Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Jadę sobie. Azja. Przewodnik dla podróżujących kobiet

Wydawnictwo: Poradnia K
6,59 (307 ocen i 29 opinii) Zobacz oceny
10
6
9
22
8
37
7
111
6
75
5
35
4
7
3
12
2
1
1
1
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
978-83-929512-9-2
liczba stron
264
słowa kluczowe
Azja, podróże, blog
język
polski
dodała
Kanarek

Tytuł książki "Jadę sobie" może sugerować, że jest to kolejny przewodnik opisujący turystyczne atrakcje. Ale nic bardziej mylnego. To opis tego, co widać z okna zdezelowanego autobusu albo hoteliku na ruchliwym bazarze, o czym rozmawiają klienci lokalnych restauracji, czym się emocjonują miejscowe nastolatki. Część I Jest utrzymana w konwencji blogu. Marzena Filipczak opowiada o ludziach...

Tytuł książki "Jadę sobie" może sugerować, że jest to kolejny przewodnik opisujący turystyczne atrakcje. Ale nic bardziej mylnego. To opis tego, co widać z okna zdezelowanego autobusu albo hoteliku na ruchliwym bazarze, o czym rozmawiają klienci lokalnych restauracji, czym się emocjonują miejscowe nastolatki. Część I Jest utrzymana w konwencji blogu. Marzena Filipczak opowiada o ludziach spotkanych po drodze, drewnianych autobusach, którymi jeździła, przydrożnych knajpach, w których jadała, małpach, które ją pogryzły i szpitalach, które ją potem leczyły. Część II Jest bardziej praktyczna i traktuje o bezpieczeństwie samotnej (i nie tylko) kobiety w podróży. To odpowiedzi na najczęstsze pytania, które autorka zadawała sama sobie przed wyjazdem, i które inni zadawali jej po powrocie. To opowieść z podróży
oraz poradnik w jednym.

 

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
    Obecnie jeszcze nie ma dyskusji powiązanych z tą książką.
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (651)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 1296
vandenesse | 2012-02-27
Przeczytana: 27 lutego 2012

Rzadko sięgam po książki podróżnicze - tym razem jednak stwierdziłam, że tą pozycję muszę przeczytać, ponieważ pod koniec marca spodziewam się Marzeny Filipczak na spotkaniu autorskim. Jestem bardzo ciekawa autorki - bo sama książka bardzo mi się podobała. Uwagę przyciąga już niesamowita okładka z bajecznie kolorowym autobusem/ciężarówką.

Czytało się lekko i szybko - krótkie rozdziały, przyjazny język, miałam wrażenie, że pisze do mnie dobra znajoma. Bardzo dużo fragmentów dotyczy trudności jakie napotkała autorka. Momentami męczące i nieprzyjemne, bo ma się wrażenie, że wszyscy, których spotykała na swojej drodze albo chcieli albo już zdążyli ją oszukać.

Jednego bardzo mi brakowało - pomimo dużej ilości pięknych zdjęć na ani jednym nie było Marzeny Filipczak. W większości tego typu książkach, ze stron spoglądają na nas uśmiechnięte twarze danego autora czy to w jakimś buszu, czy w towarzystwie plemion. Moim zdaniem nadaje to książce szczerego, osobistego charakteru. Tu...

książek: 163
Joa | 2014-12-07
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 07 grudnia 2014

Ksiazka rewelacja, powinno byc wiecej na polskim rynku pozycji na samotnie podrozujacych kobiet. Wiele praktycznych porad, a takze szczerosc z jakim autorka opisala problemy z jakimi przyszlo jej sie zmierzy to najwieksze zalety tej ksiazki. Niestety jest tez pewna jej wada. Autorka podczas swoich podrozy najlepiej czula sie w Indiach, czego nie ukrywala. To Indie sa jednak najbardziej dzikim i niebezpiecznym krajem, wsrod wszystkich ktore opisala. Po ksiazke siegnelam jednak przed swoja pierwsza podroza do Azji, a mianowice do Malezji i Tajlandii. Opisy i ostrzezenia, ktore opisala autorka sprawily, ze przed samym wyjazdem poczulam zwielokrotniona obawe co mnie spotka na miejscu. Na miejscu obawialam sie z kolei, ze w kazdej chwili ktos moze wyrwac mi pieniadze, w niskobudzetowych hostelach przywiazywalam swoj bagaz, a w sklepach maniakalnie przekiczalam reszte, jak mi wydawano i sprawdzalam czy nie wydaj mi jej w nieuzywanej juz od lat walucie. Ksiazka wyrobila we mnie nawyk...

