Lud. Z grenlandzkiej wyspy

Seria: Reportaż
Wydawnictwo: Czarne
7,43 (89 ocen i 17 opinii) Zobacz oceny
10
6
9
10
8
27
7
30
6
12
5
0
4
1
3
3
2
0
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788380497214
liczba stron
232
kategoria
literatura faktu
język
polski
dodał
Matthias89

U północno-zachodnich wybrzeży największej wyspy świata leży skalista wysepka o powierzchni dwunastu kilometrów kwadratowych, zamieszkana przez tysiąc trzysta osób. To tutaj znajduje się najstarszy w Grenlandii dom dziecka, w którym Ilona Wiśniewska pracowała jako wolontariuszka przez trzy miesiące wiosną 2017 roku. Pisząc kolejny reportaż z Północy, chciała na coś się przydać tym, których...

U północno-zachodnich wybrzeży największej wyspy świata leży skalista wysepka o powierzchni dwunastu kilometrów kwadratowych, zamieszkana przez tysiąc trzysta osób. To tutaj znajduje się najstarszy w Grenlandii dom dziecka, w którym Ilona Wiśniewska pracowała jako wolontariuszka przez trzy miesiące wiosną 2017 roku. Pisząc kolejny reportaż z Północy, chciała na coś się przydać tym, których historii przyjechała wysłuchać.

Grenlandczycy opowiadali jej o swoim kraju podczas łowienia ryb spod lodu, w trakcie kursowania taksówką z jednej wyspy na drugą po zamarzniętym morzu, w czasie mycia podłóg i gotowania obiadów dla kilkudziesięciorga stołowników. Nigdy wcześniej nie spotkała ludzi tak dumnych ze swojego pochodzenia, ale w sposób nieodbierający dumy innym. Nigdy wcześniej też nikt tak często się z niej nie śmiał, a też ona nigdy wcześniej tak często nie śmiała się z samej siebie.

Uummat to po grenlandzku serce. Uummannaq – tam, gdzie leży serce. Lud to książka o wycinku Grenlandii, który na zawsze podnosi kąciki ust.

 

źródło opisu: https://czarne.com.pl/katalog/ksiazki/lud

źródło okładki: https://czarne.com.pl/katalog/ksiazki/lud

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (433)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 193
Gracjan Triglav | 2018-10-12
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 12 października 2018

Lud. Z grenlandzkiej wyspy (2018)

Wiosna na skalistej Ummannaq. Trzy miesiące (marzec-kwiecień-maj 2017) w środkowo-zachodniej Grenlandii, za kołem podbiegunowym*.

Autorka pisze że Kalaallit Nunaat jest ogromna „i głupotą byłaby próba opisania całej” a osadę Ummannaq, liczącą nieco ponad tysiąc dusz, polecono jej w północnej Norwegii.
„Grenlandia jest tak zróżnicowana, że każda osada to osobny kosmos” – konstatuje – dlatego nie mając wiele czasu, nie czując też zapewne że dłuższy pobyt w tych stronach to coś czemu powinna poświecić kolejne lata, zdecydowała się na zatopienie w małej, reprezentatywnej społeczności**. I choć ten pobyt jest bardzo krótki, choć sylwetki bohaterów zarysowane są raptem szkicowo – dobry reporterski warsztat pozwala autorce dotrzeć do sedna i odmalować przed czytelnikiem główne problemy, nadzieje i marzenia Grenlandczyków.

Przy drugiej książce autorka odeszła od rozbudowanych zachwytów nad pięknem chwili, zredukowała poetyckość do elementów które mają...

książek: 942
rudarecenzuje | 2018-10-07
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 07 października 2018

Opinia zaznaczona jako spoiler. Pokaż ją.

„Lud. Z grenlandzkiej wyspy” to idealna książka dla tych, którzy chcieliby dowiedzieć się, jak wygląda życie na największej wyspie świata. Poznać fragmenty codzienności jej mieszkańców, z kawałków złożyć historię funkcjonowania w tak ciężkich warunkach, zrozumieć, jak w takim miejscu tak zwyczajnie można być szczęśliwym. Bo Wiśniewska udowadnia, że wbrew temu, co myślimy, można.

Na powstanie tego reportażu złożyły się praca autorki w domu dziecka oraz liczne rozmowy z mieszkańcami wyspy. Z tych doświadczeń i zasłyszanych słów wyłoniła się całość, która zaskakuje czytelnika i kształtuje jego spojrzenie na to miejsce i jego mieszkańców. Do tej pory o Grenlandii nie wiedziałam nic. Dziś natomiast liczba moich przemyśleń wygląda dość niepokojąco. A właściwie nie jestem pewna, co myśleć o tym powinnam.

