Bojaźń i drżenie. Choroba na śmierć

Tłumaczenie: Jarosław Iwaszkiewicz
Seria: Biblioteka Filozofii Religii
Wydawnictwo: Homini
7,42 (192 ocen i 18 opinii) Zobacz oceny
10
22
9
30
8
40
7
52
6
22
5
20
4
2
3
2
2
2
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Sygdommen til doden
data wydania
ISBN
9788361568162
liczba stron
296
kategoria
filozofia i etyka
język
polski
dodał
emm

Potraktujmy tę książkę raczej jako powieść, niźli traktat filozoficzny. Powieść o życiu samego autora i jego przedziwnej walce z rzeczymarnością, religią i miłością. To rzecz znakomita, lecz mało dosłowna, wielość interpretacji może zaskakiwać.

 

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
pokaż wszystkie
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (741)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 698
jestemtu | 2011-05-24
Przeczytana: 24 maja 2011

"Człowiek jest duchem. Ale czym jest duch? Duch jest jaźnią. Ale co to jest jaźń? Jaźń jest stosunkiem, który ustosunkowuje się do samego siebie, a istotą tego stosunku jest to, że zachodzi on do samego siebie; jaźń nie jest stosunkiem, ale zjawiskiem ustosunkowania się stosunku do samego siebie. Człowiek jest syntezą [...] Synteza ta to połączenie dwóch czynników. Tak rozumiany człowiek nie jest nawet jaźnią.

W stosunku dwóch czynników stosunek ten jest czynnikiem trzecim jako jedność negatywna i oba czynniki ustosunkowują się w stosunku i w stosunku do stosunku, tak więc w pojęciu duszy stosunek duszy i ciała jest stosunkiem. Jeżeli zaś, przeciwnie, stosunek ten wchodzi w stosunek sam z sobą, staje się trzecim pozytywnym czynnikiem, i to jest właśnie osobowością."

http://i.imgur.com/ESc1O9e.jpg

książek: 800
Tomasz Hansen | 2013-05-22
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 21 maja 2013

Podobały mi się rozważania na temat Abrahama a dokładniej dygresje dotyczące aspektu etyczno-moralnego czynu... To kim w końcu był Abraham? Mordercą? Sługą boskim? Pomyleńcem? Człowiekiem bojaźliwym? Był ponad wszystko? Czy po prostu do końca ufał i wierzył Bogu a jego wiara była tak silna, że pozwoliła na zamianę Izaaka na baranka?

"Oto jestem" Anioł powiedział mu: "Nie podnoś ręki na chłopca i nie czyń mu nic złego! teraz poznałem, że boisz się Boga, bo nie odmówiłeś Mi nawet jego jedynego syna (Rdz 22:9-12)

książek: 540
Olaf | 2012-01-04
Na półkach: Przeczytane, Posiadam

Przeczytałem swoją opinię z kiedyś i ją wywaliłem. Postać Abrahama - Ojca wiary chrześcijan jest już mi trochę bliższa. Wydaje mi się, że jedynie trochę, ale to zbliżenie pomaga pojąć wielkość postaci, o której jest mowa. Decyzja uwierzenia, z punktu widzenia cywilizacji, która z rozumu uczyniła, nie narzędzie, a źródło poznania - to absurd. Coś, co się wymyka wszelkim normom, ramom. A to lubimy - mieszkańcy tej cywilizacji. Nie chce mi się pisać kazań, ale tak to jest, że Pan Bóg, to albo bozia, albo starzec z brodą, który zsyła raki, ebole i fale tsunami, aby dowalić, tym co się zpedalili i rozbestwili (serio gdzieś takie kwiatuszki wyczytałem). Pojawiają się też deizmy i to dzieciom z domów, gdzie królowała wódka i tv od rana do nocy łatwo uwierzyć. Bóg w tej wizji, to ktoś kto dał, ale poszedł dalej. Nieobecny, nieznajomy, dziwny typ na kawie z komórką w łapie. No i jest Bóg Kierkegaarda - źródło bojaźni i drżenia. Ktoś, kto może się o swoje upomnieć. Abraham uwierzył i poszedł...

