zakochana.zaczytana 
status: Czytelnik, ostatnio widziany 3 dni temu
Aktywności (z ostatnich 3 miesięcy)
2018-12-11 21:27:05
Dodał książkę na półkę: Przeczytane
Cykl: Wieczór taki jak ten (tom 3)

Tak powieść ma w sobie bożonarodzeniową magię. Wspaniała, ciepła historia, która idealnie nastraja na zbliżające się święta! Każdy pragnie być szczęśliwy, jednak wiele osób nie wie, jak to szczęście może osiągnąć i co tak naprawdę jest ważne. Nie każda historia ma szczęśliwe zakończenie, jednak każde wydarzenie czy to smutne czy radosne daje nam ważną lekcję. Czasem wspaniałe przeżycia nie... Tak powieść ma w sobie bożonarodzeniową magię. Wspaniała, ciepła historia, która idealnie nastraja na zbliżające się święta! Każdy pragnie być szczęśliwy, jednak wiele osób nie wie, jak to szczęście może osiągnąć i co tak naprawdę jest ważne. Nie każda historia ma szczęśliwe zakończenie, jednak każde wydarzenie czy to smutne czy radosne daje nam ważną lekcję. Czasem wspaniałe przeżycia nie prowadzą do radosnego finału, a czasem bolesne sytuacje są tylko chwilowymi wydarzeniami w drodze do prawdziwego szczęścia. Warto czasem odpuścić, nie gonić za niewiadomo czym, nie przejmować się tym co powiedzą inni. Warto cieszyć się chwilą, a te grudniowe mają szczególną magię!

pokaż więcej

 
2018-11-25 15:07:29
Dodał książkę na półkę: Chcę przeczytać
 
2018-11-25 15:00:54
Dodał książkę na półkę: Przeczytane
Seria: Czarna seria
 
2018-11-25 14:51:15
Dodał książkę na półkę: Przeczytane, Posiadam
 
2018-11-20 08:29:42
Dodał książkę na półkę: Przeczytane

Niestety, ale czuję się rozczarowana lekturą ,,Zawsze mieszkałyśmy w zamku".
Wszystko w powieści dzieje się bardzo szybko i w zasadzie nie wiadomo skąd nagle pewne wydarzenia mają miejsce - pewne zachowania czy wypowiedzi bohaterów pojawiają się nagle bez ładu i składu ot tak. Narratorka jest młodą kobietą, która zachowuje się niezwykle dziecinnie przez co trudno się czyta te historię. W...
Niestety, ale czuję się rozczarowana lekturą ,,Zawsze mieszkałyśmy w zamku".
Wszystko w powieści dzieje się bardzo szybko i w zasadzie nie wiadomo skąd nagle pewne wydarzenia mają miejsce - pewne zachowania czy wypowiedzi bohaterów pojawiają się nagle bez ładu i składu ot tak. Narratorka jest młodą kobietą, która zachowuje się niezwykle dziecinnie przez co trudno się czyta te historię. W połowie można się zacząć domyślać, kto jest winny całej tragedii jaka miała miejsce w owym zamku. Zakończenie jest równie chaotyczne i dziwne jak cała historia. Szkoda, bo pomysł był moim zdaniem dobry z dużym potencjałem. Co ciekawe język i styl autorki podobały mi się bardzo przez co czytanie opisów zamku czy miasteczka było przyjemnością.
,,Zawsze mieszkałyśmy w zamku" jest powieścią zdecydowanie słabszą niz ,,Nawiedzony dom na wzgórzu". W obu książkach mamy irytujące narratorki, kilka mniej lub bardziej ciekawych postaci i niewykorzystany w pełni pomysł na fabułę. Wszelkie opisy czyta się przyjemnie, a pewne napięcie sprawia, iż przewracając każdą przeczytaną stronę mamy nadzieję, że na następnej pojawi się coś niezwykłego, jednak prócz klimatu nic innego w nich nie ma.

