Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Wojna kwiatów

Tłumaczenie: Małgorzata Strzelec
Wydawnictwo: Mag
7,35 (130 ocen i 16 opinii) Zobacz oceny
10
17
9
18
8
19
7
36
6
23
5
14
4
2
3
1
2
0
1
0
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
The War of the Flowers
data wydania
ISBN
83-7480-019-4
liczba stron
693
język
polski
dodał
bAzyl

Nowa, współczesna powieść, rozgrywającą się w Północnej Karolinie… i dziwnym, równoległym świecie, który istnieje na najdalszych krańcach wyobraźni. Theo Vilmos jest trzydziestojednoletnim wokalistą w niezbyt popularnym zespole rockowym. Kiedyś obdarzony ogromną, niemal magiczną charyzmą na scenie i poza nią, teraz boryka się z codziennością. Kiedy życie daje mu w kość jak nigdy dotąd, Theo...

Nowa, współczesna powieść, rozgrywającą się w Północnej Karolinie… i dziwnym, równoległym świecie, który istnieje na najdalszych krańcach wyobraźni.
Theo Vilmos jest trzydziestojednoletnim wokalistą w niezbyt popularnym zespole rockowym. Kiedyś obdarzony ogromną, niemal magiczną charyzmą na scenie i poza nią, teraz boryka się z codziennością. Kiedy życie daje mu w kość jak nigdy dotąd, Theo szuka wytchnienia w samotnej chacie wśród lasów. Czyta dziwny pamiętnik nieżyjącego już krewnego, który opisuje podróż do magicznego świata Faerie. Nim Theo zdąży uznać zapiski za majaczenia wariata, sam trafia do miejsca, które przechodzi jego najśmielsze oczekiwania … miejsca, w którym wypełni się jego przeznaczenie.

 

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (307)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 0
| 2013-11-12
Przeczytana: maj 2009

Kto z nas nie chciał dziecięciem będąc (a nawet będąc starszym), przenieść się do innej, może nawet magicznej krainy i przeżyć przygodę swojego życia? W złych chwilach, takie marzenia były podporą, pozwalały nam uciec przed szarą rzeczywistością, po prostu - oddać się marzeniom. Ale co by było, gdyby taka kraina rzeczywiście istniała, a ty trafiłbyś do niej wbrew swojej woli, ścigany i zaszczuty? Tutaj bańka marzeń pęka.

Tak właśnie się stało z głównym bohaterem "Wojny Kwiatów", Theo, który przemocą wręcz został uciekinierem w Faerie, świecie, który nas nienawidzi, ale jednocześnie naśladuje nas w najdrobniejszych szczegółach. Żądzą nim Kwietne Rody, w których, jak to w potężnych i wpływowych rodzinach bywa, zagnieździło się zło. I wydaje się, że tylko Theo może uratować nasz świat przed zakusami tych, którzy chcą go zniszczyć, a ludzi wybić do nogi.

Faerie jest - nie, przymiotnik barwny byłby tu nie na miejscu, bo miasto, do którego trafia główny bohater barwne jest tylko w...

książek: 1550
Krzysztof Baliński | 2014-01-30
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 30 stycznia 2014

W książce zatytułowanej „Wojna kwiatów” czytelnik odbywa podróż do Fearie, świata tuż obok, który współistnieje z naszym i to co się dzieje tutaj ma wpływ na to, z bardzo prostej przyczyny. Ludzie z naszego świata przenikają do tamtego i na odwrót. Choć wszystko wskazuje na to, że jednak ludzie i inne istoty z Fearie robią to znacznie częściej. Mało tego na scenie politycznej Fearie trwa dyskusja co zrobić z nami, bo słusznie czy niesłusznie ludzie, zwani tutaj śmiertelnikami, mieszkańcy Fearie żyją tak długo, że są prawie nieśmiertelni, prawie bo jednak można ich zabić, są podejrzewani o to, że nadmierne ekloatowanie planety przyczynia się do tego, że wali się tamten świat. Jak się okazuje przyczyna jest inna, że stoi z tym zły lord Ciermiętnik, który przyczynił się do tego, że uwięziono króla i królową i to zachwiało ekonomiką świata magicznego. Chociażby nastąpiły przerwy w dostawie prądu, tutaj prąd się bierze z mocy magicznej. Naukę nazywa się tutaj magią, a magie nauką. W...

książek: 1183
Kasiag | 2014-01-03

Rewelacyjna!
Autor zachwycił mnie zarówno swoją fantazją jak i stylem przekazu. Wsiąkłam całkowicie w tą opowieść pełną magii. Książka jest gruba, ale ja z każdą kartką ze smutkiem patrzyłam na coraz mniejszą ilość kartek, pozostałych do czytania.
Piękna opowieść, pięknie napisana.
Polecam gorąco.

książek: 332
Merida | 2013-04-25
Na półkach: Przeczytane, Ulubione, Posiadam

Tak, "Wojna Kwiatów"...jak ja kocham tę książkę! Nigdy nie spędziłam tak wspaniale czasu, jak czytając opowieści o Kwietnych Lordach w krainie Fearie, gdzie prawie wszystko jest jakby kopią naszego świata...za wyjątkiem istot tam żyjących i magii, która w pewien sposób także jest bardzo swojska. Magia, która budzi okrutną moc, która to znowu ma zniszczyć nasz świat.

Na największą uwagę zasługuje Lord Ciemiernik, który jest tak wspaniale opisanym złym, że aż boli z radości, że się o nim czyta. Gdybym miała go do kogoś porównać, to do złego odpowiednika Lorda Vetinariego ze Świata Dysku Pratchetta - ten sam kalkulujący bezlitosny umysł.

