GrzegorzIgnacy 
ksiazkiilubczasopisma.blogspot.com, , https://www.facebook.com/KsiazkiIlubCzasopisma
Dzień bez czytania to dzień stracony... Czytam "różne różności", co mi w ręce wpadnie przypadkiem lub wyszperam u znajomych, w księgarni itp. Jestem wielkim fanem Andy'ego Warhola, Pepsi, Gwiezdnych Wojen oczywiście książki różnorakiej oraz... klocków LEGO:) Jednym z moich ulubionych autorów jest Truman Capote. Prowadzę bloga, piszę o książkach, a także rysuję ;) Wpadnij na stronę na FB lub bloga, zostaw coś po sobie, "dej suba"! Pozdrawiam!
31 lat, mężczyzna, status: Czytelnik, dodał: 2 książki, ostatnio widziany 2 dni temu
Aktywności (z ostatnich 3 miesięcy)
2018-10-19 07:38:50
Dodał książkę na półkę: Przeczytane, Posiadam, Przeczytane 2018, Ulubione

https://www.facebook.com/KsiazkiIlubCzasopisma

W pierwszym, wyjątkowo opasłym, tomie noszącym tytuł "Nieustraszony" poznajemy nowojorskiego adwokata Matta Murdocka, który pod maską diabła z Hell's Kitchen zmaga się ze podłością i występkiem, ale przede wszystkim musi stawić czoła swoim słabością oraz groźbie ujawnienia jego tajnej tożsamości. Szef nowojorskiego światka przestępczego,...
https://www.facebook.com/KsiazkiIlubCzasopisma

W pierwszym, wyjątkowo opasłym, tomie noszącym tytuł "Nieustraszony" poznajemy nowojorskiego adwokata Matta Murdocka, który pod maską diabła z Hell's Kitchen zmaga się ze podłością i występkiem, ale przede wszystkim musi stawić czoła swoim słabością oraz groźbie ujawnienia jego tajnej tożsamości. Szef nowojorskiego światka przestępczego, osławiony Kingpin, pada ofiarą zamachu na swoje życie. Krucha równowaga zostaje zachwiana, a fakt, iż Kingpin jako jedna z nielicznych osób zna prawdziwą tożsamość Daredevila nie ułatwia całej sytuacji. Do akcji wkracza także żona mafijnego bossa. Wkrótce wiadomość jakoby Matt Murdock, szanowany adwokat, jest zamaskowanym mścicielem trafia do mediów. Zaczyna się nagonka.

W kolejnej zawartej w tomie opowieści Murdock staje do walki o dobre imię i życie Białego Tygrysa, mającego jakoby zamordować policjanta. Tym razem pojedynek zostanie stoczony nie na ulicach i dachach wieżowców Nowego Jorku, ale na sali sądowej. To tam, adwokat wraz ze swoim przyjacielem, stanie w szranki z nieustępliwym prokuratorem, aby ocalić życie niewinnej osoby. O zwycięstwie zdecyduje biegłość w prawie i mowie - tylko umiejętnie formułowane sądy są w stanie przekonać ławę przysięgłych do forsowanej wersji wydarzeń.

Brian Bendis stworzył coś niesamowitego. "Daredevil: Nieustraszony. Tom 1" wciąga jak mało który komiks wcześniej przeze mnie czytany. Opowieść jest zwięzła i zwarta, brak tu przegadanych, nudnawych elementów sprawiających, że oczy same się zamykają. Historie zawarte w pierwszym tomie poruszają czytelnika zawartymi w nich emocjami. Czy czytamy o dziecku zmagającym się z demonami, dziennikarskim śledztwie, czy przenosimy się na dachy i ulice Nowego Jorku albo sale sądową wszystko jest ciekawe, poruszające. Relacje między bohaterami są przekonujące, próżno szukać tu nieszczerych nut, choć nie obyło się bez pewnej teatralności. W dodatku ilustracje stworzone na potrzeby albumu to coś fantastycznego, genialnie oddają uwypuklone w scenariuszu emocje i klimat mrocznego świata przestępstw, ludzkich dramatów czy dziecięcych lęków. Tworzą wyważoną całość, w której wzajemnie się dopełniają wzmacniając przekaz. Wielka rzecz!

https://ksiazkiilubczasopisma.blogspot.com/2018/10/nieustraszony-daredevil-recenzja-tomu-1.html

pokaż więcej

 
2018-10-14 09:58:20
Dodał książkę na półkę: Przeczytane

https://www.facebook.com/KsiazkiIlubCzasopisma

W "Demonologach" towarzyszymy Edowi i Lorraine Warrenom poznając ich powodujące dreszcze relacje opisujące kolejne spotkania z opętanymi osobami czy nawiedzonymi domami. Co ciekawe, Warrenowie często powtarzają, że większość przypadków przez nich badanych nie miała nic wspólnego z ingerencją sił demonicznych, a były wynikiem działalności...
https://www.facebook.com/KsiazkiIlubCzasopisma

W "Demonologach" towarzyszymy Edowi i Lorraine Warrenom poznając ich powodujące dreszcze relacje opisujące kolejne spotkania z opętanymi osobami czy nawiedzonymi domami. Co ciekawe, Warrenowie często powtarzają, że większość przypadków przez nich badanych nie miała nic wspólnego z ingerencją sił demonicznych, a były wynikiem działalności ludzkiej. Także z perspektywy czasu - większość wydarzeń rozgrywała się w latach '70 - historie opisane przez domorosłych pogromców demonów tracą na upiornym zabarwieniu stając się często przykładami chorób psychicznych.

