Dzień "M"

296 str. 4 godz. 56 min.
- Kategoria:
- powieść historyczna
- Format:
- papier
- Cykl:
- Lodołamacz (tom 2)
- Seria:
- Historia współczesna
- Tytuł oryginału:
- День «М»
- Data wydania:
- 2008-01-01
- Data 1. wyd. pol.:
- 1996-01-01
- Liczba stron:
- 296
- Czas czytania
- 4 godz. 56 min.
- Język:
- polski
- ISBN:
- 9788375101744
- Tłumacz:
- Andrzej Mietkowski
Swoista kontynuacja bestselleru "Lodołamacz". Autor, korzystając z ogromnej ilości dokumentów i materiałów z rosyjskich archiwów, dokonał analizy historii przygotowań związku Radzieckiego do wojny oraz przeanalizował przedwojenne plany strategiczne tego państwa. Główny i zaskakujący wniosek tej pracy mówi, że w czerwcu 1941 roku Hitler, nie zdając sobie z tego sprawy, wyprzedził atak Stalina o dokładnie o jeden dzień.
Dodaj do biblioteczki
Reklama
Szukamy ofert...
Kup Dzień "M" w ulubionej księgarni
Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Oceny książki Dzień "M"
Poznaj innych czytelników
839 użytkowników ma tytuł Dzień "M" na półkach głównych- Przeczytane 536
- Chcę przeczytać 299
- Teraz czytam 4
- Posiadam 140
- Historia 27
- Ulubione 9
- II wojna światowa 8
- Historyczne 8
- Chcę w prezencie 3
- Ebook 3


































OPINIE i DYSKUSJE o książce Dzień "M"
Dobra, wartościiwa, mocno udokumentowana, ale... Strasznie dużo dygresji, wątków pobocznych. Niby ciekawe, ale troche rozmydla główny wątek.
Dobra, wartościiwa, mocno udokumentowana, ale... Strasznie dużo dygresji, wątków pobocznych. Niby ciekawe, ale troche rozmydla główny wątek.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toTruizmem jest stwierdzenie, że historię piszą zwycięzcy ( może za wyjątkiem Niemców i Żydów, bo chociaż przegrani, piszą ją sami ).
Zawsze wydawało mi się, że robienie idioty ze Stalina jest dużą przesadą.
Plany Sowietów marszu na zachód powstały już w czasie inwazji na Polskę, po tym jak nie udały się w 1920r.
Dlaczego miały się zmienić?
Były strategiczne, nie ideologiczne.
Trudno wyobrazić sobie, że Stalin nie chciałby wykorzystać takiej sprzyjającej sytuacji.
Zaangażowanie militarne Hitlera na zachodzie, jego potencjalne ubytki w ludziach i sprzęcie.
Na pewno po doświadczeniach I wojny światowej Stalin nie liczył na takie szybkie zwycięstwa Hitlera na zachodzie.
Na pewno wiedział, że Hitler swojej przestrzeni życiowej tzw. "lebensraum " chce szukać na wschodzie.
Możliwe, że Stalin, aby nie uprzedzić wcześniej Hitlera zwlekał z mobilizacją, co w konsekwencji doprowadziło do olbrzymich strat Rosjan w pierwszej fazie wojny.
Czy Hitler dowiedział się o planach Stalina i nie do końca przygotowany zaatakował prewencyjnie robiąc coś, czego nie chciał - wojny na dwa fronty ?
Ciekawe pytanie.
Robienie z siebie ofiary, do teraz wpisuje się w tradycję rosyjskiej mentalności i strategii, a rola poszkodowanego pasowała do powojennej rzeczywistości i do powojennych, zaborczych planów Stalina.
Środowisko historyków jest, jak wiele innych, bardzo skostniałe. Naturalnie są wyjątki, obecnie w osobie prof. Andrzeja Nowaka, przy okazji napiszę coś o Jego książkach.
Wyobrażam sobie co by się działo, gdyby niezliczone prace magisterskie, przewody doktorskie i tytuły profesorskie na całym świecie w jednej chwili zostały zakwestionowane. Pamiętam nagonkę na Jasienicę i na jego niestandardowe podejście do historii ( patrz; moja opinia na temat "Polska Jagiellonów").
