ArtykułyCzytamy w weekend. 17 kwietnia 2026
LubimyCzytać126
Artykuły"Malarz" Piotra Chomczyńskiego - mamy dla Was 30 egzemplarzy książki
LubimyCzytać4
ArtykułyWiosenne porządki w księgarni Matras. Setki hitów już od 5 złotych!
LubimyCzytać1
ArtykułyJak dobrze znasz Katarzynę Bondę? Alfabet pisarki.
LubimyCzytać12
Lewa ręka Boga

- Kategoria:
- fantasy, science fiction
- Format:
- papier
- Cykl:
- Lewa ręka Boga (tom 1)
- Tytuł oryginału:
- The Left Hand of God
- Data wydania:
- 2011-05-04
- Data 1. wyd. pol.:
- 2011-05-04
- Data 1. wydania:
- 2014-01-16
- Liczba stron:
- 448
- Czas czytania
- 7 godz. 28 min.
- Język:
- polski
- ISBN:
- 9788376592374
- Tłumacz:
- Izabela Matuszewska
W Sanktuarium nie ma miejsca na litość i miłosierdzie. Ci, którzy trafiają do kamiennego labiryntu sal, mają tylko jedno zadanie: walczyć aż do śmierci o Jedynie Słuszną Wiarę. Tomas Cale ma piętnaście albo szesnaście lat – nie pamięta. Nie pamięta również tego, jak nazywał się, nim trafił w ręce okrutnych braci. Niezwykle utalentowany, zarówno czarujący, jak i zdolny do niebywałego okrucieństwa, w chwili słabości pozwala sobie na nieodpowiedzialny czyn. W odruchu litości zabija pastwiącego się nad młodą kobietą odkupiciela, podpisując na siebie wyrok śmierci. Tomas musi uciekać przed karzącą ręką Powieszonego Odkupiciela i jego fanatycznych wyznawców. Wraz z ocaloną dziewczyną i przyjaciółmi, Henrim i Kleistem, opuszcza Sanktuarium, by stawić czoła rzeczywistości poza jego murami. Niełatwy charakter, porywczość i budzące niepokój zdolności nie ułatwią mu ukrycia się pomiędzy normalnymi ludźmi…
Kup Lewa ręka Boga w ulubionej księgarniiPorównywarka z najlepszymi ofertami księgarń W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Polecane przez redakcję
Opinia społeczności i
Lewa ręka Boga
"Lewa ręka boga: Lewa ręka boga" to debiutancka książka, autorstwa Paula Hoffmana, otwierająca serię książek opowiadającą o młodym Thomasie Cale, akolicie z Sanktuarium Odkupicieli. Dzieło zostało określone, powieścią niesamowicie uciekającą wszelakim klasyfikacjom. Paul Hoffman - pisarz brytyjskiego pochodzenia. Ukończył anglistykę na Oksfordzie, potem imał się ponad dwudziestu różnych zawodów. Wśród nich stanowił gońca, nauczyciela i cenzora filmów. Został autorem trzech scenariuszy filmowych i czterech powieści. Odpowiada za powstanie omawianego dzieła i jego drugiej części, z trzech, które opublikowano. W Sanktuarium nie ma miejsca na litość i miłosierdzie. Ci, którzy trafiają do kamiennego labiryntu sal, mają tylko jedno zadanie: walczyć aż do śmierci o Jedynie Słuszną Wiarę. Tomas Cale ma piętnaście albo szesnaście lat – nie pamięta. Nie pamięta również tego, jak nazywał się, nim trafił w ręce okrutnych braci. Niezwykle utalentowany, zarówno czarujący, jak i zdolny do niebywałego okrucieństwa, w chwili słabości pozwala sobie na nieodpowiedzialny czyn. W odruchu litości zabija pastwiącego się nad młodą kobietą odkupiciela, podpisując na siebie wyrok śmierci. Tomas musi uciekać przed karzącą ręką Powieszonego Odkupiciela i jego fanatycznych wyznawców. Wraz z ocaloną dziewczyną i przyjaciółmi, Henrim i Kleistem, opuszcza Sanktuarium, by stawić czoła rzeczywistości poza jego murami. Niełatwy charakter, porywczość i budzące niepokój zdolności nie ułatwią mu ukrycia się pomiędzy normalnymi