Dzień "M"

Tłumaczenie: Andrzej Mietkowski
Cykl: Lodołamacz (tom 2) | Seria: Historia współczesna
Wydawnictwo: Rebis
7,32 (292 ocen i 13 opinii) Zobacz oceny
10
14
9
37
8
74
7
103
6
38
5
20
4
4
3
2
2
0
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
День «М»
data wydania
ISBN
9788375101744
liczba stron
296
kategoria
historyczna
język
polski

Swoista kontynuacja bestselleru "Lodołamacz". Autor, korzystając z ogromnej ilości dokumentów i materiałów z rosyjskich archiwów, dokonał analizy historii przygotowań związku Radzieckiego do wojny oraz przeanalizował przedwojenne plany strategiczne tego państwa. Główny i zaskakujący wniosek tej pracy mówi, że w czerwcu 1941 roku Hitler, nie zdając sobie z tego sprawy, wyprzedził atak Stalina o...

Swoista kontynuacja bestselleru "Lodołamacz". Autor, korzystając z ogromnej ilości dokumentów i materiałów z rosyjskich archiwów, dokonał analizy historii przygotowań związku Radzieckiego do wojny oraz przeanalizował przedwojenne plany strategiczne tego państwa. Główny i zaskakujący wniosek tej pracy mówi, że w czerwcu 1941 roku Hitler, nie zdając sobie z tego sprawy, wyprzedził atak Stalina o dokładnie o jeden dzień.

 

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (612)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 335
Finkla | 2015-11-10
Przeczytana: 09 listopada 2015

Nie zgadzam się z opisem. Jakie "nie zdając sobie sprawy"? Znacząca część książki twierdzi, że Hitler nie był gotowy do zaatakowania ZSRR. Ale na czekanie również nie mógł sobie pozwolić...
Główna teza znana z "Lodołamacza", więc opowieść nie zaskakuje. Suworow po prostu przytacza mnóstwo argumentów na poparcie swojego twierdzenia. Pamiętniki żołnierzy, artykuły z "Prawdy". Kto jak kto, ale oni chyba nie poddali się niemieckiej propagandzie?
Dowodów w książce znajduje się sporo, niekiedy powtarzają się niemal te same słowa, więc w końcu zaczęło mnie to nużyć, ale lektura niektórych fragmentów potrafi wzburzyć krew w żyłach.
Więcej tutaj: http://finklaczyta.blogspot.com/2015/11/dzien-m-troche-nudno-troche-straszno.html

książek: 682
Adrian F | 2016-11-24
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 24 listopada 2016

Jeden z moich ulubionych autorów jak zwykle, po wnikliwej analizie i przytoczeniu mnóstwa logicznych argumentów przedstawia swoją tezę o planach ataku Stalina na Europę. Zabawne jest przeczytać jedną ze starszych książek pana Suworowa, który jeszcze wtedy chwali negatywną postać swoich późniejszych dzieł, Żukowa. "Dzień M" czyta się bardzo dobrze zapoznawszy się wcześniej z analogicznym dziełem p.Sołonina. Między tymi dwoma autorami występuje rozbieżność co do prognozowanego dnia M o jakieś dwa tygodnie. Osobiście bardziej przekonuje mnie argumentacja tego drugiego, co wcale nie umniejsza wielkości tej książce. Polecam gorąco.

książek: 1734
Roman Dłużniewski | 2016-11-11
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 11 listopada 2016

Można się zastanawiać, na ile wizja Suworowa jest prawdziwa. Ale na pewno warto go czytać.

książek: 383
Adrian | 2013-04-10
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 09 kwietnia 2013

Bardzo dobra książka, ukazująca potęgę armii czerwonej przed operacją Barbarossa. Uzmysławia czytelnikowi jakim potężnym człowiekiem był Stalin i co czekałoby Europę gdyby Hitler nie wyprzedził go o te 2 tygodnie.

książek: 231
Albercik | 2018-04-24
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 24 kwietnia 2018