"Demonolodzy" to mimo wszystko ciekawy głos w dyskusji w temacie wiary chrześcijańskiej, opętań, działalności sił nieczystych. Zapis postrzegania tej problematyki przez osoby głęboko wierzące, oddane swojej misji całym sercem. Szkoda tylko, że większość przypadków wspominanych w publikacji potraktowana jest zdawkowo i bardzo pobieżnie. Wiele tu domysłów i spekulacji, brak pogłębionej analizy a pseudonaukowe dywagacje dodatkowo odbierają powagę opowieści Warrenów.

Niezwykle interesujące jest odwrócenie się od małżeństwa Warrenów autora książki. Pierwsze jej wydanie miało miejsce latach '80, czyli w momencie, w którym sprawy takie jak morderstwo rodziny z Amityville było jeszcze dość świeżą historią. Nie było jeszcze kasowych filmów "Obecność" i "Annabelle". 2015 roku Gerald Brittle stwierdził, że małżeństwo demonologów sfabrykowało dowody w prowadzonych przez siebie sprawach oszukując tym samym opinie publiczną. Czy to ze względu na brak partycypacji w zyskach z wspominanych filmów, czy wzięło go sumienie bo sam pomagał fabrykować dowody, tego nie wiemy.

To czy Ed i Lorraine Warren są oszustami jest mimo wszystko kwestią wiary, na tę chwilę nie ma żadnych sposobów, aby udowodnić przypadki takie jak nawiedzone domy czy upiorne, dręczące właścicieli lalki pokroju Annabelle. Wiele z informacji podanych w książce sprawdza się do uwierzenia uczestnikom wydarzeń na słowo. Nie zmienia to postaci rzeczy, że czytając "Demonologów" miałem chwilami ciarki na plecach, a niespodziewane hałasy powodowały, że podrywałem się gwałtownie.

https://ksiazkiilubczasopisma.blogspot.com/2018/10/Demonolodzy-Ed-Lorraine-Warren-Recenzja.html

pokaż więcej

 
2018-10-11 16:34:32
Dodał książkę na półkę: Przeczytane
Cykl: Szlurp i Burp (tom 1-2)

https://ksiazkiilubczasopisma.blogspot.com/2018/10/wampiry-tadeusza-baranowskiego.html

Wampiry są bardzo różne. Jest kultowy i przerażający hrabia Dracula, jest też powabna Bella i błyszczący Edward czy męczący bohaterowie "Pamiętników wampirów" - Elena, Damon i Stefan. Jest też Szlurp i Burp tytułowe "Bezdomne wampiry o zmroku" z komiksu Tadeusza Baranowskiego.

Wampiry Baranowskiego...
https://ksiazkiilubczasopisma.blogspot.com/2018/10/wampiry-tadeusza-baranowskiego.html

Wampiry są bardzo różne. Jest kultowy i przerażający hrabia Dracula, jest też powabna Bella i błyszczący Edward czy męczący bohaterowie "Pamiętników wampirów" - Elena, Damon i Stefan. Jest też Szlurp i Burp tytułowe "Bezdomne wampiry o zmroku" z komiksu Tadeusza Baranowskiego.

Wampiry Baranowskiego (nie)żyjące w Polsylwanii to wyjątkowo pechowe istoty. Nie dość, że ich (nie)życie przepełnione jest niefortunnymi zbiegami okoliczności to jeszcze muszą zmagać się z przemianami ustrojowymi, z gospodarką rynkową. Porzucenie znajomych, krwistoczerwonych sztandarów jakie niegdyś powiewały nad ich ojczyzną dodatkowo przypomina o nieuchronności zmian. Ich egzystencja nacechowana jest specyficznym poczuciem humoru, a postacie takie jak doktor, baron Franek Sztajn czy profesor Fritzmachowski, będące nawiązaniem do kultowych bohaterów klastycznych powieści grozy, to ujmujące mrugnięcie okiem do czytelnika będącego miłośnikiem tematu.

Tadeusz Baranowski w Bezdomnych wampirach o zmroku przedstawił, w humorystycznym ujęciu, przygody wampirów, dla których codzienność jest równie niebezpieczna jak pogromcy upiorów. Pozbawił Szlurpa i Burpa wytwornych manier kreując ich na pechowe istoty zagubione w zmieniającym się świecie. Rysunki utrzymane w ciemnej palecie barw nadają tym krótkim, komiksowym historyjką specyficznego klimatu. Myślę, że w takiej stylistyce doskonale odnajdą się zarówno dorośli czytelnicy, miłośnicy nieszablonowego podejścia do tematu wampirów czy przemian społecznych oraz tych mrugnięć oka autora do odbiorcy, jak i dzieci chcące przeczytać zabawną historyjkę - może nie koniecznie na dobranoc ;)

https://www.facebook.com/KsiazkiIlubCzasopisma

pokaż więcej

 
2018-10-09 17:12:32
Dodał książkę na półkę: Przeczytane, Posiadam, Przeczytane 2018, Ulubione

https://ksiazkiilubczasopisma.blogspot.com/2018/10/propaganda-w-gwiezdnych-wojnach.html

