Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Listy do dzieci. Testament duchowy jednej z ofiar bomby atomowej

Tłumaczenie: Krzysztof Bednarek
Książka jest przypisana do serii/cyklu "Losy". Edytuj książkę, aby zweryfikować serię/cykl.
Wydawnictwo: Wydawnictwo Księży Marianów PROMIC
5,63 (30 ocen i 8 opinii) Zobacz oceny
10
1
9
0
8
5
7
5
6
6
5
5
4
1
3
5
2
2
1
0
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Leaving my beloved children behind
data wydania
ISBN
978-83-7502-227-8
liczba stron
222
język
polski
dodała
Ag2S

Pierwszy raz ukazują się w języku polskim listy pisane na łożu śmierci przez japońskiego lekarza z Nagasaki, który zmarł na chorobę popromienną w 1951 r. Adresatami tych poruszających listów jest dwójka jego dzieci. Po wydaniu ich w Japonii w 1956 r. szybko okazały się bestsellerem i wymownym świadectwem przerażającej rzeczywistości próby z bronią nuklearną oraz jeszcze potężniejszej...

Pierwszy raz ukazują się w języku polskim listy pisane na łożu śmierci przez japońskiego lekarza z Nagasaki, który zmarł na chorobę popromienną w 1951 r. Adresatami tych poruszających listów jest dwójka jego dzieci. Po wydaniu ich w Japonii w 1956 r. szybko okazały się bestsellerem i wymownym świadectwem przerażającej rzeczywistości próby z bronią nuklearną oraz jeszcze potężniejszej rzeczywistości niezłomnej wiary i ufności w sercu człowieka, który sam ledwie trzymając się na nogach, prawie do końca niósł pomoc innym ofiarom jądrowego szaleństwa.

 

źródło opisu: http://www.empik.com/listy-do-dzieci-nagai-takashi...(?)

źródło okładki: http://www.empik.com/listy-do-dzieci-nagai-takashi...»

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
    Obecnie jeszcze nie ma dyskusji powiązanych z tą książką.
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (150)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 1617
Mikael95 | 2011-08-31
Na półkach: Przeczytane, Ulubione, 2011
Przeczytana: sierpień 2011

Całkiem niezła książka ukazujące przemyślenia autora na temat śmierci oraz losu własnych dzieci, których adresatem jest dwójka jego ocalałych dzieci (zwłaszcza syn). Po przeczytaniu tej książki zdziwiłem się, że w Japonii katolicy są skupieni w okolicach jednego miasta (Nagasaki), a nie rozproszeni po całej wyspie (a właściwie wyspach).

książek: 372
Fawellotte | 2013-06-14
Na półkach: Przeczytane, Wymienię

Muszę powiedzieć, że przede wszystkim szacunek należny się autorowi. Może nie do końca za książkę, która nie wyszła mu jakoś ponadprzeciętnie, ale przede wszystkim za jego czyny. Za to, jak po wybuchu bomby (i przed z resztą też) próbował, wręcz na siłę, ratować ludzi, pomagać im, płacąc za to swym zdrowiem i życiem. Walczyć z choroba innych samemu chorując na to samo. Nie przejmować się dolegliwościami uważając, je za szczęśliwy zbieg okoliczności (Takashi może przecież wreszcie, dokładnie, opisać objawy choroby i przedstawić je swoim studentom!). Już po przeczytaniu pierwszego rozdziału możemy wywnioskować, że nasz bohater jest bardzo dobrym człowiekiem.


Poza tym Takashi miał niewątpliwie świetny i wspaniałomyślny pomysł. Jego majątek był ubogi, a sam niedługo miał osierocić dwójkę dzieci. Książka była chyba najlepszym co mógł im zostawić. A raczej wspomnienia zaklęte w książce. Coś do czego, będą mogli wracać latami, coś co rok, po roku będą rozumieć coraz lepiej. Coś co mieli...

książek: 916
luelle | 2014-11-11
Przeczytana: 09 listopada 2014

Poruszająca. Przede wszystkim dlatego, że jest to świadectwo człowieka mądrego i dobrego, a więc jest to relacja szczera, nieegoistyczna, choć subiektywna i przepełniona głębokimi uczuciami. Takashi Nagai napisał "Listy..." do swoich dzieci i o nich, opowiedział o codziennym życiu, w którym nieustannie poszukiwał sensu każdej chwili. Ciężko czytać o jego cierpieniu (a także o cierpieniu innych, o których wspomina), ale jednocześnie można w jego postawie odnaleźć nadzieję, że śmierć nie odbiera wszystkiego. Jednak nie.

książek: 668
fochinii | 2012-06-14
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 14 czerwca 2012

Za dużo nieszczęść jak na jedno życie – taka myśl nasunęła mi się podczas lektury wspomnień japońskiego lekarza i naukowca Takashi’ego Nagai. Ten człowiek przez swoją ciężką pracę nabawił się przewlekłej choroby popromiennej, a po wybuchu bomby atomowej, która została zrzucona na Nagasaki 9 sierpnia 1945 roku, także ostrej. W ich wyniku zachorował na białaczkę, anemię złośliwą i szpiczaka mnogiego. Wychudł, powiększyła mu się śledziona, uciskając inne narządy i narażając go na krwotoki wewnętrzne. Wybuch zabrał mu żonę, rodzinę, przyjaciół, majątek i naukowy dorobek całego życia, u niego samego zaś powodując rozległe poparzenia. Wcześniej zmarły jego dwie malutkie córeczki, którym pomimo tego, że był lekarzem, nie potrafił pomóc. Jednak, bez względu na wszystkie nieszczęścia, które go spotkały, potrafił zachować niezachwianą wiarę w Boga. Jego „Listy…” to świadectwo osoby głęboko wierzącej, której nie są w stanie złamać żadne przeciwności losu, a także duchowy testament dla jego...

książek: 1089
vilandra | 2012-05-26
Przeczytana: 30 maja 2012

„Nie potrafimy zobaczyć Boga, wykryć tego, jaki On jest. Ale możemy oglądać Jego dzieła.”