Wiśniewska z tych rozmów i wypowiedzi spotkanych osób tworzy dla nas codzienność w chłodnym, grenlandzkim charakterze, pokazując radości i trudy życia w takim klimacie. Przeraźliwe...

książek: 91
Jacek Jarosz | 2018-10-27
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 27 października 2018

Zauroczyła mnie ta książka. Opowieść Wiśniewskiej o Grenlandii, o wyspie Hen - podobnie jak wcześniejsze o północnej Norwegii, o Spitsbergenie - o pięknej, surowej przyrodzie, historii tych ziem i ludziach tam spotkanych urzeka prawdziwością, szczerością. Jest w niej coś czystego, prawdziwego, niczym świeży śnieg. „Lud” jest czymś jednak więcej niż reportażem o krainie północy; jest także opowieścią o samej autorce. Przy czym wszystko napisane ładnym, wciągającym językiem. Oczywiście, jest też coś naiwnego, wręcz infantylnego w tym opisie, jakby mieszczanin, który po raz pierwszy wyjechał na wieś, się dziwił zieloności drzew i ciężkiej pracy ludzi. Zresztą, kiedyś autorka sama przyznała, że chciała pisać książki, ale nie miała o czym i wreszcie znalazła temat. I to trochę na siłę szukanie tematów do pisania się odczuwa. Ale to nie razi. Raczej rozczula.

książek: 183
Aleksander Zawalich | 2018-09-13
Na półkach: 2018, Przeczytane
Przeczytana: 13 września 2018

Spokojna i bardzo wyciszająca książka na długie wieczory. Reportaż jest napisany w przyjemnym stylu, trudno oderwać się od czytania. W książce, oprócz dużej ilości szczegółów, doceniam piękne zdjęcia, a także odwagę autorki, żeby pisać o doświadczeniach trudnych. Dobrze się bawiłem, szczerze polecam. Sam często będę wracał do tej książki.

książek: 1029
Diana | 2018-10-03
Na półkach: Przeczytane

bardziejlubieksiazki.pl

Trzecia odsłona zimnego świata autorki to Grenlandia. Od pierwszych słów orientujemy się, że nie będzie to jedynie surowy reportaż przedstawiający fakty. Lud to opowieść o Grenlandii i Grenlandczykach, ale również o samej autorce. Wydaje mi się, że to na razie najbardziej osobista książka. Tu się najbardziej odsłoniła, tu zdradziła najwięcej o sobie. Czytając wszystkie książki po kolei, można obserwować, jak się zmieniała, jak zmieniało się jej podejście do opisywania obserwowanej rzeczywistości, kiedy pojawił się moment odwagi, by pisać o sobie. Bardzo się z tego cieszę, bo Ilona Wiśniewska jest tak samo interesująca jak świat, który opisuje.

Wiedząc już co nieco o tym kraju, do książki Ilony można podejść pewniej. Bo ona nie chce opowiedzieć nam o Grenlandii wszystkiego, wie, że tego nie da się zrobić. Można nawet zaryzykować stwierdzenie, że ucieka od oczywistości. Owszem, jest historia, są fakty, jest polityka, geografia, są podstawowe informacje po...

książek: 1554
Elwira | 2018-10-15
Na półkach: Przeczytane, Ulubione, Posiadam
Przeczytana: 14 października 2018

http://naregale.com.pl/uporac-sie-z-bialym-czyli-piekno-reportazy-ilony-wisniewskiej/

Oznajmię to już na wstępie. „Lud” to zwieńczenie, „Lud. Z grenlandzkiej wyspy” to jeden z najlepszych reportaży, jakie było mi dane w życiu czytać. Qallunaat to w języku grenlandzkim „obcy”. Obcy, którzy boją się ciszy, którzy zaraz znikną, a Grenlandię traktują jak przystanek w drodze do czegoś, dlatego mieszkańcy są uprzejmi, ale nigdy się nie zaangażują. Ten lud Was w sobie rozkocha, by potem złamać serce.

A my jesteśmy z ciszy.

Dowiadujemy się już na początku. Zakochujecie się w zdaniach? Fizycznie czujecie drżenie, a bicie serca przyspiesza? Nie sądziłam, że zimno może być tak namacalne, że tak mnie Północ otuli, wręcz ściśnie tak, że już nigdy nie wypuści, a ta cisza pożre w całości i rozsiądzie się w moim przerośniętym organie empatii.

