Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Na szczytach rozpaczy

Tłumaczenie: Ireneusz Kania
Wydawnictwo: Aletheia
7,85 (282 ocen i 25 opinii) Zobacz oceny
10
49
9
69
8
53
7
56
6
29
5
16
4
5
3
3
2
1
1
1
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Sur les cimes du desespoir
data wydania
ISBN
9788361182078
liczba stron
266
słowa kluczowe
Filozofia
język
polski
dodała
PaniKa

Pustka, pewność braku zbawienia zastępuje pozór wiedzy i wiary. Na podłożu tej właśnie wolności młody Cioran znajduje tragiczne zbawienie. W odległej Transylwanii, jak francuscy egzystencjaliści burzy "absurdalne mury", by ich potem prześcignąć w radykalizmie tego przedsięwzięcia. W okresie pisania tej książki Cioran, tak jak Eliade, przeżywał krótkotrwały okres fascynacji faszyzmem, od czego...

Pustka, pewność braku zbawienia zastępuje pozór wiedzy i wiary. Na podłożu tej właśnie wolności młody Cioran znajduje tragiczne zbawienie. W odległej Transylwanii, jak francuscy egzystencjaliści burzy "absurdalne mury", by ich potem prześcignąć w radykalizmie tego przedsięwzięcia. W okresie pisania tej książki Cioran, tak jak Eliade, przeżywał krótkotrwały okres fascynacji faszyzmem, od czego później zdecydowanie się odciął. Na szczytach... stanowi też debiut jego myśli, która przyniosła mu światową sławę w późnych latach twórczości po opublikowaniu kilkunastu książek oświetlających w aforystycznej często formie główne wątki jego "radosnego pesymizmu". Czytelnik znajdzie tu zaczątki tej drogi, myśli rozwijane także później - skupione wokół rozpoznania życia jako cierpienia i wokół koncepcji ratunku przez odkrycie pustki.

 

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 1196
martin | 2017-06-16
Na półkach: Przeczytane, Filozofia, 2017
Przeczytana: 15 czerwca 2017

Pojebane to jest *wybaczcie za zwrot, ale rzeczywiście i w istocie tak jest. Przemierzając treść, ważną i nieważną, udajemy się szlakiem pogrążającej nas beznadziei w otchłań czarną jak rozpacz i spalającą jak słońce. Jednak zachowujemy spokój, bo nic nie może złego się przytrafić, a wszystko jest snem, gównem, które nie śmierdzi i ciałem, którego stęchlizna się nie ima. Wszystko, co złe nie istnieje, lecz tylko zwraca naszą uwagę, by z rozkoszą wysłać nam pocałunek zwątpienia.

Tak, ta książka absolutnie pozbawia złudzeń, jest przewrotna i bezceremonialna w swym wyrazie. Całkowicie ma za nic rozsądek i mądrość, i nie można jej brać na poważnie, choć wcale nie jest dalka od mądrości i prawdzie o życiu. Paradoksami usłane są akapity, zdania, myśli, niekończy się horyzont odkryć na przekór. Ta książka jest wybrykiem natury, kozłem o dwóch głowach i źródłem które pali jak ognień, jest wyzyskiem, bo chce kupić nas bezsensownymi frazesami, a zarazem prosić byśmy odzyskali wzrok, ba, wzrok nie tylko, egzystencjalny wstrząs chce nam zafundować, by nic już nie było takie same, a prawda życia stanęła przed nami jak kobieta naga.

A Cioran pisał to mając zaledwie 22 lata. Książkę można pokochać albo znienawidzić. Albo można mieć te dwa uczucia w sobie naraz i żyć w pozie wewnętrznego rozłamu, piekącej dysharmonii lub męczącego do śmierci konfliktu.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Skazaniec. Za garść srebrników

Trzeci tom Skazańca nie różni się specjalnie od dwóch poprzednich. Bohater wchodząc w trzecią dekadę swojego życia dojżewa emocjonalnie. Coraz wyraźni...

zgłoś błąd zgłoś błąd