ludźmi… W jednym z okien Sanktuarium Odkupicieli, stoi chłopiec. Ma czternaście lub piętnaście lat. Nie wie dokładnie ile, podobnie jak pozostali młodzi mieszkańcy tego miejsca. Nie pamięta, jak się naprawdę zwie, ponieważ każda nowa osoba, dostaje imię jednego z męczenników odkupicieli, a jest ich całe mnóstwo. Bowiem od niepamiętnych czasów ci, jakich nie udało im się nawrócić, nienawidzili ich z całego serca. Młodzieniec zwie się Thomas Cale, chociaż nikt, nie mówi do niego po imieniu, ponieważ czynienie tego uznaje się za ciężki grzech. Do okna przyciągnął go odgłos północno-zachodniej bramy, jęczącej niczym olbrzym cierpiący na bóle w kolanach za każdym razem, jak ją otwierano, co zdarzało się nader rzadko. Spogląda, jak dwaj odkupiciele w czarnych sutannach wprowadzają na dziedziniec małego chłopca, mniej więcej ośmioletniego, a za nim następnego, młodszego, a potem kolejnych. Cale nalicza dwudziestu, zanim na końcu pokazują się zamykający pochód dwaj kapłani. I tak nagle jak została otwarta, brama zostaje zamknięta z artretyczną powolnością. Poza bramą leżą Strupie Wzgórza, Cale zaledwie sześć razy wychodził za bramę, od czasu, jak przywieziono go dziesięć lat temu do Sanktuarium Odkupicieli, jako najmłodsze, jak powiadano, dziecko sprowadzone kiedykolwiek do Sanktuarium. Za każdym razem strażnicy obserwowali go bacznie, jakby od tego zależał ich los, co zresztą nie mijało się z prawdą. Jak brama się zamknęła, znów popatrzył na wprowadzonych chłopców. Żaden nie cierpiał z powodu nadwagi. Jednakże każde z nich miało pucołowate policzki, właściwe małym dzieciom. Każde z nich też otwierało szeroko buzie na widok ogromu miejsca, w jakim się znaleźli i jego niebosiężnych murów. Choć onieśmieleni i zdumieni niezwykłym obcym otoczeniem, nie okazują strachu. Niebawem, to się w nich zmieni. Ponieważ, w Sanktuarium Odkupicieli nikt nie pozostaje wiecznie pełen odwagi, a nadzorca kuchni, która nader dobrze karmi odkupicieli, chłopców nie karmi prawie w ogóle. Żaden z chłopców w Sanktuarium nie ma pojęcia, ilu ich wszystkich w nim mieszka. Wielu uważa, że kilkadziesiąt setek, a z każdym miesiącem coraz więcej. To właśnie wzrost liczb akolitów jest najczęstszym przedmiotem dyskusji wśród młodych mieszkańców Shotover. Nawet wśród akolitów, jakich istnienie dobiega dwudziestki, panuje powszechna zgoda, że jeszcze pięć lat temu liczba chłopców się nie zmieniała. Od tamtego czasu jednak wzrosła. Odkupiciele zmienili swoje nastawienie, co samo w sobie stanowi dziwne, a nawet złowieszcze objawienie. Jako że konformizm to dla nich, to co powietrze. Każde z dni powinno przypominać poprzednie. Żaden rok nie powinien się różnić od innego. Jednakowoż, z powodu licznego wzrostu chłopców, należało przeprowadzić stosowne zmiany. W dormitoriach wstawiono dwupiętrowe, a nawet trzypiętrowe łóżka, w celu pomieszczenia nowicjuszy. Nabożeństwa odprawia się w kilku turach, bo każda osoba codziennie musi chronić się przed potępieniem. Ostatnio nawet wprowadzono posiłki na zmianę. Nikt z chłopców nie ma najmniejszego pojęcia, co stoi za powodem zmian. Wiadome na pewno jest jedno. Warunki stają się coraz cięższe. To też Cale, niebawem ma zamiar opuścić to miejsce. Jednak, nie wie jeszcze, że z powodu Henriego i Kleista zrobi to prędzej, niż się spodziewa. Na dodatek, podczas ucieczki, uratuje