Lubię ten moment, w którym filmowe uniwersum rozrasta się eksplorując coraz to nowe tematy. "Gwiezdne wojny" mają to do siebie, że świat stworzony na potrzeby filmów zaczął rozwijać się niezwykle dynamicznie co zaowocowało mnogością różnych mediów. W "Star Wars. Propaganda. Historia sztuki perswazyjnej w...
https://ksiazkiilubczasopisma.blogspot.com/2018/10/propaganda-w-gwiezdnych-wojnach.html

Lubię ten moment, w którym filmowe uniwersum rozrasta się eksplorując coraz to nowe tematy. "Gwiezdne wojny" mają to do siebie, że świat stworzony na potrzeby filmów zaczął rozwijać się niezwykle dynamicznie co zaowocowało mnogością różnych mediów. W "Star Wars. Propaganda. Historia sztuki perswazyjnej w galaktyce" Pablo Hidalgo opisuje historię przekazów propagandowych ujętych w różnej maści plakatach.

Publikacja ta jest niezwykle ciekawa z kilku różnych powodów. Pokazuje nam rozwój sztuki propagandowej na przestrzeni wszystkich znanych z filmów galaktycznych konfliktów. Poznajemy artystów tworzących dzieła mające skłonić obywateli do wspierania wysiłku wojennego, do popierania określonej frakcji politycznej czy uświadamiania o zagrożeniach, ale także mające na celu upamiętnienie ważnych wydarzeń jak zniszczenie planety Alderaan przez pierwszą Gwiazdę Śmierci. Prace utrzymane są w różnych stylach graficznych w zależności od przesłania jakie niosą oraz czasów, w których powstawały. Plakaty, ale także wlepki, murale czy pośpiesznie malowanie graffiti odzwierciedlają nastrój panujący w społeczeństwie. Możemy zaobserwować ewolucję w przedstawianiu chociażbym żołnierzy-klonów walczących dla Republiki, a później Imperialnych szturmowców. Doświadczamy zmiany poglądów artystów najpierw popierających nowy galaktyczny ład, którzy ostatecznie dostrzegli całe jego zło, nietolerancje i przemoc. Każde z zaprezentowanych dzieł opatrzone zostało odpowiednim komentarzem co dodatkowo osadza je w odpowiednim kontekście i przybliża motywy jakie przyświecały ich twórcom oraz pomysłodawcom.

"Propaganda" odnosi się tylko i wyłącznie do sztuki i to nie byle jakiej, bo właśnie perswazyjnej, mającej na celu wywołanie u odbiorcy określonej reakcji od poparcia danej strony do wzbudzenia strachu. Przygotowane na potrzeby publikacji grafiki są niesamowite, doskonale oddają charakter oraz klimat "Gwiezdnych wojen". Sprawiają, że to wszystko nie jest takie puste, że działania wojenne nie były oderwane od życia zwykłych obywateli, że walka o dominację odbywała się nie tylko na polach bitew z wykorzystaniem ciężkiego uzbrojenia, ale także na ulicach przy użyciu propagandowych treści.

Samo wydanie zasługuje na uwagę. Poziom edytorski jak zwykle jest bardzo wysoki, a do samej książki dołożono reprodukcje 10 propagandowych plakatów z różnych galaktycznych konfliktów. Dla miłośnika niezła gratka, zawsze można taki obrazek powiesić na ścianie.

https://www.facebook.com/KsiazkiIlubCzasopisma

pokaż więcej

 
2018-10-06 09:16:44
Dodał książkę na półkę: Przeczytane, Posiadam, Przeczytane 2018
Autor:
Cykl: Deadpool Classic (tom 2) | Seria: Klasyka Marvela

https://ksiazkiilubczasopisma.blogspot.com/2018/10/troche-inny-deadpool-recenzja.html

Pretekstem to tego całego zamieszania, jakie zastaniemy w pierwszych sześciu zeszytach, jest porwanie Weasela - przyjaciela Deadpoola - oraz utrata czynnika regeneracyjnego, bez którego Wade Wilson nie będzie mógł bezkarnie stawać w szranki z różnej maści zakapiorami. Nieoczekiwanie jedną z pomocnych osób...
https://ksiazkiilubczasopisma.blogspot.com/2018/10/troche-inny-deadpool-recenzja.html

Pretekstem to tego całego zamieszania, jakie zastaniemy w pierwszych sześciu zeszytach, jest porwanie Weasela - przyjaciela Deadpoola - oraz utrata czynnika regeneracyjnego, bez którego Wade Wilson nie będzie mógł bezkarnie stawać w szranki z różnej maści zakapiorami. Nieoczekiwanie jedną z pomocnych osób stanie się znienawidzony doktor Killbrew, osoba odpowiedzialna za to czym stał się Wilson. Pojawia się także nasz mały, zielony przyjaciel czyli Hulk, którego to krew jest niezbędna, aby czynnik gojący znowu mógł prawidłowo działać, a Deadpool żyć.