Książa miała tylko (nie licząc spisu treści, bibliografii) około 300 stron. Początkowo czytałem z zapartym tchem a później... no cóż, zrobiło się nudno. Kolejne rozdziały nie porywały. Właściwie ciągle czytało się to samo. Ale o to chodziło. Analizując wiele aspektów życia Rosji sowieckiej Suworow chce pokazać czytelnikom, że to oni wywołali wojnę, że Stalin był geniuszem i że wszystko potoczyło by się inaczej, gdyby Hitler zwlekał jeszcze parę dni. Zaznaczam, że "Lodołamacz" czytałem dawno temu, być może dlatego taki jest mój odbiór "Dnia M". I chyba dlatego przypominało to trochę błąd mojej czytelniczej młodości, czyli lekturę "dzieł" Dänikena ;)

Trudno jest dyskutować nad prawdomównością kolejnych akapitów. Suworow tak wybrał materiał do analizy by jak najbardziej potwierdzić swoje tezy. Z jednej strony człowiek od razu się zastanawia dlaczego Suworow jeszcze żyje.. za swoją twórczość dawno powinien pójść do piachu. Z drugiej strony... jeśli nie można kogoś zwyciężyć...

książek: 2069
Karambola | 2018-02-28
Na półkach: 2018, Przeczytane, Historia
Przeczytana: 28 lutego 2018

"Wojna jest tylko jednym z instrumentów dyplomacji. Wojny wygrywa się przede wszystkim poprzez politykę. Trzeba znaleźć potężnych, wiarygodnych i hojnych sojuszników. Następnie trzeba sprawić, żeby w każdych okolicznościach służyli nam pomocą, niezależnie od tego, czy zostały z nimi zawarte pakty, czy też nie. Trzeba tak się zaprezentować, żeby wszyscy uwierzyli: Związek Radziecki boi się każdego, Związek Radziecki jest niewinną ofiarą, Związek Radziecki pragnie pokoju i jeszcze raz pokoju. Jeżeli Związek Radziecki zagarnia obce terytoria, a czekiści rozstrzeliwują ludzi tysiącami, to czyni się to w imię postępu. Dyplomacja powinna działać tak, by Stalin podpisał porozumienie z Hitlerem, ale żeby wszyscy uznali Hitlera za agresora, a Stalina za jego ofiarę."

"Do dżentelmeńskiego pojedynku potrzeba długiej klingi, ale śpiącego można zamordować nawet krótkim kozikiem."

książek: 324
Natalia_94 | 2014-07-26
Na półkach: Przeczytane, Posiadam, Stalinizm
Przeczytana: 22 lipca 2014

Dzień "M" to kontynuacja Lodołamacza. Autor nadal stara się uzmysłowić czytelnikowi, że to Stalin rozpoczął II Wojnę Światową. Podaje wyliczenia uzbrojenia, pozycje wojska. Szczególną uwagę w tej części zwraca na powszechną mobilizację (ukrywaną częściowo przez władze ZSRR). Nadaje również znaczenia czystce, które odbyła się niedługo przed podpisaniem paktu Ribbentrop-Mołotow. Jego zdaniem miała ona wiele wspólnego ze zbliżającą się wojną. Autor uzmysławia, że Stalin nie był niekompetentnym dowódcą lecz, że był swoistym intrygantem i spryciarzem - chciał dokończyć dzieło Lenina wojnę światową doprowadzającą do zwycięstwa proletariatu.

książek: 246
Bartosz | 2015-04-28

Bardzo dobra książka dla wszystkich miłośników rzetelnej historii, w szczególności okresy II wojny światowej.

książek: 79
malkontent1980 | 2017-11-27
Na półkach: Przeczytane

Podobnie jak "Lodołamacz" - best of the best.

książek: 204
Bonifacius | 2012-05-06
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 09 marca 2010

Polecam jak całą serię książek tego autora - i wcale nie zachęcił mnie do przeczytania tej książki fakt, że nad autorem wisi jeszcze kara śmierci wydana przez władze rosyjskie...

zobacz kolejne z 602 
Przeczytaj także

Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
zgłoś błąd zgłoś błąd