Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

My zdies' emigranty

Seria: ...archipelagi...
Wydawnictwo: W.A.B.
5,64 (450 ocen i 24 opinie) Zobacz oceny
10
4
9
10
8
29
7
101
6
111
5
112
4
24
3
42
2
6
1
11
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
83-87021-82-2
liczba stron
144
język
polski
dodała
monotema

Nowe wydanie debiutu prozatorskiego Manueli Gretkowskiej z 1991 roku. W książce tej pojawiają się motywy obecne w jej następnych minipowieściach: wielokulturowe środowisko emigrantów w Paryżu, groteska, dygresje ezoteryczne, erotyka. Wątki autobiograficzne i zgoła reporterskie fragmenty łączą się swobodnie z rozważaniami o Marii Magdalenie i bogini miłości Astarte. Obecne tu anegdotyczność,...

Nowe wydanie debiutu prozatorskiego Manueli Gretkowskiej z 1991 roku. W książce tej pojawiają się motywy obecne w jej następnych minipowieściach: wielokulturowe środowisko emigrantów w Paryżu, groteska, dygresje ezoteryczne, erotyka. Wątki autobiograficzne i zgoła reporterskie fragmenty łączą się swobodnie z rozważaniami o Marii Magdalenie i bogini miłości Astarte. Obecne tu anegdotyczność, luźna kompozycja, erudycyjne wprawki i komentarze są ironiczną grą z czytelnikiem.

 

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
pokaż wszystkie
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (800)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 26096
Książkowa-Fantazja | 2013-05-31
Przeczytana: 12 kwietnia 2013

Manuela Gretkowska urodziła się w 1964 roku w Łodzi. Polska pisarka, felietonistka, a także scenarzystka filmowa. Założycielka polskiej partii Kobiet. Ukończyła filozofię na Uniwersytecie Jagiellońskim w Krakowie. "My zdies' emigranty" to debiut autorki.

Książka jest pewnego rodzaju pamiętnikiem, czy też dziennikiem. Autorka w ironiczny sposób opisuje losy młodych ludzi wyjeżdżających z Polski. Jednak zupełnie nie rozumiem, dlaczego Gretkowska skupia się na swojej pracy dyplomowej, która zajęła niemal pół tejże książeczki. Temat jej pracy skupia się wokół Marii Magdaleny i niestety, ale było to troszkę męczące i znacznie odbiegające od tematu. Autorka występuje w roli paryskiej studentki. Co jeszcze możemy tutaj znaleźć? Na pewno życie paryskie, kilka ciekawostek i opisanie zmieniających się wówczas ustrojów politycznych, ponadto trochę groteski, humoru i ironii.

"My zdies' emigranty" to forma pamiętnika, który czyta się szybko ze względu na małą liczbę stron. Jednak jakoś...

książek: 1989

Manuela Gretkowska zawsze pozostanie dla mnie tajemnicą.
Niektóre jej książki czyta się ciężko i czytelnik nie ma bladego pojęcia, o co tu chodzi (taki sławny 'Kabaret metafizyczny'), a inne pozycje wręcz się pochłania. Do drugiej kategorii powieści autorstwa Gretkowskiej z całą pewnością zalicza się 'My zdies' emigranty'. Obraz emigrantów z rożnych rejonów świata, którzy zatrzymali się we Francji, można pochłaniać do woli. Tylko szkoda mi, że ta książka jest krótka...
Mam nadzieję, że kiedyś uda mi się przejść przez inne pozycje autorstwa pani Manueli tak dobrze, jak przy 'My zdies' emigranty'.

książek: 2619

Nie rozumiem fenomenu, jakim stała się pani Gretkowska.

książek: 1373
Wojciech Gołębiewski | 2014-01-13
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 13 stycznia 2014

Opinia zaznaczona jako spoiler. Pokaż ją.

str.128 "szekina będąca "kobiecością" jest przede wszystkim partnerka boskiego HIEROS GAMOS /ziwwuga kasdiska/, w której realizują sie wszystkie moce boskie poprzez unię natury meskiej z żenską... ..Symboliczne cialo Szekiny, poprzez które działa ona i cierpi razem z Izraelem, jest odppowiednikiem tego, co w chrześcijanstwie nazywa sie EKLEZJĄ /CORPUS CHRISTII/. W katedrze w Chartres mozna zobaczyć oryginalne wyobrażenie Eklezji - jako świetej Marii Magdaleny". Do tej pory wiedziałem, że HIEROS GAMOS to obchodzone w starożytnej Grecji świeto wiosenne na cześć zaślubin Zeusa z Herą; że EKLEZJA to Kościół, a SHE-KI-HAH to w hebr. teologii "the immanence of Jehovah as seen or felt or manifested". To teraz nic nie rozumiem i nie wiem, po co autorka o tym pisze, ani co nam chce przekazać. Ponadto w dalszych wywodach /podobno pochodzących z jej pracy magisterskiej/...