książek: 757
uluuluu | 2014-09-12
Przeczytana: 01 września 2014

Bardzo praktycznie. Napisane zwyczajnym, prostym językiem, a przy tym ciekawie. Nie ma w tej książce wydumanych filozofii ani niezrozumiałych rozmyślań. Autorka nie stroni od pisania o rzeczach codziennych w podróży - zachwytach, ale też kłopotach oraz niewygodach. Nie ubarwia, nie stara się na siłę przekonać, że WSZYSTKO jest super. A każda świątynia najpiękniejsza, każdy miejscowy tak miły, jak nikt inny na świecie. Otwarcie pisze o swoich słabościach, o interesowności i oszustwach, które ją spotkały lub których uniknęła. A z drugiej strony pięknie opisuje ducha i niezależność takiej samodzielnej podróży. Pochłonęłam książkę praktycznie od razu czując, że naprawdę coraz lepiej znam odwiedzane przez autorkę miejsca.

książek: 595
Marlena | 2010-12-24
Na półkach: Ulubione, Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 24 grudnia 2010

Kolejny raz przeczytałam książkę Marzeny Filipczak. I po raz kolejny poczułam zazdrość. Bo ja też tak chcę..


Marzena Filipczak wyruszyła w samotną podróż po Azji. Wietnam, Kambodża, Indie, Borneo.. Malezja i Tajlandia jeszcze. Świetnie opisała swoją podróż, ludzi, których spotkała, ich mentalność, odmienne podejście do drugiego człowieka, a zwłaszcza do człowieka białego. Turysty. Bawiło mnie gdy pisała o Hindusach, którzy wszelkimi możliwymi sposobami próbują orżnąć białego turystę na wszystkim na czym tylko można. Ale, to jest śmieszne, ale tam takie jest życie. Kradną by przeżyć.
Autorka w taki sposób opisała swoje przygody, że po raz kolejny chciałabym być na jej miejscu. Ale się boję, a przynajmniej na razie.

Uważam, że jest to świetna książka. Dla każdego, nie tylko dla kobiet, ale dla Panów również. Można z niej wiele się dowiedzieć, o ludziach, o zwyczajach, o mentalności.
Poza tym są praktyczne rady oraz ceny, które mnie osobiście nie wiele mówią. Bo nigdy tam nie...

książek: 608
Tamanna | 2014-01-07
Przeczytana: 19 listopada 2010

Podziwiam autorkę. Za odwagę! Pół miesiąca samotnej wędrówki po Azji! Wdzięczna tez jestem za tę książkę, nawet jeśli niektóre miejscowości potraktowane są powierzchownie. Bawią jednak i ciekawią szczegóły. Nie podoba mi się, jak autorka (niewierząca?) pisze o wierze. Rozumiem, że widzi ją w kategoriach "opium dla ludu" i środka do nabijania kasy cwanym kapłanom dzięki naiwności maluczkich. Brakuje mi jednak szacunku dla wiary, która jest drugą stroną Indii. Za to ile praktycznych rad, za którymi rozglądam się przed podróżą! Azja opisana lekko, zabawnym stylem. Książka sama w sobie jest podróżą. Polecam!

Opisywałam ją w 2010, teraz już sama jestem po pierwszej podróży przez południowo-zachodnie Indie (Hampi, Badami, Gokarna, Goa, Koczin – skorzystałam z jej rad, za com wdzięczna). Teraz przed kolejną podróżą znów na południe z ciekawością patrzę, co autorka pisze o Bangalore, Rameswaram, Mammalupuram i Czennai.

Marzena Filipczak, autorka tej książki (od nastu lat dziennikarka...

książek: 1903
foolosophy | 2012-07-17
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 16 lipca 2012

Czasem dajemy skusić się na coś, czego racjonalny wybór budzi nasze powątpiewanie. Czasem nasze wizualne spojrzenie podrzuci do mózgu informacje, że koniecznie coś chcesz, ale kiedy oglądasz rzecz ponownie pojawia się pytanie - dlaczego wlaśnie tego pożądasz. Dość dziwnym trafem taki mało racjonalny wybór padł na "Jadę sobie" i bajeczną okładkę książki. Dopiero po chwili krótkich oględzin potwierdziłam sama przed sobą, że to książka z tematyki, którą lubię i że z czystym sumieniem mogę zabrać zachwyt i książkę w zaciszne miejsce i oddać się lekturze.

