Na szczytach rozpaczy

Tłumaczenie: Ireneusz Kania
Wydawnictwo: Aletheia
7,82 (323 ocen i 28 opinii) Zobacz oceny
10
58
9
72
8
62
7
67
6
34
5
19
4
5
3
4
2
1
1
1
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Sur les cimes du desespoir
data wydania
ISBN
9788361182078
liczba stron
266
słowa kluczowe
Filozofia
język
polski
dodała
PaniKa

Pustka, pewność braku zbawienia zastępuje pozór wiedzy i wiary. Na podłożu tej właśnie wolności młody Cioran znajduje tragiczne zbawienie. W odległej Transylwanii, jak francuscy egzystencjaliści burzy "absurdalne mury", by ich potem prześcignąć w radykalizmie tego przedsięwzięcia. W okresie pisania tej książki Cioran, tak jak Eliade, przeżywał krótkotrwały okres fascynacji faszyzmem, od czego...

Pustka, pewność braku zbawienia zastępuje pozór wiedzy i wiary. Na podłożu tej właśnie wolności młody Cioran znajduje tragiczne zbawienie. W odległej Transylwanii, jak francuscy egzystencjaliści burzy "absurdalne mury", by ich potem prześcignąć w radykalizmie tego przedsięwzięcia. W okresie pisania tej książki Cioran, tak jak Eliade, przeżywał krótkotrwały okres fascynacji faszyzmem, od czego później zdecydowanie się odciął. Na szczytach... stanowi też debiut jego myśli, która przyniosła mu światową sławę w późnych latach twórczości po opublikowaniu kilkunastu książek oświetlających w aforystycznej często formie główne wątki jego "radosnego pesymizmu". Czytelnik znajdzie tu zaczątki tej drogi, myśli rozwijane także później - skupione wokół rozpoznania życia jako cierpienia i wokół koncepcji ratunku przez odkrycie pustki.

 

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
pokaż wszystkie
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (1405)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 519

1. Doskonale rozumiem co miał na myśli Beckett pisząc do Ciorana: „W pańskich ruinach czuję się bezpieczny”.
2. Z perspektywy lat mogę powiedzieć że spotkanie z książk(ami)ą Ciorana było szczęśliwym zrządzeniem opatrzności, dzięki któremu mogłem wreszcie nazwać, dotąd nienazwane, pewne pogody ducha, wcale słoneczne.
3. To książka założycielska dla myślenia rumuńskiego aforysty, (eseje), na której Cioran równie dobrze mógłby zakończyć swoją karierę filozoficzną.
Wszystko do czego obsesyjnie wracał w kolejnych książkach, zostało w „Na szczytach rozpaczy”, i tak już doprowadzone do krańcowości.
4. Zastanawiam się czy przyznawanie się do Ciorana, identyfikowanie się z jego poglądami i sposobem odczuwania życia, w dzisiejszej kulturze nastawionej na sukces i konstytuowanej przy pomocy „dyktatury szczęścia”, nie jest swego rodzaju naznaczeniem?
5. Dla mnie jedna z ważniejszych książek życia, za każdym razem kiedy po nią sięgam wiem, że jestem u siebie.

książek: 393
czytający | 2018-07-05
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 05 lipca 2018

Jeszcze nigdy nie widziałem tak złożonych i bogatych form pesymizmu, prezentowanych przez jednocześnie rzeczywiste i nierzeczywiste myślenie Emila Ciorana. Jego życie duchowe musiało być pełne niepokoju aby osiągnąć równocześnie tak wysoki pułap absurdalności i naturalności. To ciężka wspinaczka i nawet spojrzeniem nie można ogarnąć widoków z którymi miał do czynienia rumuński filozof. Wejście na szczyty rozpaczy musi się nierozerwalnie wiązać z obserwacją ciemnej otchłani egzystencji, rozpościerającej się pod naszymi stopami. Próbuję sobie wyobrazić, jak wielką nędzę człowieka i zgangrenowanie jego ducha widział Cioran. Wyobraźnia podpowiada mi, jak ten pisarz z głębin swojej trwogi patrzył na śmierć i nicość. Czy był szczęśliwy? Tego nie wiem, ponieważ "Na szczytach rozpaczy" jest pierwszym jego dziełem z którym mam do czynienia. W każdym razie po przeczytaniu tej książki wiem już, jak łatwo potrafi ona zatrząść korzeniami każdej egzystencji.

Tematy poruszane przez Emila Ciorana...

książek: 0
| 2016-12-23
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 23 grudnia 2016

Książka raczej dla pesymistów. Łatwo się to czyta, ale jest ona na tyle różna od mojego światopoglądu, że ciężko mi było zgodzić się chociaż z kilkoma wnioskami autora.

książek: 514
taryfa_ulgowa | 2012-10-04
Na półkach: Przeczytane

Co mam powiedzieć ? Że zazdroszczę mu mistrzostwa w żonglowaniu słowem ? Jestem przepełniona, nażarta umysłowo, ociężała od rozbuchanej świadomości. Cioran powiedział wszystko. Na tej książce powinna zakończyć się historia literatury i historia w ogóle :) Chyba że ktoś lubi kręcenie w koło i dreptanie w miejscu bez sensu.