przed pewną zgubą Ribę, co jeszcze bardziej zdenerwuje jego opiekunów. Za to za murami Sanktuarium Odkupicieli, znajdując się w świecie, którego zupełnie nie zna, wcale nie będzie mu lepiej. Nazwa Sanktuarium Odkupicieli na Skarpie Shotover jest przeklętym kłamstwem, ponieważ próżno tam szukać odkupienia, a tym bardziej świętości. Okolicę porastają rzadkie kolczaste krzewy i patykowate zielska, i trudno tu odróżnić zimę od lata, co oznacza, że bez względu na porę roku panuje przenikliwy ziąb. Sanktuarium widać z odległości wielu staj, o ile w powietrzu nie unosi się mgła, składająca się głównie z krzemienia, mieszanki wapiennej i mąki ryżowej. Mąka sprawia beton twardszym od skał, co stanowi jedną z przyczyn, dla których więzienie to, bo inaczej to miejsce nie można nazwać, oparło się tak wielu oblężeniom, że w końcu wszelkie próby zdobycia Sanktuarium Shotover siłą, uznano za daremne i od setek lat nikt ich nie podejmował. Jest to w istocie cuchnąca, odpychająca forteca i nikt poza lordami odkupicielami nie odwiedza jej z własnej woli. Kim są zatem jego więźniowie? Słowo więzień również nie oddaje prawd, ponieważ sugeruje popełnioną zbrodnię. Zaś ci, jakich przywieziono do Shotover, nie zrobili nic przeciw prawu, ani Bogu. Nie przypominają też więźniów. Żadna z osób, które tu trafia nie skończyła dziesięciu lat, a minie może nawet piętnaście, zanim opuści to straszne miejsce, co udaje się zaledwie połowie. Pozostali odejdą w całunie z niebieskiego worka i zostaną pochowani na polu Ginky'ego, czyli cmentarzu, jaki zaczyna się tuż za murami i rozciąga daleko jak okiem sięgnąć. Już to pozwala nakreślić rozmiar tego więzienia, a także panujące warunki, które sprawiają, że trudno tu nawet przetrwać. Nikt nie zna wszystkich przejść Sanktuarium, a w jego niekończących się krętych korytarzach, biegnących raz w górę, raz w dół, zgubić się równie łatwo jak w każdej dziczy. Wszystkie są takie same i nie zmieniają się przez wieki: brązowe, ciemne, brudne i cuchnące stęchlizną. Przeważnie, jak pisarz spartoli pracę nad książką, to ta prezentuje się kiepsko już na początku, a potem jest coraz gorzej. Z debiutanckim dziełem Paula Hoffmana jest nieco odwrotnie. Pierwsze ze stron, utwardzają w przekonaniu, że twórca wie co robi. Od razu zaciekawia odbiorcę, opisem brutalnego i mrocznego miejsca, w jakiego obrębach murów zdarzenia, ten będzie miał sposobność śledzić. Jak również, nastoletnim przewodnim bohaterem, ewidentnie cieszącym się szacunkiem wśród rówieśników. Jednakże to zaledwie początek, jakim pisarz postanowił nas zwieść. Ponieważ potem, powieść prezentuje się zupełnie odmiennie. Przekłamaniem raczej nie będzie stwierdzenie, że Paul Hoffman pisał ją na kolanie, wplatając w historię to, co akurat mu się nasunęło. Może wiecie, jak to jest w momencie, jak człowiek zamiera ze strachu. Źrenice oczu się rozszerzają, język staje kołkiem w gardle, wnętrzności skręcają się w supeł. Ale to nic w porównaniu z uczuciem, jakie opanowuje Cale, Henriego i Kleista, jak przed oczami staje im całe okrucieństwo, z jakim odkupiciele potraktują ich za głupotę. Wielki tłum w milczeniu, będzie czekał na ich egzekucję. Rozlegną się wrzaski, w chwili jak zostaną powleczeni na szafot. Po nieskończenie długiej godzinie modlitw, sznur oplecie ich i pociągnie w górę, a oni będą się