Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Ględźby Ropucha

Cykl: Smoczogóry
Wydawnictwo: Agencja Wydawnicza RUNA
6,38 (64 ocen i 6 opinii) Zobacz oceny
10
0
9
4
8
10
7
18
6
15
5
11
4
4
3
1
2
1
1
0
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
8389595176
liczba stron
224
słowa kluczowe
słowiańska fantasy
język
polski

Smoczogórscy górale mogą dziękować światu, że pozwolił im żyć w spokoju. I choć czasem powieją groźne wiatry lub dusze zostaną spętane przez czarty, to i tak mogą mówić o dużym szczęściu. Gdyż na nizinach dzieją się rzeczy o wiele straszniejsze. Tam świat sam kwestionuje swoje prawa. Czas zmienia swój kierunek albo zapętla się po wieczność. Ludzie uwięzieni są w snach i iluzjach, tracąc...

Smoczogórscy górale mogą dziękować światu, że pozwolił im żyć w spokoju. I choć czasem powieją groźne wiatry lub dusze zostaną spętane przez czarty, to i tak mogą mówić o dużym szczęściu. Gdyż na nizinach dzieją się rzeczy o wiele straszniejsze. Tam świat sam kwestionuje swoje prawa. Czas zmienia swój kierunek albo zapętla się po wieczność. Ludzie uwięzieni są w snach i iluzjach, tracąc kontakt z rzeczywistością. Kat staje się swoją ofiarą, król swoim własnym błaznem a ojciec swoim własnym synem. I to wszystko spada na ludzi zwykłych, nikomu niepotrzebnych. Gdyż bohaterowie ględźb nie ratują świata, nie mają do spełnienia żadnej misji. Można mieć wrażenie, że urodzili się tylko po to, by świat mógł z nich zakpić. Choć i co do tego nie może być pewności, gdyż czasem zdarza się, że to oni stwarzają świat, a nie na odwrót.

 

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (163)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 454
Krzysztof | 2014-08-10
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 10 sierpnia 2014

Bardzo ciężko napisać o książce coś pozytywnego. Opowiadania są zbyt krótkie i ledwo się zaczną, a tu już koniec. Najgorsze w tym wszystkim, że nie pamiętam żadnego z opowiadań i to ledwie po odłożeniu książki. Cały cykl Smoczogór to największy zawód jaki mnie spotkał w tym roku.

książek: 641
Stanzzi | 2012-10-22
Na półkach: Przeczytane

Z zasady nie lubię fantastyki, z tego gatunku toleruję jedynie nieśmiertelnego Harry'ego Pottera. Jednak pech chciał, że moje żywe źródło książek jest zapalonym szostakomianiakiem i prędzej czy później musiał mi wcisnąć którąś z tych pozycji. Ech, długo się zbierałam do 'Glądźb Ropucha'. Bo jak taki tytuł wygląda w pociągu, w autobusie? No właśnie. Tymczasem...

Świat stworzony w krótkich opowiadaniach Szostaka jest iście baśniowy. Smoki, rycerze, pustelnicy, czarodzieje, a na tle tych wszystkich bohaterów czas stoi w miejscu. Niby jawi się średniowieczny rynek, a z drugiej strony na pierwszym planie królują pogańskie bożki. Czas i realizm tu ustępują, by wpędzić czytelnika w kompletny obłęd, a pod koniec każdego z tekstów trzasnąć po głowie ciężkim morałem. Ciężkim, ale wciąż... baśniowym. Takim, jakie raczyły nas nasze babcie, snując dobranocne wizje.

Może nie do fantasy jakotakiego, ale do Szostaka zostałam absolutnie przekonana. Już ustawiłam się w kolejkę po, tym razem,...

książek: 234
MaPaKi | 2012-06-08
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 17 czerwca 2012

Forma - świetny język; trochę archaizmów w połączeniu z nieużywanymi dziś szykami zdań tworzą atmosferę starych podań, legend.
O tym, jak smok przeszedł przez wieś: "Nic specjalnie nie zrobił, tylko Kozieratce, jednemu z chłopów, w czerep zapity wionął."