Dalsza część albumu poświęcona jest niezwykłemu zleceniu do jakiego zostaje zwerbowany Deadpool. Niejaka Mary Walker wynajmuje go, aby ją zabił. Wkrótce okazuje się, że kobieta jest jedną z tożsamości Thypnoid Mary - szalonej heroiny o wielu osobowościach. W potyczce z wspomnianą szaloną Mary Deadpoola wspomaga Daredevil. Taki ot gościnny występ, całkiem fajna sprawa. W całym albumie nie brakuje walk na miecze, kopniaków i ostrego okładania się po mordzie. Wszystko jednak nie jest tak dobre jak mogłoby się wydawać.

Przyznam szczerze, że historie zawarte w tej odsłonie znużyły mnie akcją prowadzą raczej w dialogowych dymkach niż rzeczywistymi działaniami bohaterów w kadrze. Miałem nieodparte wrażenie, że tym razem nawijki jest znacznie więcej niż potrzeba, a przez to traci ona swój przyrodzony urok. Zwyczajnie w świecie przegadane to wszystko było strasznie. Na domiar złego rysunki całego grona panów pracujących nad komiksem, w tym wypadku, nie trafiają w mój gust estetyczny. Kreska jest wyjątkowo mało realistyczna, przywodzi na myśl telewizyjne seriale rysunkowe dla pięciolatków. Bohaterowie tracą przez to dużo ze swej drapieżności, ilustracje nie idą w parze z przedstawianą historią. Nie zgrywa się to w jedną, spójną całość.

pokaż więcej

 
2018-10-04 08:39:55
Dodał książkę na półkę: Przeczytane, Posiadam, Przeczytane 2018

https://ksiazkiilubczasopisma.blogspot.com/2018/10/wiezi-natury-recenzja.html

Muszę przyznać, że po lekturze "Sekretnego życia drzew", które mówiąc wprost nie skradło mojego serca, z dużą rezerwą podchodziłem do kolejnej publikacji pióra niemieckiego przyrodnika Wohllebena. Tym razem autor nie skupia się jedynie na drzewach i lasach, sięga znacznie głębiej. Próbuje odkryć tajemnice wzajemnego...
https://ksiazkiilubczasopisma.blogspot.com/2018/10/wiezi-natury-recenzja.html

Muszę przyznać, że po lekturze "Sekretnego życia drzew", które mówiąc wprost nie skradło mojego serca, z dużą rezerwą podchodziłem do kolejnej publikacji pióra niemieckiego przyrodnika Wohllebena. Tym razem autor nie skupia się jedynie na drzewach i lasach, sięga znacznie głębiej. Próbuje odkryć tajemnice wzajemnego oddziaływania na siebie żywych organizmów. Wychodzi ze swojej strefy komfortu, jaką niewątpliwie jest jego gospodarstwo leśne, i udaje się znacznie dalej. Mamy zatem informacje z Parku Yellowstone, Hiszpanii czy Norwegii. Wohlleben stara się przybliżyć czytelnikowi problematykę ingerencji człowieka w naturę, która potrafi zmieniać całe ekosystemy. Zwraca uwagę na organizmy tak małe jak dżdżownice czy korniki, nie zapomina jednak o dużych graczach - wilkach i jeleniach. Wszystko przepojone jest żywotną troską o otaczające nas łąki i lasy, o naturę, bez której człowiek szybko przepadnie.

Niestety i tym razem Wohlleben w typowy dla siebie sposób sprowadza wszystko do drzew. W wielu momentach książki powtarza całe fragmenty poprzedniej publikacji. I kiedy było już naprawdę obiecująco znowu zaczyna się śpiewka znana z "Sekretnego życia drzew". Przyznam szczerze, że po jego drugą w kolejności książkę "Duchowe życie zwierząt" nie sięgnę na pewno.

Peter Wohlleben jest niewątpliwie pasjonatem, człowiekiem, któremu los przyrody nie jest obojętny. Myślę, że dobrze iż takie wydawnictwa powstają. Czytałem jego dzieła z punktu człowieka świadomego i myślę, że obeznanego z tematem, dlatego mógł mnie nie zaskoczyć i nie uwieść swoją narracją. Zwyczajnie nie jestem adresatem jego książek, widzę w nich jednak potencjał dla młodego czytelnika. Język jest przystępny, czyta się to płynie i przyjemnie, a informacje zawarte w tekście nie są przeładowane fachowym żargonem - coś idealnego dla młodych przyrodników! Dodam, że ilustrowane wydanie jest wprost przepiękne. Fotografie Grzegorza Leśniewskiego i Krzysztofa Onikijuka wykonują świetną robotę. Przyjemnością było odrywać się od pisarstwa Wohllebena i patrzeć na te cuda natury uwiecznione obiektywem obu panów - duży szacunek!

https://www.facebook.com/KsiazkiIlubCzasopisma

pokaż więcej

 
2018-10-01 08:43:33
Dodał książkę na półkę: Przeczytane, Przeczytane 2018

https://ksiazkiilubczasopisma.blogspot.com/2018/10/kryptografia-szyfrowanie.html

Od niepamiętnych czasów człowiek przekazuje przeróżne wiadomości w zaszyfrowanej formie. Z jednej strony próba przekazania, a z drugiej odczytania poufnych wiadomości przez osoby niepowołane, towarzyszyła wielkim wodzom prowadzącym zmieniające naszą historię batalie, od stuleci. Kryptografia to jednak nie tylko...
https://ksiazkiilubczasopisma.blogspot.com/2018/10/kryptografia-szyfrowanie.html

Od niepamiętnych czasów człowiek przekazuje przeróżne wiadomości w zaszyfrowanej formie. Z jednej strony próba przekazania, a z drugiej odczytania poufnych wiadomości przez osoby niepowołane, towarzyszyła wielkim wodzom prowadzącym zmieniające naszą historię batalie, od stuleci. Kryptografia to jednak nie tylko wielcy wodzowie i ważne historyczne wydarzenia, to także nasza codzienność. Jean-Philippe Aumasson w "Nowoczesnej kryptografii" przybliża w praktycznym aspekcie problematykę szyfrowania, które towarzyszy nam na co dzień.