pokaż więcej

 
2018-11-15 20:06:39
Dodał książkę na półkę: Przeczytane

Czy nie sądzicie, że miłe słowo, uśmiech, komplement, pomoc od obcej nawet osoby mogą sprawić, że dzień będzie przyjemniejszy? Czy słysząc i mówiąc ,,proszę" ,,dziękuję" ,,przepraszam" nie czujemy się lepiej? Czy uśmiechając się do kogoś w odpowiedzi na dobre słowo nie mamy wrażenia, że ten uśmiech był nie tylko dla niego, ale i dla nas samych?
Jednak w zabieganej codzienności, w czasach kiedy...
Czy nie sądzicie, że miłe słowo, uśmiech, komplement, pomoc od obcej nawet osoby mogą sprawić, że dzień będzie przyjemniejszy? Czy słysząc i mówiąc ,,proszę" ,,dziękuję" ,,przepraszam" nie czujemy się lepiej? Czy uśmiechając się do kogoś w odpowiedzi na dobre słowo nie mamy wrażenia, że ten uśmiech był nie tylko dla niego, ale i dla nas samych?
Jednak w zabieganej codzienności, w czasach kiedy obserwuje się częściej ekrany niż ludzi bardzo trudno o takie gesty... A przecież tej życzliwości tak brakuje! Nierzadko to nie dobra materialne a właśnie słowa dają poczucie, że ma się wsparcie i doping innych. Często dawanie sprawia ogromną radość i obdarowanemu i darczyńcy - a przecież to często gest, który nic nie kosztuje.
Na co dzień mieszkam w mieście, w którym aby szybciej dostać się do celu ludzie wbiegają po ruchomych schodach... W takim pędzie nic życzliwego zrobić się nie da.
,,Magia życzliwości" daję kilka pomysłów co zrobić, aby życzliwość szerzyć. Wskazuje jak się zachować gdy chcemy być spokojni, życzliwi i szczęśliwi dając coś innym i sobie.I kto wie, może wbiegając po tych ruchomych schodach ktoś się kiedyś do kogoś uśmiechnie?

pokaż więcej

 
2018-11-14 18:18:57
Dodał książkę na półkę: Przeczytane, Posiadam
Autor:

,,Kupcie, ukradnijcie lub wyżebrajcie od kogoś egzemplarz ten książki. Kay ma poczucie humoru ostre jak skalpel, a jego diagnozy są wyjątkowo gorzkie - Lorraine Kelly"
Autor w sposób bardzo ciekawy i jasny przedstawia nam historię swojej pracy wyjaśniając przy tym trudniejsze terminy medyczne. Opisuje nie tylko przypadki pacjentów, ale też swoje odczucia oraz wydarzenia z życia prywatnego....
,,Kupcie, ukradnijcie lub wyżebrajcie od kogoś egzemplarz ten książki. Kay ma poczucie humoru ostre jak skalpel, a jego diagnozy są wyjątkowo gorzkie - Lorraine Kelly"
Autor w sposób bardzo ciekawy i jasny przedstawia nam historię swojej pracy wyjaśniając przy tym trudniejsze terminy medyczne. Opisuje nie tylko przypadki pacjentów, ale też swoje odczucia oraz wydarzenia z życia prywatnego. Książka jest pełna ironii i humoru tak, iż trudno nie uśmiechać się co kilka stron czytając ją.
Ludzka wyobraźnia nie zna granic, ludzka głupia również, a sporo przytoczonych anegdot z zachowań pacjentów doskonale to potwierdza.
Książka ukazuje też ogromny trud i poświęcenie jakiego dokonują lekarze. Nieprzespane noce, ogromna ilość przepracowanych godzin, utrzymywanie się z ledwością na nogach, pełno wyrzeczeń w życiu prywatnym. I jeszcze brak szczęśliwych zakończeń w wielu przypadkach.

