obnoszą go na swoich sztandarach (zaraz obok Einsteina;). Tadeusz Ż. była zaciekłym antyklerykałem, ale NA JAKIEJ PODSTAWIE niektórzy uważają, że nie wierzył w Boga???

książek: 226
MaPaKi | 2012-06-01
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 31 maja 2012

Autor porusza problematykę rozwodów - rozwodu jako takiego nie ma, za to są unieważnienia małżeństw; jest to cykl felietonów.

Warta przeczytania ze względu na polemikę Boya z atakującymi go klerykałami, w której ukazuje brak logiki w rozumowaniu drugich; naprawdę bardzo zabawne.

Ponadto problem rozwodów, rozpadających się małżeństw jest wciąż aktualny, a książka pomimo swych niemal 90 lat napisana językiem łatwym do czytania. I Żeleński całkiem mądre rzeczy pisze.

Polecam przed tą lekturą sięgnąć po "Świętoszka" Moliera, bo jest tu wiele do niego nawiązań.


Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Bestseller drugiej Rzeczpospolitej
Miłość we śnie
Tłumaczenie snów
erotycznych wedle nauki
Skorzystaj z przedwojennego
sennika i poznaj prawdę o sobie...
i o przedwojennej Polsce.

Zaznacz - jeśli we śnie:
  •   kupowałeś BLASZANE WYROBY
  •   widziałeś DEPILOWANĄ kobietę
  •   sadziłeś GROCH
  •   widziałaś NOS
  •   jadłeś SŁONE POTRAWY
SPRAWDŹ CO OZNACZA SEN

Pobierz aplikację mobilną

Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
Kalendarium literackie
  • Marcin Szczygielski
    43. rocznica
    urodzin
    Bo jak się ludzie kochają, z wzajemnością, to nie mają głowy do podłości i są dobrzy.
  • Richard A. Knaak
    54. rocznica
    urodzin
    - Bądź przeklęty!
    - Dziękuję, już jestem Pójdziemy?
  • Ian Fleming
    107. rocznica
    urodzin
    Jedyny sposób, na to, aby rzucić palenie, to przestać i już nie zaczynać. Jeżeli pani chce udawać przez tydzień czy dwa, że porzuca palenie, to ograniczenie ich nic nie da. Tyle, że zanudza się innych i ciągle o tym myśli. (...) A drugi sposób to mieć papierosy za słabe, albo za mocne
  • Małgorzata Szejnert
    79. rocznica
    urodzin
    Pozwoliła mi zadawać pytania. Sama nie zadała ani jednego. Uznała widocznie, że mam prywatny powód, by pytać. Z kolei, jako osoba, która traktowała dosyć obojętnie nocne transporty, co ją dziś zasmuca i niepokoi, miała prywatny powód, by odpowiadać.
  • Maeve Binchy
    75. rocznica
    urodzin
  • Krystyna Żywulska
    97. rocznica
    urodzin
    A czy kiedyś... jeśli nawet uda się wyjść na prawdziwą wolność, czy potrafię nie kojarzyć najpiękniejszego krajobrazu, najbardziej uroczych zakątków z czarnym dymem, z krwistym płomieniem, z rozpaczliwym ostatnim krzykiem palonych ludzi? Chyba nigdy już, nigdy. Ludzie będą mieli swoje sprawy, a ja b... pokaż więcej
  • Irena Krzywicka
    116. rocznica
    urodzin
    A los, wie pan, to nie jest wcale sumienny księgowy, tylko głupi, bezmyślny dureń, który wszystko mili i plącze i wszystko zawsze nie w porę załatwia. Za późno. Za późno, rozumie pan?
  • Patrick White
    103. rocznica
    urodzin
    Fizyczna miłość wydawała mu się teraz jak gdyby wesołym wyścigiem z przeszkodami, w którym ostatecznie prawie każdy zawodnik zasługuje na dyskwalifikację za mniejsze lub większe oszustwa.
  • Wojciech Karolak
    76. rocznica
    urodzin
  • Jarosław Stukan
    42. rocznica
    urodzin
    W człowieku bowiem piękne jest to, że wie, nawet
    jeśli ze swoją wiedzą się nie zgadza.
  • Michał Piróg
    44. rocznica
    urodzin
  • Miljenko Jergović
    49. rocznica
    urodzin
    (...) czuje, jak rośnie w nim strach. I to nie zwyczajny, paniczny, histeryczny ludzki strach, tylko taki, przed którym nie ma ucieczki. Zaczyna się bać, jak w dzień biblijnego potopu, i nikomu nie potrafi powiedzieć, z czego zrobiony jest jego strach. Do szału doprowadza go niezrozumienie, tępota,... pokaż więcej
  • Frank Schätzing
    58. rocznica
    urodzin
    Im bardziej kogoś lubię, tym mi głupiej mu to powiedzieć. Jeśli chodzi o ciebie, jestem prawdopodobnie największym głupcem wszech czasów.
  • Irena Jurgielewiczowa
    12. rocznica
    śmierci
    Jak komuś życie krzywo się ułożyło (...) i jest sam, to robi się trochę dziwny i nieraz głupie pomysły przychodzą mu do głowy.
  • Anne Brontë
    166. rocznica
    śmierci
    Gdy straciłem panią Graham z oczu, zdało mi się, że wraz z nią odeszła cała radość [...]
  • Stefan Wyszyński
    34. rocznica
    śmierci
    Myśl o Mnie, a Ja już będę myślał o tobie”. – „Uwolnisz się od zbędnego niepokoju, daremnych rozważań, zbędnych myśli. Ile natomiast zyskasz czasu, który możesz poświęcić wyłącznie dla Mnie i dla mojego Kościoła. Chcesz mieć więcej czasu? Myśl tylko o Mnie, a przekonasz się, ile przybędzie ci czasu”... pokaż więcej

Znajdź nas na Facebooku

zgłoś błąd zgłoś błąd