Książka Aumassona skierowana jest to osób zainteresowanych problematyką kryptografii, które chcą swoją wiedzę poszerzyć i usystematyzować. W kolejnych rozdziałach porusza kwestie szyfrów i ich działania. Mamy zatem informacje o szyfrowaniu asymetrycznym czy uwierzytelnionym, o szyfrach blokowych i strumieniowych. A to tylko ułamek wiedzy zawartej w publikacji. Autor poddaje analizie konkretne problemy kryptografii w celu jak najlepszego zobrazowania rozległości i wagi tematu, wskazuje na ewolucje konkretnych zabezpieczeń.

"Nowoczesna kryptografia. Praktyczne wprowadzenie do szyfrowania" to zdecydowanie lektura dla zapaleńców i praktyków siedzących w temacie zabezpieczania danych. Myślę, że właśnie osoby początkujące jak i praktycy znajdą w publikacji Aumassona niezwykle cenne źródło informacji. Mnie jako laikowi książka uświadomiła ogrom własnej niewiedzy w tej dziedzinie. Nadmienię jeszcze, że pomimo dość hermetycznego tematu podjętego w książce jest ona napisana niezwykle żywym językiem. Czytanie nie męczy, a ciekawe informacje z historii jak chociażby te o pierwszych szyfrach czy rozważania na temat komputerów kwantowych to dodatkowy atut tej publikacji.

https://www.facebook.com/KsiazkiIlubCzasopisma

pokaż więcej

 
2018-09-27 09:41:54
Dodał książkę na półkę: Przeczytane, Posiadam, Przeczytane 2018, Ulubione
Cykl: Star Wars Legendy (tom 17)

https://ksiazkiilubczasopisma.blogspot.com/2018/09/Darth-Vader-zaginiony-oddzial.html

Ponownie kanwą opowieści jest zamach na Imperatora, tym razem jednak nie zbuntowani oficerowie chcą pozbyć się Palpatine'a, lecz moce znacznie od nich potężniejsze. Oczywiście na pierwszy rzut oka. Wszystko jest dużo bardziej skomplikowane niż się nam wydaje, a i sam zamach jest tylko pretekstem to...
https://ksiazkiilubczasopisma.blogspot.com/2018/09/Darth-Vader-zaginiony-oddzial.html

Ponownie kanwą opowieści jest zamach na Imperatora, tym razem jednak nie zbuntowani oficerowie chcą pozbyć się Palpatine'a, lecz moce znacznie od nich potężniejsze. Oczywiście na pierwszy rzut oka. Wszystko jest dużo bardziej skomplikowane niż się nam wydaje, a i sam zamach jest tylko pretekstem to załatwienia spraw znacznie poważniejszych niż tylko chęć zemsty i pomszczenia zabitych przez Imperium bliskich. Wkrótce Vader wraz z Imperialnymi Gwardzistami trafia na przedziwną planetę, cmentarzysko gwiezdnych niszczycieli i jak się okazuje siedlisko mrocznego kultu oczekującego swojego Wybrańca. Mroczny Lord z osoby tropiącej spiskowców sam staje się obiektem niezwykłego polowania.

Pisałem, że w "Zaginionym oddziale" Darth Vader narysowany jest w sposób wprost koszmarny, urągający tej postaci, a Imperator przypomina anonimowego, złośliwego dziadka, w "Dziewiątym zamachowcu" wszystko jest na swoim miejscu, Rysunki są świetne i dynamiczne, może brakuje im tej świeżości jaką zaprezentowano nam w Widmowym więzieniu, ale są naprawdę świetne! Historia jest zwięzła, niepozbawiona wciągającej intrygi pomimo, w gruncie rzeczy, zużytego już konceptu polowania na zamachowca. Bo w zasadzie nic w scenariuszu komiksu nie ma nowatorskiego. Vader jest Sithem z krwi i kości, jest też zupełnie oddany swojemu Mistrzowi, dla którego jest użytecznym narzędziem egzekwowania swojej woli.

https://www.facebook.com/KsiazkiIlubCzasopisma

pokaż więcej

 
2018-09-25 10:12:21
Dodał książkę na półkę: Przeczytane

http://ksiazkiilubczasopisma.blogspot.com/2018/09/wedrowki-po-wiecznym-miescie.html

Bożena Fabiani w brawurowym stylu prowadzi nas przez niemalże wszystkie zakamarki Wiecznego Miasta przybliżając dzieje zabytków znanych z przewodników i podręczników historii sztuki, ale nie tylko. Autorka za cel postawiła sobie zabrać czytelnika w podróż jedyną w swoim rodzaju. Przelewając na papier swoją...
http://ksiazkiilubczasopisma.blogspot.com/2018/09/wedrowki-po-wiecznym-miescie.html

