Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Wdowa Couderc

Tłumaczenie: Hanna Igalson-Tygielska
Seria: Nowy Kanon
Wydawnictwo: W.A.B.
6,77 (115 ocen i 16 opinii) Zobacz oceny
10
1
9
10
8
20
7
42
6
24
5
14
4
1
3
2
2
0
1
1
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
La veuve Couderc
data wydania
ISBN
9788374148351
liczba stron
256
słowa kluczowe
wdowa, nienawiść, syn, nowe życie
kategoria
Literatura piękna
język
polski
dodała
niebieska

Wdowa Couderc. Pracowita, energiczna, wyrachowana, mściwa. Gotowa na wszystko, byle tylko znienawidzona przez nią rodzina zmarłego męża nie odebrała jej domu. Beznadziejną miłością kocha syna, który bezustannie śle do niej z więzienia prośby o pieniądze. Jean Passerat-Monnoyeur. Pociągający, tajemniczy, niebezpieczny, nieobliczalny. Nieprzygotowany do życia na własny rachunek, po pobycie w...

Wdowa Couderc. Pracowita, energiczna, wyrachowana, mściwa. Gotowa na wszystko, byle tylko znienawidzona przez nią rodzina zmarłego męża nie odebrała jej domu. Beznadziejną miłością kocha syna, który bezustannie śle do niej z więzienia prośby o pieniądze.
Jean Passerat-Monnoyeur. Pociągający, tajemniczy, niebezpieczny, nieobliczalny. Nieprzygotowany do życia na własny rachunek, po pobycie w więzieniu nie chce mieć nic wspólnego ze swoją bogatą i wpływową rodziną. Jeśli kogoś nienawidzi, to przede wszystkim siebie. Nigdy nie nauczył się kochać.
Nie spuszczała z niego uważnego spojrzenia, nic nie uszło jej uwagi, nieogolone policzki, jasne, niewidzące oczy, szary garnitur, zniszczony, ze śladami dawnej elegancji, lekkie pantofle. Pewnie poruszał się bezszelestnie, zwinny jak kot. I pewnie, poza siedmioma frankami pięćdziesiąt, które dał kierowcy w zamian za niebieski bilet, nie miał grosza w kieszeni.
On też ją obserwował, mrużył oczy, jakby chciał się jej dokładniej przyjrzeć, a w pewnej chwili lekko skrzywił usta w uśmiechu.
Przypadkowe spotkanie tych dwojga wydaje się dla nich początkiem lepszej przyszłości.
Czy zdołają - wspólnie lub każde z osobna - rozpocząć życie od nowa?

 

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
pokaż wszystkie
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (261)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 715
Ambrose | 2013-05-20
Przeczytana: 25 marca 2013

Georges Joseph Christian Simenon to belgijski pisarz tworzący w języku francuskim, w szerszych kręgach literackich kojarzony za sprawą powieści detektywistycznych z komisarzem Maigret w roli głównej, które płodził z zadziwiającą szybkością oraz regularnością. W sumie Simenon napisał aż 75 powieści oraz 28 opowiadań o dzielnym detektywie, a cały jego dorobek literacki przekracza imponującą liczbę 450 powieści oraz opowiadań. Łączny nakład jego dzieł to ponad 550 mln sztuk. Liczby te robią wrażenie. Wielu śmiertelników nie jest w stanie przeczytać takiego ogromu książek w przeciągu całego swojego żywota, a wydanie kilku powieści jest dla całej rzeszy literatów szczytem możliwości. Mimo tego imponującego dorobku, Simenon nie cieszył się zbytnim poważaniem francuskich profesorów literatury. Wydaje się jednak, że Belg miał również spory udział w tym jawnym ignorowaniu jego twórczości. Jako samouk, Simenon kreował się na antyintelektualistę, który za nic ma sobie krytykę innych,...