dusić i wierzgać nogami. To czeka ich, za znalezienie drzwi do części sanktuarium, o jakiej pojęcie ma niewielu. Jednakże, to będzie akt łaski, w porównaniu z losem, jaki oczekuje ich za morderstwo. I to właśnie od momentu, w jakim bohaterowie postanawiają uniknąć, bogatej w bolesne doznania śmierci, powieść się psuje. Jednakże, zanim przejdę do jej minusów, warto wspomnieć o plusach. Te, to przede wszystkim przewodni bohater, z druhami. Cale posiada unikalne zdolności, które sprawiają, że dla wielu stanowi bardzo cennego chłopca. Na swoje nieszczęście, te same talenta powodują, że ludzie parają do niego niezrozumiałą nienawiścią. Powoduje to, że każdemu okazuje nieufność. Czemu nie ma się co dziwić. Często też udaje, że nikt nie jest mu bliski, i że nikogo nie potrzebuje, choć często poświęca się dla Henriego i Kleista. Henri uważa Cale'a. za przyjaciela. Traktuje chłopaka, jak brata. Mimo tego, co przeszedł w Sanktuarium Odkupicieli, nie stracił poczucia humoru. To często się objawia, w momentach, jak Henri za kimś nie przepada. Wówczas na zagadnienia takiego człowieka, potrafi odpowiadać bardzo skomplikowanie. Nierzadko doprowadzając rozmówcę do szału.Kleist swoim usposobieniem, dorównuje Cale'owi. Jednakże w przeciwieństwie do niego, każda osoba jest mu obojętna. I wcale tego nie chowa. Jest jeszcze Riba. Cale z litości ratuje ją przed zgubom, czego potem bardzo żałuje. Ponieważ ta okazuje się dla nich ciężarem podczas ucieczki. I nie rozchodzi się o sam fakt, że do niedawna jej istnienie opiewało w sam luksus, przez co z trudem potrafi podołać jakimkolwiek trudom. Riba jest po prostu głupia. Po osobie, która w czasie wczesnego dzieciństwa, została uwolniona z niewolnictwa, oczekuje się troszeczkę podejrzliwości. Jednakże nie. Riba sądziła przez długi czas, że zostanie księżniczką, u boku bogatego księcia. Ostatecznie, o mało co nie pocięto ją na kawałeczki. Jest denerwująca, ale na szczęście, nie pojawia się w powieści na długo. Co prawda, potem wiele postaci ją zastępuje, ale żadna, tak nie wkurza. Żadna tez nie zasługuje na wspomnienie, ponieważ całe szlachetne grono zlewa się w jedną szarą masę. Paul Hoffman podarował każdej swojej drugoplanowej postaci charakter, ale najwidoczniej zapomniał, że potrzebna im też jakaś przeszłości, cele, albo chociaż jakaś charakterystyka. Zresztą, ich na próżno szukać w sposobie pisania autora. Niezależnie, o co się rozchodzi. A zważając na fakt, że w powieści została zastosowana wielowątkowość, powoduje to dezorientację i zamęt. Szczególnie, że z braku wspomnianego zobrazowania, ucierpiał świat powieści. Pełen nieuzasadnionego okrucieństwa i podziałów społecznych. Momentami padają realne nazewnictwa miast, ale w jakim okresie czasu ma miejsce historia, tego nie sposób określić. Dodatkowo, warto dodać, że Paul Hoffman popełnił mnóstwo błędów. I bardziej od częstego braku złożoności w zdaniach, razi to, że ten bardzo często zaprzecza sam sobie. Garstka ciekawych postaci, z całego ich mnóstwa, i zaledwie jedno zagadnienie, na które odpowiedź znajduje się dopiero na ostatnich stronach książki, nie są warte cierpień, jakich dostarcza nam w swojej książce autor. Cóż, w taki sposób raz jeszcze zostało udowodnione, że osoba, która może świetnie radzić sobie z pisaniem scenariuszy, może nie radzić sobie z napisaniem książki.
