Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Królowa w kolorze karminu

Książka jest przypisana do serii/cyklu "Romanse wszech czasów [Skrzat]". Edytuj książkę, aby zweryfikować serię/cykl.
Wydawnictwo: Skrzat
6,91 (55 ocen i 16 opinii) Zobacz oceny
10
4
9
6
8
10
7
16
6
10
5
4
4
1
3
3
2
0
1
1
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
978-83-7437-274-9
liczba stron
741
słowa kluczowe
powieść historyczna, romans,
kategoria
Literatura piękna
język
polski
dodała
Poetyka

Wzruszająca historia opowiadająca o romansie i małżeństwie Barbary Radziwiłłówny i Zygmunta Augusta. Spotkanie tych dwojga ludzi zmieniło nie tylko ich życie, ale także bieg historii. Urzekająca opowieść w ciekawy sposób ukazuje również kulisy wielkiej polityki, gdzie Radziwiłłowie skrzętnie wykorzystywali związek siostry z królem, by zaspokajać partykularne interesy rodu. A wszystko zostało...

Wzruszająca historia opowiadająca o romansie i małżeństwie Barbary Radziwiłłówny i Zygmunta Augusta. Spotkanie tych dwojga ludzi zmieniło nie tylko ich życie, ale także bieg historii.

Urzekająca opowieść w ciekawy sposób ukazuje również kulisy wielkiej polityki, gdzie Radziwiłłowie skrzętnie wykorzystywali związek siostry z królem, by zaspokajać partykularne interesy rodu. A wszystko zostało przedstawione na tle barwnego życia dworskiego, gdzie roiło się od intryg i zdrad.

[Wydawnictwo Skrzat, 2008]

 

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (253)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 334
ardnaskela | 2016-07-29
Na półkach: Przeczytane, Posiadam

Książka ta przestała na półce jakieś dwa lata zanim się za nią zabrałam.

Chyba bałam się przeczytać aby się nie rozczarować. Moją ulubioną autorką pisząca podobne w tematyce książki jest Philippa Gregory, która potrafi uczynić historyczne postacie prawdziwymi ludźmi, jej sposób pisania angażuje, jest nieoczywisty.

Tego wszystkiego nie da się niestety powiedzieć o autorce Królowej w kolorze karminu. Wiem, jestem wredną czytelniczką ale cóż poradzić. Książka jest przeciętna. A szkoda. Taki świetny temat. Autorka się napracowała bardzo, należy jej się za to szacunek. Książka jest długa i historycznie poprawna.

Nie czuć tu klimatu Litwy, postacie są papierowe, styl przypominający Mniszkównę z domieszką seksu. Czytając miałam wrażenie, że oglądam nie epicki film historyczny jak np "Anna tysiąca dni" czy chociażby "Epitafium dla Barbary Radziwiłłówny" ale dzieło paradokumentalne w stylu Trudne sprawy.

Przykro mi. Ogólnie nie polecam.

Może Ałbena Grabowska powinna się wziąć za ten...

książek: 2179
onika | 2012-07-09

Mam mieszane uczucia, jeżeli chodzi o tą książkę...Jest świetnie napisana, bardzo dobrze się ją czyta, wciąga tak, że trudno się od niej oderwać...takie typowe czytadło. Świetnie wpisuje się w nurt romansów historycznych, autorka moim zdaniem rewelacyjnie oddała klimat epoki, a jej wszystkie postaci są z krwi i kości...I każda jedna szalenie mnie irytuje. Brawa należą się również za język, bo to jedna z nielicznych książek, gdzie sceny miłosne opisane są w sposób, który mi ani twarzy nie wykrzywia, ani brwi nie unosi.
Mimo tych wszystkich pozytywów, które w tej książce znajduje, nie umiem się nią do końca zachwycić...Może dlatego, że poza piękną historią miłosną widzę tu przede wszystkim ludzką głupotę i małostkowość...i wiem, że to nie jest niestety tylko wyobraźnia autorki.

książek: 495
bewelka86 | 2014-04-29
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 28 kwietnia 2014

Kolejna świetna powieść historyczna autorstwa Renaty Czarneckiej.
To już druga książka napisana przez tę Autorkę, którą dane mi było przeczytać i mogę tylko potwierdzić wcześniejszą opinię, że pani Renata znakomicie opowiada o kolejach losu znanych postaci z historii naszego kraju.