Bożena Fabiani w brawurowym stylu prowadzi nas przez niemalże wszystkie zakamarki Wiecznego Miasta przybliżając dzieje zabytków znanych z przewodników i podręczników historii sztuki, ale nie tylko. Autorka za cel postawiła sobie zabrać czytelnika w podróż jedyną w swoim rodzaju. Przelewając na papier swoją wiedzę historyka sztuki, ale również osoby przebywającej w Rzymie niejednokrotnie, zwraca uwagę na zabytki zwykle umykające uwadze przeciętnego turysty. Warto odwiedzić Koloseum, Bazylikę św Piotra, Muzea Watykańskie, sławne galerie czy Forum Romanum, ale przecież to nie wszystko. Miasto o tak bogatej i długiej historii często skrywa swoje sekrety pod wieloma warstwami ziemi, ale i innych, nie mniej ciekawych, zabytków. Bywa tak, że prawdziwe perły znajdziemy w mieszkaniach usytuowanych w zwykłych, niepozornych kamienicach. Coraz to nowe zabytki znajdowane są podczas remontów dróg albo wymianie pękniętej rury ciepłowniczej. W tej plątaninie klimatycznych zakamarków, labiryntowych tuneli katakumb, wielokrotnie przebudowywanych na rożne sposoby pałaców, świątyń i kościołów Fabiani odkrywa prawdziwego ducha miasta, które ciągle ewoluuje nie zapominając o swojej historii.

Styl w jakim napisana jest książka Bożeny Fabiani powoduje, że przez tekst dosłownie się płynie. Nie ma w nim ani jednej fałszywej nuty. Jest to niezwykła opowieść o mieście inspirującym, oddychającym historią, gdzie różne artystyczne style przenikają się tworząc fantastyczną mozaikę. Spodziewałem się, że natłok dat i nazwisk sprawi, że książka będzie ciężko strawna i niezrozumiała dla przeciętnego odbiorcy - myliłem się. Autorka pisze zajmująco podając najważniejsze informacje, a wszystko przeplata anegdotami zaczerpniętymi z historii oraz własnych doświadczeń związanych z Rzymem. Nadmienię jeszcze, że publikacja dopełniona, a właściwie dopchana, została zdjęciami zabytków raz dzieł sztuki, od razu przyjemnej się czyta mogąc rzucić okiem na dzieła przesycone historią.

Odwiedź mnie także na FB! https://www.facebook.com/KsiazkiIlubCzasopisma

pokaż więcej

 
2018-09-21 07:52:16
Dodał książkę na półkę: Przeczytane, Posiadam, Przeczytane 2018

http://ksiazkiilubczasopisma.blogspot.com/2018/09/cyberplemiona.html

Ciągle rozwijający się internet dociera do najodleglejszych zakątków świata. Stał się naszą codziennością, bez której wielu nie wyobraża sobie normalnego funkcjonowania. Dzięki portalom społecznościowym możemy nawiązywać relacje, wymieniać poglądy, dyskutować, a także zbierać informację. Nie powinno więc nas dziwić, że...
http://ksiazkiilubczasopisma.blogspot.com/2018/09/cyberplemiona.html

Ciągle rozwijający się internet dociera do najodleglejszych zakątków świata. Stał się naszą codziennością, bez której wielu nie wyobraża sobie normalnego funkcjonowania. Dzięki portalom społecznościowym możemy nawiązywać relacje, wymieniać poglądy, dyskutować, a także zbierać informację. Nie powinno więc nas dziwić, że naukowcy coraz częściej badają ten obszar ludzkiego życia. Doktor socjologii Paweł Matuszewski na warsztat wziął użytkowników Facebooka analizując ich zachowania w trakcie wyborów parlamentarnych w 2015 roku.

Matuszewski przeanalizował zachowania sympatyków partii wiodących w publicznym dyskursie, jak Platforma Obywatelska, Prawo i Sprawiedliwość, Polskie Stronnictwo Ludowe, Zjednoczona Lewica czy tworów zupełnie nowych (w momencie przeprowadzania badania), jak Nowoczesna, Razem, Kukiz i KORWiN. W badaniu dokładnie zdefiniowano pojecie cyberplemienia oraz różnych form aktywności ich członków na portalu Facebook. Autor próbuje wskazać na typowe dla danego cyberplemienia zachowania, na mechanizmy wspierania wyznanych przez nie poglądów oraz ich wzajemnego wzmacniania. Odnosi się do znaczenia internetu w życiu publicznym, ze szczególnym uwzględnieniem portali społecznościowych, jako źródła informacji.

