Sport nie istnieje

Wydawnictwo: W.A.B.
5,68 (28 ocen i 2 opinie) Zobacz oceny
10
1
9
1
8
2
7
4
6
10
5
4
4
1
3
2
2
3
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788328037298
liczba stron
256
słowa kluczowe
sport
kategoria
literatura faktu
język
polski
dodała
Leena

Jak wielkie pieniądze zabijają sportową rywalizację Czym jest nowoczesny sport? Czy chodzi w nim o szlachetną rywalizację i bicie rekordów? A może stał się już wyłącznie biznesem? We wnikliwym i przystępnie napisanym eseju autorzy przyglądają się (głównie na przykładzie piłki nożnej) transformacji sportu w absurdalnie kosztowny spektakl. W takim ujęciu sport okazuje się częścią przemysłu...

Jak wielkie pieniądze zabijają sportową rywalizację

Czym jest nowoczesny sport? Czy chodzi w nim o szlachetną rywalizację i bicie rekordów? A może stał się już wyłącznie biznesem? We wnikliwym i przystępnie napisanym eseju autorzy przyglądają się (głównie na przykładzie piłki nożnej) transformacji sportu w absurdalnie kosztowny spektakl. W takim ujęciu sport okazuje się częścią przemysłu rozrywkowego, a zarazem soczewką skupiającą niemal wszystkie najważniejsze procesy współczesnego świata.

 

źródło opisu: bonito.pl

źródło okładki: bonito.pl

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Oficjalna recenzja
Zicocu książek: 1623

Komu sport przeszkadza?

Wydany w tym roku „Długi marsz w połowie meczu” wspominam bardzo ciepło: sport nieczęsto bywa jednym z centralnych punktów literatury poważnej, a zmieszanie futbolu amerykańskiego z wojną w powieści Bena Fountaina okazało się strzałem w dziesiątkę. Pisarz sporo miejsca poświęcił komercjalizacji wydarzeń sportowych, a temat wybitnie mnie zainteresował, dlatego też nie wahałem się przed sięgnięciem po „Sport nie istnieje”, esej autorstwa Jana Sowy i Krzysztofa Wolańskiego. Poważny błąd.

W końcowej części „Sport nie istnieje” autorzy zauważają, że książka nie jest przeznaczona do obiegu akademickiego, co pozwala im na znacznie swobodniejsze podejście do kwestii bibliograficznych i zastosowanie harwardzkiego systemu przypisów. Cóż, trudno mi się z tym spostrzeżeniem nie zgodzić, bo sam końcowe spisy lektur co najwyżej pobieżnie przeglądam – i to kiedy temat okaże się rzeczywiście fascynujący. Szkoda tylko, że Jan Sowa i Krzysztof Wolański nie tylko w kwestii szczegółów technicznych pozwolili sobie na tak wielką dowolność.

Nie trzeba być wybitnym znawcą historii myśli europejskiej, aby zauważyć, iż autorzy swój aparat krytyczny oparli o zdobycze materializmu dialektycznego i nie kryją się z przywiązaniem do ideałów współczesnej lewicy. Dlatego też pierwsze objawy elitaryzmu w „Sport nie istnieje” mnie zszokowały, a kolejne – bo te powtarzają się regularnie – napawały coraz większym obrzydzeniem. Esej pozwala na wiele, to fakt, ale złośliwe ataki w dehumanizowanych bez przerwy...

Wydany w tym roku „Długi marsz w połowie meczu” wspominam bardzo ciepło: sport nieczęsto bywa jednym z centralnych punktów literatury poważnej, a zmieszanie futbolu amerykańskiego z wojną w powieści Bena Fountaina okazało się strzałem w dziesiątkę. Pisarz sporo miejsca poświęcił komercjalizacji wydarzeń sportowych, a temat wybitnie mnie zainteresował, dlatego też nie wahałem się przed sięgnięciem po „Sport nie istnieje”, esej autorstwa Jana Sowy i Krzysztofa Wolańskiego. Poważny błąd.

W końcowej części „Sport nie istnieje” autorzy zauważają, że książka nie jest przeznaczona do obiegu akademickiego, co pozwala im na znacznie swobodniejsze podejście do kwestii bibliograficznych i zastosowanie harwardzkiego systemu przypisów. Cóż, trudno mi się z tym spostrzeżeniem nie zgodzić, bo sam końcowe spisy lektur co najwyżej pobieżnie przeglądam – i to kiedy temat okaże się rzeczywiście fascynujący. Szkoda tylko, że Jan Sowa i Krzysztof Wolański nie tylko w kwestii szczegółów technicznych pozwolili sobie na tak wielką dowolność.