Na temat, czy Hitler był zmuszony zaatakować akurat w czerwcu, powstają już książki na zachodzie.
10 gwiazdek za poruszenie drażliwego tematu.
Przeczytaj, wyrób sobie swoje zdanie.
POLECAM !!!
Truizmem jest stwierdzenie, że historię piszą zwycięzcy ( może za wyjątkiem Niemców i Żydów, bo chociaż przegrani, piszą ją sami ).
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toZawsze wydawało mi się, że robienie idioty ze Stalina jest dużą przesadą.
Plany Sowietów marszu na zachód powstały już w czasie inwazji na Polskę, po tym jak nie udały się w 1920r.
Dlaczego miały się zmienić?
Były strategiczne, nie...
Podziwiać ogrom wiedzy o zasobach militarnych , którymi kierował Stalin. Jednak przebrniecie przez taką "pracę naukową" jest niezmiernie trudne a ustawiczne, co pare stron, podkreślanie, powtarzanie odkrytwj przez autora jedynej, niepodważalnej prawdy o zamiarach despoty też jest w pewnym momencie nużące...
Podziwiać ogrom wiedzy o zasobach militarnych , którymi kierował Stalin. Jednak przebrniecie przez taką "pracę naukową" jest niezmiernie trudne a ustawiczne, co pare stron, podkreślanie, powtarzanie odkrytwj przez autora jedynej, niepodważalnej prawdy o zamiarach despoty też jest w pewnym momencie nużące...
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to3/2023
Jeszcze więcej tego co "Lodołamaczu". I bardzo dobrze!
Czytanie sprawia dużą przyjemność. Może dlatego, że Suworow, mimo, że jest byłym funkcjonariuszem GRU, to "przeczołguje" cały komunistyczny ustrój "od góry do dołu".
3/2023
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toJeszcze więcej tego co "Lodołamaczu". I bardzo dobrze!
Czytanie sprawia dużą przyjemność. Może dlatego, że Suworow, mimo, że jest byłym funkcjonariuszem GRU, to "przeczołguje" cały komunistyczny ustrój "od góry do dołu".
Chciałem sobie przypomnieć jedną z książek Suworowa. Trafiło na "Dzień "M", czyli datę ataku ZSRR na Niemcy i dalej całą Europę. Gdyż, jak autor przekonuje komunizm nie mógł istnieć obok innych reżimów politycznych. Przez całe 300 stron mamy argumenty w jednostronne: zakopywanie butów przy granicy i tak dalej. Kiedyś wywierało to na mnie wrażenie, teraz książce przydałby się lepszy system krytyczny.
Chciałem sobie przypomnieć jedną z książek Suworowa. Trafiło na "Dzień "M", czyli datę ataku ZSRR na Niemcy i dalej całą Europę. Gdyż, jak autor przekonuje komunizm nie mógł istnieć obok innych reżimów politycznych. Przez całe 300 stron mamy argumenty w jednostronne: zakopywanie butów przy granicy i tak dalej. Kiedyś wywierało to na mnie wrażenie, teraz książce przydałby...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKolejna odsłona odkłamywania historii, którą piszą zwycięzcy, czyli Związek Radziecki i spółka. Po przeczytaniu Lodołamacza i dnia M, człowiek zastanawia się jak wyglądał by dziś świat, gdyby Hitler nie ubiegł Stalina. Czy mówili byśmy po rosyjsku? Czy zamiast niemieckich obozów śmierci, archipelag GUŁAG sięgał by aż po Portugalię? Czy doświadczyliśmy kolejnej fali kolektywizacji i Hłodomoru? Wszak Hitler i jego armia nie zabiła wraz z całym niemieckim narodowym socjalizmem tylu ludzi, ilu własnych obywateli bolszewicy od Lenina i Trockiego zaczynając. I jak to do cholery jest możliwe, że idee Marksa dalej gnieżdżą się w umysłach możnych tego świata?
