Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Moje bieguny. Dzienniki z wyprawy 1990-1998

Wydawnictwo: Fundacja Marka Kamińskiego
7,19 (140 ocen i 23 opinie) Zobacz oceny
10
8
9
11
8
34
7
52
6
25
5
5
4
2
3
2
2
1
1
0
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788391100974
liczba stron
448
słowa kluczowe
góry wyprawy Kamiński
język
polski

Książka była uhonorowana Nagrodą Artusa w kategorii "Najlepsza Książka Roku 1998" oraz Nagrodą "Bursztynowego Motyla" w konkursie im. Arkadego Fiedlera na najlepszą polską książkę o tematyce podróżniczej i krajoznawczej

 

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
    Obecnie jeszcze nie ma dyskusji powiązanych z tą książką.
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (330)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 974
Hanna | 2015-07-04
Przeczytana: 2014 rok

Bardzo lubię takie mądre i arcyciekawe książki. Marek Kaminski zabrał mnie w niezwykłą podróż. Odważny mężczyzna, który wie jak wykorzystać każdą chwilę swojego życia. Teraz akurat jest na kolejnej swojej życiowej wyrawie. Idzie pieszo z Polski do Santiago de Compostela ( prawie 3000 km!!!) Trzymam za niego mocno kciuki, bo niebawem będzie na miejscu:)
Polecam!

książek: 1990
Renax | 2015-03-18
Przeczytana: 18 marca 2015

Bardzo intensywny audiobook, ale ze względu na tematykę chyba lepiej jest go słuchać niż czytać, np. w ciemnym pokoju. Bo komponuje z krajobrazem Antarktydy, gdzie pozostaje tylko człowiek.
W moim przypadku 'Moje bieguny' to druga książka pana Kamińskiego, po 'Wyprawie', która jest późniejsza i podsumowuje. I może tak się dobrze złożyło, bo dzięki temu nie nudziło mi się.
Obie książki bardzo wzmacniają czytelnika. Kamiński ma taki styl pisania, że człowiek się przyzwyczaja i zaczyna obserwować swoje wnętrze. Pomyślałam sobie, czy ja miałabym tyle siły ducha, żeby przez 2 miesiące bycia na końcu świata nie popaść w rozpacz i nie nudzić się po prostu. Jedna z metod 'arktycznych' na przetrwanie samotności to przypominanie sobie pięknych chwil z życia. TO jest sposób dobry i muszę go naśladować. W każdym razie pan Kamiński mówi o swojej miłości do książek, mówi o głodzie wiedzy, o marzeniach uczenia się całkiem nowych dziedzin i pokonywania swoich barier. Jest to bardzo bliska mi...

książek: 461
Ani | 2014-08-31
Na półkach: Posiadam, Przeczytane
Przeczytana: 31 sierpnia 2014

„..w życiu nadchodzi taki moment, kiedy jedyną racją, całym usprawiedliwieniem i wytłumaczeniem dla tego, żeby żyć dalej jest słowo: tak.„

„Moje Bieguny” Marka Kamińskiego to zapis wypraw jakie autor odbył na przestrzeni 8 lat. Spitsbergen, Grenlandia, Biegun Północny, Południowy, Antarktyda, Mount Vision - niewiarygodne logistycznie, kondycyjnie i psychicznie przedsięwzięcia. Czytając dzienniki nieustająco zadawałam sobie pytanie: jak on to przetrwa? Odpowiedz zawsze kryła się zdanie dalej. To była niesamowita wewnętrzna motywacja i wiara w sukces. Pomimo zimna, przeszkód technicznych, kontuzji.
Dzienniki napisane są specyficznym językiem. Forma krótkich zdań, równoważników i haseł nie każdemu może odpowiadać ale mimo to bardzo tę książkę polecam. Jest bowiem jedyną w swoim rodzaju możliwością przeżycia polarnej przygody u boku nieprzeciętnego podróżnika i filozofa.

