Przeprawa

Okładka książki Przeprawa autora Manuela Gretkowska, 9788324092161
Okładka książki Przeprawa
Manuela Gretkowska Wydawnictwo: Znak Literanova literatura piękna
304 str. 5 godz. 4 min.
Kategoria:
literatura piękna
Format:
papier
Data wydania:
2023-05-17
Data 1. wyd. pol.:
2023-05-17
Liczba stron:
304
Czas czytania
5 godz. 4 min.
Język:
polski
ISBN:
9788324092161
Średnia ocen

6,5 6,5 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Przeprawa w ulubionej księgarnii

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Opinia społeczności i

Przeprawa



książek na półce przeczytane 760 napisanych opinii 330

Oceny książki Przeprawa

Średnia ocen
6,5 / 10
128 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE o książce Przeprawa

avatar
16715
3171

Na półkach: , ,

„Płynęłam przez rzekę, która nie miała drugiego brzegu” – ten cytat z „Przeprawy” Manueli Gretkowskiej idealnie oddaje oniryczny i jednocześnie brutalny charakter jej prozy. Tytułowa przeprawa to nie tylko fizyczna podróż, ale przede wszystkim potężna symbolika przejścia: między młodością a dojrzałością, Polską a emigracją, oraz tym, co prywatne, a tym, co polityczne. Rzeka w tej powieści staje się metaforą płynnej tożsamości, która w starciu z rzeczywistością III RP i osobistymi kryzysami zaczyna mętnieć.

Gretkowska, znana z ciętego języka i bezkompromisowego intelektu, tym razem uderza w tony bardziej introspektywne, choć nie rezygnuje z roli naczelnej prowokatorki polskiej literatury. Fabuła ogniskuje się wokół losów kobiety uwikłanej w skomplikowane relacje, która próbuje zdefiniować swoją wolność w świecie zdominowanym przez patriarchalne schematy i narodowe martyrologie. Autorka z właściwą sobie swadą sparafrazowała polską powieść obyczajową, nasycając ją elementami eseistycznymi i drapieżnym komentarzem społecznym.

W „Przeprawie” metafizyka dramatu osobistego bohaterki nieustannie zderza się z dramatem historycznym kraju, który wciąż nie potrafi przepracować swoich traum. Gretkowska bawi się formą, mieszając wzniosłość z wulgarnością, co dla jednych będzie przejawem geniuszu, dla innych – literacką manierą.

Książka otrzymuje ode mnie 6/10. Choć Gretkowska jak zwykle zachwyca błyskotliwymi frazami i celnymi diagnozami obyczajowymi, „Przeprawa” momentami grzęźnie w nadmiarze dygresji i autoterapeutycznym tonie. To proza z ogromnym potencjałem, która jednak w połowie drogi traci tempo, jakby sama autorka nie była pewna, na który brzeg chce ostatecznie dotrzeć. Jest to jednak pozycja obowiązkowa dla tych, którzy cenią literaturę jako lustro przystawione do niewygodnej prawdy o nas samych.

„Płynęłam przez rzekę, która nie miała drugiego brzegu” – ten cytat z „Przeprawy” Manueli Gretkowskiej idealnie oddaje oniryczny i jednocześnie brutalny charakter jej prozy. Tytułowa przeprawa to nie tylko fizyczna podróż, ale przede wszystkim potężna symbolika przejścia: między młodością a dojrzałością, Polską a emigracją, oraz tym, co prywatne, a tym, co polityczne. Rzeka...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
270
140

Na półkach:

Uwielbiam serię pamiętnikową Pani Manueli. Niezmiennie ironiczne, trafne, ciekawe i zabawne spostrzeżenia na temat otaczającego nas życia. Przyczynkiem do tej książki była przeprowadzka na Kretę, więc dodatkowy plus za zapiski z ciepłego rejonu Europy.