Nie trzeba być wybitnym znawcą historii myśli europejskiej, aby zauważyć, iż autorzy swój aparat krytyczny oparli o zdobycze materializmu dialektycznego i nie kryją się z przywiązaniem do ideałów współczesnej lewicy. Dlatego też pierwsze objawy elitaryzmu w „Sport nie istnieje” mnie zszokowały, a kolejne – bo te powtarzają się regularnie – napawały coraz większym obrzydzeniem. Esej pozwala na wiele, to fakt, ale złośliwe ataki w dehumanizowanych bez przerwy miłośników sportu to fatalny sposób na wykorzystanie pisarskiej wolności. Początkowo autorzy lakonicznie sugerują, że z winy zaślepionych debordowskim spektaklem mas doszło do tajemniczych „zdarzeń 2016”, potem stawiają znak równości między kibicowaniem a całkowitym zanikiem zdolności krytycznych, szczególnie w dziedzinie polityki. Sami bez przerwy wypowiadają się z pozycji oświeconego pana: w pewnym momencie niby wykazują się odrobiną zdrowego rozsądku, bo wskazują, że „Dzisiaj lubimy myśleć o sobie jako o ludziach pozbawionych uprzedzeń i wolnych od szowinizmu dawnych czasów”, ale już kilka zdań potem pierwsza osoba liczby mnogiej zanika i „Ci [z poprzedniego cytatu] stanowią o wiele ciekawszą grupę, bo wcale nie są tak wolni od przesądów (...)”. Czasami autorzy zdobywają się na zaskakująco lotną – biorąc pod uwagę całość – ironię (świetne zdanie, w którym „słownik wyrazów obcych i zwrotów obcojęzycznych nie jest koniecznie przedmiotem fetyszystycznych kateksji”), lecz ogólny ton, w jakim utrzymane jest „Sport nie istnieje”, oburzy każdego czytelnika z choćby odrobiną empatii.

Czy treść eseju jest godnym zadośćuczynieniem za zmagania się z wyjątkowo nieprzyjemną formą? Odpowiedź jest banalnie prosta: nie. Na samym początku autorzy sugerują, że samo spostrzeżenie, iż sport stał się elementem świata komercyjnego to zwykły banał, oni natomiast skupią się na głębszym zarysowaniu tego problemu. I rzeczywiście, sporo miejsca poświęcają samemu procesowi komercjalizacji (tutaj, wbrew moim ogólnym odczuciom, muszę Sowę i Wolańskiego pochwalić, bo fragment o rozwoju transmisji sportowych czyta się świetnie), psychologicznym aspektom kibicowania, które do niej prowadzą, opisom historycznych i współczesnych reakcji na nią, Poza tym jednak przywołują fakty powszechnie znane (jak choćby ekonomiczne spustoszenie gospodarzy wielkich imprez sportowych) i niemal cały czas wracają do banału, który sami wypunktowali. Ich największą zasługą jest prawdopodobnie to, że próbują zapełnić niszę krytycznego podejścia do sportu, czyli podjęcie próby – niestety, nieudanej.

„Sport nie istnieje” zawiodło mnie strasznie, bo przed lekturą wierzyłem, że jestem dla niej idealnym odbiorcą. Myliłem się okrutnie, a przygoda z książką była dla mnie doświadczeniem bardzo bolesnym, dlatego też nie mogę jej polecić właściwie nikomu. To pełen złośliwości esej, w której treść przyćmiona zostaje przez nieprzyjemną formę.

Bartosz Szczyżański

pokaż więcej

Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
pokaż wszystkie
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (73)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 1424
almos | 2017-11-11
Przeczytana: 03 listopada 2017

Autorzy używają żargonu marksistowskiego do uzasadnienia mało odkrywczej tezy: współczesny sport nie jest już zdrową rywalizacją gdzie liczy się uczestnictwo, ale wielkim biznesem gdzie rządzi marketing i stopa zysku. Ta przegadana (250str!) i nudna książka, rodem z bezpowrotnie minionej epoki, jest kolejnym dowodem jak jałowy i poznawczo impotentny jest współczesny marksizm. Nie polecam.

Dwóch uczonych mężów przeprowadza analizę stanu współczesnego sportu wyczynowego. Główna teza książki nie jest zbyt oryginalna, oto sport jest obecnie wielkim biznesem gdzie liczą się pieniądze i zysk, odeszły w niebyt czasy czystej, dżentelmeńskiej rywalizacji. Wszystko to wyłożone językiem marksistowskim, czyli mamy wyrażenia typu: walka klas, alienacja klasy pracującej, akumulacja kapitału itp., które jakoś mało pasują do opisu sportu, raczej przypominają bezpowrotnie minioną epokę. Dlatego rzecz cała przypomina odgrzewany kotlet, ale mocno już niestrawny.

Typowy cytat ilustrujący wywody...

książek: 740
kasiarzyna | 2018-02-04
Na półkach: Przeczytane

nieczytalne

książek: 759
pomfrey | 2018-07-20
Przeczytana: 20 lipca 2018
książek: 30
notatnikkrytyczny | 2018-06-18
Na półkach: Przeczytane
książek: 180
Firo | 2018-05-04
Na półkach: Przeczytane
książek: 214
Bejneeett | 2018-03-21
Na półkach: Przeczytane, Serio serio
Przeczytana: 29 marca 2018
książek: 430
metner | 2018-03-14
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
książek: 1848
Matizz_2 | 2018-03-07
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 12 marca 2018
książek: 379
Leszczu | 2018-03-02
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
książek: 30
ArcziG | 2018-02-25
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 25 lutego 2018
zobacz kolejne z 63 
Przeczytaj także

Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
Inne książki autora
więcej książek tego autora
zgłoś błąd zgłoś błąd