Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Kogo kocham, kogo lubię

Seria: Mroczna Seria
Wydawnictwo: W.A.B.
5,69 (85 ocen i 16 opinii) Zobacz oceny
10
0
9
1
8
6
7
11
6
35
5
20
4
4
3
8
2
0
1
0
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
978-83-7414-821-4
liczba stron
340
język
polski
dodała
Ag2S

Nadkomisarz Gajewski nie jest posępnym, cierpiącym na depresję mężczyzną bez rodziny, mającym za sobą mroczną przeszłość. Gajewski to dziarski sportsmen z poczuciem humoru, ojciec trójki dzieci, mąż despotycznej żony. Słowem: pozytywny antydetektyw. On i jego ekipa zaczynają pracować nad przedziwną sprawą seryjnych zabójstw. W zatłoczonym turystami Krakowie wypada z okna samotny informatyk,...

Nadkomisarz Gajewski nie jest posępnym, cierpiącym na depresję mężczyzną bez rodziny, mającym za sobą mroczną przeszłość. Gajewski to dziarski sportsmen z poczuciem humoru, ojciec trójki dzieci, mąż despotycznej żony. Słowem: pozytywny antydetektyw. On i jego ekipa zaczynają pracować nad przedziwną sprawą seryjnych zabójstw. W zatłoczonym turystami Krakowie wypada z okna samotny informatyk, skądinąd sporych rozmiarów gej. Zostaje przy nim znaleziona chusteczka z wyhaftowanym słowem „grubas”. Kolejną ofiarą jest szkolna polonistka o wrednym charakterze. W jej skrzynce pocztowej leży podobna chusteczka z napisem. Zbrodnie się mnożą, a policja nie może ustalić powiązań między morderstwami. Czy mamy do czynienia z szaleńcem na miarę bohatera filmu „Siedem”?
„Kogo kocham, kogo lubię” to kryminał pełen humoru i ironii. Napięcie i suspens łączą się z trafnymi obserwacjami polskich realiów oraz kondycji społeczeństwa. A wszystko to oryginalnie podlane lokalnym, krakowskim sosem.

 

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (213)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 74
LosDavidos | 2013-11-01
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 01 listopada 2013

Książka jednocześnie wspaniała i rozczarowująca… Nastawiłem się na pełen humoru kryminał z wartką akcją i dostałem tylko połowę… Książka jest bowiem napisana w taki sposób, że wręcz promieniuje humorem i inteligencją autorów jednak fabuła pozostawia wiele do życzenia…

Wracając do samych autorów – Marta Mizuro i Robert Ostaszewski wpadli na pomysł wspólnego dzieła… Dopasowany styl, kontakt telefoniczny, dobre chęci i wyobraźnia – mieszankę tego wszystkiego widzimy w „kogo kocham, kogo lubię”. Czytając ten pełen humoru kryminał wyobrażałem sobie, że podczas pracy musieli się świetnie bawić. Na prawie każdej stronie napotykamy fragmenty piosenek, cytaty ze znanych filmów i typowo polski humor - to wszystko ubarwia tekst i sprawia, ze czytelnik uśmiecha się podczas lektury. Trzeba jednak zaznaczyć, że książkę byłoby bardzo trudno zrozumieć obcokrajowcom… Ktoś, kto nie jest na bieżąco z tym, co się dzieje (i działo) w kraju nie wszystko zrozumie i niektóre fragmenty może uznać za...

książek: 754
parfois | 2013-09-04

Całkiem przyjemny polski kryminał. Idealny "odmóżdżacz", jak czasami nazywam takie książki. "Kogo lubię..." to ani nie wymagająca ani głupia lektura. Taka do poczytania w wannie po męczącym dniu. Trochę dziwi mnie taka niska ocena ogólna, ale chyba ją rozumiem. Kryminał ten nie umywa się do zagranicznych pozycji tego gatunku - jest za bardzo swojski, za mało pomysłowy, za bardzo schematyczny. Ale trzeba zwrócić uwagę na to, że jest to debiut duetu Mizuro-Ostaszewski i nie można zarzucić tej lekturze braku potencjału.

książek: 2865
Krystyna | 2012-02-26
Na półkach: Przeczytane, 2012
Przeczytana: 25 lutego 2012

Miałam ochotę na coś lekkiego i przyjemnego i te oczekiwania spełniła powieść kryminalna "Kogo kocham, kogo lubię".
Napisana bardzo sprawnie, z dużą ilością ciekawych powiedzonek, nawiązań do niegdysiejszych hitów (filmów, muzyki, literatury) - wystarczy wspomnieć tekst:
"O, nadkomisarz Gajewski, pomyślały niekompletnie odziane niewiasty.
O, kobiety lekkich obyczajów, pomyślał Gajewski."