Książka naprawdę warta przeczytania!

pokaż więcej

 
2018-11-12 16:34:02
Dodał książkę na półkę: Przeczytane, Posiadam
 
2018-11-10 17:41:09
Dodał książkę na półkę: Przeczytane, Posiadam
Cykl: Rozpalona (tom 5)
 
2018-11-10 17:40:55
Dodał książkę na półkę: Przeczytane, Posiadam
Cykl: Rozpalona (tom 4)
 
2018-11-10 17:40:37
Dodał książkę na półkę: Przeczytane, Posiadam
Cykl: Rozpalona (tom 3)
 
2018-11-10 17:40:16
Dodał książkę na półkę: Przeczytane, Posiadam
Cykl: Rozpalona (tom 2)
 
2018-11-10 17:39:05
Dodał książkę na półkę: Przeczytane
Cykl: Historical (tom 2)
 
2018-11-10 17:21:36
Dodał książkę na półkę: Przeczytane, Posiadam
 
2018-11-10 16:31:05
Dodał książkę na półkę: Przeczytane, Posiadam

Każdy wierzy, iż śmierć panny Emilii Arundell nastąpiła z przyczyn naturalnych. Innego zdania jest tylko Hercules Poirot i niczym pies myśliwski raz złapawszy trop nie poddaje się, działając w taki sposób, aby udowodnić swoją rację. Zadanie nie jest wcale łatwe, toteż nasz detektyw musi niejednokrotnie posłużyć się większym czy mniejszym kłamstwem. Jednak czy każde z tych kłamstw uchodzi mu na... Każdy wierzy, iż śmierć panny Emilii Arundell nastąpiła z przyczyn naturalnych. Innego zdania jest tylko Hercules Poirot i niczym pies myśliwski raz złapawszy trop nie poddaje się, działając w taki sposób, aby udowodnić swoją rację. Zadanie nie jest wcale łatwe, toteż nasz detektyw musi niejednokrotnie posłużyć się większym czy mniejszym kłamstwem. Jednak czy każde z tych kłamstw uchodzi mu na sucho? Książkę czyta się bardzo przyjemnie. Pierwsze rozdziały pozwalają nam poznać pannę Emilię i jej rodzinę oraz relacje jakie panują między nimi. Następnie każdy rozdział to pierwsze spotkania Poirota z poszczególnymi osobami, które mogą ,,rzucić trochę światła" na wydarzenia związane z wypadkiem i śmiercią starszej pani. W końcu historia nabiera tempa, Poirot jest pewny, iż tropi zabójcę, pojawiają się kolejne ciekawe fakty,a rodzina nie kryje, iż na równi pragnęła pieniędzy i śmierci ciotki Emilii. Poirot tropi, bada fakty, szuka oczywistych wyjaśnień by na koniec przekonać się czy miał rację...
Powieść odznacza się charakterystycznym klimatem i stylem jaki możemy niejednokrotnie znaleźć w książkach Agathy Christie. Wszystko przedstawione jest bardzo metodycznie wzbudzając w czytelniku duże zaciekawienie. Niestety tytułowy ,,niemy świadek" nie odgrywa w zasadzie żadnej roli w śledztwie - występuje raptem na kilku stronach powieści. Szkoda, bo czytanie o tym jak Poirot zgłębia psie zachowanie byłoby na pewno interesujące. Ponadto nie podobała mi się relacja Poirota i Hastingsa. Miałam wrażenie, iż tym razem trudno im się porozumieć bez złośliwości.
Szczerze polecam tę książkę wszystkim którzy pragną rozpocząć przygodę z książkami pani Christie jak i miłośnikom gatunku i Poirota.

pokaż więcej

 
Moja biblioteczka
182 44 159
Porównaj książki w Waszych biblioteczkach.
Sprawdź oceny wspólnych książek.
Tyle książek ma ten użytkownik w swojej biblioteczce.
Tyle opinii dodał ten użytkownik.
Tyle plusów otrzymał ten użytkownik za swoje wypowiedzi.
Znajomi (0)
Lista jest pusta
zgłoś błąd zgłoś błąd