książek: 972
Patrycja | 2014-08-29
Przeczytana: 27 sierpnia 2014

"Wdowa Couderc" była moim pierwszym spotkaniem z twórczością tego niezwykle płodnego belgijskiego pisarza. Niezwykle krótka, napisana bardzo oszczędnym językiem historia może nie porwała mnie doszczętnie, ale wprowadziła powiew świeżości do mojej biblioteczki. Samą książkę oceniam na sześć gwiazdek; jest dość przewidywalna i bardzo krótka, ale przedmowa napisana przez Paula Therouxa spowodowała, że ostatecznie podniosłam swoją ocenę.
Przyznam szczerze, że nie czytałam "Obcego" Alberta Camusa (obie książki wydano po raz pierwszy w 1942 roku), do którego porównuje się "Wdowę Couderc", ale z chęcią nadrobię zaległości. Myślę, że sięgnę też po inną książkę Simenona ("Paryski ekspres" czeka w kolejce) żeby sprawić czy moja prywatna teoria przedkładająca jakość nad ilość ma odniesienie również do literatury.
Pozycja zdecydowanie dla osób szukających w książkach czegoś więcej niż tylko rozrywki - ciągłych zwrotów akcji, niezwykłej historii miłosnej, przemyślanej w najmniejszym detalu...

książek: 294
zaczytana | 2015-11-20
Przeczytana: 20 listopada 2015

Francja - 1942 rok. W tym czasie ukazały się dwie powieści, w obu głównym bohaterem jest pozbawiony sumienia, dość odstręczający młody człowiek, z nikim niezwiązany i dryfujący przez życie. Jedna z nich to "Obcy" Camusa, druga "Wdowa Couderc" Simenona. Pierwsza zyskała sławę i miejsce na literackim firmamencie, gdzie błyszczy, wciąż omawiana i ceniona. Druga nie odeszła w niebyt i podzieliła losy innych jego powieści, osiągając przyzwoite nakłady, a czasami jakiś dodruk.
W latach pięćdziesiątych powróciła chwytliwym sloganem "pasjonująca opowieść o udrękach namiętności".

I tak jest. A Jean to sam autor powieści, który niechcący napisał coś o sobie.

książek: 2236
hiliko | 2011-04-07
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 05 kwietnia 2011

Georges Simenon to belgijski pisarz tworzący swe dzieła w języku francuskim. Znany jest przede wszystkim z kryminalnego cyklu o komisarzu Maigrecie - siedemdziesiąt pięć powieści i dwadzieścia osiem opowiadań. "Wdowa Couderc" to jedna z jego niewielu książek psychologicznych, spotkana z ogólnym zachwytem i porównywaniem do "Obcego" Alberta Camusa. "Wdowa Couderc" doczekała się adaptacji.
Tytułowa wdowa Couderc to kobieta już niemłoda, energiczna, pracowita, złośliwa, mściwa, uparta jak osioł i budząca respekt. Zrobi wszystko, byle tylko jej znienawidzona rodzina nie odebrała jej domu. Przeszła w swoim życiu niemało, miłością darzy syna, który po wyjściu z więzienia na różne sposoby próbuje wyłudzić od matki pieniądze.
Jean Passerat - Monnoyeur, mężczyzna pociągający, tajemniczy, skryty, nieprzewidywalny, małomówny, dopiero co wyszedł z więzienia. Nie wie, dokąd iść, nie wie po co, nie wie dla kogo. Wszędzie, byle nie do bogatej i wpływowej rodziny, o której chce...

książek: 73
Rita | 2013-09-27
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 15 września 2013

Chwila wytchnienia między jednym a drugim opasłym tomiskiem. Bez rozmachu, złoceń, kolumienek i tryskających fontann w kształcie amorków.
Fabuła niby prosta (ale ile tam dzieje się "podskórnie!). Forma idealnie pasująca do fabuły.

Mamy więc "uroczą" parkę. A raczej trójkącik.
On - niespełna trzydziestolatek, właśnie wyszedł z więzienia, w którym odsiadywał wyrok za zabójstwo.
Ona - lat czterdzieści i pięć. Wdowa. Tkwiąca w dość skomplikowanym (żeby nie powiedzieć chorym) związku z teściem. Wojująca ze szwagierkami o przyszły spadek.
Ta trzecia - lat szesnaście, rude włosy, niemowlę przy piersi. Skrzyżowanie cnót macierzyństwa z najbardziej rozpasaną lubieżnością.

