Dublińczycy

Tłumaczenie: Zbigniew Batko
Wydawnictwo: Znak
6,79 (356 ocen i 16 opinii) Zobacz oceny
10
16
9
26
8
51
7
119
6
88
5
40
4
9
3
5
2
2
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Dubliners
data wydania
ISBN
8324005153
liczba stron
200
słowa kluczowe
opowiadania, Irlandia
język
polski
dodał
Snoopy

James Joyce cieszy się opinią pisarza trudnego - ale opinia ta nie dotyczy każdej jego książki. Dublińczycy, znakomity zbiór piętnastu opowiadań, z których kilka to prawdziwe perły, a jedno (Zmarli) uznawane jest za arcydzieło gatunku, to rzecz nadzwyczaj przystępna. Joyce postawił sobie za cel stworzenie dzieła, które pokaże, jak naprawdę wyglądało życie w Irlandii na początku dwudziestego...

James Joyce cieszy się opinią pisarza trudnego - ale opinia ta nie dotyczy każdej jego książki. Dublińczycy, znakomity zbiór piętnastu opowiadań, z których kilka to prawdziwe perły, a jedno (Zmarli) uznawane jest za arcydzieło gatunku, to rzecz nadzwyczaj przystępna. Joyce postawił sobie za cel stworzenie dzieła, które pokaże, jak naprawdę wyglądało życie w Irlandii na początku dwudziestego wieku. W krótkich tekstach maluje wielostronny portret Dublina i jego mieszkańców - to, co później miał powtórzyć w Ulissesie.
Dublińczycy to bez wątpienia doskonałe wprowadzenie do twórczości Joyce'a - literatura nie stawiająca oporu, wycyzelowana warsztatowo, a językowo nierewolucyjna. Walory tego zbioru dodatkowo podkreśla znakomity nowy przekład autorstwa Zbigniewa Batki.

 

źródło okładki: http://www.znak.com.pl/

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (1122)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 1805
Renax | 2018-02-24
Przeczytana: 23 lutego 2018

Książka składa się z 15 opowiadań. W wydaniu jakie posiadam wstęp napisał Kewin Dettmar. Zwraca on uwagę na fakt, iż w tym samym czasie publikował swoje dzieła Zygmunt Freud. Pewnie to wpłynęło na Joyce'a. Inne zestawienie w wym wstępie to odwołanie od 'Heart od Darkness' Conrada. W każdym razie już nawet czytając te opowiadania z takim trudem jak ja to robiła, widać, że Joyce miał niebywały dar wczuwania się w subiektywny nastrój opowiadanych postaci. Widać też szczegóły miejsc. Trudność w lekturze nie wynikała z trudności słów, bo w sumie nie były one trudne, ale z dodatkowej treści. Te opowiadania są trochę jak poezja, w której sens wynika z dodatkowej treści. Przy kilku opowiadaniach czytałam i czytałam, ale nie mogłam ogarnąć myśli głównej. I jeszcze te zagadkowe puenty. Niby piękne, niby ciekawe, ale epicko niewiele wnoszące do treści. Albo inaczej, zbyt wysublimowane.
Najbardziej niezrozumiałe było dla mnie opowiadanie ostatnie 'The dead'. Dwa razy je czytałam, żeby się...

książek: 2229
Wojciech Gołębiewski | 2017-11-24
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 23 listopada 2017

NIE ZGADZAM SIĘ!! Od tych słów zamierzam ponownie opublikować moje recenzje książek, których Państwo nie czytacie, a co do których wartości jestem głęboko przekonany. Ta idea powstała, gdy, dość przypadkowo, przejrzałem moje recenzje, które dostały najmniej plusów. Ale problem wnet okazał się o wiele poważniejszy, bo dotyczy książek za których recenzje dostałem od Państwa satysfakcjonującą ilość plusów, a mimo to poczytność tych naprawdę wartościowych pozycji jest znikoma. Wybieram tylko pozycje interesujące i zrozumiałe "dla każdego", a cykl zaczynam od utworów ks. Jana Twardowskiego.

James JOYCE - „Dublińczycy”
Paradoksem jest, że absolutnie niezrozumiały „Ulisses”ma na LC 148 opinii, a cudowni, dostępni dla każdego „Dublińczycy” - zaledwie 11 i niską ocenę 6,79 (moja krótka notka dostała 16 plusów).
O „Ulissesie” pisałem:
„.....nieprzygotowany ...

książek: 1482
PABLOPAN | 2013-08-16
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 16 sierpnia 2013

Opowiadania jako gatunek odkryłem całkiem niedawno i teraz rzucam się na nie niczym szczerbaty na suchary. Po opowiadaniach Joyce'a spodziewałem się czegoś więcej, tymczasem naprawdę spodobały mi się tylko dwa: "The Sisters" i "The Dead". Po drodze było kilka niezłych, ale niestety pojawiły się też takie, które w ogóle nie wzbudziły mojego zachwytu. Niemniej jednak, nie żałuję, że przeczytałem zbiorek, ale moja idea Joyce'a jako klasyka gatunku legła w gruzach. Porównując "Dubliners" z opowiadaniami Trumana Capote'a, które przeczytałem tuż przed rozpoczęciem opowiadań Joyce'a zmuszony jestem stwierdzić, że pióro Capote'a jest lżejsze a fabuła o wiele bardziej zajmująca. Bez wątpienia Joyce też jest warty poznania, tak więc polecam też jego opowiadania.

książek: 800
Tomasz Hansen | 2013-07-30
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 29 lipca 2013

