Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Co na kolację?

Tłumaczenie: Marcin Szuster
Seria: Nowy Kanon
Wydawnictwo: W.A.B.
6,39 (140 ocen i 15 opinii) Zobacz oceny
10
1
9
6
8
11
7
57
6
34
5
21
4
6
3
3
2
1
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
What's for Dinner?
data wydania
ISBN
9788377476376
kategoria
Literatura piękna
język
polski
dodała
Róża_Bzowa

Trzecia i ostatnia powieść jednego z najważniejszych amerykańskich poetów XX wieku to czarująca i mroczna komedia obyczajowa o alkoholizmie, obłędzie, cudzołóstwie, narkotykach i śmierci. Niewielkie prowincjonalne miasto w Stanach. Delehanteyowie - staroświeccy, konserwatywni katolicy, których dwaj nastoletni synowie wymykają się spod kontroli. Norris i Lottie Taylorowie - bezdzietne, pozornie...

Trzecia i ostatnia powieść jednego z najważniejszych amerykańskich poetów XX wieku to czarująca i mroczna komedia obyczajowa o alkoholizmie, obłędzie, cudzołóstwie, narkotykach i śmierci.
Niewielkie prowincjonalne miasto w Stanach. Delehanteyowie - staroświeccy, konserwatywni katolicy, których dwaj nastoletni synowie wymykają się spod kontroli. Norris i Lottie Taylorowie - bezdzietne, pozornie szczęśliwe małżeństwo, którego lepsza połowa niepostrzeżenie pogrąża się w alkoholizmie. Rozszczebiotana Mag Carpenter - niedawno owdowiała, teraz szukająca nowej miłości.
Lottie postanawia pójść na odwyk. Mimo że terapia grupowa sprawia wrażenie dziwacznej farsy, kobieta powoli dochodzi do siebie. Tymczasem jej mąż wplątuje się w romans z Mag.
"Co na kolację?" to jedno z najzabawniejszych i najbardziej nieoczywistych dzieł literatury amerykańskiej. Łącząc komizm z powagą, świetnie oddaje zarówno kruchość, jak i energię zwyczajnego życia.

Posłowie: Andrzej Sosnowski.

 

źródło opisu: http://wab.com.pl/?ECProduct=1348&v=_tw

źródło okładki: http://wab.com.pl/?ECProduct=1348&v=_tw

pokaż więcej

Brak materiałów.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
pokaż wszystkie
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (358)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 6382
allison | 2014-11-25
Na półkach: Przeczytane, Rok 2014
Przeczytana: 24 listopada 2014

"Ciekawa, intrygująca, ale przegadana" - pomyślałam w pewnym momencie lektury. I z miłym zdziwieniem odkryłam potem podobną myśl w posłowiu.

Czyta się tę powieść bardzo szybko, czemu sprzyja nie tylko barwna akcja, ale i mnogość dialogów - naturalnych, niebanalnych, czasem rozbrajających, czasem poruszających.
W ogóle w książce przeważa czarny humor, często uśmiechamy się przy wydarzeniach czy słowach, które tak naprawdę zabawne nie są. I nic dziwnego, jeśli spojrzymy na tematykę i bohaterów oraz ich problemy (alkoholizm, żałoba, depresja, pretensje, zdrada...).

Ciekawy jest obraz miasteczka, którego mieszkańcy się znają, plotkują o sobie i żyją częściej cudzymi sprawami niż własnymi.
To ponadczasowy wizerunek prowincji, który spotkać można w każdej epoce i w każdej szerokości geograficznej.

Polecam przede wszystkim jako dającą do myślenia lekturę o ludzkich namiętnościach, słabościach i grzeszkach.

książek: 1505
Kamasz | 2015-02-07
Przeczytana: 07 lutego 2015

Angielska obyczajówka? Miasteczko, sąsiadki, dzieci, herbatki - sielanka?

U Schuylera nie ma tak łatwo, z wnętrza powieści promieniuje i to, że jest on poetą, dla Amerykanów Poetą. Ot, kumpel O'Hary, Ashberry'ego i Kocha... A, posłowiem uraczył czytelników Andrzej Sosnowski.

W czym przejawia się poetyckość, co wyróżnia "Co na kolację?" od setek książeczek tego typu? Ano język, ano niesamowicie subtelny (choć momentami i dosadny, zaskakujący) humor. Bohaterowie kryjący tajemnice, które nie zawsze zostają wprost wypowiedziane.

Lottie, wzorcowa gospodyni, trafia do ośrodka psychiatrycznego w związku z uzależnieniem od alkoholu. A jej mąż, po którym spodziewać się tego nie należało, skacze w bok z przyjaciółką żony. Przedmieścia zaś dalej grają w bryżdża, popijają drinki i beztrosko w zasadzie żyją. Ot, problemy z dziećmi.

Schuyler działa na stereotypach. Zwierzęta, bibeloty, brydż, sąsiadkowanie - to zderzone zostaje z psychiatrykiem, z narkotykami, zdradą i kłamstewkami. I choć...

książek: 991
Allie | 2013-09-05

Gotowy materiał na inteligentną komedię obyczajową. Galeria bohaterów wręcz prosi się o przeniesienie na ekran; oczami wyobraźni widziałam już tę barwną czeredkę w scenerii rodem z Mad Men skrzyżowanych z Desperate Housewives.

Ta książka czyta się sama. Lekka, wręcz opierająca się sile literackiej grawitacji, napisana jakby od niechcenia; ot, nakreślony subtelną kreską portret zbiorowy grupy przedstawicieli amerykańskiej klasy średniej. Ale jaki prawdziwy. Takie portrety tworzą najlepsi malarze.

