Czaropis

Tłumaczenie: Marek Pawelec
Cykl: Czaropis (tom 1) | Seria: Seria "Nowej Fantastyki"
Wydawnictwo: Prószyński i S-ka, Prószyński i S-ka
6,62 (414 ocen i 62 opinie) Zobacz oceny
10
23
9
37
8
52
7
120
6
90
5
54
4
15
3
11
2
8
1
4
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Spellwright
data wydania
ISBN
9788376484556
liczba stron
607
słowa kluczowe
magia, kryminał
język
polski
dodał
Polaris

Młody adept sztuki czarodziejskiej przypadkiem dostaje się w środek intrygi, której skutkiem może być magiczna apokalipsa! Nikodemus Weal od dłuższego czasu pobiera nauki w szacownej akademii sztuk magicznych, ale jego niezwykły talent – niszczenie wszystkich zaklęć samym dotykiem – uniemożliwia mu osiągnięcie biegłości w sztuce czaropisarstwa. Wbrew swej woli zostaje wplątany w rozgrywki...

Młody adept sztuki czarodziejskiej przypadkiem dostaje się w środek intrygi, której skutkiem może być magiczna apokalipsa! Nikodemus Weal od dłuższego czasu pobiera nauki w szacownej akademii sztuk magicznych, ale jego niezwykły talent – niszczenie wszystkich zaklęć samym dotykiem – uniemożliwia mu osiągnięcie biegłości w sztuce czaropisarstwa. Wbrew swej woli zostaje wplątany w rozgrywki potężnych sił i rozpoczyna nowy – ekscytujący i niebezpieczny – etap swojej czarodziejskiej edukacji. Podczas gdy w akademii odbywa się ważny zjazd magicznych reprezentantów różnych krajów, zamordowana zostaje dziekan jednego z wydziałów. Podejrzenia padają na nauczyciela Nikodemusa, który twierdzi, że w szkole grasuje potężna magiczna istota, i że to ona jest odpowiedzialna za śmierć kobiety. Strażnicy mu jednak nie wierzą, a w samym Nikodemusie widzą przepowiedzianego w proroctwach niszczyciela. Nad głową chłopca i jego mentora zaczynają gromadzić się ciemne chmury…

 

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 1607
Edith | 2010-10-30
Na półkach: Mam, Przeczytane
Przeczytana: 29 października 2010

Blake Charlton zabiera nas w świat magii. Magii nietypowej, bo bez różdżek, za to pełnej językoznawczych odmian czarów, tworzonych dzięki runom na ciele maga. Główny bohater „Czaropisu” to Nikodemus, 25-letni praktykant na uniwersytecie w Starhaven. Można zauważyć, że jak na takie zajęcie jest trochę za stary, ale ma pewną wadę. Jest kakografem, więc może tworzyć tylko najprostsze zaklęcia bez dodania do nich błędu. Przez to bardzo ciężko dostać mu kaptur i zostać magiem. Wciąż jednak ciężko pracuje, a wszelkiej pomocy udziela mu jego nauczyciel – magister Shannon.

Spokój w akademii burzy morderstwo. W tym samym czasie w Starhaven pojawiają się goście z północy. Wszystko powinno zostać załatwione tak, by nie wzbudzić ich podejrzeń. Jednak cała sytuacja bardzo dotyka Nikodemusa, jego mistrz został oskarżony o zamordowanie swojej rywalki i ciągle jest obserwowany przez strażników. Oprócz tego ktoś poszukuje kakografa, nie wiadomo jednak kim on jest. Giną kolejne osoby. Dodatkowe zamieszanie wprowadzają frakcje wyznaniowe i wiara w przepowiednie i kontrprzepowiednie. Do wszystkiego mieszają się demony, dawne bóstwa, układny polityczne i wewnątrzakademickie... W akademii robi się naprawdę gorąco, a Nikodemus jest jakby w środku całej sytuacji.

Autor daje nam prawdziwą mieszankę, w której można się momentami pogubić. Całość jednak fascynuje i wciąga. Stworzony świat jest niepodobny do żadnego innego, a sam sposób przedstawienia magii języków naprawdę godny pochwały. Książka pełna jest opisów ciekawych miejsc i stworzeń. Jeśli chodzi o magię, to jest to dla mnie coś zupełnie nowego i samo to już powinno być zachętą do czytania. Nie mam też zastrzeżeń do języka, dzięki któremu opowieść czytało się płynnie i przyjemnie.

Jedyne minusy to lekko kulawe zakończenie, a właściwie taki moment oczekiwania, spokoju przed następną częścią (która mam nadzieję, że powstanie) i okładka. Nie wiem kogo mogłaby ona przedstawiać, bo z treści nie jest to ani Nikodemus, ani Shannon, ani ich przeciwnik. Do tego ta krew, w ogóle nie jak książka fantastyczna. Bardziej widziałabym tam leciutkie światło lub słowa. Bardzo dużo słów... Momentami wydaje się także, że już to gdzieś było, że gdzieś o tym czytaliśmy. Ja zabiłam w sobie to myślenie, ale ktoś może nie być w pełni usatysfakcjonowany pomysłami autora.

Podsumowując, książka jak na debiut dobra. Już dawno nie czytałam nic z fantastyki i widzę, że jest wciąż się rozwija. Mogę tylko czekać na kolejną część, a wydawnictwu Prószyński życzyć, by inne książki z tej serii były jeszcze lepsze.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Radykał

Opowiadanie typowe dla twórczości Zoli, o tematyce zaangażowanej społecznie, w przeciwieństwie do jego powieści (np. "Germinal") nie obfit...

zgłoś błąd zgłoś błąd