Uwielbiam serię pamiętnikową Pani Manueli. Niezmiennie ironiczne, trafne, ciekawe i zabawne spostrzeżenia na temat otaczającego nas życia. Przyczynkiem do tej książki była przeprowadzka na Kretę, więc dodatkowy plus za zapiski z ciepłego rejonu Europy.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
109
105

Na półkach:

Manuelę Gretkowksą cenię za publikowane w prasie felietony.

To moje pierwsze spotkanie z jej grubszą, że tak się wyrażę, twórczością.

"Przeprawa" posiada cechy pamiętnika i literatury przygodowej. Można dużo dowiedzieć się o życiu w polskiej, podmiejskiej wsi w zderzeniu z odludziem na Krecie.
Dzięki temu dostajemy szansę na porównanie miejscowych klimatów, smaków i ludzkiego podejścia do życia.

Autorka punktuje polską rzeczywistość pandemiczną i tuż po niej. Często bardzo dosadnie. Sarkastycznie i dosadnie.

Z książką warto się zapoznać dla krytyki, jaką autorka wyraziła wobec organizatorów oraz uczestników mistrzostw świata w piłce nożnej w Katarze.
Powiedzieć, że to "mistrzostwo świata" krytyki zawodów w piłkę kopaną, to najlepsze co można zrobić.

Poza tym, Pani Manuela ma ogromny dystans do siebie i swojego życia.

Słuchałem audiobooka w interpretacji własnej autorki.

Manuelę Gretkowksą cenię za publikowane w prasie felietony.

To moje pierwsze spotkanie z jej grubszą, że tak się wyrażę, twórczością.

"Przeprawa" posiada cechy pamiętnika i literatury przygodowej. Można dużo dowiedzieć się o życiu w polskiej, podmiejskiej wsi w zderzeniu z odludziem na Krecie.
Dzięki temu dostajemy szansę na porównanie miejscowych klimatów, smaków i...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

241 użytkowników ma tytuł Przeprawa na półkach głównych
  • 152
  • 87
  • 2
37 użytkowników ma tytuł Przeprawa na półkach dodatkowych
  • 15
  • 9
  • 5
  • 2
  • 2
  • 2
  • 2

