Nikt mnie nie ma

Tłumaczenie: Halina Thylwe
Seria: Don Kichot i Sancho Pansa
Wydawnictwo: W.A.B.
6,9 (107 ocen i 25 opinii) Zobacz oceny
10
4
9
7
8
19
7
39
6
23
5
12
4
3
3
0
2
0
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Mig äger ingen
data wydania
ISBN
9788328043442
liczba stron
349
kategoria
literatura piękna
język
polski
dodał
LubimyCzytać

Szwecja, lata 70. Kilkuletnia Åsa mieszka wraz z ojcem Leifem, który jest dla niej bohaterem i najważniejszą osobą w życiu. Jednak w miarę upływu czasu dziewczynka coraz wyraźniej widzi, że w rzeczywistości Leif to nieudacznik zagubiony w coraz szybciej rozwijającym się społeczeństwie. Znakomity, poruszający do głębi opis relacji między ojcem i córką, a także wstrząsający portret Szwecji,...

Szwecja, lata 70. Kilkuletnia Åsa mieszka wraz z ojcem Leifem, który jest dla niej bohaterem i najważniejszą osobą w życiu. Jednak w miarę upływu czasu dziewczynka coraz wyraźniej widzi, że w rzeczywistości Leif to nieudacznik zagubiony w coraz szybciej rozwijającym się społeczeństwie.

Znakomity, poruszający do głębi opis relacji między ojcem i córką, a także wstrząsający portret Szwecji, daleki od wygładzonych streotypów. Literatura na najwyższym światowym poziomie.

 

źródło opisu: materiały wydawnictwa

źródło okładki: materiały wydawnictwa

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (387)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 984
nadzieja1925 | 2017-11-01
Przeczytana: 01 listopada 2017

Napisana depresyjnym, ponurym językiem, który ukazywał rzeczywistość jako ciągłą szarość, nawet przy pozytywnych chwilach. Ale to właśnie mnie i innych czytelników najbardziej wciągnęło. Życie nie zawsze jest kolorowe, tak jak Szwecja nie jest tak wspaniała jak to opisują. Jest też klasa robotnicza, samotni ojcowie wychowujący swoje pociechy. Brak pieniędzy na jedzenie czy problem alkoholizmu. To jest wszędzie.

Mama Åsy po odejściu od jej ojca, dała mu najcenniejszą rzecz na świecie – swoją ukochaną córkę. Przepiękna relacja ojca z córką. Kiedy możesz jeść co chcesz, spać ile chcesz i rozmawiać z dorosłymi tak jak z równymi tobie. Nie liczyło się mycie zębów czy ubrania w jakich chodziła – wystarczyło, że ojciec był przy niej, a ona była jego najjaśniejszym promyczkiem.

Jednakże każda historia ma też gorsze fragmenty. Okres dorastania, alkoholizm ojca i tak Åsa przeprowadza się do mamy, ku wielkiej rozpaczy ojca, który przepija nawet swoją łódkę nazwaną na cześć córki. Jak...

książek: 1125
Mariolka | 2017-10-13
Przeczytana: 13 października 2017

Ta książka jest tak wspaniała i poruszająca, że wprost odebrało mi mowę. W niewiarygodny sposób gra detalem i dźga nim w samo serce, w najmniej spodziewanym momencie. Do tego utrzymana jest w tonacji, którą cenię najwyżej: zgody na rzeczywistość taką, jaka ona jest. To książka intymna i bardzo kameralna, a jednak niezmiernie prawdziwa, bez grudki fałszu. Bez kiczu, bez tanich wzruszeń, bez wskazywania winnych. To książka o miłości, ale napisana tak, że dech zapiera. Jedna z najwspanialszych, jakie w życiu czytałam.
Gdyby ta książka na polskim rynku nie przebiła się, jesteście szczęściarzami, że ktoś zwrócił na nią Waszą uwagę. Od tej chwili nie możecie już powiedzieć, że nie wiedzieliście, że trzeba ją przeczytać.

książek: 632
Jeżynka | 2017-11-23
Na półkach: Przeczytane, Z biblioteki, 2017
Przeczytana: 23 listopada 2017

To kolejna książką napisana "in memoriam" którą przeczytałam ostatnio. Szwedka Åsa Linderborg w "Nikt mnie nie ma" wspomina swoje dzieciństwo i młodość których centralną postacią był tata.
Ta pozycja to nie jest jednak laurka wystawiona rodzicowi ale szczera do bólu analiza trudnych choć pełnych miłości relacji córki z ojcem.

