Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Szachownica flamandzka

Tłumaczenie: Filip Łobodziński
Seria: Galeria
Wydawnictwo: Muza
6,73 (500 ocen i 45 opinii) Zobacz oceny
10
10
9
63
8
64
7
180
6
83
5
65
4
12
3
16
2
2
1
5
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
La tabla de Flandes
data wydania
ISBN
8373193553
liczba stron
400
słowa kluczowe
kryminał, thriller, inteligentny
język
polski
dodał
Asia

Inne wydania

Ktoś popełnił morderstwo w 1472 roku. Klucz do zagadki tkwi wśród figur przedstawionych na flamandzkim obrazie Partia szachów mistrza Pietera van Huys. Ktoś popełnił morderstwo w 1991 roku. Kluczem do zagadki jest ta sama partia szachów, którą tajemniczy zabójca rozgrywa dalej pięćset lat później. Obydwie zagadki chce rozwiązać Julia, młoda konserwatorka sztuki - tym bardziej że giną osoby w...

Ktoś popełnił morderstwo w 1472 roku. Klucz do zagadki tkwi wśród figur przedstawionych na flamandzkim obrazie Partia szachów mistrza Pietera van Huys. Ktoś popełnił morderstwo w 1991 roku. Kluczem do zagadki jest ta sama partia szachów, którą tajemniczy zabójca rozgrywa dalej pięćset lat później. Obydwie zagadki chce rozwiązać Julia, młoda konserwatorka sztuki - tym bardziej że giną osoby w jej otoczeniu. Musi je rozwiązać, jeśli sama chce przeżyć. Szachownica flamandzka to wspaniała przygoda z pogranicza sztuki, szachów i mrocznej opowieści detektywistycznej.

 

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 311
RIP | 2012-11-27
Na półkach: Przeczytane, Posiadam

Jedna partia szachów

Pieter Huys nigdy nie namalował „Partii szachów”. Tym bardziej w 1471 ponieważ żył w wieku XVI. Roger d’Arras i Ferdynand Altenhoffen – książę Ostenburga nigdy nie istnieli, a Lady of Bourbon, czyli Beatrycze Burgundzka była targana namiętnościami w XIII w. Ale czy to ma jakiekolwiek znaczenie? Po prostu chrzanić takie detale!
Arturo Perez-Reverte już po raz kolejny urzekł mnie tajemnicą, spiskiem, intrygą, mrocznym klimatem i samą opowieścią. Tym razem motywem przewodnim i osią całej historii są szachy. Arthur Conan Doyle powiedział kiedyś: „Dziesięć morderstw nie mieści w sobie tyle zbrodni, ile jedna partia szachów”. Cytuje autora przygód Sherlocka Holmesa nie bez powodu. „Szachownica flamandzka” tak naprawdę jest wielowątkową historią detektywistyczną rozgrywającą się jednocześnie na obrazie z XV w i w XX wiecznym Madrycie, a cała akcja i losy bohaterów skupiły się wokół jednej partii szachów. Julia, główna bohaterka jest konserwatorką dzieł sztuki. Otrzymuje zlecenie odrestaurowania obrazu flamandzkiego malarza Pietera van Huysa „Partia szachów”. Na obrazie dwóch mężczyzn rozgrywa partyjkę w towarzystwie pięknej kobiety. Pozornie sielankowy obrazek. Jednak pod warstwą farby Julia odkrywa napis „quis necavit equitem” – „kto zbił skoczka?”, co również można przetłumaczyć, „kto zabił rycerza?” czyli jedną z postaci z obrazu. Romantyczna historia sprzed wieków z kryminalnym podtekstem może znacząco podbić cenę dzieła flamandzkiego mistrza. Niebagatelną rolę w znalezieniu mordercy sprzed pięciu wieków ma przebieg rozgrywanej na obrazie partii szachów. Do pomocy w rozwiązaniu zagadki zostaje więc zatrudniony ekstrawagancki mistrz tej gry, outsider wśród szachistów, pan Muñoz, który może nieco przypominać Scherlocka Holmesa. Od tej chwili intryga sprzed pięciu wieków przenosi się do współczesności, zaczynają ginąć ludzie, a partia szachów toczy się dalej.
Podczas lektury żałowałem, że szachy są mi znane bardzo powierzchownie, a nie wystarczy jedynie znać reguły gry. Autor przeprowadza bowiem skrupulatne analizy partii szachów z obrazu, również wsteczne czyli rozgrywa je do tyłu. Wielowarstwowa intryga kryminalna tocząca się niespiesznie wśród meandrów i zawiłości królewskiej gry, tajemnic sprzed wieków i skomplikowanych historii głównych bohaterów powieści wciąga i angażuje do własnych prób rozwikłania zagadek – kim jest tajemniczy szachista, kto jest mordercą, jakie są jego motywy? A wszystko toczy się w leniwym rytmie hiszpańskiej sjesty, wśród ulic, kawiarni, targów staroci Madrytu, gdzie każdy ma czas na lampkę wina i papierosa w towarzystwie eleganckich i dystyngowanych antykwariuszy i marszandów. Nie znajdziemy tu błyskawicznej akcji i globalnych intryg jak u Dana Browna. Możemy za to powoli smakować i delektować się wspaniała opowieścią. A zakończenie? Znów posłużę się Arthurem Conan Doyle. „Gdy odrzucisz to, co niemożliwe, wszystko pozostałe, choćby najbardziej nieprawdopodobne, musi być prawdą.”
http://pijewoda.blog.pl/

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Oskarżenie

Nie! Nie! Nie! Nie! Wybaczałam zakończenia wcześniejszych części chyba tylko dlatego, że wiedziałam, że zaraz sięgnę po kolejną część i dowiem się co...

zgłoś błąd zgłoś błąd