Zdziwienie. Inaczej tego nazwać nie umiem. "Przewodnik dla kobiet" to nieadekwatna nazwa, lepiej pasowałoby "Przewodnik dla samotnie podróżujących kobiet", ale to dość długi podtytuł. Nie mniej jednak Marzena Filipczak udała się do tej Azji sama. Jako podróżująca samotnie kobieta była wystawiona na wiele niebezpieczeństw i prób oszustwa. Jak odnaleźć się w zupełnie innym kraju i na zupełnie innym kontynencie? Jak widać nie trudno, bo...

książek: 678
Cyfranek | 2013-02-25
Na półkach: Przeczytane, Posiadam, Indie
Przeczytana: 24 lutego 2013

Czytałem i słyszałem wcześniej kilka opinii o książce Marzeny Filipczak „Jadę sobie. Azja. Przewodnik dla podróżujących kobiet”. Z tych uwag wyłonił się obraz książki lekkiej, dość przyjemnej ale i zbyt powierzchownej i niedopracowanej. Książki, w której nie uchodzi to, co na blogu jest jak najbardziej akceptowalne. Niektórym się podobało bardziej, innym mniej.

I faktycznie, można odnieść wrażenie, że o ile do bloga autorka się przyłożyła, o tyle w wydaniu książkowym warto było trochę poprawić, a może i uzupełnić, może się dokształcić tu i tam. Nie czytałem samego bloga w oryginale, szukałem go w sieci, ale jakoś nie trafiłem. Trudno mi więc określić na ile tekst książkowy jest przetworzony.

Mnie książka się jednak po prostu podobała. Dlaczego? Przede wszystkim przynajmniej kilka razy się uśmiechnąłem a w duchu zaśmiałem. W pierwszej części podróży czuć było zmęczenie i lekką panikę. Ale widać, że po jakimś czasie, autorkę zaczyna podróż bawić i wciągać. Pojawia się więcej...

książek: 643
a_linq | 2013-02-15
Przeczytana: 15 lutego 2013

Bardzo cenna inicjatywa - książka napisana z perspektywy kobiety - singielki.
Uczciwa, daje rady co do niebezpieczeństw i trudności. Nie jestem pewna czy część podróżnicza jest aż tak fascynująca, ale realność i wskazówki na wagę złota!

Chciałabym pzeczytać podobna pozycję na temat Bliskiego Wschodu i Afryki.

książek: 728
Beata | 2014-11-19
Przeczytana: 19 listopada 2014

Czyta się błyskawicznie - z naciskiem na "czyta się", książka została przeze mnie wchłonięta ekspresowo. Bardzo ciekawa, dla mnie odkrywcza i wiele wnosząca. Polecam, zwłaszcza tym wybierającym się w te rejony świata.

książek: 167
agatka_the_witch | 2011-07-30
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 20 lipca 2011

W mojej opinii ksiazka przede wszystkim ma zly tytul. Tego co napisala ta pani w zaden sposob nie da sie nazwac przewodnikiem. Nie jest to ksiazka ktora mozna zabrac w podroz po Azji w celu ulatwienia sobie znalezienia hotelu, jedzenia, atrakcji, czegokolwiek.. Nie jest to takze ksiazka reportazowa - do bycia reportazem zdecydowanie brakuje jej glebszych analiz tego co sie wokol tej pani dzieje.

Ksiazka ta, jak sama autorka przyznaje, jest jej internetowym blogiem z podrozy, wydrukowanym bo autorka nie mogla po powrocie znalezc pracy.. Niestety blog ten nie zostal nawet przeredagowany, pani zwraca sie w nim wyraznie do swoich znajomych i odwoluje do tego co oni o niej wiedza, a slownictwo jest wyraznie internetowe i nieprzystosowane do tego zeby byc jakakolwiek literatura.

Jak dla mnie - strata czasu.

zobacz kolejne z 641 
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
zgłoś błąd zgłoś błąd