Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Kolory Sztandarów

Cykl: Dominium Solarne (tom 1) | Seria: Bestsellery polskiej fantastyki
Wydawnictwo: Fabryka Słów
7,39 (392 ocen i 46 opinii) Zobacz oceny
10
25
9
52
8
114
7
112
6
56
5
24
4
4
3
3
2
1
1
1
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788375742787
liczba stron
376
słowa kluczowe
Kolory, Sztandarów, fantastyka
język
polski
dodała
Kati

Inne wydania

Dominium Solarne. Poznaj najwspanialsze universum w historii polskiej science fiction. Gladius. Świat potomków ostatnich, prawdziwie wolnych kolonistów. Powoli i metodycznie mordowany. Prawo. Tu jest najwyższą wartością. Prawem jest Sędzia. Egzekutor. Tanator. Najeźdzcy. Ich technologia nie daje obrońcom najmniejszych szans. Ich okrucieństwo przekracza granice wyobraźni. Dominium Solarne....

Dominium Solarne. Poznaj najwspanialsze universum w historii polskiej science fiction. Gladius. Świat potomków ostatnich, prawdziwie wolnych kolonistów. Powoli i metodycznie mordowany. Prawo. Tu jest najwyższą wartością. Prawem jest Sędzia. Egzekutor. Tanator. Najeźdzcy. Ich technologia nie daje obrońcom najmniejszych szans. Ich okrucieństwo przekracza granice wyobraźni. Dominium Solarne. Ostatnia nadzieja dla Gladiusa. Ale i absolutne podporządkowanie. Wpasowanie w tryby galaktycznego molocha. Bezwzględnego, bezdusznego, bezlitosnego. Zatem: śmierć, czy niewola? Walka! Bo nadzieja umiera ostatnia!

 

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 996
Calendula | 2016-01-14
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 14 stycznia 2016

Autorze, jak mogłeś mi to zrobić, tak mnie zawieść...

Beznadziejna książka. Początek jeszcze dawał nadzieję - i na dobre scifi, i na dobrą rozrywkę. A później wszystko się posypało. W rozwiązania technologiczne Kołodziejczak się nie zagłębia, a szkoda, bo mogły uratować tego gniota. Niestety, autor postawił zaprezentować w łopatologiczny, chamski i po prostu kiepski sposób pseudo-filozoficzne rozważania na temat... Sama nie wiem czego. Patriotyzmu? Heroizmu? Socjologicznego aspektu eksploracji kosmosu? Własnych poglądów wpychanych czytelnikowi po chamsku do gardła? Rozważania nudne jak flaki z olejem, tak nudne, przewidywalne i powtarzalne, że od połowy książki omijałam je szerokim łukiem. Ich toporność doskonale ilustruje rozmowa głównego bohatera z Diną o Dominium. Jezu, autorze, serio? Chryste panie, średnio rozgarnięty licealista byłby wstanie napisać lepsze dialogi. WSTYD.
W świecie książki nie ma realistycznych szarości, jest tylko czerń i biel. Główny bohater jest rycerzem bez skazy i zmazy, w lśniącej zbroi, cierpiącym dla swojej ojczyzny, ujarzmionej butem istnego Saurona, wcielonego zła czyli Dominium Solarnego. Bohaterom nie dostał się choćby okruch indywidualizmu, przemyśleń czy po prostu jakiegoś elementarnego człowieczeństwa, które pozwoliłoby się wczuć w ich rolę.

W skrócie: dno i sześć metrów mułu. Daję sobie spokój z tym cyklem.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Marysieńka Sobieska

Książka jest dla mnie niezwykła, choć napisana dosyć ciężko. Przez ten styl trzeba się przedzierać, gdyż autor - jak to on - wczuł się w epokę i naszp...

zgłoś błąd zgłoś błąd