Kilkuletnia Åsa jest wychowywana przez ojca. Pewnego dnia jej matka pakuje trochę rzeczy do walizki i odchodzi. Dziewczynka nie wie co jest tego powodem ale zdaje się szybko przystosowywać do nowej sytuacji. Ojciec, brygadzista w zakładach metalurgicznych, staje się centralną postacią w jej życiu.
Jego miłość to wszystko co może zaoferować córce bo z opieką nad nią i wychowaniem rodzi sobie kiepsko. Nie stroniący od kieliszka, zawsze bez pieniędzy na swoją rodziców przerzuca ciężar opieki nad Åsą. Dziewczynka zdaje się nie dostrzegać że jej dzieciństwo jest inne niż jej rówieśników.
Jednak wraz z upływem jej stosunek do ojca się zmienia. Zaczyna rozumieć...

książek: 7243

Akcja dzieje się w Szwecji w latach 70....kilkuletnia Asa mieszka z ojcem Laifem alkoholikiem, który jest odlewnikiem w odlewni.Mieszka sam z córką.Narratorem jest dziewczynka przedstawia znakomitą,dobrą relacjęmiędzy ojcem,a córką.
To poruszający i smutny obraz w książce.
Który został przedstawiony,historia życiowa,wzruszająca,a kryminał skandynawski wspaniały,bardzo ciekawy.

książek: 3844

"Nikt mnie nie ma" to wspomnienia z lat dzieciństwa i młodości Asy Linderborg w oparciu o jej relacje z ojcem. Autorka maluje portret bliskiego sobie człowieka oraz rzeczywistości, jaka panuje w Szwecji w latach 70-80-tych. To, co typowe dla literatury Skandynawów to obrazowanie tła społecznego, które tutaj również dopełnia obrazu rodziny Asy. Dla mnie owo poszerzenie treści o polityczno-społeczne warunki jest na plus. Bez tego odtwarzanie obrazów z przeszłości nie miałoby specyficznej nuty, nadającej wiarygodnego podbudowania wydarzeniom prywatnym. A ponieważ ojciec pracuje w zakładach metalurgicznych mamy również nienachalny rzut na gospodarkę Szwecji. Chociaż patrząc na treść od strony sposobu relacjonowania zdarzeń w kraju wkrada się lekkie znużenie tematem. Momentami przestawało być dla mnie ważne to, co jest napisane, a w jaki sposób zostaje oddany stosunek młodej osoby do swego opiekuna. Odniosłam wrażenie, jakby wszystko leżało na jednej płaszczyźnie, chociaż łatwo dostrzec...

książek: 1640
joaśka | 2017-12-10
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 10 grudnia 2017

Ach, więc to jest ta "jedna z najważniejszych książek współczesnej prozy szwedzkiej"? No pacz pan, nie zauważyłam :) Asa Linderborg miała do przerobienia trudną relację z ojcem, jakiś dług do spłacenia i zrobiła to w postaci książki. Czasami rodzą się z tego dzieła. Ta książka do nich nie należy. Nudna, mało wciągająca. Szkoda, bo sam temat ciekawy, tzn. wychodzenie ze stanu zafascynowania osobą ojca do uczucia wstrętu, nienawiści, a potem zrozumienia. Nie rozumiem z kolei ja, jak autorka mogła tak łatwo przełknąć ucieczkę mamusi. W końcu to ten pijący i zaniedbany ojciec się nią zajmował i wychowywał. Dzieciaki są jednak wredne ;)
Dlatego na początku napisałam, ze w moim odczuciu ta książka to dług, jaki Linderborg USIŁOWAŁA spłacić wobec ojca. Czy spłaciła w sposób wystarczający?

książek: 1504
almos | 2017-10-26
Przeczytana: 25 października 2017

Opowieść córki o ojcu, który ją samotnie wychowywał, bardzo kochał i był alkoholikiem. Z jednej strony wiele w książce miłości do taty, z drugiej wiele pretensji. To próba autoterapii, bo autorka nie zdążyła szczerze porozmawiać z ojcem o ich relacji. Książka dotyka problemu stosunków rodzice-dzieci, i mówi, że trzeba i warto otwarcie rozmawiać z rodzicami, potem może być za późno.

W tej autobiograficznej opowieści, autorka, urodzona w 1968r., wspomina ojca. To w gruncie rzeczy dziennik autoterapeutyczny, córka chce bowiem zrozumieć swoje uczucia do taty, przypomnieć dobre i złe momenty ze wspólnego życia. A dzieciństwo miała niezwykłe, bo była samotnie wychowywana przez ojca, matka odeszła gdy miała 4 lata.