Oceny książki Lewa ręka Boga
Poznaj innych czytelników
4211 użytkowników ma tytuł Lewa ręka Boga na półkach głównych- Przeczytane 2 515
- Chcę przeczytać 1 650
- Teraz czytam 46
- Posiadam 815
- Ulubione 126
- Fantastyka 70
- Fantasy 38
- Chcę w prezencie 28
- 2013 18
- 2014 17
Tagi i tematy do książki Lewa ręka Boga
Inne książki autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również
Cytaty z książki Lewa ręka Boga
Towarzyskość to niebezpieczna rzecz, a może się okazać nawet zgubna w skutkach, ponieważ oznacza kontakt z ludźmi, z których większość jest ciemna, pusta i przewrotna i pragnie twojego towarzystwa tylko dlatego, ze nie znosi swego własnego. Nudzi się ze sobą śmiertelnie i wcale nie widzi w tobie przyjaciela, tylko rozrywkę w postaci tańczącego psa albo przygłupiego aktorzyny z repertuarem zabawnych opowiastek.
Towarzyskość to niebezpieczna rzecz, a może się okazać nawet zgubna w skutkach, ponieważ oznacza kontakt z ludźmi, z których większość jest ...
Rozwiń ZwińSamotność jest wspaniała, Cale'u, i to w dwójnasób. Po pierwsze, pozwala człowiekowi przebywać sam na sam ze sobą, po drugie, chroni go od towarzystwa innych.
Samotność jest wspaniała, Cale'u, i to w dwójnasób. Po pierwsze, pozwala człowiekowi przebywać sam na sam ze sobą, po drugie, chroni go od t...
Rozwiń ZwińŻadna wiadomość nie jest ani tak dobra, ani tak zła, jak się z początku wydaje.
Żadna wiadomość nie jest ani tak dobra, ani tak zła, jak się z początku wydaje.







































OPINIE i DYSKUSJE o książce Lewa ręka Boga
Strasznie przegadana pozycja. Tył brzmiał bardzo ciekawie, ale nie zostało to wykorzystane w fabule. Fajnie świat fantasy, ale problem zaczyna się, gdyż nie wiadomo o nim absolutnie nic. Jest jakaś wojna, ale w sumie nie wiadomo kto z kim i dlaczego. Bohaterowie nie są godni zapamiętania. Zresztą co chwilę pojawia się ktoś nowy, nie ma nawet opisy wyglądy czy cechy charakterystycznej. Fabuła do gadanie i bicie po mordach, mówiąc kolokwialnie. Po tytule i opisie z tyłu spodziewałem się czegoś innego, a dostałem wieczną gadaninę, brak opisów jakiś miejsc i skanianie od punktu a do punktu b byleby popchnąć fabułę do przodu
Strasznie przegadana pozycja. Tył brzmiał bardzo ciekawie, ale nie zostało to wykorzystane w fabule. Fajnie świat fantasy, ale problem zaczyna się, gdyż nie wiadomo o nim absolutnie nic. Jest jakaś wojna, ale w sumie nie wiadomo kto z kim i dlaczego. Bohaterowie nie są godni zapamiętania. Zresztą co chwilę pojawia się ktoś nowy, nie ma nawet opisy wyglądy czy cechy...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPozwolę sobie zrobić 3 szybkie recenzje:
Gdy masz 16-21 lat - mocna dobra z ciekawym pomysłem
Gdy masz 22-30 lat - średnia, ale pomysł i początek całkiem spoko. Do przeczytania
31-40 lat - daj sobie spokój. To chłam. Jest setka ciekawszych książek
Mam 40. 1 tom wymęczyłem, innych nawet nie ruszam. początek nawet zgrabny i fajny klimat. Po 150 stronach to żart. Naiwna i głupia
Pozwolę sobie zrobić 3 szybkie recenzje:
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toGdy masz 16-21 lat - mocna dobra z ciekawym pomysłem
Gdy masz 22-30 lat - średnia, ale pomysł i początek całkiem spoko. Do przeczytania
31-40 lat - daj sobie spokój. To chłam. Jest setka ciekawszych książek
Mam 40. 1 tom wymęczyłem, innych nawet nie ruszam. początek nawet zgrabny i fajny klimat. Po 150 stronach to żart. Naiwna i...
