Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Hiszpańskie oczy

Wydawnictwo: W.A.B.
6,76 (321 ocen i 30 opinii) Zobacz oceny
10
12
9
30
8
39
7
122
6
61
5
35
4
12
3
6
2
2
1
2
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788374147392
liczba stron
336
kategoria
Literatura piękna
język
polski
dodała
deboom

Inne wydania

Annę i jej córkę poznajemy podczas wizyty u psychologa. Kobiety próbują rozwikłać problem Ewy - bulimię. Aby jednak dziewczyna mogła w pełni wyzdrowieć, konieczna jest terapia - toksyczna miłość musi przerodzić się w uczucie, którym kobiety nie będą się wzajemnie ranić. Czy możliwe jest, żeby córka powtarzała los matki? Jak bardzo młodzieńcze traumy determinują życie nasze i naszych bliskich?...

Annę i jej córkę poznajemy podczas wizyty u psychologa. Kobiety próbują rozwikłać problem Ewy - bulimię. Aby jednak dziewczyna mogła w pełni wyzdrowieć, konieczna jest terapia - toksyczna miłość musi przerodzić się w uczucie, którym kobiety nie będą się wzajemnie ranić. Czy możliwe jest, żeby córka powtarzała los matki? Jak bardzo młodzieńcze traumy determinują życie nasze i naszych bliskich?

Hiszpańskie oczy to powieść o trudnej miłości, dojrzewaniu, zagubieniu, akceptacji i cierpieniu. Losy bohaterki Nurowskiej wtłoczone są w tryby historii, która odciska na jej psychice i późniejszym życiu ślady nie do zatarcia.

Z historią powstania Hiszpańskich oczu wiąże się moje niezwykłe przeżycie. Pod koniec lata 1988 roku spotkałam w parku kobietę, która mimo że nie była już młoda, miała jedną z piękniejszych twarzy, jakie widziałam. Nawiązałam z nią rozmowę. I nagle, nieoczekiwanie dla nas obu, zaczęła o sobie opowiadać. Jak się potem okazało, byłam jej pierwszą i jedyną słuchaczką, odkąd w 1953 roku wróciła z zesłania na Syberii. Trafiła tam jako piętnastoletnia dziewczyna za udział w Powstaniu Warszawskim. Nie wracała ze Związku Radzieckiego sama, przywiozła ze sobą córkę, owoc gwałtu, jakiego dokonano na niej w łagrze.
Maria Nurowska

 

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 328
Hanko | 2012-03-24
Przeczytana: 22 marca 2012

Anna: nieco zapomniana aktorka w średnim wieku, piękna kobieta, której lata młodości przypadły na czas wojny.
Anna ma córkę Ewę. Córkę, której nie chciała mieć (ciąża była wynikiem gwałtu), do której przez długi czas czuła obrzydzenie, niechęć, której nawet nie nazywała swoim dzieckiem.

Ewa: około dwudziestoletnia bulimiczka, zero w niej kobiecości, sama skóra i kości. Razem z Anną chodzą na terapię do psychologa. Jej relacje z matką ograniczają się do kłótni, płaczu, bezsilności i pogardy, a jednocześnie chęci pomocy sobie nawzajem.
Ewa ma syna Antka. Syna, którego nie chciała mieć, do którego przez długi czas czuła obrzydzenie, niechęć… Historia lubi się powtarzać. Ponoć kocha swojego synka. A nie jest w stanie go przytulić.

Antek: mniej niż 5 lat, do babci mówi „mamo”, wiecznie rozdarty między mieszkaniem z Ewą, która po naćpaniu się lekami nie jest w stanie się nim opiekować, podrzuca go do Anny, a mieszkaniem z babcią.

Autorka opisuje skomplikowane relacje między matką a córką. Mnóstwo tu smutku, żalu, niedostosowania do życia, nieumiejętności kochania i akceptacji siebie, a przede wszystkim piętna przeszłości, o której ciężko zapomnieć. Są to relacje zdecydowanie patologiczne, które nie powinny mieć miejsca, szczególnie przy małym dziecku. Widzimy, że historia lubi się powtarzać. Zarówno Anna, jak i Ewa urodziły dziecko za wcześnie, nie były do tego zupełnie przygotowane. Temat przedwczesnego macierzyństwa jest tu dobitnie przedstawiony. Tak naprawdę Ewa, dopiero zostając babcią, ujrzała w sobie coś na kształt instynktu macierzyńskiego. Dopiero gdy trzymała swojego wnuka w ramionach, poczuła pokłady miłości. Miłości, której zabrakło jej w stosunku do własnej córki.

Anna nie potrafi zająć się sobą i własnym życiem, bo cały czas pali jej się czerwona żaróweczka w głowie: czy jej córka nie leży właśnie nieprzytomna w swoim mieszkaniu, czy znowu klęczy nad ubikacją? Chociaż, nawet gdy znajduje już chwilę dla siebie, zupełnie nie wie, czym się zająć. Chciałoby się rzec: problem nieodciętej pępowiny. Obie mają na siebie nawzajem niszczący wpływ. Kobiety, oprócz tego, że nie potrafią prawdziwie pokochać siebie nawzajem i żyć spokojnie obok siebie, mają także trudność z odnalezieniem miłości do mężczyzny. Jeżeli już jest jakiś partner, to ta miłość jest trudna lub zakazana.

Nie znalazłam w tej powieści ani cienia optymizmu. Kiedy już wydaje się, że będzie lepiej, nagle pstryk, i wszystko idzie źle. Czy tylko ja, czytając książki Marii Nurowskiej, odnoszę wrażenie, że musi być bardzo, bardzo smutną kobietą? Która perfekcyjnie przenosi ten smutek na papier, sprawiając, że boli nas serce, czytając o nieszczęśliwych bohaterach?

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Missisipi czyli filozoficzny wywiad rzeka

Jestem dziś jak gleba wyjałowiona i nieuprawiana, niechciałbym opinią osłabić treści tej książki, powiem tylko że to jedna z najważniejszych chyba ksi...

zgłoś błąd zgłoś błąd