"Wojna Kwiatów" to opowieść o mężczyźnie z naszego świata, który przeniósł się do Faerie za pomocą magii...niby oklepane...a jednak nic bardziej mylnego. Ja zawsze odbieram książki Williamsa jako świeże i nowatorskie. Oby tak dalej, panie Tad!

książek: 0
| 2013-09-04
Na półkach: Przeczytane, Ulubione, Posiadam
Przeczytana: marzec 2009

Moja pierwsza i zdecydowanie ulubiona książka Williamsa. Doskonale skonstruowane postacie, z którymi możemy się silnie utożsamiać, bądź też podziwiać jest z bezpiecznej odległości, świetnie przedstawiony wątek podróży między dwoma światami. I oczywiście sam Tad - on stanowi markę samą w sobie.

książek: 364
Gwynplaine | 2013-08-12

Pomysł na fabułę - bajecznie nietypowy, podobnie jak meandry losów bohaterów, z których każdy obdarzony jest ilością indywidualizmu rzadko spotykaną w literaturze, a już szczególnie w literaturze fantastycznej. W tej powieści nie ma NIC sztampowego. Język jest bogaty, barwny. Świat wykreowany odbiera się wszystkimi zmysłami, a po zakończeniu lektury pozostaje tylko popatrzeć w okno i załkać z tęsknoty za przebogatą krainą kwiatów i magii.

Tad Williams potrafi ironizować, potrafi wzruszać, potrafi czerpać z konwencji poezji. I robi to - w sposób wyważony a zarazem uwodzący czytelnika. Przy tym akcja toczy się wartko, nie brak wątku miłosnego, zdrady, przyjaźni. Wobec autora tylko jedno: Chapeau bas.

książek: 26
Damian | 2016-04-09
Na półkach: Ulubione, Przeczytane
Przeczytana: 2014 rok

Po pierwszych 50 stronach mogłem się pochwalić, że dorosły facet czyta książkę o wróżkach ... Tad Williams jest schematyczny. Jego książki osadzone są w światach, w którym doskonale czuliby się najmłodsi czytelnicy, ale poruszane tematy i sposób prowadzenia akcji przeznaczony jest dla tych trochę starszych. W jego książkach główny bohater jest ścigany przez całą akcję przez nie do końca zrozumiałą siłę, która ma na celu pochwycić wspomnianego bohatera. Jak we wszystkich jego książkach, można znaleźć to również w Wojnie Kwiatów.
Wojna Kwiatów osadzona jest w dwóch światach - ludzi i właśnie postaci fantastycznych. Główny bohater czuje się zagubiony w obu z nich.
Jak sama nazwa wskazuje, książka częściowo traktuje o wojnie. Nie ma tam walnych bitew, bo wojna jest głównie polityczna, ale straty we wróżkach są...
Kolejna książka Tada Williamsa o przyjaźni i zaangażowaniu dla większej sprawy. Po przebrnięciu przez nią, dorosły facet już tak bardzo się nie wstydzi, że przeczytał książkę...

książek: 23
Edmund Pevensie | 2011-01-08
Przeczytana: 2009 rok

Książka jest podzielona na dwie części (a przynajmniej ja ją tak dzielę): dziejącą się w naszym, szarym świecie i świecie Fairie, który próbuje naśladować nasz we wszystkich szczegółach, jednocześnie głosząc, że jesteśmy gorsi. Fairies mają więc elektrownie, samochody, autobusy, ale niektóre z nich, te z niższych rodów mają skrzydła, a gnomy i trolle zamieszkują zakamarki miast. A nad wszystkim górują wieże Kwietnych Rodów.

Antagonistą całej historii jest znakomicie skonstruowany Lord Ciemiernik, który tak mi się spodobał, że nawet za jego przykładem, trzymam ciemierniki w domu. Jest on Fairie o wielkiej władzy, jednak chce on także opanować świat ludzi, zabijając wszystkich, którzy się tam znajdują. Sięga więc ku potężnej, lecz niebezpiecznej mocy...

Książka STRASZNIE mi się podoba. Najlepsza Tada. Przykuwa na długie godziny. Ja chcę jeszcze raz przeczytać! Jak zwykle u Tada, nie ma dłużyzn, za to są piękne postacie i dobry styl pisarski. Czego chcieć więcej?

książek: 0
| 2013-04-03

Tak, "Wojna Kwiatów"...jak ja kocham tę książkę! Nigdy nie spędziłam tak wspaniale czasu, jak czytając opowieści o Kwietnych Lordach w krainie Fearie, gdzie prawie wszystko jest jakby kopią naszego świata...za wyjątkiem istot tam żyjących i magii, która w pewien sposób także jest bardzo swojska. Magia, która budzi okrutną moc, która to znowu ma zniszczyć nasz świat.

Na największą uwagę zasługuje Lord Ciemiernik, który jest tak wspaniale opisanym złym, że aż boli z radości, że się o nim czyta. Gdybym miała go do kogoś porównać, to do złego odpowiednika Lorda Vetinariego ze Świata Dysku Pratchetta - ten sam kalkulujący bezlitosny umysł.

"Wojna Kwiatów" to opowieść o mężczyźnie z naszego świata, który przeniósł się do Faerie za pomocą magii...niby oklepane...a jednak nic bardziej mylnego. Ja zawsze odbieram książki Williamsa jako świeże i nowatorskie. Oby tak dalej, panie Tad!

książek: 289
Aleksandra X | 2014-03-19
Na półkach: Przeczytane, 2012
Przeczytana: 30 sierpnia 2012

http://recenzjeopinieksiazek.blogspot.com/2014/03/wojna-kwiatow-tad-williams.html

zobacz kolejne z 297 
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
Inne książki autora
więcej książek tego autora
zgłoś błąd zgłoś błąd