Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Metro 2033

Tłumaczenie: Paweł Podmiotko
Cykl: Metro 2033 (tom 1) | Seria: Uniwersum Metro 2033
Wydawnictwo: Insignis
7,76 (10648 ocen i 1183 opinie) Zobacz oceny
10
1 434
9
2 121
8
2 790
7
2 390
6
1 143
5
472
4
124
3
126
2
28
1
20
Darmowe dodatki Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Метро 2033
data wydania
ISBN
9788361428992
liczba stron
592
język
polski
dodał
GeedieZ

Inne wydania

Choć „Metro 2033” jest książką o świecie po wojnie nuklearnej, mutantach, potworach i walce z nimi, z charakterystycznymi dla science fiction rekwizytami, to jest to przede wszystkim opowieść o konieczności odnalezienia przez każdego człowieka swojego miejsca na ziemi; o konieczności określenia i zrozumienia misji, którą ma do wypełniania człowiek jako jednostka i jako gatunek. Jest to książka...

Choć „Metro 2033” jest książką o świecie po wojnie nuklearnej, mutantach, potworach i walce z nimi, z charakterystycznymi dla science fiction rekwizytami, to jest to przede wszystkim opowieść o konieczności odnalezienia przez każdego człowieka swojego miejsca na ziemi; o konieczności określenia i zrozumienia misji, którą ma do wypełniania człowiek jako jednostka i jako gatunek. Jest to książka o wypełnieniu powołania i życiu pomimo wszelkich trudności.

„Metro 2033” jest przypowieścią o postnuklearnej Moskwie, gdzie ci, którzy przeżyli kryją się przed promieniowaniem i nowymi formami życia w stołecznym metrze – największym schronie przeciwatomowym świata. Rozproszone grupki ludzi tworzą państwa-miasta na stacjach kolejki podziemnej, handlując, wojując i układając się między sobą. Bohater książki, Artem, aby ocalić swoją stację, jest zmuszony do wyprawy na drugi koniec metra, podczas której pokonuje liczne niebezpieczeństwa i poznaje nowe społeczności, które powstały po wojnie. Im dłużej szedł, im więcej poznawał światopoglądów, tym bardziej przekonywał się, że cała jego wyprawa jest pozbawiona sensu. W końcu staje przed wyborem: czy jest sens iść dalej?

 

źródło opisu: http://www.insignis.pl

źródło okładki: http://www.insignis.pl

pokaż więcej

książek: 335
Paulina | 2011-10-16
Na półkach: Posiadam

„Ten, któremu starczy odwagi i wytrwałości, by przez całe życie wpatrywać się w mrok, pierwszy dojrzy w nim przebłysk światła.”
(Chan)

Wyobraźcie sobie, że wszystko co znacie nagle przepada. Nagle znika zielona trawa, znikają słońce i niebo, a zamiast świeżego powietrza wdychacie stęchliznę. Nagle świat, który znaliście przestaje być dla was przyjaznym miejscem; musicie być czujni na każdym kroku i uważni w podejmowaniu decyzji, a wybór macie niewielki – albo się przystosować albo zginąć.

Właśnie taką post-apokaliptyczną wizję świata serwuje nam Dmitrij Głuchowski w swojej powieści „Metro 2033”. Muszę przyznać, że z owym autorem zetknęłam się po raz pierwszy całkiem niedawno i prawdopodobnie nigdy bym o nim nie usłyszała, gdyby nie zbieg okoliczności. Jako ciekawostkę, mogę napisać, że Głuchowski zaczął tworzyć wyżej wymienioną powieść już jako nastolatek, zamieszczając jej fragmenty w Internecie. Dzięki pomocy internautów książka w końcu ujrzała światło dzienne i trafiła do księgarń na całym świecie, odnosząc wielki sukces.

„Metro 2033” to opowieść o post-nuklearnej Moskwie i o losach jej mieszkańców. W skutek kolejnej wojny ze znanego nam świata nie pozostaje praktycznie nic. Wszystko zostaje zniszczone przez bomby atomowe i silne promieniowanie. Z powierzchni ziemni znikają zwierzęta, roślinność; ich miejsce natomiast zajmują zmienione przez promieniowanie potwory: zmutowane psy, ptaki, rośliny. Silne promieniowanie zabiło również bądź zmutowało większość ludzi, a ci, którym udało się przeżyć, szukają schronienia w moskiewskim metrze, które jednocześnie jest największym na świecie schronem atomowym.

Jednak moskiewskie metro nie można nazwać „domem”, który kojarzy nam się ze spokojem i bezpieczeństwem. Jest to miejsce być może tak samo nieprzyjazne, jak świat pozostawiony na górze, ponad nim.

Głównym bohaterem książki jest młody chłopak, Artem, urodzony jeszcze na powierzchni, poza korytarzami metra. Artem ze świata sprzed wojny pamięta niewiele, głównie swoją matkę – która musiała oddać go w ręce ojczyma – są to jednak raczej skrawki wspomnień.Chłopak wychowuje się w niebezpiecznych korytarzach metra, gdzie każda stacja tworzy swoje własne państwo – miasto, swoje prawo, swój system władzy i przekonań. Tutaj każdy stara się przetrwać kolejny dzień za wszelką cenę – woda, herbata, papier toaletowy, broń i naboje są towarami deficytowymi. Jednak brak żywności i podstawowych artykułów codziennego użytku to nie jedyne zmartwienie mieszkańców stacji. Metro jest bowiem regularnie nawiedzane przez istoty wdzierające się do wewnątrz z powierzchni ziemi, ale również przez zadżumione, olbrzymie zmutowane szczury i dziwne humanoidalne istoty, nazywane „czarnymi”. Przeżycie choćby jednego dnia z pewnością nie jest łatwym zadaniem. Dlatego też, gdy stacja WOGN jest coraz częściej atakowana przez czarnych, Artem decyduje się szukać pomocy na drugim końcu metra. Jednak wyruszając w podróż, nie zdaje sobie sprawy ile niebezpieczeństw czeka go po drodze ze strony mutantów, ale również ludzi zamieszkujących inne stacje. W ten właśnie sposób jesteśmy wciągnięci w wir wydarzeń wraz z głównym bohaterem.

Na ciąg dalszy recenzji zapraszam na http://bluszczyk.wordpress.com/2011/12/10/04-metro-2033-dmitrij-gluchowski/

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Miasto kości

O tej książce można powiedzieć same komplementy. Poprostu jestem jedną z tych która jest typową psychofanką czegoś. A te cos to właśnie ta książka. Je...

zgłoś błąd zgłoś błąd