Dawni mistrzowie: Komedia

Tłumaczenie: Marek Kędzierski
Seria: Mała Proza
Wydawnictwo: Czytelnik
7,61 (146 ocen i 16 opinii) Zobacz oceny
10
12
9
28
8
47
7
29
6
15
5
11
4
3
3
1
2
0
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Alter Meister. Komödie
data wydania
ISBN
9788307032467
liczba stron
184
słowa kluczowe
literatura austriacka
kategoria
literatura piękna
język
polski
dodała
Rona

"Dawni mistrzowie" Thomasa Bernharda, powieść wydana w oryginale w 1985 roku, to zbiór refleksji o świecie, sztuce, filozofii i literaturze. Wygłasza je, z wielką zapalczywością, osiemdziesięciodwuletni wdowiec Reger, siedząc przed obrazem Tintoretta w wiedeńskim Kunsthistorisches Museum. Niewygodne często prawdy, obrazoburcze wywody o niezwykłej sile sugestii, pełne ciętego dowcipu, składają...

"Dawni mistrzowie" Thomasa Bernharda, powieść wydana w oryginale w 1985 roku, to zbiór refleksji o świecie, sztuce, filozofii i literaturze. Wygłasza je, z wielką zapalczywością, osiemdziesięciodwuletni wdowiec Reger, siedząc przed obrazem Tintoretta w wiedeńskim Kunsthistorisches Museum. Niewygodne często prawdy, obrazoburcze wywody o niezwykłej sile sugestii, pełne ciętego dowcipu, składają się na lekturę dostarczającą czytelnikowi prawdziwej satysfakcji.

Thomas Bernhard (1931-1989), wybitny prozaik i dramatopisarz austriacki, znany jest w Polsce z wielu przekładów; między innymi ukazały się: "Autobiografie", "Beton", "Bratanek Wittgensteina", "Mróz", "Przegrany".

 

źródło opisu: Czytelnik, 2010

źródło okładki: http://www.czytelnik.pl/

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (16)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 364
Mateusz | 2019-03-30
Na półkach: Przeczytane

Nieprzerwany potok pomstowania na wszystko i wszystkich w najlepszym, bernhardowskim wydaniu. Pod tym, wyłożonym na plan pierwszy, ładunkiem krytycznym, kryje się druga warstwa tekstu - "Dawni mistrzowie" są bowiem rozprawą filozoficzną o istocie sztuki, o jej konieczności i ułudzie, o tym, jak pomaga przetrwać i to przetrwanie uniemożliwia. W nonszalancko prowadzonej narracji Bernhard lekką ręką odsyła do lamusa prawie całą spuściznę kultury europejskiej. Ostaje się jedynie Schopenhauer i Goya. Co jak co, ale gdyby przysiadł się do mnie w tramwaju zrzęda pokroju Regnera (bohater powieści) i zaczął swoje niekończące się wyrzekania, nie tylko byłby pierwszym podróżnym, jakiego słuchałbym z fascynacją, ale wręcz ochoczo bym mu przytakiwał.

książek: 220
crystalsheenlespaul | 2018-07-14
Na półkach: Przeczytane, 2018

Bernhardt, jak ja panu współczuję. Jak pan bardzo nienawidził tej Austrii.

książek: 647
Nobliszka | 2018-03-07
Na półkach: Przeczytane

Wiem jedno, gdybym na swej drodze spotkała takiego Regera (bohatera „Dawnych mistrzów”) wiałabym gdzie pieprz rośnie. Bo taki smutas, malkontent i pesymista potrafi obrzydzić życie do szpiku kości. Wiem, mogę odczytać książkę zupełnie odwrotnie a nawet powinnam ale mi się nie chce. Wolę tej mój zakłamany, przytulny światek. Po co pozbywać się złudzeń? Dlatego postanowiłam, będę Regerów unikać!

Książka bardzo dobra.

książek: 22
Saurau | 2016-02-01
Na półkach: Przeczytane

Tylko przy styczności z prozą Thomasa Bernharda - geniusza, maniaka słowno-duchowego - rozwijam się, czego czas, ludzie, ani żadne otoczenie nie mogło nigdy mnie obdarować w tak czystej postaci, jak to czyni każdy wers, zastanowienie się nad nim, autora austriackiego.

Z pozoru głównym wątkiem tej powieści jest obraz Tintoretta "Siwobrody mężczyzna", lecz, oczywiście to tylko iluzja, mistyfikacja, bowiem w każdym dziele "człowieka kalającego własne gniazdo" istnieją - dzięki temu, że człowiek czyta spuściznę wieszcza, która na nowo "oddycha, objawia się w rzeczywistości", którą my własnymi myślami kształtujemy, lub odkształcamy, często kłamiąc sami przed sobą - różne, nieznane - czyli te niezbadane, nieodkryte przez nikogo, gdyż nie da się niczego dogłębnie, także poszerzyć, zilustrować przed własnym ja - historie.

