Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Święte grzechy

Tłumaczenie: Katarzyna Głowacka
Wydawnictwo: Amber
6,81 (423 ocen i 39 opinii) Zobacz oceny
10
25
9
31
8
72
7
124
6
103
5
38
4
14
3
11
2
4
1
1
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Sacred Sins
data wydania
ISBN
9788324136407
liczba stron
256
słowa kluczowe
morderstwo, śledztwo, ofiara
język
polski
dodała
dona

Inne wydania

Gwałtowne uczucie i wyścig z psychopatycznym prześladowcą w powieści jednej z największych gwiazd literatury kobiecej "Grzechy są jej odpuszczone". Te słowa widnieją na kartkach pozostawionych przy ciałach młodych kobiet - ofiar seryjnego mordercy. Policjantowi z wydziału zabójstw pomaga w śledztwie Tess Court, która ma stworzyć portret psychologiczny zabójcy. Takie zlecenie oznacza prawdziwe...

Gwałtowne uczucie i wyścig z psychopatycznym prześladowcą w powieści jednej z największych gwiazd literatury kobiecej
"Grzechy są jej odpuszczone". Te słowa widnieją na kartkach pozostawionych przy ciałach młodych kobiet - ofiar seryjnego mordercy.
Policjantowi z wydziału zabójstw pomaga w śledztwie Tess Court, która ma stworzyć portret psychologiczny zabójcy. Takie zlecenie oznacza prawdziwe wyzwanie dla młodej lekarki. I śmiertelne ryzyko - bo Tess staje się następnym celem "Księdza"...

 

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
    Obecnie jeszcze nie ma dyskusji powiązanych z tą książką.
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (822)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 461
Magdalena T | 2015-05-31
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 28 maja 2015

Gwałtowne uczucie i wyścig z psychopatycznym prześladowcą… to nam obiecuje napis na okładce. Jednak ja niczego takiego się nie doszukałam. Zacznijmy od tej gwałtowności uczucia… Nie ma tutaj niczego takiego! Jest, co prawda wątek miłosny, jednak nie powala, nie zniewala ani nie rozpala. Powiedzmy sobie szczerze, jest nudno. Gdzie ta nuta pieprzu? Gdzie gorący romans, który pobudzi wyobraźnię i nie pozwoli się oderwać od lektury? No właśnie nigdzie, a już na pewno nie w tej historii. Po prostu romantyczny sucharek.Przejdźmy zatem do „wyścigu…” tu już było lepiej, ale też niepowalająco. Nie wyczułam żadnego napięcia, nie obgryzałam paznokci, nie czekałam z zapartym tchem na dalszy rozwój wydarzeń. A gdy już nadszedł moment, który wkracza w fazę kulminacji to zdążyłam połapać się przed „policjantami”, kto jest tym Księdzem.
„Święte grzechy” to niekoniecznie udany thriller romantyczny. Sam pomysł na fabułę bardzo dobry jednak zabrakło dynamiki i lepszego wykonania. A szkoda, gdyż...

książek: 85
Karinaaa | 2016-07-08
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 06 lipca 2016

Pierwsze kilkanaście stron tej książki były dla mnie beznadziejne. Mnóstwo postaci, nie mogłam się połapać, ale na szczęście nie zniechęciło mnie to i czytałam dalej. Teraz wcale nie żałuję chwili z tą książką. Gdy akcja się rozkręciła, wciągnęłam się w świat Tess i Bena. I jeszcze ten koniec, kiedy okazało się kto jest Księdzem... Jednym słowem: Warto przeczytać "Święte grzechy".

książek: 651
myślnik | 2013-05-21
Przeczytana: 21 maja 2013

Święte grzechy...Święte grzechy...Święte grzechy...
Nie ma żadnej świętości w popełnianiu grzechu,ale psychopatyczny morderca ma inne zdanie na ten temat.
Spętany potrzebą niesienia wybawienia,zabija wybrane przez siebie kobiety,co w jego mniemaniu jest jedyną drogą do ich odkupienia w oczach Boga.
Misja - nie może o niej zapomnieć!
Laura - tajemnicza kobieta,z jego przeszłości.

Jest i policjant,dla którego wykrycie sprawcy jest sprawą priorytetową!
I pani doktor Court,psychiatra stojąca między młotem,a kowadłem.
Między szaleńcem,któremu chce pomóc(zawodowy cel),a strachem kiedy staje się celem "Księdza"!

W całej machinie paniki,pościgu detektyw i pani doktor zatrzymują się na chwilę,by spojrzeć na siebie inaczej,pewniej,z zaciekawieniem,stanowczo wykraczając poza ramy współpracy.

Co widzą,patrząc tak na siebie?!