Bardzo przyzwoity zbiór opowiadań irlandzkiego mistrza! Polecam opowiadnie "Zmarli". Osobiście podobał mi się Joyce w tym wydaniu, przystępny, zrozumiały i trafnie oddający mentalność Irlandczyków a raczej Dublińczyków. Styl i język momentami na średnim poziomie ale całość oceniam jako dobrą lekturę!

książek: 2619
Reminiscencja | 2018-08-20
Przeczytana: 20 sierpnia 2018

Przeczytałam te, uważane za "ważne". Nie moja bajka, nie mój styl. O ile do Ulissesa jeszcze planuję kiedyś wrócić, do "Dublińczyków" raczej nie. Chętnie przeczytałabym np. "Zmarłych" w formie książki, ale w tak króciutkiej formie mnie ta książka nie kupuje.

książek: 967
EVE | 2018-09-27
Na półkach: 2018, Przeczytane
Przeczytana: 27 września 2018

Pierwszy raz czytałam opowiadania Joyce`a i muszę przyznać, że nie moje klimaty. Opowiadania dotyczą Kowalskich i Nowaków, tamtych czasów. Są tam opowiadania polityczne, społeczne, obyczajowe. Czasem nie do końca je rozumiem, jak np. te dotyczące Eire (czyli Irlandii). Opowiadania są jednak naprawdę dobre i skłamałbym gdybym powiedziała, że to strata czasu, tyle, że jak się okazało mało mnie interesowało życie w Dublinie w XIX wieku ...

p.s. Najbardziej podobało mi się opowiadanie o "matce, która wydała córkę za mąż". historia z przymrużeniem oka ;)

książek: 34
Rufi | 2010-09-28
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 2001 rok

Joyce może przerażać jeśli trafi się od razu na "Ulissesa", jeśli zachęci do siebie i szukamy kolejnych jego dzieł możemy trafić na taką perłę jakim jest ten zbiór opowiadań

książek: 194
Marta | 2018-03-27
Na półkach: Ulubione, Przeczytane
Przeczytana: 26 marca 2018

Ciepłe klimatyczne opowiadania. Świetnie uchwycone rysy bohaterów. Stara dobra szkoła prozy. Aż szkoda, że każde z opowiadań nie rozwija się w dłuższą powieść. Dublińczycy są prawdziwymi z krwi i kości mieszkańcami stolicy Irlandii: oddychają tamtejszym powietrzem, wędrują uliczkami i bulwarami, przesiadują w pubach, dyskutują i są na wskroś irlandzcy (tak mi się przynajmniej wydaje - tak to sobie wyobrażam).

książek: 277
Tomek | 2011-06-19
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 2011 rok

O tej książce, podobnie jak o "Portrecie artysty..." słyszy się bardzo dużo, jeżeli się o temat Joyce'a ociera. Te dwa dzieła postrzegane są jako swoisty prolog do "Ulissesa" i faktycznie, w przeczytanych właśnie "Dublińczykach" przewijają się postaci, które wystąpiły lub zostały wspomniane w parafrazie "Odysei".

Zawiedzie się jednak ten, kto, podobnie jak ja, zaczął przygodę z genialnym Irlandczykiem od dzieła najobszerniejszego. Dlaczego? Otóż poziom jest bardzo różny. W "Ulissesie" widać wyraźnie, że Joyce z piórem jest obyty, jak mało kto. W "Dublińczykach" zaś... niekoniecznie. Pierwsze opowiadania są bardzo zachęcające, intrygują, wciągają, czyta się je jednym tchem. Po skończeniu, zdaje się, trzeciego, byłem pod wrażeniem, że w krótkich historiach udało się autorowi upchnąć tyle różnych emocji i elementów. Niestety, poziom zaczął spadać i nieraz naprawdę ciężko było mi przebrnąć przez stronice. Zaczęły się niepotrzebne dłużyzny, nużące opisy i dialogi.

Ten opis może...

książek: 721
przygodka | 2018-06-28
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 28 czerwca 2018

Opowiadania o mieszczuchach z Dublina bardzo mi się podobały ale w tej opinii jestem kompletnie nieobiektywna, Dublin i Irlandię uwielbiam.

zobacz kolejne z 1112 
Przeczytaj także

Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Zapisując się na newsletter zgadzasz się na otrzymywanie informacji z serwisu Lubimyczytac.pl w tym informacji handlowych, oraz informacji dopasowanych do twoich zainteresowań i preferencji. Twój adres email będziemy przetwarzać w celu kierowania do Ciebie treści marketingowych w formie newslettera. Więcej informacji w Polityce Prywatności.
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
Powiązane treści
Nowy przekład Joyce'a

Nakładem Biura Literackiego ukazał się przetłumaczony przez Adama Poprawę i opatrzony jego posłowiem młodzieńczy zbiór prozatorski Jamesa Joyce'a pt. „Epifanie”, na który złożyło się czterdzieści krótkich zapisków. Teksty epifanii, powstające w latach 1901-1902 i 1904, ujrzały światło dzienne dopiero ponad dwadzieścia lat po śmierci Joyce'a, kiedy to w 1965 roku, staraniem Roberta Scholesa i Richarda M. Kaina, udało się opublikować zachowane fragmenty.


więcej
Hemingway poleca, co czytać

W 1934 roku 22-letni Arnold Samuelson, marzący o tym, by zostać pisarzem, wpadł na pomysł, by odwiedzić swojego literackiego idola, Ernesta Hemingwaya, i poprosić go o wskazówki, jak pisać. Jak wymyślił, tak zrobił. Autostopem przejechał z rodzinnej Minnesoty do Key West, gdzie w tym czasie mieszkał pisarz. Został u niego rok.


więcej
więcej powiązanych treści
zgłoś błąd zgłoś błąd