Inne książki autora

Okładka książki Dobranocki na Gwiazdkę Grażyna Bąkiewicz, Justyna Bednarek, Paweł Beręsewicz, Zofia Beszczyńska, Manuela Gretkowska, Roksana Jędrzejewska-Wróbel, Barbara Kosmowska, Beata Ostrowicka, Zofia Stanecka, Małgorzata Strękowska-Zaremba, Agnieszka Tyszka
Ocena 7,9
Dobranocki na Gwiazdkę Grażyna Bąkiewicz, Justyna Bednarek, Paweł Beręsewicz, Zofia Beszczyńska, Manuela Gretkowska, Roksana Jędrzejewska-Wróbel, Barbara Kosmowska, Beata Ostrowicka, Zofia Stanecka, Małgorzata Strękowska-Zaremba, Agnieszka Tyszka
Manuela Gretkowska
Manuela Gretkowska
Pisarka, scenarzystka, felietonistka, działaczka społeczna, założycielka Partii Kobiet. Zwyciężczyni plebiscytu czytelników "Wysokich Obcasów" na Polkę Roku 2007. Nagrodzona Fenomenem 2006 przez redakcję tygodnika "Przekrój" oraz Elle Style Award 2007 w kategorii: Osoba Publiczna. Ukończyła filozofię na Uniwersytecie Jagiellońskim. W Krakowie współpracowała z pismem "brulion". W roku 1988 wyjechała do Francji i w Paryżu ukończyła antropologię w École des hautes études en sciences sociales. Na początku lat 90. wróciła do kraju. Była zastępczynią redaktorki naczelnej "Elle", a potem dyrektorką literacką tego pisma. Pisała felietony do "Elle", "Cosmopolitan", "Wprost", "Polityki", "Machiny", "Cogito". Pracowała jako asystentka Józefa Czapskiego. Manuela Gretkowska debiutowała powieścią "My zdies' emigranty" (1991),w której w sposób ironiczny opowiedziała o doświadczeniach młodego pokolenia ludzi wyjeżdżających z Polski. Następne trzy książki Gretkowskiej opisywały żywot zamieszkałej we Francji współczesnej bohemy artystyczno-intelektualnej. W tym czasie pisarka zyskała opinię skandalistki i postmodernistki. Proza Manueli Gretkowskiej unikała patetycznego języka, bliżej jej było do lekkości i uszczypliwości eseju. W roku 1997 wyjechała do Szwecji. Jej książki tłumaczone były na języki: węgierski, serbski, ukraiński, litewski, rosyjski, niemiecki, hiszpański i fiński.
Zobacz stronę autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Madmuazelka Grażyna Plebanek
Madmuazelka
Grażyna Plebanek
Książka zaczyna się od stawiania pytań nie o to kto zabił, lecz dlaczego to zrobił oraz dlaczego nikt nic nie zrobił wcześniej? Zagadkowa śmierć jest tylko punktem wyjścia do odmalowania konkretnej sytuacji społecznej. Ukazuje mechanizm wyparcia, niewidzenia przemocy, odwracania wzroku, wymazywania pamięci. Dotyczy to zarówno sprawców, jak i ich rodzin, sąsiadów, mieszkańców miasteczka. Jakub brzydzi się postępowaniem ojca, ale dorastając podąża w jego ślady. Mad bardzo chce być inna od swoich rodziców, ale w połowie życia spostrzega, że powieliła ich model. Tak bardzo staramy się być różni od naszych rodziców, młodzi, nastoletni, jeszcze nie wiemy czego dokładnie od życia chcemy, ale jedno jest pewne: my nie będziemy tacy. Jednak pewnych wzorców ciężko jest się pozbyć. Nawet jeżeli powierzchownie wybierzemy inny styl życia i bycia, cechy naszych rodziców i tak gdzieś tam z nas wyjdą. Ta książka jest o zmaganiach z losem i przeszłością. O lizaniu ran. O silnych kobietach, o solidarności kobiecej, o sile przyjaźni. Mężczyźni, poza paroma wyjątkami, wypadają tutaj słabo, blado. Cała nadzieja skierowana jest na najmłodsze pokolenie. Drugim ciekawym zagadnieniem jest kwestia życia podzielonego pomiędzy dwa kraje, którego osobiście też doświadczyłam. To trwanie w zawieszeniu, bo jest się gościem u siebie i tą ze wschodu na zachodzie. „Obca wszędzie i wszędzie u siebie”. To specyficzne uczucie, gdy będąc „tu” tęskni się do „tam”. A będąc tam tęskni się do „tu”. I nie da się tej tęsknoty ukoić. Zawsze jest cena do zapłaty. Ciekawsze życie, ale bez poczucia przynależności. Ciekawie zarysowane sylwetki psychologiczne, dobrze poprowadzone historie. Jedyne co mi nie odpowiadało to mało wyszukany styl i zbyt wulgarny (bezcelowo) język, ale historia broni się sama, da się przymknąć na to oko. Warto przeczytać.
