Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Wyrwany z piekła. Świadectwo narkomana.

Tłumaczenie: Marta Harat
Wydawnictwo: W drodze
6,46 (46 ocen i 7 opinii) Zobacz oceny
10
1
9
5
8
5
7
9
6
16
5
7
4
1
3
1
2
0
1
1
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Arraché à l'enfer : la résurrection d'un toxico
data wydania
ISBN
9788370337384
liczba stron
177
język
polski
dodała
Renfri

Laurence, dziecko paryskich slumsów, bardzo wcześnie doświadczył przemocy. Kiedy po raz pierwszy sięgnął po narkotyki, nie zdawał sobie sprawy, że na piętnaście lat zostanie wkręcony w piekielne tryby: uzależnienie, przemoc, kradzież, przemyt, AIDS. W więzieniu, kiedy był bliski samobójstwa, w sposób zupełnie dla niego nieoczekiwany dotknął go Bóg: Laurence, całkowicie niewierzący, przeżył...

Laurence, dziecko paryskich slumsów, bardzo wcześnie doświadczył przemocy. Kiedy po raz pierwszy sięgnął po narkotyki, nie zdawał sobie sprawy, że na piętnaście lat zostanie wkręcony w piekielne tryby: uzależnienie, przemoc, kradzież, przemyt, AIDS. W więzieniu, kiedy był bliski samobójstwa, w sposób zupełnie dla niego nieoczekiwany dotknął go Bóg: Laurence, całkowicie niewierzący, przeżył nawrócenie. Rozpoczął powolny i trudny proces odrodzenia. "Dobry łotr" współczesnych czasów ciągle przypomina nam o działaniu łaski Boga w życiu człowieka, "ponieważ dla Boga nie ma rzeczy niemożliwych". To mocne i poruszające świadectwo prowadzi czytelnika od bram piekła do spokoju Nieba!

 

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 1651
Isadora | 2011-10-13
Przeczytana: 13 października 2011

"Wyrwany z piekła" to autobiograficzna opowieść Laurenta Gaya, który przez 15 lat życia pozostawał w sidłach uzależnienia od alkoholu i narkotyków; który musiał sięgnąć dna, by móc odrodzić się na nowo, doświadczyć głębokiej wewnętrznej przemiany i odnaleźć Boga.

Laurent wychowywał się w blokowisku niebezpiecznej paryskiej dzielnicy i od dzieciństwa miał styczność z przemocą, narkotykami i innymi działaniami na granicy prawa. W wieku dwunastu lat miał już za sobą pierwsze doświadczenia z bronią, rozmaitymi używkami, kradzieżami i paserstwem, a także kontakty seksualne; jego chuligańska ekipa była dobrze znana na całym osiedlu i poza nim, wzbudzała respekt w swoim środowisku oraz strach wśród zwykłych obywateli.
Z biegiem lat przewinienia Laurenta zwiększają kaliber - kontakty z mafią owocują dilerką, pobiciami, wymuszeniami, jak również spotkaniami z policją i sądem; chłopak żyje w permanentnym oderwaniu od rzeczywistości popadając w alkoholizm i eksperymentując z różnymi rodzajami narkotyków.
Życie na nieustannym haju przeplatanym okresami heroinowego głodu szykuje mu dramatyczny zwrot: lekarze wykrywają u niego żółtaczkę typu C oraz obecność wirusa HIV, on sam zaś trafia do więzienia za zabójstwo. Fatalne warunki i przymusowy detoks wywołują myśli i próby samobójcze; kiedy wydaje się, że Laurent sięgnął dna będąc na granicy wytrzymałości fizycznej i psychicznej - przeżywa chwile objawienia. On, człowiek niewierzący, mający dla religii tylko pogardę, znajduje pociechę i nadzieję w modlitwie. Wiem, że brzmi to nieprawdopodobnie, lecz świadectwo autora jest doprawdy poruszające i wiarygodne. Człowiek, któremu nie pozostało już nic, który zmarnował sobie zdrowie i życie i niczego już odeń nie oczekuje, w ostatecznej rozpaczy odnajduje coś, co przynosi mu ulgę i siłę potrzebną do odbicia się od dna.
Wytrwać w nowo rozbudzonej wierze i postanowieniach nie jest wcale tak łatwo; po wyjściu z więzienia Laurent wpada z powrotem w toksyczne środowisko i dawne układy, silnej woli nie starcza na ostateczne zerwanie z nałogiem. Po kolejnym przedawkowaniu zostaje hospitalizowany, trafia na odwyk, a potem do klasztornej wspólnoty. Okazuje się, że kluczowe znaczenie w procesie uzdrawiania ma radykalna zmiana otoczenia oraz życzliwe wsparcie innych ludzi. W klasztornym hospicjum Laurent po raz pierwszy spotyka się ze spokojną, radosną harmonią, szczerym zainteresowaniem oraz szacunkiem, które pomagają mu odzyskać utraconą godność i wiarę w człowieka, wyciszyć się, znaleźć ukojenie w modlitwie, konstruktywnie zastanowić się nad własnym życiem, a przede wszystkim - ostatecznie zerwać z nałogami. Laurent poznaje również miłość swojego życia, zakłada rodzinę i zostaje ojcem - pomimo dwóch nieuleczalnych chorób, których jest nosicielem. Doświadcza niewiarygodnej przemiany, całkowitego odrodzenia, cudu, w którym upatruje działania Bożej łaski.