On i ona potykają się przypadkiem. Jean właśnie idzie sobie w siną dal, Tati potrzebuje tragarza. I tak zaczyna się romans. Oczywiście podarowana naszym bohaterom chwila szczęścia trwa bardzo krótko. Ale co tu się dziwić? Skoro w jednej z pierwszych scen dowiadujemy się, że kochanek to morderca, a przez kilka następnych...

książek: 498
GrzesiekLepianka | 2016-05-01
Na półkach: Przeczytane

Zwięzła, dosadna, wciągająca i sugestywna proza psychologiczna, ale bez zbędnego psychologizowania, czyli raczej opisująca bohaterów przez ich zachowania, niż wchodząca w ich motywacje i myśli - te trzeba samemu zinterpretować.
Językowo ta powieść jest nad wyraz sprawna. Autor przedmowy, w którymś momencie stwierdził, że Simenon wykreślał zdania, które wydawały mu się zbyt piękne, czyli jakby nie chciał epatować błyskotliwością i stawiał na zwyczajny język, ale z jego leksykalnym bogactwem. I to widać - książka wydaje się prosta do zrozumienia, nieskomplikowana, ale jej sensy są raczej głęboko ukryte.

książek: 2351
Monika Stocka | 2012-05-10
Na półkach: Ulubione, Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 10 maja 2012

Jest coś niesamowitego w tej prozie. Obok przedstawienia kondycji ludzkiej, obarczonej nieuchronnym przeznaczeniem, obok tej jednostki, od pierwszej strony idącej jasną, prostą ścieżką do ściśle określonego celu, który już od pierwszego zdania nieśmiało się wychyla, choć wówczas próbujemy go jeszcze ignorować, obok tego wszystkiego, czym jest ta książka, jest jeszcze jakiś gęsty upalno-burzowy erotyzm, duszne niedopowiedzenia, które gdzieś tam zmywa deszcz, jak bród z chodnika.
Wszystkie słowa, gesty, ruchy są opakowane, jakąś przezroczysta folią, przez którą prześwituje ich znaczenie, to prawdziwe i to zagięte od światła. Niezwykłe obrazy, które potrafią się rozmalować z kilku zdań zaledwie. I ta atmosfera, gęsta, duszna, ciasna, z której czytelnik też pragnie się wyswobodzić

książek: 629
VirgoCe | 2013-10-02
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 29 września 2013

Nie jest to z pewnością najbardziej obszerna książka, jaką przeczytałem w tym roku. Tym większe brawa dla autora, że z udało mu się na tak małej ilości stron przekazać tak wiele. Niby akcja toczy się nieśpiesznie, o upływie czasu informują nas wyprawy na targ, a jednak cały czas podskórnie wyczuwamy napięcie, które towarzyszy bohaterom. I bohaterowie - tak zwyczajni, a jednocześnie, tak prawdziwi.
Efekt psuje niestety wstęp, który, jakkolwiek doskonale napisany i przybliżający postać pisarza i jego twórczość, zdradza całą fabułę książki.

książek: 2800
porządekalfabetyczny | 2011-08-20
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 05 sierpnia 2011

http://porzadekalfabetyczny.blox.pl/2011/08/dwie-porcje-tkliwej-nieczulosci.html

Dwie książki, dwie porcje 'tkliwej nieczułości'. Przereklamowany (?) Camus i niedoceniony (?) Simenon. Simenon w rozmowie z żoną: 'Wyobrażasz sobie, że ten dupek dostał Nobla a nie ja?'. Wszyscy, ale cicho,o Simenonie: 'Jak można dać poważną nagrodę komuś, kogo tak dobrze się czyta?';p

Minęło trochę lat. Czytam 'Obcego'(1942) i 'Wdowę Couderc'(1940) Jaki wynik? 1:0 dla Camus? 1:0 dla Simenona? Może po prostu 2:0 dla mnie, bo spotkała mnie rzadka przyjemność przeczytania dwóch świetnych książek, z których nie sposób wybrać tej lepszej.

książek: 296
whisky | 2014-07-16
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 16 lipca 2014

Sceneria? Dwa domki na głębokiej wsi, ryczące krowy, zapach pleśni.
On - małomówny, trochę tajemniczy, targają nim pierwotne instynkty, ale probuje odnaleźć spokój po dawnych przejściach.
Ona - energiczna, mocno irytująca swoją czczą gadaniną i obsesją na tle rodziny zmarłego męża i innych kobiet.
Całość czyta się łatwo, choć bez zachwytu. Po serii "Nowy kanon" spodziewałam się czegoś głębszego, czegoś bardziej wyrafinowanego. To książka o zrywaniu trawy dla królików, niesnaskach rodzinnych tak popularnych na wsi i trochę o pożądaniu i ucieczce.

zobacz kolejne z 251 
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
Inne książki autora
więcej książek tego autora
zgłoś błąd zgłoś błąd