Bardzo ciekawa historia młodego Keila i jego dwóch przyjaciół. Osadzona w bardzo mrocznym i bezwzględnym świecie ogarniętym szałem religii, gdzie inni wiedzą lepiej, co dobre dla jednostki. Papież religii Powieszonego Odkupiciela ma plan, który objawił mu Bóg, a jego realizacją ma się zająć podopieczny papieża -Keil, młody Savant- geniusz strategii.
Bardzo ciekawa historia młodego Keila i jego dwóch przyjaciół. Osadzona w bardzo mrocznym i bezwzględnym świecie ogarniętym szałem religii, gdzie inni wiedzą lepiej, co dobre dla jednostki. Papież religii Powieszonego Odkupiciela ma plan, który objawił mu Bóg, a jego realizacją ma się zająć podopieczny papieża -Keil, młody Savant- geniusz strategii.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPoczątek mocno zaskakuje, odkrywając treść, którą dopiero powinniśmy poznawać wraz z rozwojem akcji i to mnie zaintrygowało. Wiedziałam, co się stanie, a jednak przewracałam kartkę za kartką i nie odczuwałam efektu "spoiler", a gdy dotarłam do samego wydarzenia, byłam mocno zaskoczona. Za to ogromny plus. Odważny ruch, a zarazem intrygujący, gdy odkrywasz część wydarzeń przed rozpoczęciem, a potem udaje Ci się zaskoczyć czytelnika. Sama opowieść okazała się przyjemna do czytania, chociaż momentami rozciągnięta w czasie. Za drugi tom jeszcze nie sięgnęłam i prawdopodobnie nie zrobię tego, bo chociaż styl i historia są przyzwoite, o tyle całość po prostu mnie nie porwała. Może brakuje sensu istnienia tej głównej postaci? Tuła się, niby ucieka, a zarazem ktoś inny wie lepiej od niego, po co nasz bohater oddycha? Sama nie wiem. Może po prostu brakuje tu emocji, chociaż ciężko o nich mówić, gdy chłopcy całe życie ich nie doświadczyli? Chyba po prostu same postacie wyszły takie nijakie. Naprawdę nie wiem. Daję 7/10.
Początek mocno zaskakuje, odkrywając treść, którą dopiero powinniśmy poznawać wraz z rozwojem akcji i to mnie zaintrygowało. Wiedziałam, co się stanie, a jednak przewracałam kartkę za kartką i nie odczuwałam efektu "spoiler", a gdy dotarłam do samego wydarzenia, byłam mocno zaskoczona. Za to ogromny plus. Odważny ruch, a zarazem intrygujący, gdy odkrywasz część wydarzeń...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toJest cos w tym świecie, co mnie urzekło. Nie jest to idealna ksiązka, nie pasowało mi w ogole zakończenie jej (ostatni tom),ale cos się tu dzieje sensownego nawet w wielu miejscach. Wezmy chociazby walki - mozna sobie wyobrazic kogos, dla kogo walka jest całym zyciem, a tak byl bohater szkolony. I pózniej walczy szybko i brutalnie, dokladnie tak jak powinien.
Oczywiscie jest troche przegiety, z czego chyba nawet zdal sobie autor sprawe bo sprowadzil na bohatera w ostatnim tomie chorobe, aby nie byl takim rozpiedzielaczem.
Niemniej jednak 2 pierwsze tomy uwazam za godne siegniecia. Brutalne, cieżkie i mroczne.
Jest cos w tym świecie, co mnie urzekło. Nie jest to idealna ksiązka, nie pasowało mi w ogole zakończenie jej (ostatni tom),ale cos się tu dzieje sensownego nawet w wielu miejscach. Wezmy chociazby walki - mozna sobie wyobrazic kogos, dla kogo walka jest całym zyciem, a tak byl bohater szkolony. I pózniej walczy szybko i brutalnie, dokladnie tak jak powinien.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toOczywiscie...
Paul Hoffman, amerykański pisarz i scenarzysta, przedstawia w swojej powieści "Lewa ręka Boga" niezwykłą i wymykającą się klasyfikacjom historię. Jest to pierwszy tom epickiej trylogii, która skupia się na młodym Thomasie Cale, buntowniczym akolicie Powieszonego Odkupiciela.