Kolejna odsłona odkłamywania historii, którą piszą zwycięzcy, czyli Związek Radziecki i spółka. Po przeczytaniu Lodołamacza i dnia M, człowiek zastanawia się jak wyglądał by dziś świat, gdyby Hitler nie ubiegł Stalina. Czy mówili byśmy po rosyjsku? Czy zamiast niemieckich obozów śmierci, archipelag GUŁAG sięgał by aż po Portugalię? Czy doświadczyliśmy kolejnej fali...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toAutor lekko i przyjemnie ukazuje nam przygotowania ZSRR do ataku na Niemcy. Jak zawsze u Suworowa dużo ciekawostek i szerzej nieznanych faktów.
Autor lekko i przyjemnie ukazuje nam przygotowania ZSRR do ataku na Niemcy. Jak zawsze u Suworowa dużo ciekawostek i szerzej nieznanych faktów.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKsiąża miała tylko (nie licząc spisu treści, bibliografii) około 300 stron. Początkowo czytałem z zapartym tchem a później... no cóż, zrobiło się nudno. Kolejne rozdziały nie porywały. Właściwie ciągle czytało się to samo. Ale o to chodziło. Analizując wiele aspektów życia Rosji sowieckiej Suworow chce pokazać czytelnikom, że to oni wywołali wojnę, że Stalin był geniuszem i że wszystko potoczyło by się inaczej, gdyby Hitler zwlekał jeszcze parę dni. Zaznaczam, że "Lodołamacz" czytałem dawno temu, być może dlatego taki jest mój odbiór "Dnia M". I chyba dlatego przypominało to trochę błąd mojej czytelniczej młodości, czyli lekturę "dzieł" Dänikena ;)
Trudno jest dyskutować nad prawdomównością kolejnych akapitów. Suworow tak wybrał materiał do analizy by jak najbardziej potwierdzić swoje tezy. Z jednej strony człowiek od razu się zastanawia dlaczego Suworow jeszcze żyje.. za swoją twórczość dawno powinien pójść do piachu. Z drugiej strony... jeśli nie można kogoś zwyciężyć argumentami rozumu, wiedzy itp., itd., zawsze lepiej zrobić z niego wariata. Zatem może coś w tym jest, o czym opowiada autor. Nie znaczy to jednak, że Suworow podał to w zachwycający, mistrzowski, rewelacyjny sposób.
Książa miała tylko (nie licząc spisu treści, bibliografii) około 300 stron. Początkowo czytałem z zapartym tchem a później... no cóż, zrobiło się nudno. Kolejne rozdziały nie porywały. Właściwie ciągle czytało się to samo. Ale o to chodziło. Analizując wiele aspektów życia Rosji sowieckiej Suworow chce pokazać czytelnikom, że to oni wywołali wojnę, że Stalin był geniuszem i...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to"Wojna jest tylko jednym z instrumentów dyplomacji. Wojny wygrywa się przede wszystkim poprzez politykę. Trzeba znaleźć potężnych, wiarygodnych i hojnych sojuszników. Następnie trzeba sprawić, żeby w każdych okolicznościach służyli nam pomocą, niezależnie od tego, czy zostały z nimi zawarte pakty, czy też nie. Trzeba tak się zaprezentować, żeby wszyscy uwierzyli: Związek Radziecki boi się każdego, Związek Radziecki jest niewinną ofiarą, Związek Radziecki pragnie pokoju i jeszcze raz pokoju. Jeżeli Związek Radziecki zagarnia obce terytoria, a czekiści rozstrzeliwują ludzi tysiącami, to czyni się to w imię postępu. Dyplomacja powinna działać tak, by Stalin podpisał porozumienie z Hitlerem, ale żeby wszyscy uznali Hitlera za agresora, a Stalina za jego ofiarę."
"Do dżentelmeńskiego pojedynku potrzeba długiej klingi, ale śpiącego można zamordować nawet krótkim kozikiem."
"Wojna jest tylko jednym z instrumentów dyplomacji. Wojny wygrywa się przede wszystkim poprzez politykę. Trzeba znaleźć potężnych, wiarygodnych i hojnych sojuszników. Następnie trzeba sprawić, żeby w każdych okolicznościach służyli nam pomocą, niezależnie od tego, czy zostały z nimi zawarte pakty, czy też nie. Trzeba tak się zaprezentować, żeby wszyscy uwierzyli: Związek...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPodobnie jak "Lodołamacz" - best of the best.
Podobnie jak "Lodołamacz" - best of the best.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to