Poprzednio czytałam o ostatniej miłości króla Zygmunta Augusta ("Barbara i król"), a tym razem cofnęłam się do wydarzeń z początków jego panowania na tronie Polski. "Królowa w kolorze karminu" to historia jego drugiej, najbardziej umiłowanej żony, Barbary Radziwiłłównej. Barbara jest główną bohaterką tej powieści, stąd akcja zaczyna się jeszcze zanim poznała Zygmunta Augusta.
Choć od początku znałam finał tej historii, to i tak opisane wydarzenia niesamowicie mnie wciągnęły, a lektura była dla mnie dużą przyjemnością.

Pani Czarnecka świetnie oddaje charakter epoki. Skupia się na wielu aspektach i szczegółach z życia dworskiego, dzięki czemu powieść zyskuje na autentyczności. Czyta się naprawdę...

książek: 1686

Pasjonująca powieść historyczna , odsłaniająca kulisy romansu , a następnie małżeństwa króla Zygmunta Augusta z Barbarą Radziwiłłówną. . Ich związek małżeński zawarty początkowo w tajemnicy , był przedmiotem wielu intyg i walki jego przeciwników z Radziwiłłami , z Barbarą , a wreszcie z samym królem.
Mimo , że powieść jest obszerna ( liczy ponad 700 stron ) czyta się ją bardzo szybko. To zasługa wspaniałego i wciągającego czytelnika stylu pisarki.
Warto przeczytać tę książkę , aby być świadkiem wielkiej wspaniałej miłości sprzed kilkuset lat.

książek: 458
Ewa1971 | 2014-02-01
Na półkach: Przeczytane, Ulubione, Posiadam
Przeczytana: 01 lutego 2014

Piękna.To moja druga przeczytana książka Renaty Czarneckiej i jestem zachwycona.Jako że lubię powieści historyczne tym bardziej przypadła mi do gustu.Opowiada historię miłości Zygmunta Augusta i Barbary Radziwiłłówny.Przenosi nas w czasy odległe.Czujemy atmosferę tych czasów.Pokazuje królową Bonę w całej swojej okazałości.Przez cały czas czytania nie można się od niej oderwać.Polecam!

książek: 140
czarnatulipanna | 2015-09-22
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 22 września 2015

Strasznie się umęczyłam przy czytaniu tej powieści. Historia opisana płytko i powierzchownie. Autorka z głównej bohaterki zrobiła istotę tak głupią i pustą, że aż bolało (w myśl zasady: wszystko jedno, z kim idę do łóżka - ważne, żeby było miło). Na opis każdej postaci maksymalnie 3 przymiotniki wałkowane z uporem przez całą książkę. Aż do znudzenia powtarzane te same opisy Barbary. A to wszystko tendencyjne i przerysowane.
Ubogie słownictwo autorki sprawia, że po 200 stronach człowiek ma ochotę popełnić samobójstwo książką, którą czyta. Co 2 strony "pawiment", co 3 "antykamera" i "szelest sukni". Kwintesencją tego jest zdanie ze strony 668: "Beatrycze oderwała się od pawimentu, zaszeleściła swą zieloną suknią i natychmiast wróciła antykamery". Chyba nikt nie uświadomił autorce, że pawiment można zamienić słowami: podłoga, posadzka, parkiet a antykamera, to po prostu sień.
Gdyby nie to, że wcześniej czytałam późniejsze dzieła Renaty Czarneckiej, to po tej lekturze pewnie nie...

książek: 5191
malineczka74 | 2011-03-17
Na półkach: Przeczytane, Wypożyczone
Przeczytana: 07 marca 2011

Okres schyłku panowania Jagiellonów to mój ulubiony okres w historii Polski. Polubiłam te czasy jeszcze jako mała dziewczynka oglądając w tv serial Janusza Majewskiego "Królowa Bona " nakręcony na podstawie scenariusza Haliny Auderskiej . Później przeczytałam również jej książkę "Smok w herbie " . Jej główną bohaterką jest Bona z rodu Sworzców .
Natomiast u Renaty Czarneckiej tytułowa bohaterka to synowa królowej Bony Barbara z Radziwiłłów. Była ona postacią bardzo niezwykłą . Od dziecka słynęła z urzekającej urody. Cóż to były czasy kiedy w mariażach bogatych rodów rządziła polityka .Zatem mającą nie najlepszą opinię , bo słynącą z wielu miłostek Barbarę wydano za dużo starszego Gasztołda wojewodę trockiego . Nie był to szczęśliwy związek - Barbara została do niego zmuszona i nie kochała męża . Para nie doczekała się potomstwa , a Gasztołd zmarł. Cały jego majątek miał przypaść zgodnie z obowiązującym prawem - bo nie doczekał potomka - skarbowi królewskiemu. Za namową matki...