Edyta - awatar Edyta
oceniła na71 miesiąc temu
Zaskocz mnie Maggie Shipstead
Zaskocz mnie
Maggie Shipstead
Najnowsza powieść Maggie Shipstead, „Zaskocz mnie”, to literackie widowisko, które z precyzją godną mistrzowskiej choreografii zagląda za kulisy świata baletu. Moja ocena to mocne 7/10 – jest to książka, która porywa estetyką i głębią, choć jej chłodny, niemal kliniczny profesjonalizm może momentami dystansować czytelnika od emocji bohaterów. Shipstead odmalowuje obraz baletu nie jako eterycznej bajki, lecz jako brutalnej, niewdzięcznej pasji. To świat, który od wszystkich tancerzy wymaga absolutnego poświęcenia, odbierając im zdrowie, czas i spokój ducha, a triumf i spełnienie oferuje jedynie nielicznym, wybranym jednostkom. Główną bohaterką tej opowieści jest Joan – baletnica, która nigdy nie dotarła na sam szczyt. Choć autorka oddaje głos różnym postaciom w krótkich, dynamicznych rozdziałach, to właśnie historia Joan stanowi kręgosłup całej narracji. Śledzimy jej losy, przemieszczając się w czasie o całe dekady i podróżując między Paryżem, Nowym Jorkiem a sennymi przedmieściami Południowej Kalifornii. Te retrospekcje i skoki w przyszłość są niczym poszczególne elementy skomplikowanej choreografii. Dopiero gdy złączymy je w całość, otrzymujemy pełne, zapierające dech w piersiach dzieło o ambicji i rozczarowaniu. Co przyciąga do tej publikacji? Shipstead udowadnia, że potrafi pisać o ciele i ruchu w sposób niemal namacalny. Przyciąga nas: Struktura narracyjna: Skonstruowanie powieści na wzór układu tanecznego sprawia, że czytelnik odkrywa kolejne warstwy tajemnic wraz z rozwojem techniki bohaterów. Psychologia niespełnienia: Portret Joan jest przejmujący; autorka genialnie pokazuje, co dzieje się z człowiekiem, który kocha coś, w czym jest „tylko” bardzo dobry, a nie genialny. Klimat zimnej wojny: Wątek ucieczki radzieckiego tancerza na Zachód dodaje historii dreszczyku emocji i politycznego ciężaru. Wady publikacji Mimo wysokiej noty, „Zaskocz mnie” ma swoje słabsze punkty. Momentami styl autorki wydaje się zbyt zdystansowany – opisy są technicznie doskonałe, ale brakuje im iskry, która pozwoliłaby w pełni pokochać bohaterów. Dodatkowo, finałowy zwrot akcji, który ma uzasadniać tytuł, dla niektórych czytelników może wydać się zbyt melodramatyczny w zestawieniu z wcześniejszą, stonowaną narracją. Podsumowując, to wyśmienita lektura dla tych, którzy cenią prozę intelektualną i chcą zrozumieć cenę, jaką płaci się za piękno. Shipstead stworzyła powieść o tym, że życie, podobnie jak balet, rzadko wybacza błędy, ale zawsze wymaga dyscypliny.
Muminka - awatar Muminka
oceniła na71 miesiąc temu
Wszystkie szczęśliwe rodziny Hervé Le Tellier
Wszystkie szczęśliwe rodziny
Hervé Le Tellier