Sam wątek kryminalny jest klasyczny, nie rzuca na kolana - stanowi raczej pretekst do przedstawienia różnych postaci, niektórych bardzo barwnych. I wcale nie jest to wada tej powieści:)

No i ten krawat w bałwanki, który komisarz musi nosić jako karę za naruszenie zasad obowiązujących w jego rodzinie:)

książek: 251
ElizaMaria | 2015-05-20
Na półkach: 2015, Przeczytane
Przeczytana: 18 maja 2015

Przyjemny. Może morderstwa niezbyt wyrafinowane ale dialogi niezłe, dobrze się czyta.

książek: 673
Małgorzata | 2010-12-29
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 29 grudnia 2010

Kolejna książka z serii „para na parę”, jakże fantastyczna, zachwycająca od pierwszych stron, tętniąca humorem i ciesząca oczy profesjonalnym piórem. Nic dziwnego, w końcu Marta Mizuro i Robert Ostaszewski to nie amatorzy, a ich wspólna książka zawiera w sobie wszystko, czego oczekuję od tego typu literatury.

Autorów miałam przyjemność poznać na spotkaniu zorganizowanym przy okazji Festiwalu Kryminału. Ot tak, postanowili wspólnie napisać książkę. Nic trudnego, pisze im się dobrze i lekko. Styl sobie dopasowali, szczegóły ustalali telefonicznie, miejsce akcji wybrało to z nich, które przemogło się, żeby zacząć. Padło na Ostaszewskiego, więc Kraków. Wyszło przepięknie. Właśnie ta lekkość pióra wygląda na szalenie naturalną i zachwyca mnie ogromnie. A przy tym od tekstu bije inteligencją. Inteligentny humor, masa nawiązań społeczno-kulturowych, gry znanymi sloganami, ukryte kpiny i oczywiście — piękna znajomość języka polskiego. Jestem zauroczona.

Fabuła bardzo kryminalna i...

książek: 33
labeo7 | 2014-07-04
Na półkach: Przeczytane

Do przeczytania książki skłonił mnie rzekomy humor w niej zawarty. Pisze rzekomy, bo tak naprawdę ani razu się nie zaśmiałem. Może ze dwa dialogi w całej książce były zabawne ale raczej nieoryginalne i wcześniej znane. Sama akcja książki jak dla mnie bardzo nudna i ciągnąca się niemiłosiernie tak, że koniec książki chyba był jej największym atutem. Do plusów można także dodać to, że jest napisana prostym i lekkim językiem. Polecam jeśli ktoś nie ma nic lepszego do czytania.

książek: 266
Tea | 2016-01-19
Na półkach: Przeczytane

Recenzja ukazała się na stronie www.kreatywna-alternatywa.bogspot.com

Nie wiem jak Wy, ale ja uwielbiam wakacyjne stoiska z książkami! Któregoś lata, podczas swojego pobytu w Augustowie, zaszłam właśnie na taki mały „książkowy targ” i właśnie tam, za śmiesznie niską cenę, zaopatrzyłam się w swój własny egzemplarz Kogo kocham, kogo lubię. Co prawda lektura musiała odstać swoje na półce zanim do niej sięgnęłam, ale w końcu nadeszła ta wiekopomna chwila i zapoznałam się z twórczością duetu – Marta Mizuro i Robert Ostaszewski!
W Krakowie grasuje morderca! Miejscowa policja staje na głowie, aby złapać szaleńca, który pozostawia przy swoich ofiarach chusteczki z wyhaftowanym słowem. Cała krakowska „kryminalna” ugania się zabójcą, a ten najzwyczajniej w świecie gra sobie z nimi w kotka i myszkę, nie zostawiając za sobą żadnych śladów, jedynie wyhaftowaną chusteczkę. Nadkomisarz Gajewski razem ze swoimi współpracownikami – Markiem oraz Beatą, próbują rozwiązać zagadkę, a tymczasem kolejne...

książek: 1134
asia_32 | 2011-10-20
Na półkach: Przeczytane

Nareszcie polski kryminał napisany ciekawie i z humorem.Ciekawie skonstruowana intryga troszkę podobna do słynnego A.B.C Agathy Christie,zapadające w pamięć postaci.Czekam na więcej podobnych powieści!!

książek: 420
Wyverna | 2010-10-28
Przeczytana: 28 października 2010

Ponieważ nie lubię recenzować dzieł znajomych, więc powiem tak - warto przeczytać, choć do Chandlera, Christie i Mankella to jeszcze trochę brakuje :-). Warto dla klimatu polskiego kryminału, zabaw cytatami z kultury (nie tylko) masowej i dla postaci dziennikarskiej hieny z bulwarówki. Oraz dla mojego ulubionego fragmentu: "O, nadkomisarz Gajewski, pomyślały niekompletnie odziane niewiasty.
O, kobiety lekkich obyczajów, pomyślał Gajewski". Kto pamięta, parafrazą jakiego dowcipu jest ten cytat?

książek: 164
terenaa | 2015-01-07
Na półkach: 2015, Przeczytane
Przeczytana: 07 stycznia 2015

Przeciętny polski kryminał bez szczególnych wzlotów i upadków. Średnio wciągający, prosto napisany - duży plus za nowoczesny język i policyjny slang. Zakończenie rozczarowujące, niby wyjaśnia co się stało, ale pozostawia niesmak banalności. Zdecydowanie są lepsze polskie kryminały, które warto przeczytać.

zobacz kolejne z 203 
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
Inne książki autora
więcej książek tego autora
zgłoś błąd zgłoś błąd