"Wyrwany z piekła" to mocna i poruszająca lektura, tym bardziej wstrząsająca, że jest ona zapisem autentycznych przeżyć autora. Uświadamia, jak łatwo jest nie tylko wpaść w szpony nałogu, lecz w ogóle zejść na złą drogę - zwłaszcza w młodym wieku; jak wielka jest rola pozytywnych autorytetów stanowiących jasny i prosty drogowskaz moralny dla zagubionych wśród pokus i blichtru współczesnego świata; jak ważne jest wsparcie, życzliwość, otwartość i bezinteresowna pomoc innych ludzi. Pokazuje, jak przerażająco łatwo jest stoczyć się na samo dno, gdzie nie odróżnia się dobra od zła, a obraz rzeczywistości wypaczają narkotyki zagłuszając rozsądek i głos sumienia; jak koszmarnie bolesny jest powrót do rzeczywistości, uświadomienie sobie zmarnowanego czasu i zebranie w sobie dość sił, by to wszystko naprawić; że odrodzenie jest możliwe, że warto do niego dążyć, że przychodzi wtedy, kiedy naprawdę dojrzeliśmy do zmian, że wiara naprawdę czyni cuda, a człowieka można zniszczyć, ale nie pokonać.

"Wyrwany z piekła" to przede wszystkim przejmujące świadectwo nawróconego chrześcijanina i choć zwykle podchodzę sceptycznie do tego typu gwałtownych przemian oraz entuzjastycznych okrzyków i aktów uwielbienia Boga, których tu nie brakuje, muszę przyznać, że brzmią one wyjątkowo autentycznie zważywszy na przeżycia i doświadczenia autora; są one zupełnie zrozumiałe w sytuacji bohatera, który wierzy, że dosłownie powrócił z piekła za sprawą Bożej pomocy i tylko dzięki Niemu nadał swojemu życiu wartość i sens.
Choć chrześcijańskie przesłanie jest tu bardzo jasne i przejrzyste, myślę, że także ateista znajdzie w nim coś dla siebie; człowiek czerpie siły do wewnętrznej przemiany z wiary pochodzącej z rozmaitych źródeł - najważniejsze, że jest ona naprawdę możliwa.
Książka niesie ze sobą konkretne ostrzeżenie, ale i nadzieję oraz wiarę, że dla Boga nie ma rzeczy niemożliwych, a w człowieku tkwią nieuświadomione pokłady sił i odwagi, by zmienić jakość swego życia, nadać mu sens, że z każdej, nawet najbardziej beznadziejnej sytuacji, zawsze jest wyjście. I można je znaleźć - o własnych siłach, z pomocą Boga lub drugiego człowieka.

Gorąco zachęcam wszystkich do tej autentycznie poruszającej, zapadającej w serce, głęboko humanistycznej lektury.

Opublikowane na moim blogu:
zwiedzamwszechswiat.blogspot.com

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Opowieść wigilijna

Osobiście uważam, iż Święta Bożego Narodzenia są świętem sprzedanym, czysto marketingowym, to już nie jest to samo co kiedyś. Czytając więc ''Opowieść...

zgłoś błąd zgłoś błąd