książek: 941
Steppenwolf | 2015-04-22
Przeczytana: 22 kwietnia 2015

Emil Cioran... Prawdopodobnie najsmutniejszy człowiek świata. Wyzbyty naiwności i złudzeń czytelnik, czy też po prostu pesymista, bo pojęcia te są tożsame, zapewne zidentyfikuje się z większością tez stawianych przez rumuńskiego filozofa. Na czym jednak polega problem z Cioranem? Otóż każdy kogo dotyka czarna melancholia, zazwyczaj stara się znaleźć od niej drogę ucieczki, jakąś trampolinę na której będzie w stanie choćby chwilowo się odbić. Dla jednego będą to nałogi, dla innego hedonizm, dla jeszcze innego wiara, przykłady można by mnożyć. Cioran uważa natomiast że wszystko to jest złudne, definiując wszelkie formy odparcia wprost jako głupotę. W zamian proponuje jedynie rzucenie się w otchłań własnej rozpaczy i pogodzenie z nią. Osobiście nie uważam tego za właściwe wyjście, choć zapewne sam autor odpowiedziałby że nietrwałe szczęście, w zderzeniu z bezgraniczną niedoskonałością świata, jedynie pogłębia poczucie pustki, kiedy tylko wygaśnie. W naturze ludzkiej leży zarówno...

książek: 460
freya | 2013-10-22
Na półkach: Przeczytane, Ulubione, Posiadam
Przeczytana: październik 2013

Ta książka zabija. Przez co jest jeszcze bardziej wybitna.
Nie polecam nadwrażliwcom. Umarłam na jakiś czas i trudno było wrócić i żyć.

książek: 1377
Kasia Kozak | 2014-10-14
Przeczytana: 14 października 2014

'Młody' Cioran irytuje mnie tak jak niektórzy znajomi ze studiów, w których sekretnie się podkochuję. Skoro świat jest tak beznadziejnym, bezsensownym miejscem, a życie tak bezsensownym stanem, jaki sens ma narzekanie na nie? Nawet takie ładne narzekanie. Podobały mi się momenty w których przechodzi od użalania się nad sobą do całkowitego nihilizmu, nie podobała mi się szczeniacka mizoginia i powtarzanie tego samego w każdy możliwy sposób. Nie rób scen, Emil.

książek: 2545

"(...) A. Paleologu stwierdził, że czytanie książek Ciorana powinno być zabronione osobom poniżej trzydziestki; rzecz jasna, nie o wiek metrykalny tu chodzi…"
To było najwartościowsze zdanie ze wstępu Ireneusza Kani. Reszta to półprawdy wyrosłe na chęci zachowania przez tłumacza pozytywnego obrazu Ciorana w swojej głowie, więc nie będziemy się nad nimi pochylać, a od razu przejdziemy do właściwego tekstu.

W swojej pierwszej książce 22-letni Cioran wypadł tak sobie. Z grubsza całe to dzieło to wewnętrznie sprzeczna, upoetyczniona próba odreagowania jednostki zagubionej w życiu i ewidentnie pogrążonej w depresji - przy czym zaznaczam, że nie dokonuję jakiejś prymitywnej redukcji "pesymizm>depresja". Po prostu mnogość opisów stanów wewnętrznych filozofa i jego tęsknota za szczęśliwym życiem entuzjasty mówią same za siebie. Chemia w mózgu determinuje myślenie i myślenie determinuje chemię. Nawet jak doszedł do swoich poglądów jako zdrowy człowiek, to trzymanie się ich zbyt długo...

książek: 763
martin | 2017-06-16
Na półkach: Przeczytane, Filozofia, 2017
Przeczytana: 15 czerwca 2017

Pojebane to jest *wybaczcie za zwrot, ale rzeczywiście i w istocie tak jest. Przemierzając treść, ważną i nieważną, udajemy się szlakiem pogrążającej nas beznadziei w otchłań czarną jak rozpacz i spalającą jak słońce. Jednak zachowujemy spokój, bo nic nie może złego się przytrafić, a wszystko jest snem, gównem, które nie śmierdzi i ciałem, którego stęchlizna się nie ima. Wszystko, co złe nie istnieje, lecz tylko zwraca naszą uwagę, by z rozkoszą wysłać nam pocałunek zwątpienia.

Tak, ta książka absolutnie pozbawia złudzeń, jest przewrotna i bezceremonialna w swym wyrazie. Całkowicie ma za nic rozsądek i mądrość, i nie można jej brać na poważnie, choć wcale nie jest dalka od mądrości i prawdzie o życiu. Paradoksami usłane są akapity, zdania, myśli, niekończy się horyzont odkryć na przekór. Ta książka jest wybrykiem natury, kozłem o dwóch głowach i źródłem które pali jak ognień, jest wyzyskiem, bo chce kupić nas bezsensownymi frazesami, a zarazem prosić byśmy odzyskali wzrok, ba,...

książek: 275
Novik | 2018-06-18
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 18 czerwca 2018

Troszkę uwiodły nas te jęki nadwrażliwego dwudziestolatka.

Pewnie dlatego, że podobnie jak On (choć zapewne nie w takim natężeniu) odczuwamy ciężar nieuchronności rozbijania się fal życia o czarny marmur naszych własnych nagrobków. Nie zostaliśmy też jakoś specjalnie hojnie obdarowani łaską wiary, zamiast której w piersiach biją nam serca sceptyków, te zaś częstokroć każą nam widzieć odciski ludzkich paluchów na obowiązujących tu na Ziemi wyobrażeniach o tym co stanie się z nami po śmierci.


Pomimo jednak, że odnaleźliśmy w słowotoku młodego Ciorana wiele ze swoich własnych dumań o istocie rzeczy, nie jesteśmy przeto aż takimi pesymistami. Owszem dostrzegamy pustotę i miałkość współczesnej gonitwy za ilością lajków pod zdjęciami z wakacji oraz bezsens ról w które wpycha nas często obowiązujący standard klasy średniej.

Jasne twarze naszych dzieci, ich niewinne pytania o to co będzie kiedy nas już nie stanie, wyraz ich oczu kiedy otrzymują nasze koślawe odpowiedzi. Tak. To sens...

zobacz kolejne z 1395 
Przeczytaj także

Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
zgłoś błąd zgłoś błąd