Opowiadania bizarne

Wydawnictwo: Wydawnictwo Literackie
7,01 (526 ocen i 92 opinie) Zobacz oceny
10
23
9
52
8
124
7
172
6
84
5
37
4
13
3
14
2
4
1
3
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788308064986
liczba stron
256
język
polski
dodała
Róża_Bzowa

Świat staje się coraz bardziej bizarny. Najnowszy zbiór opowiadań Olgi Tokarczuk. Zaskakujące i nieprzewidywalne opowiadania, dzięki którym inaczej spojrzymy na otaczającą nas rzeczywistość Pochodzące z języka francuskiego słowo „bizarre” znaczy: dziwny, zmienny, ale też śmieszny i niezwykły. Taka właśnie – zadziwiająca i wymykająca się wszelkim kategoriom – jest najnowsza książka Olgi...

Świat staje się coraz bardziej bizarny.
Najnowszy zbiór opowiadań Olgi Tokarczuk.
Zaskakujące i nieprzewidywalne opowiadania, dzięki którym inaczej spojrzymy na otaczającą nas rzeczywistość

Pochodzące z języka francuskiego słowo „bizarre” znaczy: dziwny, zmienny, ale też śmieszny i niezwykły. Taka właśnie – zadziwiająca i wymykająca się wszelkim kategoriom – jest najnowsza książka Olgi Tokarczuk.

Dziesięć opowiadań. Każde z nich toczy się w innej przestrzeni. Wołyń w epoce potopu szwedzkiego, współczesna Szwajcaria, odległa Azja i miejsca wyimaginowane.

Czym jest poczucie dziwności i skąd ono pochodzi? Czy dziwność jest cechą świata, czy może jest w nas?

Zmienny rytm opowiadań sprawia, że czytelnik ani przez chwilę nie może być pewny tego, co wydarzy się na kolejnej stronie. Olga Tokarczuk wytrąca nas ze strefy komfortu, wskazując, że świat staje się coraz bardziej niepojęty.

Obecne w opowiadaniach elementy groteski, czarnego humoru, fantastyki i grozy unaoczniają, że w naszej rzeczywistości nic nie jest takim, jakim się wydaje.

 

źródło opisu: https://www.wydawnictwoliterackie.pl/ksiazka/4727/...(?)

źródło okładki: materiały wydawnictwa

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (1213)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 712
Na półkach: Przeczytane

Olga Tokarczuk dając swojej najnowszej książce tytuł „Opowiadania bizarne” nałożyła na siebie znaczną odpowiedzialność i oczekiwania. Bizarność bowiem, którą autorka bierze na warsztat, jest niczym innym, jak trudno uchwytną dziwacznością, niezwykłością i nadzwyczajnością danej czynności lub rzeczy. Przedstawione opowiadania cechują się zatem wspólnym mianownikiem w postaci manifestowania i badania granic groteskowości świata. Trudność przedsięwzięcia potęguje też fakt, że autorska fascynacja innością, towarzyszy pisarce od dawna – czasem przybierała ona szaty historyczne, innym razem społeczne czy religijne. Jest więc Pani Tokarczuk zaprawiona w boju na tym polu walki i każda próba zaskoczenia czytelnika, musi być doskonale przemyślana i opisana.

„Opowiadania bizarne” są więc w pewnym sensie przejawem twórczej konsekwencji i indywidualnego rozumienia sztuki, która pod pozorem błahych i mało poważnych dociekań, kryje rozważania fundamentalne. Absurdalność, przejaskrawienie,...

książek: 905
adb | 2018-06-11
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 11 czerwca 2018

[...]"Opowiadania bizarne" [..] to perełki, spójne, zwarte, z mistrzowskim suspensem i dopracowane językowo.