W Sanktuarium, miejscu pozbawionym litości i miłosierdzia, Thomas i inni zostają zmuszeni do walki o Jedynie Słuszną Wiarę w kamiennym labiryncie sal. Thomas jest utalentowany i posiada zdolności zarówno czarujące, jak i okrutne. Jednak w chwili słabości popełnia nieodpowiedzialne, ale litościwe zabójstwo, co stawia go w konfrontacji z karzącą ręką Powieszonego Odkupiciela i fanatycznymi wyznawcami. Wraz z ocaloną dziewczyną i przyjaciółmi, Henrikiem i Kleistem, Thomas opuszcza Sanktuarium, aby stawić czoła rzeczywistości na zewnątrz jego murów.
"Lewa ręka Boga" to powieść pełna napięcia, tajemniczości i intrygi. Hoffman wplata w fabułę elementy fantasy, które nadają historii unikalny charakter. Czytelnik zostaje wciągnięty w podróż pełną niebezpieczeństw i odkryć, wraz z bohaterami próbującymi znaleźć schronienie w świecie ludzi.
Autor kreuje bohatera o trudnym charakterze, porywczym i budzącym niepokój, co dodaje głębi postaci i rozbudowuje dynamikę fabuły. Thomas Cale to kompleksowy bohater, który musi zmierzyć się z własnymi wewnętrznymi demonami, jednocześnie próbując znaleźć swoje miejsce w świecie poza Sanktuarium.
Jednakże, ocena 6/10 odzwierciedla pewne ograniczenia tej powieści. Część czytelników może oczekiwać większego rozwoju wątków fantasy oraz bardziej pogłębionych opisów świata przedstawionego. Tempo narracji jest czasami nierównomierne, a niektóre wydarzenia są przewidywalne.
Mimo to, dla miłośników literatury fantasy i historii o bohaterach o trudnym charakterze, "Lewa ręka Boga" może stanowić interesującą lekturę. Powieść oferuje niezwykłą opowieść o walce, przeznaczeniu i poszukiwaniu tożsamości. Choć nie osiąga perfekcji, ma w sobie wystarczająco wiele elementów, aby zainteresować czytelników i skłonić do kontynuowania serii.
Paul Hoffman, amerykański pisarz i scenarzysta, przedstawia w swojej powieści "Lewa ręka Boga" niezwykłą i wymykającą się klasyfikacjom historię. Jest to pierwszy tom epickiej trylogii, która skupia się na młodym Thomasie Cale, buntowniczym akolicie Powieszonego Odkupiciela.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toW Sanktuarium, miejscu pozbawionym litości i miłosierdzia, Thomas i inni zostają zmuszeni do walki...
Książka miała potencjał. Niestety nie został on wykorzystany.
Przedstawianie dzieci jako geniuszów jest trudne do napisania i tutaj autor poległ na całej linii.
Przykład:
Chłopiec spotykał się z doświadczonymi generałami, którzy mają za sobą lata doświadczenia i wprawy w boju. Żeby pokazać jego geniusz i niezwykłość wszyscy dorośli zostali sprowadzeni do roli kretynów, którzy nie znają nawet najbardziej podstawowych taktyk bojowych.
To powiedziawszy, wydaje się bardzo nierealne, że poważni dorośli, którzy znają swój fach nagle zaczynają słuchać dziecka, bez absolutnie żadnych pytań.
Takich przykładów jest więcej. Postaci w tym świecie to idioci, którzy na każdym kroku popełniają najgłupsze błędy, które kłócą się z logiką. I to właśnie napędza fabułę.
Wyszkoleni zabójcy są także niezwykle niekompetentni. Może je zabić dziecko.
Nie ma się jednak czemu dziwić. Aby przeciętny bohater wydawał się ponadprzeciętny, a nawet wybitny, można to zrobić na zasadzie kontrastu. W świecie pełnym idiotów przeciętniak będzie geniuszem
Książka miała potencjał. Niestety nie został on wykorzystany.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPrzedstawianie dzieci jako geniuszów jest trudne do napisania i tutaj autor poległ na całej linii.