Inny cytat: "Kiedyś z ciekawości Traszka zapytał jednego z nich, czy musi ciągle jeść. Ten aż zachłysnął się ze zdumienia.
-A ty, chudzielcze - parsknął w jego stronę buraczkami - przerywasz oddychanie?
Nie miał więcej pytań."

Bohaterowie są u Szostaka dziwni. Czasem zabawni, innym razem niepojęci, rozdwojeni, jednak niemal wszyscy są w jakiś sposób dziwni. Nie można im się jednak dziwić, bo jeżeli oni są dziwni, to ich świat jest trzy razy dziwny. I przez swoją dziwność właśnie - tak ciekawy.

Treść - luźno filozoficzne fanatsy, bez wojen elfów i orków. Barocco polskiej fantastyki.
Książka niezwykła pod niemal każdym względem (w tym momencie nie jestem nawet w stanie zdefiniować tego "niemal").

książek: 762
Rockmargot | 2012-05-25
Przeczytana: 2011 rok

Obawiałam się, że pisarze tworzący fantasy odpuścili sobie poziom literacki, skupiając się na fabule. Jakież rozkoszne rozczarowanie. Szostak posługuje się wymagającą polszczyzną, jego książki ciężko czytać w gwarnym autobusie. Wymagają skupienia. Zrewanżują się za to ukrytymi smaczkami, zawrotami akcji i zwykłą przyjemnością wynikającą z dobrej lektury.
Osobiście najbardziej podoba mi się opowiadanie "Kłopoty z błaznem", jednakże każda historia jest znakomita.

książek: 1381
Nemerle | 2013-12-13
Przeczytana: 12 grudnia 2013

Przepiękny język, niezwykle plastyczny. Cała książka przesiąknięta jest wręcz enigmatycznym, miejscami onirycznym, niemniej zawsze kuszącym klimatem opowieści, które zaprawdę potrafią zauroczyć. Kunszt godny polecenia.

książek: 54
mdadamiec | 2015-08-24
Na półkach: Slow fantasy, Przeczytane

To trzecia książka z fantastycznego cyklu Szostaka, moim zdaniem zdecydowanie najsłabsza. Przede wszystkim należy zaznaczyć, że z "Wichrami..." i "... graniami" nie ma nic wspólnego pod względem fabularnym, powtarzają się jedynie niektóre nazwy geograficzne, ponieważ "setting" jest pozornie ten sam - pozornie, bo dwie powieści dzieją się w tatrzańskich Smoczogórach, a tu jedynie co jakiś czas ktoś wspomina o Górach Smoczych. Po drugie, jest to zbiór opowiadań (o czym nie wiedziałem, sprowadzając książkę), które również łączą się niezwykle słabo.

Opowiadania są bardzo nierówne. Końcowe, trochę dłuższe, wydają się dość dojrzałe, spójne, mają w miarę ciekawy koncept (każde zresztą próbuje jakoś czytelnika zaskoczyć czy okręcić wokół palca), ich język jest niecodzienny, trochę wydumany, ale zjadliwy, a dla niektórych na pewno piękny. Natomiast początkowe naprawdę czyta się jak wprawki licealisty, obdarzonego większym entuzjazmem niż talentem. Niezręczności językowe, pretensjonalność,...

książek: 480
rafal | 2016-10-21
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: październik 2016
książek: 1781
Krzysiek | 2016-09-21
Na półkach: Fantastyka, Przeczytane
książek: 225
bongo | 2016-04-07
Na półkach: Przeczytane
książek: 4466
Fidel-F2 | 2015-11-09
Na półkach: Przeczytane
zobacz kolejne z 153 
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
zgłoś błąd zgłoś błąd