Już sam tytuł - "Opowiadania bizarne" - zapowiada dziwność, niezwykłość i zmienność. I rzeczywiście, każde z 10 opowiadań zaskakuje. Nawet kiedy wydaje się, że wszystko jest jasne, coś jeszcze potrafi czytelnika zaskoczyć. Nagły zwrot, jedno zdanie i wszystkie nasze domysły okazują się być pomyłką. Najnowszy zbiór opowiadań Olgi Tokarczuk to celebrowanie dziwności [...]
Granica pomiędzy oczywistym, przynajmniej pozornie oczywistym i bizarnym jest cienka i zmienna.

Bardzo cienka jest granica, która oddziela spokojne życie, szczęśliwe życie od katastrofy. Można ją przekroczyć przypadkowo, jak bohater "Prawdziwej historii". [...] Granice między ludźmi, a światem natury też są płynne. Są bardziej wytworem kultury, niż faktem i tę granicę można zanegować ("Zielone dzieci") i przekroczyć ("Transfugium").
Nie tylko dziwność świata stale zdumiewa Olgę Tokarczuk. W najnowszym...

książek: 656
Anna | 2018-06-26
Na półkach: Przeczytane, 2018 r.

Mam mieszane odczucia… Z jednej strony, czytało mi się bardzo dobrze wszystkie opowiadania. Były wciągające, zróżnicowane, zaskakujące, napisane dobrym stylem. Z drugiej strony – albo autorka nie miała pomysłu na domknięcie poszczególnych wątków, albo to ja nie potrafię pojąć tego typu literatury. Nie rozumiem puenty i zakończeń większości opowiadań.

Ciągle mi tego brakowało - sensu. Zmierzam do ostatniej strony, do momentu kulminacyjnego i... zderzam się z pustką, próżnią, z której próbuję wyłonić brakujący element. Nic z tego. Wiem, że nie każde opowiadanie musi być intelektualne i mieć jasne zakończenie, a nawet sens, ale jestem typem banalnego odbiorcy, który lubi mieć poczucie, że zakończenie do czegoś go doprowadziło.

Nie uważam tego zbiorku za arcydzieło, ale unaocznia pisarski potencjał autorki, jej talent i pozwala lepiej zrozumieć ją jako osobę.

Najbardziej zapadły mi w pamięć ,,Zielone dzieci", a także pierwsze opowiadanie. To moje drugie zetknięcie z prozą Tokarczuk...

książek: 403
Tomasz Wojewoda | 2018-06-20
Przeczytana: 18 czerwca 2018

BIZARNY JEST TEN ŚWIAT

Nie dalej jak kilka dni temu pisałem tu, że niemożliwym wydaje się stworzenie idealnego zbioru opowiadań, w którym wszystkie utwory byłyby na równie wysokim poziomie. Olga Tokarczuk w swoich „Opowiadaniach bizarnych” zbliżyła się do tego ideału na odległość oddechu.

Po ukazaniu się książki, wielu recenzentów, których trudno podejrzewać o jakąkolwiek przenikliwość, zlekceważyło kwestię tytułu, mówiąc, że tytułowy przymiotnik „bizarne” to tylko rodzaj niepotrzebnej ekstrawagancji, udziwnienia na siłę, by uniknąć użycia do cna już zgranej zbitki, jaką są „Opowiadania fantastyczne”. Tymczasem nic bardziej mylnego – w moim przekonaniu tytuł zasługuje na to, by się nad nim choć trochę zastanowić. Przymiotnik „bizarny” bowiem pochodzi od francuskiego „bizarre”, a w jego pierwowzór wpisana jest pewna niuansowa dwuznaczność. Oczywiście, pierwszym i podstawowym jego znaczeniem jest „dziwny”, „nietypowy”, „wymykający się tradycyjnemu porządkowi”. Natomiast jego...

