Na szlaku do Composteli

Tłumaczenie: Małgorzata Słabicka
Seria: Z różą wiatrów
Wydawnictwo: Wydawnictwo Dolnośląskie
6,5 (135 ocen i 23 opinie) Zobacz oceny
10
2
9
14
8
24
7
34
6
29
5
16
4
3
3
10
2
3
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788324587698
liczba stron
344
słowa kluczowe
Hape Kerkeling, religia, wiara
kategoria
literatura faktu
język
polski
dodała
Pistacia

Hape Kerkeling, niemiecki komik znany z występów w telewizji, wybiera się na 600-kilometrową pieszą pielgrzymkę do grobu św. Jakuba w Composteli, aby doświadczyć oczyszczającej siły pielgrzymki. Książka pełna dowcipu, mądrości i ciepła. Szczera relacja o poszukiwaniu Boga, siebie i o wartości wędrówki.

[opis wydawcy]

 

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (273)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 337

Nie ma to jak specyficzny Teutoński humor.
Uśmiałem się przy czytaniu, że ho, ho.
Tak może ze dwa razy. Z czego raz "półgębkiem".
Książka jest reklamowana na okładce jako napisana z humorem i naszpikowana przemyśleniami powieść pielgrzymkowa. Z tym drugim się zgadzam.
Ale przez pierwsze kilkanaście stron to miałem wrażenie jakbym znalazł się nagle na Oktoberfest, gdzie wszyscy oprócz mnie dobrze się bawią a ja nie wiem właściwie z jakiego powodu. Gdzie ten humor? Gościu tylko narzeka i marudzi. Dopiero naprawdę solidny "łyk" książki pozwolił mi się jako tako odnaleźć i dalsza "konsumpcja oraz zabawa" treścią powieści była znośniejsza. A ostatnie kilkanaście rozdziałów, to było to czego bym naprawdę oczekiwał po tego typu książkach. Żałowałem, że się skończyła.

Nie wiem czy kogoś opisane tu wspomnienia zainspirują do wyruszenia w taką pielgrzymkę. W każdym razie jest tam trochę przydatnych informacji, jednak z uwagi na upływ czasu niektóre realia mogą być inne. Te...

książek: 1434
eduko7 | 2014-05-08
Na półkach: Przeczytane, 2014

Co robi komik na pielgrzymim szlaku. Kogo spotyka i czego doświadcza w czasie wędrówki? Autor bez nadmiernego patosu opisuje swoje osiągnięcia, szczerze mówi o chwilach słabości, zwątpienia. Ciekawie, nieco ironicznie (jak to z komikami bywa) opisuje ludzi i zdarzenia.

książek: 1652
nulla | 2017-08-21
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 22 marca 2017

Piesza pielgrzymka do Santiago fascynuje mnie odkąd lata temu przeczytałam o niej po raz pierwszy, w którejś z powieści Lodge'a. Marzę o tym, by wybrać się w drogę, choć nie jestem religijną. Chciałabym pójść na pielgrzymkę tak, jak w średniowieczu - rozpocząć drogę na progu domu. Tak się składa, że - mieszkając we Wrocławiu - rzeczywiście mogę to zrobić :), ponieważ biegnie tędy jeden z najstarszych szlaków.
Mimo to, Camino wciąż wydaje mi się zbyt ekstremalnym doświadczeniem (nie mówiąc o urlopie) i ciągle odsuwam w czasie decyzję o wyruszeniu. Nie przeszkadza mi to jednak przed czytaniem relacji z pielgrzymki, takich jak ta książka niemieckiego komika. Literacko książka jest, oczywiście, żadna. Nie jest również zabawna, jak zachwalają wydawcy. Refleksje autora nad tym, co daje mu droga, raczej do mnie nie trafiają. Wydaje mi się, że opowieści o cudzych objawieniach zawsze będą wydawać się banalne, dopóki sami ich nie przeżyjemy.
Podobały mi się jednak rzeczowe opisy trudów na...

książek: 357
LifeOnMars | 2017-10-14
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 14 października 2017

Zaczęło się z wielkim ŁAŁ z mojej strony, ale później emocje opadały z każdą stroną, by na końcu zniknąć całkiem. Niestety, ale tak po 3/4 książki zaczęłam się nudzić i końcówkę już męczyłam. Nie do końca Autor spełnił moje oczekiwania. Bo, np., czytając książkę o pielgrzymce, chciałabym czytać, że Autor śpi jak pielgrzym i zachowuje się jak pielgrzym, a nie jak bogaty turysta z Niemiec. A tak niestety wyglądała droga Hansa Petera. Może się za bardzo czepiam, bo każdy ma prawo pielgrzymować jak chce, jednak liczyłam na coś innego. Mimo to - polecam.