książek: 0
| 2017-03-17
Na półkach: Przeczytane, Filozofia

Czytając przez pewien czas ma się wrażenie wznoszenia w najwyższe rejony, aż napotyka się szklaną szybę, za którą coś niewyraźnie widać i można tylko z rezygnacją walić w nią głową i wrócić z powrotem. Tak odebrałem dzieło Kierkegaarda. Pomimo jego niewątpliwej wzniosłości nie przebija się za zasłonę świata i pozostaje w sferze fantazji. Za mało szaleństwa jak na takiego Szaleńca.

książek: 1305
Mimetyczka | 2010-11-02
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 31 października 2010

Oceniać rozprawy filozoficzne?
Oceniać tekst literacki, który przecież do końca nim nie jest- szaleństwo !

książek: 1385

Drżenie ogarniało mnie przy czytaniu tej książki. Egzystencjalizm w szczytowej formie.

książek: 1746
Arczi | 2017-09-13
Przeczytana: 11 września 2017

Co czuł Abraham podczas podróży na górę Moria, gdzie złożyć miał w ofierze Bogu swojego ukochanego syna, Izaaka? Czy na to pytanie można w ogóle udzielić odpowiedzi? W Bojaźni i drżeniu Kierkegaard rozważa na przykładzie Abrahama fenomen wiary. Wiary, która w swojej istocie jest paradoksalnym stosunkiem skończonej jednostki do nieskończonego absolutu, czymś wymykającym się ostatecznemu racjonalnemu uzasadnieniu.

Kierkegaard walczy przede wszystkim z Heglem. Nie jest to oczywiście przypadkowe. Skrajnie racjonalistyczna filozofia Hegla, która w jednym spójnym systemie wyjaśnić chce całą rzeczywistość, jest gruntownym zaprzeczeniem tego co dla Kierkegaarda jest najważniejsze, czyli jednostkowej ludzkiej egzystencji. W dzisiejszych czasach, za sprawą powszechnie panującego kultu nauki, walka ta jest chyba jeszcze bardziej aktualna niż kiedykolwiek.

książek: 38
Turysta | 2016-12-22
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 22 grudnia 2016

"A teraz coś z zupełnie innej beczki."-jak mawiał klasyk.By opisać temat(lub
kilka tematów?)poruszanych w obu dziełach potrzeba nie paru linijek tekstu
lecz co najmniej następnego dzieła.A skoro z innej beczki to będzie o czym innym...Są ludzie,są książki,filmy ,obrazy lub muzyka,które to(autorzy,dzieła)
stają się nam bliscy,w których się przeglądamy.A te wersy,historie,myśli
wszystko to ...a my czujemy z nimi pokrewieństwo.Ja osobiście mam kilku takich
twórców.Nazywam ich "Starszymi braćmi"takimi na.których zawsze mogę liczyć.
Pomogą słowem,podzielą się zdobytym doświadczeniem.
I to jest koniec tej recenzji,która miała być z zupełnie innej beczki...

książek: 8
blekitnybalonik | 2014-08-08
Na półkach: Przeczytane

To trudna książka. Na pewno czytając ją nie zrozumiemy bez odpowiedniej dozy koncentracji tego co chce nam przekazać duński myśliciel, a jest o czym czytać; począwszy od refleksji nad religijnym fundamentalizmem, po rozpacz. Tematy jakże nam bliskie zwłaszcza w dzisiejszych czasach.

książek: 348
Diego Lopez | 2017-11-18
Przeczytana: 06 października 2017

Zgubiłem się w wywodzie Sorena. Dla czytelników, którzy cenią sobie jasność wywodu, książka ta może sprawić problemy.

zobacz kolejne z 731 
Przeczytaj także

Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
zgłoś błąd zgłoś błąd