Twardego,cynicznego i samotnego kojota,który stawia na niezobowiązujące relacje z kobietami;patrzącego z pogardą na poczynania psychiatrii(oczywiste jak słońce złe...

książek: 703
marcia | 2012-07-01
Przeczytana: 01 lipca 2012

"Święte grzechy" Nory Roberts to książka o bohaterach, którzy byli już w powieści pod tytułem "Bezwstydna cnota" tyle, że w tej książce Ben i Tess byli już ze sobą dłuższy czas, a w książce, dla której właśnie piszę recenzje ta dwójka dopiero co poznała się i powoli w sobie zakochiwała. Jak zwykle niesamowicie przyjemnie czytało mi się twórczość pani Roberts, naturalnie dobrze napisane dialogi, w niektórych przypadkach z ogromnym poczuciem humoru.
Jest to moja któraś tam z kolei powieść owej pisarki i muszę przyznać iż nigdy nie żałuję żadnego spotkania.
Serdecznie polecam ;)

książek: 766
Małgorzata Chabzda | 2014-11-08
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 07 listopada 2014

Jest sporo już opinii na temat tej książki więc nie będę się rozpisywać. Napiszę tylko, że książka warta polecenia. Już nie raz Nora Roberts udowodniła, że potrafi pisać świetne kryminały.

książek: 550
Magda ksiazkowo01 | 2015-04-09
Na półkach: Przeczytane, Ulubione

Roberts zawsze kojarzyła mi się z niezbyt dobrymi romansami. Ta książka przypomina mi twórczość Lisy Jackson i za to ją polubiłam i mogę polecić:)

książek: 816
Rasia | 2014-08-15
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 15 sierpnia 2014

Ostatnimi czasy coraz częściej natykałam się na osoby, które w rękach trzymały dzieła Nory Roberts. Pomyślałam, że cieszą się one niemałą popularnością. Nie miałam specjalnych chęci się z nimi zaznajamiać, a jednak przypadek sprawił, że tak się właśnie stało. Co się w takim razie okazało?
Spodobał mi się początek książki. Dał mi nadzieję, że jej reszta będzie równie dobra. Stało się całkiem na odwrót. Już na pierwszych stronach pojawia się tyle postaci i tyle chaotycznych zdarzeń, że jestem pełna podziwu dla tych, którzy się w tym połapią. Naprawdę - musiałam wracać po kilka razy do poprzednich stron, żeby zrozumieć, o kim w ogóle mowa. Niezbyt imponuje mi to, że autorka nie umie operować swoimi bohaterami. Poza tym cała akcja składa się z jednostronicowych sytuacji, które trudno w ogóle ze sobą połączyć. Jedynym plusem lektury jest lekki język autorki. Choć przyznam szczerze, że nawet pomimo tego, czytając "Święte grzechy" jedno słowo wpadało mi do głowy, a następne już z...

książek: 114
Zielono_mi5 | 2011-08-12
Na półkach: Przeczytane

'Grzechy są jej odpuszczone'- z taka wiadomoscia na karteczce seryjny morderca pozostawia swoje ofiary- uduszone, młode, blondwłose kobiety. Tess jest psychiatrą, Ben policjantem, razem próbują rozwiązać tę zagadkę. W pewnym momencie to Tess staje się głównym celem mordercy... Tajemnicza i wciągająca książka, trzymająca w napieciu do samego końca. Polecam!

książek: 113
zaczytanyskrzat | 2014-01-05
Na półkach: Przeczytane, Posiadam

Świetna książka - połączenie kryminału i romansu wychodzi Norze Roberst niezwykle łatwo, a przy tym daje mnóstwo przyjemności czytelnikowi. Zarówno wątek kryminalny, jak i romantyczny rozwijają się bardzo ciekawie, książka wciąga i jeśli ktoś ma czas i ochotę to da radę połknąć ją w jedno popołudnie (no zahaczając jeszcze o wieczór).

książek: 17
MissBookLover | 2012-12-26
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: listopad 2011

,,Święte Grzechy’’ to moja ulubiona książka, nie tylko tej autorki ale ogólnie ulubiona. Nora Roberts na prawdę przeszła sama siebie. Powieść pokazuje jak, umysł człowieka może się ,,zniszczyć’’. Zbrodnie czynione przez ,,księdza’’ nie są może zbyt, ,,ekscytujące’’ ale nie o to tu chodzi. Ani morderca nie jest tu na głównym planie ani jego dokonania. Głowna bohaterka Tess uparła się, że mózg oprawcy jest ważniejszy od tych wszystkich ofiar. Niestety przystojny, policjant Ben Paris nie podziela tego zdania. Według niego, morderca to morderca, więc za kraty lub kula w łeb. Chcę wam powiedzieć, że do samego, końca książki byłam za Benem, aż dowiedziałam się kto morduje… Cóż to zmieniło mój pogląd :P Emocje zaczynają się wtedy, gdy Tess wie, że ma być następną ofiarą, ale mimo to nie zmienia zdania. Tym gorzej dla Bena, który już zdążył związać się z panią psycholog. Ciągły stres i strach które mu towarzyszą są nie do wytrzymania. Jego męska duma każe mu myślec, że nie zależy mu na...

zobacz kolejne z 812 
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
zgłoś błąd zgłoś błąd