książek: 403
Smiejka | 2013-01-06
Na półkach: Przeczytane

Po przeczytaniu tej książki spakowałam plecak i ruszyłam na szlak do Santiago. I myślę, że to najlepsze świadectwo. Polecam!

książek: 2876
Alfalfa | 2011-06-13
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 13 czerwca 2011

Może być. Autor pisze nawet z humorem, co nie dziwi - jest komikiem. Daleko mu do uduchowionych dywagacji z pielgrzymki, i to jest plus tej książki. Raz wesoło, raz nieco poważniej, ale bez niepotrzebnego zadęcia religijnego. Wielki plus dla tłumaczki, świetny język i wartki styl!

książek: 143
Agnieszka | 2013-12-12
Na półkach: Przeczytane

No cóż, nie będzie to moja ulubiona książka o wędrowaniu. Wkurzyła mnie ta książka i to okropnie. Miała być przekorną i zabawną relacją znanego niemieckiego komika o jego podróży. Dla mnie właśnie była jak niemieckie poczucie humoru. Ciężkie, kręcące się koło d.upy i mało subtelne. Nic nie poradzę, długo się musiałam przekonywać do opisów, ze śmierdzi, ze brudno, ze jedzenie nie takie, że ludzie dziwni.... Fajnie jest wędrować śpiąc w hotelach, jedząc w restauracjach i gdy tylko się lekko delikwent zmęczy, jedzie sobie taksówką lub autobusem. Mam wrażenie, że w tej pielgrzymce jednak nie o to chodzi. Brak szacunku do innych pielgrzymów, nacji czy poszczególnych ludzi na szlaku wyskakuje z każdej kartki tej książki. Nie polecam tej książki jako jedynej lektury o Camino. Lepiej tej książki nie czytać. Autor tej opowieści to zakochany w sobie snob, gardzący innymi, a w dodatku przekonany o swojej wyższości nad innymi. Jego przemyślenia są płytkie, nudne i trochę takie na pokaz. Mam...

książek: 621
Kama86 | 2013-08-22
Przeczytana: 21 sierpnia 2013

Nie czuję, żeby ta książka pogłębiła moją wiarę, ale też nie z takim zamiarem niemiecki komik pisał tę książkę.
Spontanicznie robione zapiski, które przeobraziły się w ten tytuł wydawniczy to raczej zbitek przemyśleń - o przyjaźni, niedogodnościach pielgrzymowania, Bogu, Hiszpanii, kościele... (kolejność celowo przypadkowa).
Książka świetnie się czyta, i co dość rzadkie w przypadku serii, opatrzona jest zdjęciami - niestety czarno-białymi, przez co tracą na jakości.
Polecam szczególnie miłośnikom podróży - religijni fanatycy będą raczej rozczarowani.

książek: 1443
Arbuzowa | 2013-09-01
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 31 sierpnia 2013

"To nie droga jest trudnością... to trudności są drogą"

Sięgnęłam po tę pozycję z ciekawości, bo wcześniej nie zetknęłam się z literaturą na temat Camino. No i spodobała mi się okładka - obudziła we mnie wspomnienia z mojej Drogi (a w zasadzie jej malutkiej części) przebytej kilka lat temu. Osobiście nie spotkałam na Szlaku zbyt wielu Niemców, tym bardziej więc byłam ciekawa w jaki sposób niemiecki autor opisze swoją przygodę z pielgrzymką do grobu św.Jakuba.
No i nie zawiodłam się - opisał ją rewelacyjnie!

Ta książka jest tak prawdziwa, że... aż trudno uwierzyć, że to, co opisuje Kerkeling zdarzyło się naprawdę :)

"Na szlaku do Composteli" to przepiękna historia o przyjaźni, pokonywaniu własnych granic, szukaniu własnej drogi do Boga i ludzi. Dla mnie osobiście książka stanowiła też sentymentalną wycieczkę do miejsc, które sama odwiedziłam podczas własnego Camino, stąd też doskonale zdaję sobie sprawę, że moja opinia jest dość subiektywna ;)

książek: 553
Joanna | 2014-05-08
Przeczytana: 15 kwietnia 2014

Świetna, świetna książka. Realistyczna, pisana bez zbędnego patosu, a jednak poruszająca bardzo mocno również duchowe kwestie. Z odpowiednią dawką humoru, często czarnego. Zaskakująca, optymistyczna, wzruszająca, boleśnie prawdziwa. Myślę, że pozycja obowiązkowa dla każdego, kto chciałby kiedyś wyruszyć na Camino, gdyż pokazuje tę drogę bez lukru i wspaniałych duchowych uniesień- a jednak w swojej prostocie i prawdziwości uderza prosto w serce.

zobacz kolejne z 263 
Przeczytaj także

Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
zgłoś błąd zgłoś błąd