Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Dziadek i Niedźwiadek

Wydawnictwo: Pointa
8,02 (82 ocen i 20 opinii) Zobacz oceny
10
8
9
18
8
28
7
25
6
2
5
1
4
0
3
0
2
0
1
0
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788392499114
liczba stron
164
kategoria
historyczna
język
polski

Książka autora Afryki Kazika, pod honorowym patronatem pani generałowej Ireny Anders, niezwykle ciekawie i zabawnie opowiada prawdziwą historię niedźwiedzia Wojtka czworonożnego przyjaciela żołnierzy z Armii Andersa, który przebył z nimi cały szlak bojowy przez Iran, Irak, Palestynę, Egipt do Włoch. Brał udział w bitwie pod Monte Cassino, pomagał nosić ciężkie skrzynie z amunicją, dzięki czemu...

Książka autora Afryki Kazika, pod honorowym patronatem pani generałowej Ireny Anders, niezwykle ciekawie i zabawnie opowiada prawdziwą historię niedźwiedzia Wojtka czworonożnego przyjaciela żołnierzy z Armii Andersa, który przebył z nimi cały szlak bojowy przez Iran, Irak, Palestynę, Egipt do Włoch. Brał udział w bitwie pod Monte Cassino, pomagał nosić ciężkie skrzynie z amunicją, dzięki czemu został uwieczniony w oficjalnym emblemacie 22. Kompanii zaopatrywania Artylerii 2. Korpusu Armii Polskiej.Wspaniała, ciepła opowieść o niedźwiedziu-żołnierzu, niezapomniana lekcja historii, która brzmi jak bajkaaGorąco polecam do rodzinnego i szkolnego wspólnego czytania.

 

pokaż więcej

książek: 1478
Evik | 2012-05-07
Przeczytana: 24 kwietnia 2012

Książka opisuje autentyczną historię niedźwiedzia Wojtka, który w czasie wojny przebywał z żołnierzami armii generała Andersa. Żołnierze odkupili misia od napotkanego chłopca za paczkę sucharów i scyzoryk jednego z żołnierzy. Nie u wszystkich ten zakup wywołał entuzjazm.
Wojtek przewędrował z żołnierzami cały szlak bojowy - Iran, Irak, Palestynę, Egipt i Włochy. Początkowo pił ze smoczka zrobionego przez żołnierzy. Dzięki troskliwej opiece szybko rósł i mężniał. Uwielbiał podróżować szoferką.
Aby wejść na statek płynący do Europy (na statek wojenny wstęp mieli tylko żołnierze) było miś stanął przed komisją poborową. I tak został szeregowym ;)
Wojtek brał udział w bitwie o Monte Cassino, pomagał w noszeniu ciężkich skrzyń z amunicją artyleryjską (ponoć żadnej nie upuścił). Od tamtej pory symbolem 22 Kompanii stał się niedźwiedź z pociskiem w łapach.

Książka jest o wojnie, ale nie tylko o wojnie. Jest to książka o przyjaźni, jaka może połączyć człowieka ze zwierzęciem. Obecność Wojtka dodawała otuchy polskim żołnierzom, dzięki psotnemu misiowi na twarzach żołnierzy częściej gościł uśmiech. Oni sami konkurowali o względy misia - choćby konkurs pomiędzy praczką a kucharzem o to, co miś woli bardziej - kąpiele, czy jedzenie. Sprytny miś znalazł sposób na rozwiązanie tego problemu.

Wojtek był łagodnym zwierzęciem mającym pełne zaufanie do ludzi. Stwarzało to często zabawne sytuacje z udziałem obcych żołnierzy lub ludności cywilnej (choćby sytuacje na targach, czy na plaży, gdzie został uznany za potwora morskiego ;) ).

Oprócz Wojtka w armii pojawiały się także i inne zwierzęta - pies Chips, miś Michał i małpka Kaśka.

Książka jest pięknie ilustrowana. Wzbogacona jest zdjęciami niedźwiedzia Wojtka wraz z żołnierzami.

Po zakończeniu wojny zapadła decyzja oddania niedźwiedzia do ogrodu zoologicznego w Edynburgu. Żołnierze postawili dyrektorowi zoo szereg warunków. Dyrektor zoo zgodził się zaopiekować Wojtkiem i nie oddać go nikomu bez zgody dowódcy kompanii majora Antoniego Chełkowskiego. 15 listopada 1947 roku był dniem rozstania z Wojtkiem. Później żołnierze już w cywilu wielokrotnie odwiedzali Wojtka i nie bacząc na obawy pracowników zoo przekraczali często ogrodzenie..

Wojtek zmarł 2 grudnia 1963 w Edynburgu, w ZOO.

Honorowy patronat nad książką objęła nieżyjąca już żona generała, pani Irena Anders. Obecnie (7 maja 2012) żyje tylko jeden z żołnierzy z "Wojtkowego" korpusu - Wojciech Narębski, książka rozpoczyna się listem od niego.

Książka powstała w 70 rocznicę wybuchu II wojny światowej. Narratorem jest dziadek, który podczas wizyty w edynburskim zoo, przed klatką żyjącego jeszcze wtedy Wojtka przedstawia wnuczce tę historię.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Tańczymy już tylko w Zaduszki. Reportaże z Ameryki Łacińskiej

Bardzo dobra książka podróżnicza, reportażowa. W końcu jakiś inny format od znanych na rynku. Jedyne czego mi brakowało, to zdjęcia ilustrujące report...

zgłoś błąd zgłoś błąd