Kiedy okazało się, że gabinet Suzuki nie jest w stanie sformułować odpowiedzi na Deklarację Poczdamską z końca lipca 1945 r., która wzywała Japonię do bezwarunkowej kapitulacji, amerykańscy przywódcy postanowili użyć przeciw japońskim miastom broni atomowej, opracowanej przez naukowców z grupy Projekt Manhattan. 6 sierpnia bomba atomowa spadła na Hirosimę, a trzy dni później, 9 sierpnia również mieszkańcy Nagasaki poznali grozę atomowego wybuchu.
Takashi Nagai był jednym z tych, którzy przeżyli wybuch bomby atomowej. Miał wtedy 37 lat, kochającą rodzinę i wymarzoną pracę, której poświęcał się bez reszty. Jednak jego żona nie przeżyła, a on sam zapadł na chorobę popromienną. Lekarze nie dali mu nadziei - zostało mu około 3 lat życia. Chory na białaczkę, przykuty do łóżka, musiał zrezygnować z pracy radiologa i wykładowcy na uniwersytecie. Takashi Nagai nie był pisarzem, ale to właśnie słowa...

książek: 4985
adorable | 2012-11-03
Przeczytana: 03 listopada 2012

http://www.nieperfekcyjnie.pl/2012/11/takashi-nagai-listy-do-dzieci.html

Każdy zdrowy i normalnie funkcjonujący rodzic marzy o tym, aby uczestniczyć w życiu swoich pociech - widzieć jak uczą się nowych czynności, stają się coraz mądrzejsi i dojrzalsi, układają swoje życie i zakładają własne rodziny. Każda z takich chwil staje się godną zapamiętania, wywołuje uśmiech na twarzy rodzica, który jest dumny ze swojego dziecka. Niestety, nie wszystkim ludziom jest to dane. Niektórzy umierają nagle, przez co nie mają możliwości zakończenia pewnych spraw i pożegnania się z bliskimi. Natomiast jeszcze inni mają świadomość tego, iż ich koniec jest bliski - w pewien sposób mogą pogodzić się ze swoją sytuacją i przygotować własne dzieci do tego, iż niebawem odejdą. Pół biedy, kiedy rodzic wie, że jego dzieci zostaną pod dobrą opieką. Jednak, co wtedy, gdy ojciec lub matka zdaje sobie sprawę z tego, że umierając, zostawia swoje dzieci na pastwę losu? Kiedy nie ma nikogo, kto mógłby...

książek: 1253
falka | 2012-12-02
Na półkach: Przeczytane, Wymienię

Lato '45 roku, wojna na Pacyfiku. Mimo serii nalotów wojsk amerykańskich Japonia nie zgadza się na bezwarunkową kapitulację. Stany rozważają desant blisko tysiąca żołnierzy, ale operacja wydaje się zbyt kosztowna. Decydują się na bardziej skuteczną alternatywę. 6 sierpnia kwadrans po 8 rano na teren Hiroszimy zostaje zrzucona bomba atomowa. Od uderzenia ginie 70-90 mln mieszkańców. 3 dni później bomba zrzucona na Nagasaki zabija kolejne 40-70 tys. osób. Jak potoczyły się losy tych, którzy przeżyli? W ciągu kolejnych 6 lat na chorobę popromienną umiera 60 tys. ludzi.

Takashi Nagai w chwili wybuchu był szczęśliwym człowiekiem w średnim wieku. Jednym z tych z odpowiedzialną pracą, której poświęcają cały wolny czas, kochającą żoną i dziećmi. Wybuch pozbawił go wszystkiego: żona nie przeżywa eksplozji, on sam staje się niezdolnym do pracy inwalidą, który musi zająć się małymi dziećmi. Z czasem okazuje się, że w wyniku promieniowania zapada na białaczkę. Lekarze dają mu góra 3 lata...

książek: 170
Książkozaur | 2012-01-15
Na półkach: Przeczytane

Autor nie był pisarzem, a japońskim naukowcem, lekarzem radiologiem, a także - co w tym wypadku ważne - chrześcijaninem. Przeżył zrzucenie bomby atomowej na Nagasaki. W czasie wojny pacjentów przybywało i nie mogło być mowy o zachowaniu odpowiednich środków ostrożności - ograniczonej dawki promieniowania dziennie, corocznego urlopu... Takashi Nagai w pełni, z pasją i zaangażowaniem, poświęca się swojej pracy, i zapada na przewlekłą chorobę popromienną. Ma przed sobą 3 lata życia, gdy na miasto spada bomba i ginie żona naukowca - a z nią nadzieja, że po jego śmierci dzieci nadal będą miały dom. Książka ma być "duchowym testamentem" (określenie z okładki) autora, który pragnie zostawić dzieciom kawałek siebie. Zdaje sobie sprawę, że jeszcze nie wszystko, co chce im przekazać, są w stanie zrozumieć, dlatego niektóre rzeczy spisuje.

Książka ciekawa jako świadectwo wiary; ciekawa jako świadectwo ojcowskiej troski i miłości wyrażanej w zupełnie odmiennej kulturze; ciekawa, bo pojawiają...

książek: 367
Joanna | 2016-07-26
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 02 listopada 2015
książek: 1132
Iheartzombies | 2016-04-27
Na półkach: Posiadam, Przeczytane
zobacz kolejne z 140 
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Inne książki autora
więcej książek tego autora
zgłoś błąd zgłoś błąd