Publikacja w obiektywny sposób prezentuje dane na temat poglądów osób zaangażowanych w internetowe dyskusje na Facebooku skupionych w cyberplemionach. Wskazuje na czynniki mogące wpływać na podejmowanie konkretnych decyzji oraz na mechanizmy samego Facebooka, które mogą manipulować użytkownikami zamykając ich w strefie informacji jedynie słusznych i pożądanych.
Matuszewski wykonał tytaniczną pracę. Analizując setki tysięcy komentarzy, aby stworzyć obiektywny obraz mechanizmów kształtujących sferę politycznej aktywności sympatyków rodzimych partii wyborczych i scharakteryzować przekonania cyberplemion wokół nich skupionych.

pokaż więcej

 
2018-09-21 07:44:31
 
2018-09-18 09:59:41
Dodał książkę na półkę: Przeczytane, Posiadam, Przeczytane 2018
Autor:

http://ksiazkiilubczasopisma.blogspot.com/2018/09/latajacy-cyrk-fizyki.html

Jearl Walker, w "Latającym cyrku fizyki", zawarł swoje wieloletnie doświadczenie nauczyciela akademickiego w celu przybliżenia fizyki wszystkim tym osobom, które chcą poznać wymiar praktyczny wiedzy zdobytej niegdyś w szkole, uważanej za niepotrzebną i oderwaną od życia. Próżno szukać tu skomplikowanych wzorów i...
http://ksiazkiilubczasopisma.blogspot.com/2018/09/latajacy-cyrk-fizyki.html

Jearl Walker, w "Latającym cyrku fizyki", zawarł swoje wieloletnie doświadczenie nauczyciela akademickiego w celu przybliżenia fizyki wszystkim tym osobom, które chcą poznać wymiar praktyczny wiedzy zdobytej niegdyś w szkole, uważanej za niepotrzebną i oderwaną od życia. Próżno szukać tu skomplikowanych wzorów i wykresów. "Latający cyrk fizyki" nie dręczy czytelnika akademickimi, teoretycznymi wywodami przepełnionymi fachowym językiem zrozumiałym tylko dla absolwentów fizyki. Zamiast tego dostajemy książkę, po którą możemy sięgnąć zawsze wtedy, kiedy zainteresuje nas jakieś zjawisko, a to dzięki prezentacji treści w formie pytań/zagadnień i odpowiedzi. Na horyzoncie pojawiło się tornado? Odwiedzamy Krzywą wieżę w Pizie i boimy się, że runie? A może nurtuje nas jak to możliwe, że pijąca wodę żyrafa nie dostaje wylewu? Walker przychodzi z pomocą!

Walker podejmuje się także trudnego zadania polegającego na obalaniu powszechnie znanych mitów zupełnie pozbawionych naukowej podbudowy w postaci wiarygodnych badań, opierających się raczej na ludowych wierzeniach i miejskich legendach, teoriach spiskowych - chociażby chemitrials. Rozprawia się z powszechnym twierdzeniem o zwiększonej ilości wypadków i zabójstw w czasie pełni Księżyca czy możliwości rozbijana przez śpiewaków operowych kieliszków głosem.

Jearl Walker, prezentując materiał w formie zagadnień, a nie litego tekstu, w którym to wszystko niechybnie zgubiłoby się w ogólnych, fizycznych dywagacjach, stworzył publikację trafiającą do czytelnika spragnionego ciekawych informacji, popartych życiowymi przykładami. Język jest przystępny, czytając nie miałem wrażenia, że książka jest w obcym, zupełnie niezrozumiałym dialekcie Takie publikacje warto jest mieć w domowej biblioteczce.

pokaż więcej

 
2018-09-16 09:17:02
Dodał książkę na półkę: Przeczytane
Cykl: Metro (tom 1) | Seria: Uniwersum Metro 2033

https://ksiazkiilubczasopisma.blogspot.com/2013/07/rosja-epoki-postapokaliptycznej.html

Obraz spopielonych miast, zdegenerowanych ludzi, zmutowanych zwierząt i roślin, chorób i śmiercionośnego promieniowania przyciąga rzesze czytelników. Zgoła fantastyczne opisy armagedonu zesłanego na Ziemie nie przez Boga, ale przez samych jej obywateli, zawierają się także w książce "Metro 2033".

Dmitry...
https://ksiazkiilubczasopisma.blogspot.com/2013/07/rosja-epoki-postapokaliptycznej.html

Obraz spopielonych miast, zdegenerowanych ludzi, zmutowanych zwierząt i roślin, chorób i śmiercionośnego promieniowania przyciąga rzesze czytelników. Zgoła fantastyczne opisy armagedonu zesłanego na Ziemie nie przez Boga, ale przez samych jej obywateli, zawierają się także w książce "Metro 2033".

Dmitry Glukhovsky przenosi nas do posępnych korytarzy moskiewskiego metra, w którym schronili się ocalali po nuklearnym pogromie mieszkańcy wielkiej metropolii. Korytarze, które wcześniej służyły sunącym po szynach pociągom, zasiedlone zostają przez ludzi budujących nowy świat ukryty przed oczami grasujących na powierzchni zmutowanych stworów. Metro staje się posępnym odbiciem dawnego życia jakie toczyło się w Moskwie. Stacje zasiedlają różne frakcje starające się osiągnąć hegemonie w metrze.