książek: 1916
Mlg | 2018-06-03
Przeczytana: 03 czerwca 2018

Lubię opowieści Olgi Tokarczuk, już kiedyś o tym wspominałam. Jej widzenie, a może ogarnianie świata jest mi bardzo bliskie. Umiejętność opowiedzenia tego, co widzi i jak, to dar, dzięki któremu potrafię wniknąć w jej światy, zamieszkać w nich od razu, być tam.
Autorka widzi dalej, czuje głębiej, rozumie szerzej – dostrzega więc sprawy niedostępne nam, a dla niej niepokojące. I część tych opowiadań jest ich wyrazem, to te opowiadania najbardziej bizarne; fascynujące i jednocześnie drażniące wyobraźnię, a jednak wyrastające z dobrze nam znanej, pospolitej rzeczywistości. Opowiadania bardziej codzienne, ale równie niezwykłe traktują np. o marynatach – bardzo zabawne, najśmieszniejsze w zbiorze lub o dziwnym szwie skarpetki. Jedno z opowiadań nosi cechy horroru, napięcie narasta powoli… A w innym pojawia się termin 'plica polonica', wujek Google wyjaśnił😊.

Polecam wszystkim tym, którzy potrafią się dziwić i lubią poznawać bizarne niepokoje innych.

książek: 643
jolasia | 2018-05-30
Na półkach: Przeczytane, Posiadam

Opowiadania nigdy nie były zbyt poważane w polskiej literaturze. I nic nie pomógł tu ani Tadeusz Borowski, ani Kornel Filipowicz, ani nawet sam Jarosław Iwaszkieiwcz. Nie zmieni tu nic zapewne i Olga Tokarczuk. A jej opowiadania bizarne są świetne. Bardzo mi się podobały. Tokarczuk zbiera okruchy jak małe dziecko szkiełka na plaży. I w jej pisarstwie jest coś, w pozytywnym tego słowa znaczeniu, właśnie dziecinnego. Wieczne zadziwienie światem. I tym zadziwieniem zaraża nas jak jakimś wirusem, na którego nie mamy odporności. Świat jest nam znany, ale wystarczy skupić się na jakimś jego, dowolnym, elemencie, wyciąć go z reszty, zabrać mu kontekst i nagle ów element wydaje nam sie zupełnie abstrakcyjny niczym skarpetki ze szwem z przodu czy okrągłe znaczki pocztowe. Druga kategoria opowiadań w tym tomie to opowiadania futurologiczne. Mam wrażenie, że Olga Tokarczuk nie jest zbytnią optymistką co do przyszłości naszego świata. Te opowiadania ukazują świat przyszły, więc w sposób...

książek: 513
wiesia | 2018-06-13
Na półkach: 2018, Przeczytane
Przeczytana: 12 czerwca 2018

"Bizarne"-podoba mi się to słowo, opowiadania Olgi Tokarczuk także, choć nie wszystkie jednakowo.

Na pewno te dziesięć opowieści wskazuje na dziwność i niesamowitość naszego świata, w którym problemem mogą się stać szwy na skarpetkach, okrągłe znaczki pocztowe czy słoiki odkręcające się w lewą stronę.
A'propos słoików, to ubawiłam się przy opowiadaniu "Przetwory", choć jest to może trochę czarny humor.

Zdecydowanie wyróżniam "Górę Wszystkich Świętych", to jedna z dłuższych historii z ciekawymi informacjami na temat "przysposabiania świętych męczenników rzymskich" i zaskakującym zakończeniem.

Podobały mi się też "Zielone Dzieci", relacja medyka króla Jana Kazimierza, Szkota badającego nasz miejscowy fenomen, plica polonica, czyli po prostu swojski kołtun.

Wszystkie opowieści stały się dla mnie okazją do lekkiej zadumy nad tym, do czego zmierza nasz świat, nad jego nieprzewidywalnością, niemożnością wyjaśnienia niektórych zjawisk, kondycją człowieka, jego samotnością.
Podoba mi...

książek: 203
Aneta | 2018-10-12
Na półkach: 2018, Przeczytane
Przeczytana: 11 października 2018

Gdy bezsens wcale nie staje się sensem.
Moje oczekiwania były chyba zbyt duże, ale po autorce genialnego „Prawieku” spodziewałam się trochę czegoś innego. Tym bardziej, że miało być: dziwnie, mrocznie, bezsensownie - cudownie. I może trochę było ale jednocześnie zabrakło zaciekawienia, zdziwienia, myśli „ale jak to tak?”.