Każdy, kto pragnie się rozwinąć, nie tylko intelektualnie, ale i, o dziwo fizycznie winien sięgnąć po to arcydzieło.

Akcja w tej powieści nie mnknie do przodu, jak i...

książek: 335
t3tris | 2015-01-30
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 29 stycznia 2015

Czytana pobieżnie może sprawiać wrażenie wyjątkowo długiego festiwalu malkontenctwa.
Czytana jednak uważniej (o ironio, wszak przed takim właśnie sposobem obcowania ze sztuką słowami Regera Bernhard w niej przestrzega) ujawnia wyjątkową misterność w budowie, znacznie głębiej sięgającą refleksję, niż tylko do pustego narzekania na stan sztuki w Austrii. Bezsprzecznie zbyt szybko przypięto Bernhardowi łatkę ptaka kalającego własne gniazdo.

książek: 945
warszafka | 2014-12-26
Przeczytana: grudzień 2014

Dziwne byłoby gdyby taki nihilista jak ja nie lubił Bernharda, tego czołowego destabilizatora, dewastatora, dezintegratora i demaskatora rzeczywistości. Taki piękny, wspaniały gmach cywilizacji, kultury i sztuki wybudowała ludzkość, a Bernhard ot tak... jednym bezkompromisowym kopnięciem obala całą tą mozolnie wzniesioną budowlę i ściera z naszych twarzy drobnomieszczański uśmieszek samozadowolenia. Super!

książek: 242
Konrad Woźniak | 2014-10-18
Na półkach: Przeczytane, NIEmiecka
Przeczytana: 18 października 2014

Ciekawy zbór przemyśleń podany w ciężkostrawnej formie narracyjnej. Dla skupionych i wytrwałych.

książek: 1673
Felzmann | 2014-07-25
Przeczytana: 25 lipca 2014

Dlaczego żaden nauczyciel nigdy nie wspomniał o Bernhardzie? Dlaczego nikt wcześniej nie zwrócił mi uwagi na tego pisarza? Gdybym w młodości przeczytał chociażby "Dawnych mistrzów", to moje życie byłoby o wiele piękniejsze. Za dużo u nas powagi i nadymania się. - No i co on na to? Co ona na to? - pytałem się w myślach, gdy wyobrażałem sobie, że czyta to także wuj z wiecznie ściągniętymi pośladkami, obrażalska ciotka, koleżanka, która zawsze jest sztywna i poważna, jakby kij jakiś połknęła... Mały cytacik:
"Całość i Perfekcja są dla nas nie do wytrzymania. Musimy pojechać do Rzymu i stwierdzić, że Bazylika św. Piotra to tandetne bezguście, zaś ołtarz Berniniego jest debilny architektonicznie, powiedział. Papieża musimy ujrzeć twarzą w twarz i stwierdzić osobiście, że koniec końców również i on jest równie groteskowym bezradnym człowiekiem, jak wszyscy inni - żeby móc wytrzymać".
Bernhard mnie nie zawiódł, aczkolwiek przekonałem się, że co za dużo, to niezdrowo. Jego malkontenctwo...

książek: 344
Ananke | 2014-07-13
Na półkach: Przeczytane, Niemieckie, 2014
Przeczytana: 13 lipca 2014

Początek nie jest zachęcający, ale potem z każdą kolejną stroną nie można się oderwać. Książka, która "sprowadza na ziemię" gdyby zdarzyło się komuś za bardzo zachwycać sztuką lub filozofią. Jednak pod koniec krytyka "wszystkiego" przestaje inspirować do rewizji swoich fascynacji oraz zachwytów nad ulubionymi artystami i zamienia się w biadolenie zgorzkniałego staruszka, co męczy. Nie zmienia to jednak faktu, że wiele wartościowych i błyskotliwych fragmentów jest wartych uwagi czytelnika.

książek: 206
Brant | 2014-01-10
Na półkach: Przeczytane, Bernhard
Przeczytana: 2017 rok

Kolejny raz, ktory?

Przeczytaj także

Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Zapisując się na newsletter zgadzasz się na otrzymywanie informacji z serwisu Lubimyczytac.pl w tym informacji handlowych, oraz informacji dopasowanych do twoich zainteresowań i preferencji. Twój adres email będziemy przetwarzać w celu kierowania do Ciebie treści marketingowych w formie newslettera. Więcej informacji w Polityce Prywatności.
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
zgłoś błąd zgłoś błąd