„Wszystkie szczęśliwe rodziny są do siebie podobne, ale każda nieszczęśliwa rodzina jest nieszczęśliwa na swój sposób” – ten słynny tołstojowski cytat staje się dla Hervé Le Telliera punktem wyjścia do intymnej, bolesnej, a zarazem błyskotliwej wiwisekcji własnych korzeni. 🎭 Bohaterowie i ich sytuacja: Anatomia braku W swojej autobiograficznej opowieści „Wszystkie szczęśliwe rodziny”, laureat Nagrody Goncurta nie kreuje fikcyjnych bytów, lecz staje twarzą w twarz z duchami własnej przeszłości. Głównym bohaterem jest on sam – dorosły mężczyzna, intelektualista, który z chirurgiczną precyzją rekonstruuje obraz swojego dzieciństwa. Obok niego pojawiają się postacie tragiczne w swojej zwyczajności: matka, kobieta emocjonalnie niestabilna, uwięziona w pułapce własnych lęków i niespełnień, oraz ojczym, człowiek surowy i odległy. Sytuacja, w której osadzona jest narracja, to proces „odkochiwania się” od własnej rodziny. Le Tellier opisuje dom, w którym nie było wielkich tragedii, bicia czy głodu, a jednak panował w nim dojmujący chłód i brak autentycznej więzi. To studium rodziny, która z zewnątrz wyglądała na poprawną, a od środka gniła w milczeniu i wzajemnym niezrozumieniu. Autor pokazuje moment, w którym jako młody człowiek decyduje się na emocjonalną emigrację, by przetrwać i ocalić własną tożsamość przed toksycznym wpływem najbliższych. Największą zaletą tej prozy jest jej niezwykła dyscyplina formalna. Le Tellier, członek legendarnej grupy OuLiPo, unika taniego sentymentalizmu i epatowania cierpieniem. Zamiast tego serwuje nam tekst rzetelny, nasycony wyrafinowaną ironią i czarnym humorem, który staje się tarczą chroniącą przed rozpaczą. Autor potrafi o sprawach najtrudniejszych pisać z lekkością, która nie odbiera im powagi, a wręcz dodaje im uniwersalnego wymiaru. Styl jest kunsztowny, pełen błyskotliwych aforyzmów i literackich gier. Le Tellier mistrzowsko operuje dystansem; patrzy na małego Hervé jak na postać z powieści, co pozwala mu na bezlitosną szczerość wobec rodziców, ale i wobec samego siebie. To rzadki przykład autobiografii, która zamiast być terapią dla autora, staje się wysokiej próby literaturą dla czytelnika. Przyznając ocenę 8/10, należy zauważyć, że ta właśnie analityczna chłodność, będąca siłą książki, może dla części odbiorców stanowić barierę. Czytelnicy szukający w literaturze o rodzinie wielkich emocjonalnych uniesień i katharsis mogą poczuć się rozczarowani intelektualnym dystansem autora. Momentami narracja staje się zbyt fragmentaryczna, co sprawia, że niektóre wątki (np. relacje z rodzeństwem) wydają się jedynie naszkicowane, pozostawiając lekki niedosyt w kwestii pełnego obrazu domowego ekosystemu. „Wszystkie szczęśliwe rodziny” to rzetelny, błyskotliwy i głęboko poruszający portret wyzwalania się z więzów krwi. Hervé Le Tellier udowadnia, że nieszczęście nie musi być głośne, by trwale naznaczyć człowieka. To książka dla tych, którzy cenią literaturę jako narzędzie do precyzyjnego badania prawdy o nas samych, nawet jeśli ta prawda bywa niewygodna. Wybitna lekcja stylu i odwagi.
Muminka - awatar Muminka
oceniła na82 miesiące temu
Los Zeruya Shalev
Los
Zeruya Shalev
Znakomita powieść psychologiczno-obyczajowa, osadzona we współczesnym Izraelu, kraju nieustającej wojny, nieustających podziałów, konfliktów, nigdy nie kończącej się trgedii. Tacy są bohaterowie książki Zerui Shalev, taki jest ich kraj, takie jest ich życie. Ciągła, zażarta walka. Kiedyś walka z Brytyjczykami, wciąż walka z Arabami, wewnętrznie walka ortodoksji z liberalizmem, ateizmu z dewocją, bezkompromisowego syjonizmu z żydowskimi przeciwnikami izraelskiej państwowości i jej agresywnej ekspansji. Wszystko to znajduje odbicie w losach dwóch rodzin. Najstarsze pokolenie, pierwsi żydowscy osadnicy, porwani ideą nowego, dla nich jedynie sprawiedliwego świata, brutalnie i krwawo wyszarpywali tę "ziemię obiecaną" z rąk brytyjskich protektorów, arabskich tubylców. Poraniło