książek: 687
beladonna | 2011-02-09
Przeczytana: 17 stycznia 2011

uwielbiam literaturę faktu.
i kocham literaturę podróżniczą.
dlatego więc takie książki jak Kamińskiego kocham podwójnie.
bo uczą nas pokory wobec otaczającej natury i pokazują, że nie ma granic, których nie moglibyśmy pokonać.
idziemy sobie z Kamińskiem i jego saniami, noga za nogą, dzień za dniem, przez szczeliny. w śniegu. samotnie. mamy chwile wątpliwości, poranione stopy i odmrożenia. sikamy nocą do butelki i zastanawiamy się w jaki taktyczny sposób zrobić kupę by nie odmrozić sobie tyłka. zakładamy na twarz maseczkę z neoprenu, żeby ochronić skórę przed smagającym nas mrozem. rozkładamy obóz, idziemy spać, wstajemy wczesnym rankiem, zwijamy wszystko i znów idziemy. i tak dzień za dniem, noga za nogą, kilometr za kilometrem...
nie wiem co takiego nieprawdopodobnego jest w tych dziennikach, że tak magnetyzują. podarowują czytelnikowi przestrzeń. i wiarę, że WSZYSTKO jest możliwe, tylko trzeba mocno chcieć.

książek: 1082
Ina1973 | 2015-02-12
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 02 stycznia 2015

Dobrze,że pan Marek wydał taką książkę. Przybliża nam rzeczywisty obraz wypraw na bieguny. I tak jak on-cały czas się zastanawiałam czy warto odmrażać sobie tyłek aby zostać wpisaną na listę osób,które zdobyły biegun.Jest satysfakcja,jest polski sukces ale czy warto?Najbardziej przerażjący jest ten cennik na końcu książki;)

książek: 207
Dominik Socha | 2014-05-19
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 02 maja 2014

Niesamowity dziennik opisujacy wyprawy autora na oba Bieguny, oraz próbe tarwersaty Antarktydy. Bardzo osobista i bardzo dokładna relacja z Wielkiej Przygody.

książek: 500
Krzysztof Kaźmierczyk | 2010-08-08
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 1999 rok

Przeczytana jednym tchem.

książek: 15
audiobookmania | 2016-03-17
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 17 marca 2016

Moje bieguny… czyli bieguny pana Marka Kamińskiego.

Biegun północny i biegun południowy zdobyty przez pana Marka jednego roku. Tysiące kilometrów na lodzie ciągnąc sanie z wyposażeniem. Czyli nuda.

Ocena: 8/10
czas trwania: 12:16min

Wydawało mi się, że zanudzę się na śmierć. No bo jak można ciekawie opisać wyprawę, w której się nic nie dzieje, prócz ciągnięcia sanek i przenikliwego mrozu przez ponad 70 dni. Ba. Ot jedna wyprawa. A co dopiero dwie takie wyprawy?

Na moje pohańbienie za zbyt pochopne wyrokowanie nie przyszło mi czekać zbyt długo. Już od początku głos tak charakterystyczny i rozpoznawalny wybrany do przeczytania tej książki nie zawodzi.
Mirosław Baka – tak może czytać jedynie aktor Gdańskiego teatru Wybrzeże. Trochę szkoda, że autor sam nie czyta, ale cóż. Nie można mieć wszystkiego.

Czemu się, koniec końców, nie nudziłem? Bo śnieg, lód, szczeliny, wiatr i mróz to nie jedyne przeciwności losu, które człowiek spotyka na Antarktydzie i w Arktyce. Samotność, pytania...

książek: 105
Agnieszka | 2014-03-09
Na półkach: Przeczytane, Posiadam

wspaniała książka!! czytając podziwiałam autora za każdy jego dzień wyprawy. Silny charakter i hart ducha to cechy które pozwalają być kimś niezwykłym. Takim jak Marek Kamiński.

książek: 615
Nefmi | 2014-10-30
Przeczytana: 30 października 2014

http://readwithnefmi.blogspot.com/2014/10/moje-bieguny-dzienniki-w-wypraw-1990.html

zobacz kolejne z 320 
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
zgłoś błąd zgłoś błąd