Przykład:
Chłopiec spotykał się z doświadczonymi generałami, którzy mają za sobą lata doświadczenia i wprawy w boju. Żeby pokazać jego geniusz i niezwykłość wszyscy dorośli zostali sprowadzeni do roli kretynów,...
Tragedia.... Strata czasu odechciało mi się już czytać gdy przeczytałem fragment gdzie chłopiec staje się istnym Rambo i od tak zabiją sobie wyszkolonych zabójców.... No proszę gdzie tu choć trochę logiki? Walki zbyt szybkie... Kilka sekund i już po walce zasypiałem gdy to czytałem.. Jeszcze mnie boli ile postaci było tu zmarnowanych... Nie polecam tej książki nikomu. Autor miał bardzo dobry pomysł ale jak widać nie chciało się posiedzieć nad postaciami. To jest zdecydowanie najgorsza książka jaką do tej pory przeczytałem jeszcze raz nie polecam jedyne co daje ta książka to zmarnowany czas...
Tragedia.... Strata czasu odechciało mi się już czytać gdy przeczytałem fragment gdzie chłopiec staje się istnym Rambo i od tak zabiją sobie wyszkolonych zabójców.... No proszę gdzie tu choć trochę logiki? Walki zbyt szybkie... Kilka sekund i już po walce zasypiałem gdy to czytałem.. Jeszcze mnie boli ile postaci było tu zmarnowanych... Nie polecam tej książki nikomu. Autor...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toNo jak dla mnie książka z potencjałem ale
- z prostego chłopca staję się nagle nadwornym kozakiem no i chroni oczywiście a jak by inaczej księżniczkę od tak.
- wiele zmarnowanych postaci z potencjałem
- wielka armia przegrywa ponieważ no jak by można było ustawić centrum dowodzenia w miejscu gdzie wszystko widać.
- niby człowiek co walczył z wieloma armiami i (tak zrozumiałem) coś na zasadzie generała boi się walczyć i wszystko planuje chłopiec.
- zaburzenia miejsca czasu ładu i składu. Jednym zajmuje marsz wiele dni oni są w kilka godzin.
- epizody wyjaśniające o co w ogóle chodzi. Miejscami nie wiadomo ci się z postaciami pobocznymi dzieje.
- Kicia zając miał umowę jak wyjadą z miasta to prędko cię o tym poinformuje, bohater przesiedział w lesie kilka miesięcy. Pilnowany przez ludzi Kici Zając. CO to za umowa.
- miasto zdobyte wszyscy uciekli. :P
- ..................................długo by pisać dla czego wystawiam taką ocenę ale szanujmy swój czas bo wystarczająco go zmarnowałem.
----------------------------------------------
O mógł być klasyk ......
----------------------------------------------
skąd te oceny !!!!!!!
No jak dla mnie książka z potencjałem ale
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to- z prostego chłopca staję się nagle nadwornym kozakiem no i chroni oczywiście a jak by inaczej księżniczkę od tak.
- wiele zmarnowanych postaci z potencjałem
- wielka armia przegrywa ponieważ no jak by można było ustawić centrum dowodzenia w miejscu gdzie wszystko widać.
- niby człowiek co walczył z wieloma armiami i (tak...
Książka prawdziwa fabułą jak w każdej fanatycznej wierze, dowolnej wierze w tym rzymsko katolickiej. Fanatycy to coś strasznego, a być może najgorszego co spotyka ludzkość. W dowolnej wierze zawsze jest patologia wyzysk i zupełne przeciwieństwo tego co głoszą. Trochę mnie w niej razi jednak a zacofanie w medycynie czy w technologii względem innej technologii. Takie nielogiczne drogi rozwoju.
Książka prawdziwa fabułą jak w każdej fanatycznej wierze, dowolnej wierze w tym rzymsko katolickiej. Fanatycy to coś strasznego, a być może najgorszego co spotyka ludzkość. W dowolnej wierze zawsze jest patologia wyzysk i zupełne przeciwieństwo tego co głoszą. Trochę mnie w niej razi jednak a zacofanie w medycynie czy w technologii względem innej technologii. Takie...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to