Droga Cienia

Tłumaczenie: Małgorzata Strzelec
Cykl: Nocny Anioł (tom 1)
Wydawnictwo: Mag
7,72 (3379 ocen i 259 opinii) Zobacz oceny
10
423
9
658
8
895
7
811
6
334
5
148
4
54
3
39
2
11
1
6
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
The Way of Shadows
data wydania
ISBN
9788374801508
liczba stron
576
język
polski
dodała
nataliaaa1987

Dla Durzo Blinta zabijanie to sztuka, a w tym mieście on jest największym artystą. Dla Merkuriusza przetrwanie nie jest rzeczą pewną. Nie ma żadnej gwarancji przeżycia. Jako szczur z ulicy wychował się w slumsach i nauczył się szybko oceniać ludzi. I podejmować ryzyko. Na przykład zgłaszając się na ucznia do Durzo Blinta. Jednak żeby zostać przyjętym do terminu, Merkuriusz musi odrzucić swoje...

Dla Durzo Blinta zabijanie to sztuka, a w tym mieście on jest największym artystą. Dla Merkuriusza przetrwanie nie jest rzeczą pewną. Nie ma żadnej gwarancji przeżycia. Jako szczur z ulicy wychował się w slumsach i nauczył się szybko oceniać ludzi. I podejmować ryzyko. Na przykład zgłaszając się na ucznia do Durzo Blinta. Jednak żeby zostać przyjętym do terminu, Merkuriusz musi odrzucić swoje dawne życie i przyjąć nową tożsamość. Jako Kylar Stern musi nauczyć się poruszać w świecie zabójców - w świecie niebezpiecznych polityków i dziwnej magii. I musi rozwijać talent do zabijania.

 

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 157
Linoskoczek | 2016-01-24
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 24 stycznia 2016

Merkuriusz żyje w Norach wraz z dwojgiem oddanych przyjaciół, w zasadzie tak mu bliskich jak rodzina. Nory to dzielnica nędzy, co za tym idzie bezprawia. Nie, jednak prawa, ale takiego które ustanawiają mocniejsi, czyli maluczcy mają przerąbane.
Merkuriusz wyrwać się z tego świata nie może, popada w coraz większą kabałę, obrazowaną przez jego bestialskiego szefa, małoletniego zwyrodnialca i okrutnika, Szczura. Sam Merkuriusz to jedenastolatek, jego przyjaciółka – Laleczka, jeszcze młodsza.
Biedne dzieci, których żywot jest przepełniony przemocą i beznadzieją, zaś dorosłość okaże się tylko gorsza. Oto wszystkie ich perspektywy. Oczywiście wiadomo, że chłopiec z tego świata się wyrwie, to dla nikogo nie tajemnica, oczywiście wiadomo, że nie całkowicie w zgodzie z parafrazą przysłowia o wsi, tu po zmianie, że człowiek z Nor wyjdzie, ale Nory z człowieka nigdy.
Akcja dzieje się raz szybko, a raz umiejętnie spowalnia, dając nabrać tchu przed kolejnym galopem, dość umotywowana, wprowadzająca w coraz szerszy świat, zatem czytelnik zostanie zapoznany nie tylko w dzielnicą nędzy, ale również z wyższymi sferami, łącznie z tymi, którzy rządzą całym krajem, ba!, dowie się nawet o tym, co jeszcze wyżej, jakie żądze i prawa napędzają cały ten świat.
Postaci występuje co prawda sporo, ale dość łatwo w nich się rozeznać, wykonują rozbieżne profesje i są wystarczająco charakterystyczne, by ich nie mylić. No, może parą zagranicznych magów.
Świat opisany w działaniu. Wiadomo jaki cel mają przestępcze organizacje i jak je realizują, pokazane mocne i słabe strony dworu, intrygi rozgrywające się wśród rządzących, działania arystokratów podejmowane w celu zdobycia i utrzymania władzy. Dość wiarygodne pobudki jakimi się kierują, charaktery wystarczająco skomplikowane, by postawy nie raziły jednorodnością. Znajdą się zatem psubraty jak i cnotliwi.
Ciekawie przedstawione przemiany postaci w czasie bitwy. W rezultacie otrzymamy więcej bohaterów niżeli tylko wiodąca postać.
Czyli fajnie.

Choć nie obyło się bez łatwizn. Nie ma co tu wymieniać wszystkich i psuć lekturę jeśli ktoś nie czytał tej książki. Należy nadmienić, że Autor zwykle popełnia takie, próbując pchnąć akcję do przodu, taki imperatyw fabularny, co widać chociażby po takim hrabim, który dopóki nie wyjawia, co go skłania do szlachetności, to kreowany dość ciekawie, bo później jego przemiana w szlachetnego abolicjonistę po tym jak wcześniej popełnił postępki moralnie naganne, wiarygodna słabo. Nie czuć tu pasji, a w takim miejscu powinna się pojawić przede wszystkim. To musi być mocny i nieprzewidywalny, nawet dwuznaczny człowiek na miarę takiego Wokulskiego, musi dyszeć pasją. A w „Drodze Cienia” ciepłe kluchy.
To samo dzieje się w przypadku innych postaci i to tych ważniejszych, a także dotyczy głównego bohatera. Szkoda, że Autor nie ukrył tych słabych miejsc, jak chociażby niekonsekwencje w użyciu magii czy umiejętności skrytobójczych. Raz przeogromne, raz nikłe. A wydaje się, że Brent Weeks dochowując odrobinę większej pieczołowitości, poradziłby sobie z tym dość łatwo. To wszystko jednak nie sprawia, że książka jest zła. Nie, to pozycja wciąż ciekawa, a nade wszystko wciągająca, intryga rozbudowana, niepłaska, ukazująca w działaniu wielu niejednowymiarowych bohaterów.
Choć poza intrygą, to w zasadzie niewiele więcej.
W gruncie rzeczy typowe fantasy z magicznymi artefaktami i niepojętymi mocami. Ciekawie poprowadzonymi przedstawieniami ukazującymi zastosowanie czarów, w ich mocnych i słabych stronach.
Ale tylko intryga. Odkryć dotyczących ludzkiej natury skąpo.

Ale po kolejny tom sięgnę, bo w tym znalazło się sporo zajmująco poprowadzonej akcji, w barwnym, niepłaskim świecie, co przecież kwintesencją książek przygodowych. Takich jak ta.
Dla mnie na gwiazdek:
siedem.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Maszyna do pisania. Kurs kreatywnego pisania

Moja opinia na: https://takieksiazki.blogspot.com/2018/07/katarzyna-bonda-maszyna-do-pisania-kurs.html

zgłoś błąd zgłoś błąd