książek: 2064
Lublinianka | 2013-06-18
Przeczytana: 29 kwietnia 2013

Manuela Gretkowska przedstawia w "My zdies' emigranty" życie na emigracji. W sumie byłoby to całkiem ciekawe, gdyby nie fakt, że większość tej książeczki poświęciła na opis swojej pracy dyplomowej i studiów. Książka w formie pamiętnika, dosyć chaotyczna. Tak naprawdę nie zrozumiałam zamysłu autorki. Zachęcać nie będę bo nie ma do czego. Na rynku są ciekawsze pozycje.

Ocena końcowa: 4/10

książek: 615
violabu Toczytam | 2013-02-11
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 01 stycznia 2000

Nie przekonała mnie do siebie pani Gretkowska. Książka nudzi, nie wnosi dla mnie żadnych oryginalnych refleksji. Być może "My zdies' emigranty" jako pierwsza książka autorki dopiero wprowadzała ją w pisarstwo, jednak mnie skutecznie zniechęciła.

książek: 603
Karolina | 2011-03-29
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 29 marca 2011

Większość książek-pamiętników-notatników Gretkowskiej nie rozumiem wcale albo rozumiem tylko po części. Z jednej strony jak można zrozumieć pamiętnik, który ma być odzwierciedleniem czyichś myśli? Z drugiej: po co w takim razie coś takiego wydawać? Co jakiś czas wracam do tych pamiętników, bo lubię ten sposób pisania: bezkompromisowy i ostry, nazywający rzeczy po imieniu. Niestety, momentami ma się wrażenie, że jednak o niczym. Weźmy choćby obszerne fragmenty-notatki z pracy dyplomowej o Marii Magdalenie. Co one właściwie wniosły? Z początku dobra ciekawostka, z czasem stały się nużące. Plusem okazały się jedynie urywkowe opisy z życia emigracji we Francji.

książek: 2644
MadameShepard | 2014-03-17

Apogeum samozachwytu. Książka nudna, płytka i wtórna. Gniocisko.

książek: 473
DolceCocaCola | 2014-09-09
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 09 września 2014

Pierwsza książka Gretkowskiej po którą sięgnęłam. Opowiadać z założenia miała o życiu narratorki we Francji, a w rzeczywistości narrację zdominowała relacja ze zbierania danych o Marii Magdalenie potrzebnych do napisania pracy naukowej na jej temat. Pozycję dokończyłam czytać z dwóch powodów:
1. liczyłam, że w końcu zacznie się w niej coś dziać (nie doczekałam się żadnej akcji);
2. przypomniały mi się filologiczne czasy, kiedy to ja pisałam pracę magisterską (tak naprawdę to żaden powód do kontynuowania lektury tej książki).
Był jeszcze jeden powód - niewielka ilość stron do zmęczenia.
Niestety zawiodłam się na autorce. Mimo to sięgam niedługo po inną pozycję czytelniczą tej autorki. Czy się zawiodę po raz kolejny?

książek: 932
aklime | 2010-11-21
Przeczytana: 19 listopada 2010

Przede wszystkim - pamiętnik emigrantki. To będzie pierwsze moje skojarzenie o tej książce. Następnie ironiczny obraz młodych ludzi szukających szczęścia na Zachodzie. Ucieczka przed szarą, polską rzeczywistością w kolorowy, ale nieco zwariowany świat francuskiej metropolii. Bohaterka zapisuje ważne zdarzenia, przypadkowe spotkania, robi notatki do pracy dyplomowej. Nie ma wątpliwości, że bohaterka jest "porte-parole" Gretkowskiej, co dodatkowo uprzyjemnia lekturę. Wszyscy lubimy przecież podglądać czyjeś życie, choćby z perspektywy pamiętnika :)

zobacz kolejne z 790 
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
zgłoś błąd zgłoś błąd