Pisanie Ilony Wiśniewskiej wydaje się też być z ciszy. Wchodzi szeptem w życia swoich bohaterów. Jeszcze głębiej niż w poprzednich książkach. Stara się...

książek: 11
Mój_widnokrąg | 2018-09-13
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: wrzesień 2018

Znana z zamiłowania do północnej surowizny Ilona Wiśniewska tym razem wysłuchała opowieści mieszkańców i gości zachodnio - grenlandzkiej wysepki Uummannaq - czyli "tam gdzie leży serce". Rozmawiała z nimi jednocześnie pracując w najstarszym na Grenlandii domu dziecka.

Reportaż - matrioszka: podczas lektury schodziłam w głąb bohaterów i samej wypsy. Obok obszernych wyjaśnień seksualności Inuitów pojawiały się kwaśne opisy stosunków bilateralnych Dania - Grenlandia a bohaterami tej samej książki byli współpracownicy z domu dziecka, wychowankowie albo była pani premier czy muzycy najsłynniejszej niegdyś kapeli na wyspie.

Mam wrażenie, że jest to najbardziej dojrzała książka Ilony. Świat Uummannaq został potraktowany z przychylnością i wnikliwością. Ujmowała też spokojna klarowność opisywania własnych uczuć i lęków. To natualne i ludzkie, zwłaszcza na tej szerokości geograficznej. "Grenlandzkość" wnikła w autorkę na tyle szybko, że nawet sposób prowadzenia opowieści -...

książek: 147
Minersi | 2018-10-26
Na półkach: Przeczytane, Posiadam

Niesamowita opowieść o całkowicie nieznanym u nas obszarze świata. Trochę przeraziłam się Grenlandią, bo postrzeganie rzeczywistości tam jest całkowicie oderwane od naszego. Wiśniewska pokazuje trudny kawałek świata, przy tym skłoniła mnie do myślenia, że nie mamy prawa, my tu z Polski, oceniać tamtych ludzi, nie mamy prawa narzucać im czegokolwiek tak jak zrobili to Duńczycy, musimy zrozumieć i poszanować, nawet jeśli to są rzeczy, które całkowicie kłócą się z naszym postrzeganiem świata. Serce bolało na historie o psach, ale surowy klimat wymusza na tych ludziach pewne zachowania.
Na dodatek miałam wrażenie, że czytam pamiętnik Ilony - trochę było mi głupio, ale bardzo jestem jej wdzięczna za to, że ma odwagę pisać o rzeczach, które wszyscy czujemy i robimy, a o których nie mówimy głośno, na przykład, że nie odbieramy telefonu od kogoś bliskiego świadomie albo że samotność może być tak przejmująca, że człowiek przytula instrument.

Także ja jestem totalnie kupiona przez Ilonę....

książek: 1432
Mateusz | 2018-09-18
Przeczytana: 18 września 2018

Kolejny, trzeci już bardzo dobry reportaż Pani Ilony Wiśniewskiej. Podobnie jak poprzednie traktuje o najdalszych obszarach północy globy zamieszkanych przez ludzi, nielicznych, ale z bogatą kulturą i często równie szerokim bogactwem problemów.

Wspaniała pozycja, godna lektury.

książek: 218
zawszemamjakiesale | 2018-10-17
Na półkach: Posiadam, Przeczytane
Przeczytana: 16 października 2018

Bycie świadkiem ewolucji talentu reporterskiego Ilony Wiśniewskiej to wspaniałe doświadczenie czytelnicze! W swej najnowszej prozie reportażowej "Lud. Z grenlandzkiej wyspy" pisarka wzbija się nie tylko na wyżyny swoich warsztatowych umiejętności, ale i zszywa siebie z pokrytym bielą światem, silniej zaznaczając swoją obecność w tekście. Tym razem wyruszyła na Uummannaq – wysepkę, którą trudno dostrzec na mapie świata. Bodźców do wyprawy na zachodnie wybrzeże Grenlandii pisarka dopatruje się w głodzie wyobraźni, którą trzeba stymulować coraz to nowszymi opowieściami, oraz tęsknocie za białym. Wiśniewska podjęła pracę jako wolontariuszka w tamtejszym domu dziecka w zamian za możliwość utrwalania arktycznego świata na papierze i w obiektywie, ale zarządzający placówką zastrzegli sobie, że reporterka nie może wywlekać na światło dzienne spraw wewnętrznych ośrodka.

Czytelnik może odnieść wrażenie, że tylko poetycznym językiem, którym z dużą wprawą posługuje się autorka, można oddać...

zobacz kolejne z 423 
Przeczytaj także

Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
zgłoś błąd zgłoś błąd