Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Han Solo na krańcu gwiazd

Tłumaczenie: Jan Woydyga
Cykl: Przygody Hana Solo (tom 1) | Seria: Star Wars: Gwiezdne Wojny
Wydawnictwo: Amber
5,5 (129 ocen i 3 opinie) Zobacz oceny
10
2
9
2
8
5
7
20
6
28
5
51
4
10
3
8
2
2
1
1
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Han Solo at the Stars` End
data wydania
ISBN
8370824935
liczba stron
192
słowa kluczowe
star wars, Han Solo
język
polski
dodał
Drzewko

Rządy Wspólnego Sektora są bezradne wobec przegiegłości sławnego przemytnika broni Hana solo. Jest tylko jeden sposób, aby go powstrzymać - zarekwirować jego statek jak nie spełniający obowiązujących norm. Han Solo chcąc wyremontować "Sokoła Millenium" udaje się po pomoc do swojego starego przyjaciela Doca. Okazuje się jednak, że Doc zaginął w tajemniczych okolicznościach. By wyjaśnić jego...

Rządy Wspólnego Sektora są bezradne wobec przegiegłości sławnego przemytnika broni Hana solo. Jest tylko jeden sposób, aby go powstrzymać - zarekwirować jego statek jak nie spełniający obowiązujących norm. Han Solo chcąc wyremontować "Sokoła Millenium" udaje się po pomoc do swojego starego przyjaciela Doca. Okazuje się jednak, że Doc zaginął w tajemniczych okolicznościach. By wyjaśnić jego losy, Han Solo decyduje się na ryzykowną wyprawę na Oriona III...

 

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 247
veinylover | 2017-04-08
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 08 kwietnia 2017

Naiwne, dziecinne, ale zabawne i wciągające.
Ot, taki western umieszczony w kosmosie.
Zadziwia mnie, jak oni to robią, ci twórcy historii zaplątanych wokół Star Wars, że statki kosmiczne zdolne przemierzać galaktykę wzdłuż i wszerz borykają się z technologią nieomal z epoki kamienia łupanego. Bawi mnie to „skrywanie się przed czujnikami” zważywszy na fakt, iż dzisiejsze USA będące technologicznie nieskończenie odległe od zdolności przemierzania galaktyki - już dziś dysponują czujnikami i technologią przetwarzania danych, przy których technologia przywoływana w książce jest śmieszna. Autor jak widać posiada wyobraźnię do snucia zajmujących opowieści w klimacie westernu, nie posiada jednak ani wiedzy, ani wyobraźni technologicznej.
Co zrobić...
Do zalet książki należy niepoprawny politycznie zwyczaj odstrzeliwania łbów wrednym łajdakom, a zatem brak poprawnopolitycznego „aresztowania i sprowadzania przed oblicze sądu”. Tak lubię, jak w starym dobrym westernie, bez litości.
Tak więc miłośnikom Johna Wayne'a polecam, można bawić się dobrze i karmić swoje mroczne, wredne instynkty. Biorę się za następne części tej bajeczki.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Kubuś Fatalista i jego pan

Denis Diderot z całą pewnością musiał być bardzo inteligentnym człowiekiem i posiadać nieprzeciętne poczucie humoru, a dowodem na to jest właśnie jego...

zgłoś błąd zgłoś błąd