książek: 1095
malena | 2018-09-13
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 13 września 2018

"Słoń w składzie porcelany"

Nie wiem, czy powinnam zaznaczyć, że przeczytałam "Opowiadania bizarne" Olgi Tokarczuk. Chociaż faktem jest, że je przeczytałam, niespiesznie, z uwagą, uporem godnym lepszej sprawy, żeby mi coś gdzieś przypadkiem nie umknęło, nie uciekło, żebym nie uroniła ani kropli z potencjalnego źródła mądrości pisarki, której twórczością podobno zachwyca się świat. Czy można jednak uznać coś za przeczytane, skoro tego przeczytania się w sobie nie czuje? Owszem złożyłam litery w słowa, słowa w zdania, zdania zaś prowadziły mnie (muszę przyznać, że zgrabnie) z jednej opowieści do następnej i tak do samiutkiego końca. Dziesięć opowiadań przepływało, jakby obok mnie, czasem przykuwając na moment moją uwagę, by koniec końców ją utracić. Miałam wrażenie, że Tokarczuk rozkłada przede mną dekoracje (jedne lepiej, inne gorzej rozpoznawalne), tylko że te dekoracje tak naprawdę mają odwócić moją uwagę od kryjącej się pod nimi pustki. Ta wyzierająca pustka mnie zdziwiła,...

książek: 1560
Magda | 2018-04-17
Przeczytana: 17 kwietnia 2018

Lubicie czytać opowiadania? Ja, mówiąc szczerze, nie lubię. Powód jest bardzo prosty - trudna sztuka napisania bardzo dobrego opowiadanie udaje się niewielu autorom. Przeważnie utwory takie są zbyt krótkie, zostawiają czytelnika w pół słowa, powodują niedosyt, jak po zbyt szybko i gwałtownie zakończonym romansie. Inne z kolei nie wnoszą nic do mojego życia. Są jak te tony wypracowań szkolnych, które dzieci piszą z odrazą, które później nauczyciel czyta i płacze rzewnymi łzami (sic!). Opowiadania Tokarczuk są jednak inne, dziwaczne bardzo! Ich proporcje są idealne. Zanurzałam się nich zupełnie! Tak, te opowiadania pochłaniają absolutnie, ale gdy ich czas się kończy nie ma poczucia żalu. W pełni zgodna z autorką, że ta kropka jest już tą ostatnią pozwalałam wybrzmieć ostatnim słowom... Słowom. Po raz kolejny czytając Tokarczuk zastanawiałam się czy bliżej jej do pisarki czy może do kompozytorki. Moim zdaniem powinno się je czytać wyłącznie głośno, brzmią bowiem niebywale...

zobacz kolejne z 1203 
Przeczytaj także

Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
Powiązane treści
Zaczęły się Targi Książki we Frankfurcie

Frankfurckie Targi Książki to najważniejsze branżowe wydarzenie w świecie wydawniczym. Co roku bierze w nim udział około 300 tysięcy odwiedzających. Wśród wystawców nie zabraknie Instytutu Książki, który jest organizatorem polskiego stoiska. Targi rozpoczynają się 10 października i potrwają do niedzieli.


więcej
Ruszyła Kultura Na Widoku

Biografie Stanisława Lema i Witolda Gombrowicza. Najnowsza powieść Zygmunta Miłoszewskiego i opowiadania Olgi Tokarczuk. Poezja, klasyki literatury światowej, przedwojenne poradniki i książki edukacyjne dla dzieci. Łącznie ponad 130 tytułów – tyle literackich pereł znajdziecie w Kulturze Na Widoku. Na stronie www.kulturanawidoku.pl, na instalacjach, plakatach i citylightach czytelnicy otrzymują dostęp do kilkudziesięciu legalnych źródeł z e-bookami i audiobookami.


więcej
więcej powiązanych treści
zgłoś błąd zgłoś błąd