Ponieważ rodzina autorki mocno lewicowała, dostajemy przy okazji dosyć egzotyczny obraz szwedzkich komunistów, małej grupki, podziwiającej Marksa i ZSRR, nawet babka bohaterki była na jakimś kongresie związków zawodowych w PRLu. Byli to prawdziwi idealiści, na szczęście...

książek: 1572
teresai | 2018-06-21
Na półkach: 2018, Przeczytane
Przeczytana: 21 czerwca 2018

Powieść o Ojcu napisana przez Córkę.
On topi swoją samotność w alkoholu.
Ona-dziecko kocha go bezgranicznie.
Ona-nastolatka wstydzi się go i nim pogardza.
Ona-dorosła patrzy na niego z czułością, wdzięcznością i zrozumieniem.
Przez 3/4 książki uważałam ją za słabą, nudną i przegadaną.
Bardzo szwedzka, mocno osadzona w realiach Szwecji w latach 70-tych.
Sporo nawiązań do polityki, kultury, historii tego skandynawskiego kraju.
Relacja ojca z córką gdzieś się w tym zagubiła.
Ich życie opisywane przez córkę w dość beznamiętny sposób nie wywoływało emocji, przytłoczone szczegółami z codziennego życia: jedzeniem, pracą hartownika stali, rodzinnymi koligacjami, biedą, łazienką bez mydła i ręcznika, zapachem spoconych stóp ojca i zaschniętymi wymiocinami w kuchennym zlewie.
Ostatnie strony książki mnie urzekły.
Spojrzenie dorosłej córki na ojca, jej refleksje na jego temat, ich wzajemna miłość i dotkliwe poczucie straty - wzruszyło.
"...jestem mu wdzięczna za nieskomplikowaną...

książek: 202
Agnesto | 2019-01-14
Na półkach: Przeczytane

(...) CZŁOWIEK WIE CO MA, ALE NIE WIE, CO MOŻE STRACIĆ(...).
To powieść o dwóch samotnych orbitach. A dwójce kochających się ludzi, którzy w pewnym momencie zobaczyli się w świetle dziennym i to światło ukazało prawdę. Ojciec i dziecko, córka, która przy nim dorasta. Matka odeszła i zostawiła ich samemu sobie, sama założyła zaś nową rodzinę. Asa dorasta u boku ojca i jako dziecko nie odbiera całej prawdy, ani świata jaki jest wokół niej. Żywią się codziennie u dziadków, pożyczają od nich pieniądze, ojciec mami małą wesołym i radosnym życiem kupując jej różne drobne, niepotrzebne rzeczy. Asa nie widzi tragedii w jakiej się znajduje. Alkoholizmu ojca.
Jak się dorasta u boku ojca? U boku jej narzekać, butelek, potu? Jak się widzi codzienność będąc dzieckiem? Asa jest szczęśliwa, na swój sposób, Kocha ojca całym sercem, całą sobą. On jest jej światem i orbitą, on jest punktem odniesienia. Ale dziecko dorasta i ten świat już tak pięknie nie wygląda...

Temat trudny. Uczucia podczas...

książek: 639
Niezmienna | 2017-11-03
Przeczytana: 30 października 2017

Szczera, prawdziwa do bólu, miejscami okrutna i wstrząsająca historia Córki i Ojca.
Autorka bardzo umiejętnie oszczędza słowem.. i robi to w taki sposób, że czasem miałam ciarki na skórze. Wiesz, że Leif jest zapijaczonym śmierdzącym nieudacznikiem życiowym, bezwolnie poddającym się kolejom losu, ale czujesz jednocześnie jak bardzo kocha swoją Fisię. Nie usprawiedliwiasz go. Stajesz pomiędzy tymi uczuciami. Nie wiesz, w którą stronę pójść. Współczujesz mu, a jednocześnie chcesz nim mocno potrząsnąć i wykrzyczeć prosto w twarz "ogarnij się człowieku". Wiesz, że dla Dziewuszki ojciec jest całym światem.. do czasu. Potem rozumiesz jej niesmak i stanie z boku. Dla mnie głównym bohaterem tej powieści jest Leif. Asa próbuje rozliczyć się z nim, z życiem. Czy jej się to uda..? Przeczytajcie, bo warto.
Naprawdę niewiele potrzeba słów, by napisać coś tak cholernie dobrego.

zobacz kolejne z 377 
Przeczytaj także

Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
Powiązane treści
Szwecji portret własny

Szwecja zwykła się jawić jako kraina szczęścia, gdzie ludzie są tolerancyjni, a życie płynie wygodnie pośród przepięknych krajobrazów. O ile warunki przyrodnicze są niepodważalne, tak kwestie społeczne są wypadkową wielu różnych faktorów. Przekonała się o tym Åsa Linderborg, która w swojej debiutanckiej książce „Nikt mnie nie ma” ukazuje wstrząsający portret Szwecji przez pryzmat własnego dzieciństwa oraz relacji z ojcem.


więcej
więcej powiązanych treści
zgłoś błąd zgłoś błąd