to głęboko ich samych i położyło się głębokim cieniem na młodszym pokoleniu. Na wzajemnych relacjach rodziców i dzieci, dzieci i wnuków. Autorka głęboko zanurza się w emocje bohaterów. Często niebezpośrednio, niejednoznacznie, ale niezwykle sugestywnie. Ukazuje je nam przez wspomnienia, refleksje, rozterki dwóch kobiet. Przeplatające się strumienie świadomości. Monologi prowadzone w trzeciej osobie. Niewiele w tej powieści dialogów, choć wiele interakcji. Znakomicie, bardzo autentycznie ukazany pierwszy najgłębszy, najboleśniejszy etap żałoby. "Los" Zerui Shalev jest niezwykle zgrabnym literacko, dogłębnym wglądem psychologicznym, pięknie poprowadzoną i bardzo prawdziwą "wiwsekcją emocjonalną" Napisaną tak lekko i płynnie, że słucha się jak pełnej zwierzeń pogawędki z przyjaciółką. Czy polecam? Nie każdemu. Jedynie tym, którzy czują te "psychologiczno-maruderskie" klimaty. Mnie się bardzo podobało, ale mam świadomość, że wielu znudzi i umęczy.
ewafra - awatar ewafra
oceniła na72 miesiące temu
Abakanowicz. Trauma i sława Paweł Kowal
Abakanowicz. Trauma i sława
Paweł Kowal
W swojej biografii „Abakanowicz. Trauma i sława”, Paweł Kowal – historyk i polityk, a tutaj przede wszystkim dociekliwy biograf – podejmuje się zadania odczarowania jednej z najbardziej enigmatycznych postaci polskiej sztuki współczesnej. Magdalena Abakanowicz jawi się w tej opowieści nie tylko jako światowej sławy rzeźbiarka, ale przede wszystkim jako kobieta ukształtowana przez wielkie i małe dramaty XX wieku. Postać artystki: Między arystokracją a płótnem Kowal zaczyna od nakreślenia skomplikowanego rodowodu artystki. Abakanowicz, wywodząca się z arystokratycznej rodziny o tatarskich korzeniach, przez całe życie niosła w sobie piętno „obcej”. Jej dzieciństwo w majątku na kresach zostało brutalnie przerwane przez wojnę, która zostawiła w niej niezatarty ślad – traumę postrzelonej przez pijanego żołnierza matki, utratę statusu i lęk przed systemem. Autor pokazuje Abakanowicz jako osobę niezwykle silną, a jednocześnie kruchą; kobietę, która swój ból przekuła w monumentalne „Abakany”. Kowal świetnie oddaje jej dualizm: z jednej strony była to wyniosła „pani na dworze” sztuki, z drugiej – ciężko pracująca rzemieślniczka, która w surowym splocie tkaniny odnajdywała język do opisania kondycji ludzkiej. Zalety książki: Reportaż z archiwum duszy Największą zaletą publikacji Pawła Kowala jest jej rzetelność badawcza. Autor nie zadowala się powszechnie znanymi anegdotami. Przekopuje się przez archiwa, listy i relacje świadków, by pokazać, jak Abakanowicz budowała swoją legendę. Kowal z fascynacją opisuje proces tworzenia wielkiej kariery w czasach PRL-u, balansowanie między uznaniem władz a niezależnością twórczą oraz podbój zachodniego rynku sztuki. Kolejnym plusem jest szeroki kontekst historyczny. Autor nie zamyka artystki w pracowni; osadza jej życie na tle wielkiej polityki, pokazując, jak doświadczenia totalitaryzmu wpłynęły na anonimowość i masowość jej słynnych „Grup” rzeźbiarskich. Książka jest napisana językiem wartkim, niemal reporterskim, co sprawia, że nawet czytelnik niezajmujący się na co dzień historią sztuki, z łatwością wsiąknie w tę opowieść o ambicji i cierpieniu. Wnioski: Sława jako pancerz Głównym wnioskiem płynącym z lektury jest przekonanie, że dla Abakanowicz sztuka była jedyną formą ocalenia. Sława, którą zdobyła na świecie, stała się dla niej pancerzem chroniącym przed traumami przeszłości. Kowal sugeruje, że każda nitka jej rzeźb była próbą zaszycia ran zadanych przez historię. Nota 7/10 wynika z faktu, że autor czasem zbyt mocno skupia się na faktach biograficznych i politycznych, momentami spychając samą analizę artystyczną dzieł na dalszy plan. Niektóre partie tekstu mogą wydawać się przeładowane szczegółami administracyjnymi, co spowalnia tempo narracji. Niemniej, to pozycja obowiązkowa dla każdego, kto chce zrozumieć fenomen kobiety, która z szarego sznurka stworzyła nową jakość w rzeźbie światowej.