książek: 2092
Aneczka | 2017-01-21
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 18 stycznia 2017

Barbara to córka Jerzego Radziwiłła, który postanawia wydać ją za mąż za wojewodę nowogrodzkiego - Gasztołda. Pomiędzy rodzinami oraz ich potomkami panują napięte relacje i aby owe stosunki polepszyć, a także odnieść obopólne korzyści, Gasztołd musi poślubić Barbarę, albo jej starszą siostrę Annę. Barbara jest kochanką Gaspara de Bisceglie, który zaręczył się z inną kobietą. Młoda, odtrącona kobieta odwiedza czarownicę, aby pomogła jej rozkochać w sobie Gaspara. Tutaj otrzymuje miksturę przygotowaną na bazie własnej krwi. Jednak zanim przekona się, czy owa mieszanka rzeczywiście posiada magiczną moc, zostaje zrozpaczoną narzeczoną wojewody.

Zamek Radziwiłłów znajduje się w Wilnie, gdzie odbywają się szaleńcze przygotowania do wesela. Ślub ten zapewnia rodzinie panny młodej dostatnią przyszłość i umacnia ich pozycję na Litwie. Gasztołd żywi w stosunku do małżonki czystą nienawiść tylko dlatego, że pochodziła z tego, a nie innego rodu. Barbara pierwszej nocy już zdradza swojego męża...

książek: 2854
Olala | 2011-07-04
Przeczytana: 02 lipca 2011

Własnie jestem po lekurze tej książki. Niezwykła historia miłości Zygmunta Augusta i Barbary Radziwiłłówny stanowi główną kanwę tej książki.Ale nie tylko historia miłosna przykuwa naszą uwagę.Strasznie podobały mi się opisy zwykłych,codziennych czynności-biesiady przy suto zastawionych stołach, wyprawy na polowania, życie w starym,zimnym zamczysku, przygotowania do koronacji, szycie strojów i wiele innych...Bardzo ubarwiło to całą opowieść.Historia miłości króla i zwykłej szlachcianki od zawsze rozpalała wyobraźnię.Wtedy wzbudzała niesamowite emocje wśród szlachty i wszelkich doradców króla.Barbara była chyba najbardziej znienawidzoną ,ale jednoczesnie najpiękniejszą kobietą w królestwie, a jednak walczyła o swoją dumę i nie poddawała się, choć tak naparwde była tylko narzędziem w rękach swych ambitnych braci.
Zastanawiam się tylko dlaczego tak mało w naszej kulturze matariałów na ten temat.Dlaczego inne narody mogą chwalić się swoją historią, prezentując ją na świecie (chociażby w...

książek: 1207
ira | 2016-05-15
Na półkach: 2016, Przeczytane
Przeczytana: 15 maja 2016

Ma spory potencjał, ale przeszkadzają jej dość skutecznie dwie sprawy. Pierwsza, to obezwładniający styl autorki. Korekta z redakcją przy robocie spały albo nie zrobiły jej wcale, bo co pięć zdań ktoś odrywa stopy od pawimentu, patrzy w kryształowe źrenice albo rzuca klejnoty na dekolt. Zęby trzeszczą. Przyczyną drugiego problemu jest, jak sądzę, wydawca, który przejrzał powieść pobieżnie i stwierdził, że bez wzmianek o wilgotnych wargach i satynowych udach to się nie sprzeda, skutkiem czego przez pierwsze dwieście stron główna bohaterka biega we wszystkich kierunkach jak kura z odciętym łbem i nadstawia tyłek każdemu mijanemu mężczyźnie. Żenujące.
I wszystko to szkoda, bo, jak mówiłam, ma potencjał. Może dam pani Czarneckiej drugą szansę - ale jeśli nie oderwała się od pawimentu, druga będzie ostatnią.

zobacz kolejne z 243 
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
więcej książek tego autora
zgłoś błąd zgłoś błąd