Liczne zwroty akcji oraz mroczny klimat sprawiają, że książkę czyta się naprawdę dobrze. Na szczególną uwagę zasługuje fakt, iż autor zawarł w "Metrze 33" wiele ciekawych przemyśleń na temat życia, filozofii, a także idei książki. To, jak istotna jest książka dla przetrwania kultury i pamięci o dawnych czasach, przewija się przez całą powieść Glukhovskiego.

pokaż więcej

 
2018-09-13 09:37:30
Dodał książkę na półkę: Przeczytane

http://ksiazkiilubczasopisma.blogspot.com/2018/09/Koscisko-niezwykle-miasto.html

Kościsko to niezwykłe miasto, do którego przybywa ojciec wraz z synem, aby rozpocząć nowe życie. Ojciec rozpoczyna pracę w bardzo specyficznej bibliotece, a syn poznaje kolegów - urwisów jakich mało. Zamieszkują u przemiłej starszej pani, a posiłki jadają u równie miłej dziewczyny w knajpie o nazwie...
http://ksiazkiilubczasopisma.blogspot.com/2018/09/Koscisko-niezwykle-miasto.html

Kościsko to niezwykłe miasto, do którego przybywa ojciec wraz z synem, aby rozpocząć nowe życie. Ojciec rozpoczyna pracę w bardzo specyficznej bibliotece, a syn poznaje kolegów - urwisów jakich mało. Zamieszkują u przemiłej starszej pani, a posiłki jadają u równie miłej dziewczyny w knajpie o nazwie "Karmnik". Tylko dlaczego o pewnej, zawsze tej samej, porze Karmnik jest zamknięty, a dziewczyna znika? Czemu kustosz biblioteki nosi taki dziwny skafander? Wreszcie, co skrywają posępne czeluści bibliotecznego magazynu? Wszystkie tajemnice powoli wychodzą na światło dzienne przenosząc tym samy zaskakujące rozwiązanie.

Historia zaprezentowana jest w formie ciepłej i pełnej specyficznego humoru, z odniesieniami do mitologii słowiańskiej, opowieści o uciekinierach z miasta rozpoczynających nowy rozdział w życiu. Mamy zatem owiane tajemnicą miasto z biblioteką, w której niepodzielnie rządzi zakuty w skafander kustosz, a sami mieszkańcy, na pozór zwykli ludzie, to w rzeczywistości legendarne postaci z słowiańskich podań. Podskórnie czujemy, że stawka jest znacznie większa niż chce nam na początku powiedzieć autor, a podjęty w "Kościsku" temat znacznie odbiega od zwykłej, trywialnej, obrazkowej bajki. Komiks to medium sprzyjające docieraniu do młodego odbiorcy, a przemycona w takiej formie nauka może mieć znaczący wpływ na czytelnika. "Kościsko" z całą swoja zawartością to doskonała lekcja bezcennych wartości jak przyjaźń, poczucie obowiązku, ojcowska miłość, prezentująca te ważne kwestie w przystępnej formie. Myślę, że wartości jakie możemy wynieść z lektury tego komiksu są bezcenne.

Zerknij na fb! https://www.facebook.com/KsiazkiIlubCzasopisma

pokaż więcej

 
2018-09-10 09:39:28
Dodał książkę na półkę: Przeczytane, Posiadam, Przeczytane 2018
Autor:

Po całość zapraszam tu => http://ksiazkiilubczasopisma.blogspot.com/2018/09/motywacyjne-bzdury.html

Adonis, dokonując rozbioru na czynniki pierwsze cytatów sławnych osób, na szczęścicie w większości nie będącymi zawodowymi coachami mentalnymi, lecz uznanymi ludźmi biznesu, polityki, sporu czy sztuki odarł ich słowa z nadmiernego optymizmu. Poddaje w wątpliwość negowanie udziału szczęścia w...
Po całość zapraszam tu => http://ksiazkiilubczasopisma.blogspot.com/2018/09/motywacyjne-bzdury.html

Adonis, dokonując rozbioru na czynniki pierwsze cytatów sławnych osób, na szczęścicie w większości nie będącymi zawodowymi coachami mentalnymi, lecz uznanymi ludźmi biznesu, polityki, sporu czy sztuki odarł ich słowa z nadmiernego optymizmu. Poddaje w wątpliwość negowanie udziału szczęścia w procesie osiągania sukcesów czy bezkrytyczne przekonanie, że wszystko co możemy osiągnąć zależny jedynie od naszej ciężkiej pracy i uporu. Na poparcie swoich stwierdzeń przytacza wyniki badań jakie wykonywanie były na różnych światowych uczelniach przez prawdziwych psychologów i socjologów. Nie atakuje osób wypowiadających słowa mające nas pokrzepić i zmotywować do lepszego działania czy wydajniejszej pracy, zwraca jedynie uwagę na przekłamania i przemilczenia zawarte w znanych nam wszystkim cytatach motywacyjnych, które mogą doprowadzić do prawdziwych dramatów. Słowach te wypowiadane z perspektywy pełnego brzucha i zasobnego portfela często oderwane są od przyziemnego życia. Adonis posuwa się o krok dalej, dokonuje redakcji słów sławnych person tak, aby odpowiadały rzeczywistości, w której przyszło nam żyć. Dzięki takiemu zabiegowi uświadamia czytelnikowi, że nie funkcjonuje w świecie idealnym, w którym życzeniowe myślenie i motywacyjne mantry zawsze działają przynosząc upragnione spełnienie.

Zerknij na mojego Facebooka ;) https://www.facebook.com/KsiazkiIlubCzasopisma

pokaż więcej

 
Moja biblioteczka
303 215 4639
Porównaj książki w Waszych biblioteczkach.
Sprawdź oceny wspólnych książek.
Tyle książek ma ten użytkownik w swojej biblioteczce.
Tyle opinii dodał ten użytkownik.
Tyle plusów otrzymał ten użytkownik za swoje wypowiedzi.
Znajomi (313)

zgłoś błąd zgłoś błąd