Muminka - awatar Muminka
oceniła na71 miesiąc temu
Ciało huty Anna Cieplak
Ciało huty
Anna Cieplak
Powieść Anny Cieplak, „Ciało huty”, to gęsta, wielowarstwowa opowieść o tożsamości miejsca i ludzi, których życie nierozerwalnie splotło się z rytmem wielkiego przemysłu. Autorka, znana z wrażliwości na kwestie społeczne, tym razem zabiera nas do Dąbrowy Górniczej, kreśląc obraz miasta żyjącego w cieniu giganta – Huty Katowice. Moja ocena to solidne 7/10 – to literatura ważna i potrzebna, choć wymagająca od czytelnika dużej uważności. Cieplak konstruuje narrację wokół metafory ciała – huta nie jest tu jedynie tłem, zimną konstrukcją z betonu i stali, lecz żywym, pulsującym organizmem, który karmi, ale i powoli trawi swoich mieszkańców. Śledzimy losy bohaterów z różnych pokoleń: od tych, którzy budowali kombinat z entuzjazmem socjalistycznego czynu, po współczesnych trzydziestolatków, próbujących odnaleźć się w postindustrialnej rzeczywistości. Autorka po mistrzowsku pokazuje, jak „ciało huty” przenika do ciał ludzi – poprzez choroby zawodowe, zmęczenie, ale także specyficzny hart ducha i lokalną dumę. To historia o tym, jak wielka polityka i ekonomia odciskają piętno na najbardziej intymnych sferach życia: związkach, macierzyństwie i marzeniach. Co przyciąga do tej publikacji? Największym atutem książki jest jej autentyczność i bezkompromisowość. Cieplak nie upiększa Śląska i Zagłębia, unikając jednocześnie taniej martyrologii. Przyciąga nas: Socjologiczne zacięcie: Autorka genialnie oddaje niuanse klasowe i napięcia między „starym” a „nowym” światem. Język: Styl jest surowy, niemal fizyczny, co doskonale koresponduje z tematyką ciężkiego przemysłu. Lokalny patriotyzm bez patosu: Książka daje głos regionowi, który w literaturze głównego nurtu wciąż bywa traktowany peryferyjnie. Mimo wysokiej noty, „Ciało huty” może być dla niektórych lekturą trudną. Wielowątkowość i spora liczba bohaterów sprawiają, że początkowo łatwo pogubić się w koligacjach i ramach czasowych. Momentami narracja staje się tak ciężka od nagromadzonych problemów społecznych, że brakuje w niej oddechu czy choćby odrobiny światła, co może przytłaczać. Nie jest to książka do „szybkiego czytania” – wymaga ona pełnego skupienia, by nie uronić żadnego z subtelnych znaczeń ukrytych między wierszami. Podsumowując, Anna Cieplak stworzyła przejmujący portret transformacji, która nigdy się nie kończy. To obowiązkowa lektura dla każdego, kto chce zrozumieć współczesną Polskę przez pryzmat jej przemysłowych korzeni.
Muminka - awatar Muminka
oceniła na71 miesiąc temu
Moja ukochana i ja Renata Lis
Moja ukochana i ja
Renata Lis