Szczególne gratulacje dla tłumacza, któremu udało się wpleść w tekst wiele słów i związków frazeologicznych, których napotkanie sprawiło mi mnóstwo radości.

książek: 0
| 2013-02-06
Przeczytana: styczeń 2013

No, no…całkiem smaczna ta kolacja, choć na początku przeżyłam chwilę paniki. Po kilku stronach lektury pomyślałam – „Rany Julek! co to jest? – telenowela?… opera mydlana?… serial?” Udało mi się jednak przemóc ten mały kryzys, przypomniałam sobie, że książki Schuylera zyskały aprobatę krytyków i zostały ogłoszone przez „Politykę” i „Tygodnik Kulturalny” jednymi z najważniejszych i ciekawszych wydarzeń literackich na polskim rynku wydawniczym 2012 r. Przekonana, że tak wyróżniona proza nie może okazać się totalnym nieporozumieniem przystąpiłam do dalszej lektury.
Autor zastosował ciekawy zabieg literacki, nie ma w książce żadnych opisów wyglądu bohaterów, nie ma charakterystyk postaci ani głębokich, szczegółowych analiz psychologicznych, zostajemy z samymi dialogami i tylko z nich możemy dowiedzieć się czegoś o postaciach powieści i wywnioskować jakie prowadzą życie. A jest to życie małomiasteczkowej społeczności; życie przewidywalne, banalne, monotonne i szablonowe. Bohaterowie...

książek: 742
Moderna | 2012-08-20
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 17 sierpnia 2012

Pierwsze wrażenie-typowo amerykańska powieść! Wszyscy bohaterowie przejęci alkoholizmem i leczeniem Lottie, a w domu czekają na nich ich własne problemy z dziećmi, mężami, matkami i kotami. Ludzie w szpitalu psychiatrycznym mają takie same problemy, oni mówią o nich głośno. Ironia, świetne wyczucie języka, gdzie tematy błahe łączą się z poważnymi, niezbyt pochlebny portret społeczeństwa i trochę amerykańskiego przegadania.

książek: 10
Lola | 2013-08-01
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 01 sierpnia 2013

Typowa amerykańska powieść przesiąknięta atmosferą typowego amerykańskiego przedmieścia. Ot tak po prostu przyjemnie, płynnie się czyta, z nutką humoru. Ta książka do jakiś przełomowych wniosków i rozmyślań mnie nie doprowadziła. Tak po prostu w sam raz na nudne popołudnie,by poczytać o drobnomieszczańskich problemach z przymrużeniem oka- taka ambitniejsza opera mydlana dla wymagających ;-)

książek: 737
neuromance | 2016-04-02
Przeczytana: 30 marca 2016

Co mi się najbardziej podoba w tej luźnej, pełnej uroku powiastce obyczajowej, to fakt, że nie widać, że napisał ją poeta. Schuyler wychodzi tutaj na rasowego prozaika, a jako że nie przepadam za "przemycaniem" poezji do prozy (vide opisywany ostatnio przeze mnie Rafał Wojaczek i jego "Sanatorium"), potraktowałam to jako wielki plus. Książka sympatyczna, niekiedy złośliwa ale w końcu i tak poprawiająca humor. Warto przeczytać dla odprężenia.

książek: 348
anawa004 | 2012-08-29
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 29 sierpnia 2012

Dzień powszedni dwóch amerykańskich rodzin, jednej wesołej wdówki i terapia w szpitalu psychiatrycznym, choć głowna bohaterka pojawia się z powodu nadużywania alkoholu - świetnie napisane. Przecież każdy z nas boryka się z problemami małymi i większymi, jedni radzą sobie sami, inni potrzebują pomocy. W gruncie rzeczy nie różnimy się bardzo jeden od drugiego, wystarczy zerknąć za ścianę, przyłożyć do niej szklankę i wszystko jasne :-).

książek: 256
Taratak | 2017-12-27
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 21 grudnia 2017

Mam w głowie zakodowanych trochę stereotypów na temat codziennego życia w Ameryce. Najwięcej z telewizyjnych seriali, którym twórcom niekoniecznie najbardziej zależało na pokazaniu realizmu, a raczej wykreowaniu łatwo przyswajalnego obrazu. By skonfrontować moją wiedzę z dziełem literackim (nie klasy B) sięgnąłem po tytuł z cenionej przeze mnie serii. Co prawda akcja dzieje się pod koniec lat 60-tych, ale wzorce i mentalność potrafią nie zmieniać się przez kilka pokoleń.
Na pierwszy rzut oka powieść wydaje się zbitką stereotypowego obrazu rodziny z klasy średniej oraz wścibskich sąsiadów; autor próbuje wzbudzić zainteresowanie czytelników złośliwym spojrzeniem na niesympatyczne postacie. Tak wygląda pierwszy rozdział. Jednak szybko pojawił się w mojej głowie fałsz – błyskotliwy, lekki język nie pasowałby do podrzędnego pisarza, a całość z pewnością skrywa drugie dno. W drugim rozdziale pojawiają się sesje terapeutyczne w szpitalu. Tutaj poznajemy nieszczęśliwe osoby, które też...

książek: 253
Novik | 2013-09-22
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 16 września 2013

Ujmująca, napisana z sympatią dla bohaterów, ballada o amerykańskim przedmieściu.

zobacz kolejne z 348 
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
zgłoś błąd zgłoś błąd