Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Dublińczycy

Tłumaczenie: Zbigniew Batko
Wydawnictwo: Znak
6,78 (289 ocen i 10 opinii) Zobacz oceny
10
12
9
19
8
41
7
101
6
72
5
33
4
5
3
5
2
1
1
0
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Dubliners
data wydania
ISBN
8324005153
liczba stron
200
słowa kluczowe
opowiadania, Irlandia
język
polski
dodał
Snoopy

Inne wydania

James Joyce cieszy się opinią pisarza trudnego - ale opinia ta nie dotyczy każdej jego książki. Dublińczycy, znakomity zbiór piętnastu opowiadań, z których kilka to prawdziwe perły, a jedno (Zmarli) uznawane jest za arcydzieło gatunku, to rzecz nadzwyczaj przystępna. Joyce postawił sobie za cel stworzenie dzieła, które pokaże, jak naprawdę wyglądało życie w Irlandii na początku dwudziestego...

James Joyce cieszy się opinią pisarza trudnego - ale opinia ta nie dotyczy każdej jego książki. Dublińczycy, znakomity zbiór piętnastu opowiadań, z których kilka to prawdziwe perły, a jedno (Zmarli) uznawane jest za arcydzieło gatunku, to rzecz nadzwyczaj przystępna. Joyce postawił sobie za cel stworzenie dzieła, które pokaże, jak naprawdę wyglądało życie w Irlandii na początku dwudziestego wieku. W krótkich tekstach maluje wielostronny portret Dublina i jego mieszkańców - to, co później miał powtórzyć w Ulissesie.
Dublińczycy to bez wątpienia doskonałe wprowadzenie do twórczości Joyce'a - literatura nie stawiająca oporu, wycyzelowana warsztatowo, a językowo nierewolucyjna. Walory tego zbioru dodatkowo podkreśla znakomity nowy przekład autorstwa Zbigniewa Batki.

 

źródło okładki: http://www.znak.com.pl/

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (885)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 1366
PABLOPAN | 2013-08-16
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 16 sierpnia 2013

Opowiadania jako gatunek odkryłem całkiem niedawno i teraz rzucam się na nie niczym szczerbaty na suchary. Po opowiadaniach Joyce'a spodziewałem się czegoś więcej, tymczasem naprawdę spodobały mi się tylko dwa: "The Sisters" i "The Dead". Po drodze było kilka niezłych, ale niestety pojawiły się też takie, które w ogóle nie wzbudziły mojego zachwytu. Niemniej jednak, nie żałuję, że przeczytałem zbiorek, ale moja idea Joyce'a jako klasyka gatunku legła w gruzach. Porównując "Dubliners" z opowiadaniami Trumana Capote'a, które przeczytałem tuż przed rozpoczęciem opowiadań Joyce'a zmuszony jestem stwierdzić, że pióro Capote'a jest lżejsze a fabuła o wiele bardziej zajmująca. Bez wątpienia Joyce też jest warty poznania, tak więc polecam też jego opowiadania.

książek: 1379
Wojciech Gołębiewski | 2014-01-09
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 09 stycznia 2014

Kilka dni temu czytałem JOYCE’a „Dublińczyków”, przepiękny zbiór facecji o mieszkańcach ówczesnego Dublina i ich specyficznej moralności. Lektura miła, łatwa i przyjemna.

książek: 800
Tomasz Hansen | 2013-07-30
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 29 lipca 2013

Bardzo przyzwoity zbiór opowiadań irlandzkiego mistrza! Polecam opowiadnie "Zmarli". Osobiście podobał mi się Joyce w tym wydaniu, przystępny, zrozumiały i trafnie oddający mentalność Irlandczyków a raczej Dublińczyków. Styl i język momentami na średnim poziomie ale całość oceniam jako dobrą lekturę!

książek: 969

Czytałam na zajęcia tylko dwa opowiadania i prawdziwie rozkoszować się lekturą można tylko poznając wszystkie podteksty i aluzje. Bez tego, opowiadania wydają się takie sobie, choć w rzeczywistości są sprytnie skomponowane.