Autobiograficzna podróż przez życie autorki, w której poruszamy sie w osiach zarówno czasowych (dorastanie i dorosłe życie w Warszawie),systemowych (komunizm - kapitalizm) jak zawiłym nurtem refleksji (m.in. o płci, safickości, kulturze). Ten poruszający wywód jest bardzo wrażliwym pokazaniem doświadczenia życia w często rozczarowującym kraju, zwłaszcza będąc w związku nieheteronormatywnym. Czułam, że czytam coś naprawdę sporego. Coś odważnego, o poziomie szczerości i wrażliwości, których nie spotkałam dotychczas. A jednocześnie była to podróż bardzo edukująca - na różne perspektywy, nieznane mi czasy i to, jak bardzo system polityczny nie jest oderwany od mentalności ludzi w nim żyjących. Autorka pisze w sposób nie zawsze prosty - jest wykształcona w dziedzinie literatury i kultury. Niestety czasem zostawiało mnie to w tyle w jej rozważaniach, gdyż często nie znałam dzieł, do których się odwoływano. Nie było to jednak dominujące wrażenie. Znaczną większość książki otrzymujemy poruszające przedstawienie życia w związku i tematów wokół miłości - ze świetnym warsztatem pisarskim. Podczas czytania tej lektury, dominowały u mnie smutek i współczucie. To nie jest łatwa książka i bez cenzury omawia realia tego, jak bardzo w tyle Polska znajduje się w kwestiach równościowych. Prócz tego często porusza trudne tematy tożsamości, niedopasowania, rodziny czy patriarchatu. Trzeba być również przygotowanym na część esejową w drugiej połowie książki - bardziej przypominającą felieton lub rozprawę naukową w kwestii literatury i kultury, niż spójną część nurtu całej książki. Ten fragment czytało mi się najtrudniej, jednak z pewnością zostawił u mnie kilka refleksji. A na końcu Kamczatka - coś, przez co przeszłam w pół-dysocjacji. Kompozycyjne mistrzostwo opisu doświadczania śmierci matki i perspektywy śmierci własnej. Już za tę końcówkę książka powinna trafić na topową półkę. Mimo emocjonalnego rozłożenia na łopatki (a może dzięki niemu?),uważam dzieło Renaty Lis za bardzo ważny egzemplarz dla polskiej liatury - nie tylko queerowej. ~ recenzja oryginalnie opublikowana na Instagramie
KociołekZKsiążkami - awatar KociołekZKsiążkami
ocenił na87 miesięcy temu
Szmuc Felicia Berliner
Szmuc
Felicia Berliner
Bardzo lubię jak książka, traktuje zamknięte społeczności religijne, której członkowie zmuszani są przestrzegać różnego rodzaju tabu. Do takich zalicza książka się Berliner, która przedstawia chasydzką dziewczynę mieszkającą w Stanach Zjednoczonych. Fascynujące w tego typach literaturze jest to, że w opisywanych społecznościach jakby zatrzymał się czas, a nierzadko tuż za rogiem istnieje inny zakazany świat. Podobnie jest ze zdobyczami techniki, niektóre są dopuszczalne inne zakazane. W tym przypadku mamy dostęp do Internetu, który jest niezbędny do studiowania, ale można tam też znaleźć pornografię, od której główna bohaterka czuje się uzależniona. Swoje uzależnienie poczuwa jako zło i udaje się na terapię do psychologa. Jednak rozmowy nie przynoszą oczekiwanych skutków, a zagrożenie wyjawienia postępowania wbrew religijnym zakazom staje się z czasem coraz bardziej realne za sprawą młodszej siostry. Książka ukazuje dziewczynę borykającą się między zakazami religijnymi, których złamanie może grozić wykluczeniem ze społeczności. Książka nie przedstawia wyzwolenia nastolatki, a raczej wewnętrzną walkę młodej osoby z samą sobą. Mimo że zarobione pieniądze, które mogłyby ją uniezależnić, to jednak przekazuje je, aby brat mógł studiować Torę. Książka nie daje jednoznacznej odpowiedzi, czy po zawarciu aranżowanego małżeństwa Rajzla będzie szczęśliwa? Książka z jednej strony szokująca, ale przede wszystkim zmuszająca do refleksji nad życiem ludzi, którzy wciśnięci są w tradycyjne społeczności, w których dawne rytuały wyznaczają porządek życia. Polecam
Dariusz Karbowiak - awatar Dariusz Karbowiak
ocenił na76 miesięcy temu

Cytaty z książki Przeprawa

Więcej
Manuela Gretkowska Przeprawa Zobacz więcej
Manuela Gretkowska Przeprawa Zobacz więcej
Więcej