Przychodzi mi na myśl "Waverley" Waltera Scotta i jak jego przedstawienie Szkocji różni się od Joyce'owego przedstawienia Irlandii. Oczywiście, okres literacki jest zupełnie inny, ale Joyce jest nieco bardziej zdystansowany. Daleko mu od romantycznych opisów swojej ojczyzny. Potrafi ją skrytykować.

książek: 34
Rufi | 2010-09-28
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 2001 rok

Joyce może przerażać jeśli trafi się od razu na "Ulissesa", jeśli zachęci do siebie i szukamy kolejnych jego dzieł możemy trafić na taką perłę jakim jest ten zbiór opowiadań

książek: 254
Tomek | 2011-06-19
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 2011 rok

O tej książce, podobnie jak o "Portrecie artysty..." słyszy się bardzo dużo, jeżeli się o temat Joyce'a ociera. Te dwa dzieła postrzegane są jako swoisty prolog do "Ulissesa" i faktycznie, w przeczytanych właśnie "Dublińczykach" przewijają się postaci, które wystąpiły lub zostały wspomniane w parafrazie "Odysei".

Zawiedzie się jednak ten, kto, podobnie jak ja, zaczął przygodę z genialnym Irlandczykiem od dzieła najobszerniejszego. Dlaczego? Otóż poziom jest bardzo różny. W "Ulissesie" widać wyraźnie, że Joyce z piórem jest obyty, jak mało kto. W "Dublińczykach" zaś... niekoniecznie. Pierwsze opowiadania są bardzo zachęcające, intrygują, wciągają, czyta się je jednym tchem. Po skończeniu, zdaje się, trzeciego, byłem pod wrażeniem, że w krótkich historiach udało się autorowi upchnąć tyle różnych emocji i elementów. Niestety, poziom zaczął spadać i nieraz naprawdę ciężko było mi przebrnąć przez stronice. Zaczęły się niepotrzebne dłużyzny, nużące opisy i dialogi.

Ten opis może...

książek: 169
caryca | 2011-02-04
Na półkach: Przeczytane

"Dumbińczycy" -mistrzowskie, kunsztowne niedopowiedzenia.

książek: 310
Pazaak | 2016-02-06
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 06 lutego 2016

Do wszystkich czytających tą „recenzję”:
Przed czasami lubimyczytac.pl również prowadziłem listę książek przeczytanych. Właśnie do niej dotarłem, niestety nie rozpisywałem się po przeczytaniu każdej pozycji. Są to xsiążki, które przeczytałem między 11.2010, a 09.2011. Oprócz tytułu zamieszczałem ocenę Treści i Formy i, niestety tylko ją będę dodawał w tym zestawieniu. (trochę z racji tego, że pamięć zawodna i nie wiem czy byłbym w stanie się wartościowo o wszystkich pozycjach wypowiedzieć).
T: 4
F: 8

książek: 799
figgin | 2011-01-16
Na półkach: Przeczytane

Takie se. Ani specjalnie porywające fabularnie, ani nie napisane jakoś specjalnie. Ot, można, do pociągu.

książek: 128
Barbara | 2014-10-06
Na półkach: Przeczytane, Filologia Ang

Jak nie wiadomo o co chodzi, to chodzi o niepodległość Irlandii.

zobacz kolejne z 875 
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
Inne książki autora
więcej książek tego autora
Powiązane treści
Nowy przekład Joyce'a

Nakładem Biura Literackiego ukazał się przetłumaczony przez Adama Poprawę i opatrzony jego posłowiem młodzieńczy zbiór prozatorski Jamesa Joyce'a pt. „Epifanie”, na który złożyło się czterdzieści krótkich zapisków. Teksty epifanii, powstające w latach 1901-1902 i 1904, ujrzały światło dzienne dopiero ponad dwadzieścia lat po śmierci Joyce'a, kiedy to w 1965 roku, staraniem Roberta Scholesa i Richarda M. Kaina, udało się opublikować zachowane fragmenty.


więcej
Hemingway poleca, co czytać

W 1934 roku 22-letni Arnold Samuelson, marzący o tym, by zostać pisarzem, wpadł na pomysł, by odwiedzić swojego literackiego idola, Ernesta Hemingwaya, i poprosić go o wskazówki, jak pisać. Jak wymyślił, tak zrobił. Autostopem przejechał z rodzinnej Minnesoty do Key West, gdzie w tym czasie mieszkał pisarz. Został u niego rok.


więcej
więcej powiązanych treści
zgłoś błąd zgłoś błąd